26.04.09, 21:22
No jak to jest, że przez tydzień nosiliśmy młodą w chuście i było OK, a
dzisiaj wybraliśmy się na wydmy do Łeby i porażka. Młoda marudziła, ryczała,
tylko na rękach była zadowolona. Myśleliśmy że jej wieje. Jak przestało wiać,
to że jej za gorąco. Jak ją rozebraliśmy to od razu sprawdziliśmy pieluchę.
Nakarmiliśmy, napoiliśmy, przerzuciliśmy z brzucha na plecy (drugi raz w
życiu, nawet nie wiem jak to wiązanie wyszło... bo zamiast lustra wszędzie
piach). Oprotestowała chustę z każdej strony. A skubana noszona od 3 tygodnia
życia.
Foch?
Obserwuj wątek
    • carolinecat Re: Fochy 26.04.09, 21:30
      a ile fochmistrzyni ma teraz?
      • olik1980 Re: Fochy 26.04.09, 21:45
        Niecałe 5,5 miesiąca.
        • carolinecat Re: Fochy 26.04.09, 21:51
          może ma taki okres. moja też noszona od pierwszych tygodni, a jakoś tak po
          skończeniu 3 miesięcy się zbiesiła i nie chciała o chuście słyszeć. trwało to
          zaledwie kilka dni. z tego co wiem, dzieciaki miewają takie "nie-chustowe" momenty.
          • olik1980 Re: Fochy 26.04.09, 22:15
            Mam nadzieję że jej przejdzie. jeszcze wczoraj śmigaliśmy z nią po sklepach i
            było gites.
            • 80misia Re: Fochy 27.04.09, 12:48
              Nie przejmuj się - moja Karola też tak miała jak skończyła 5
              miesięcy. Może to po prostu kolejny skok rozwojowy. Teraz ma 6,5 m-
              ca i nosimy się godzinami, choć to już 8 kilo. Marudzi tylko jak
              jest głodna albo chce pić. Rozumiem twój stres doskonale, bo jak
              moja oprotestowała chustę, to ludzie wokół wzdychali tylko jak ja ją
              męczę, duszę i tak dalej - a potrafiła nieźle wrzeczszeć:)
              • carolinecat Re: Fochy 27.04.09, 19:31
                oj misia, skąd my to znamy. bo jak dzieć płacze w chuście to NA PEWNO dlatego,
                że go matka w tej szmacie dusi.
    • olik1980 Znowu ;( 28.04.09, 18:53
      Cały spacer wyła. Jak ją w knajpie wyjęłam to Luz. W samochodzie w foteliku
      wycie... Przeszłam z nią przez próg domu Luz.
      Może ona ma faktycznie jakiś skok rozwojowy albo za dużo bodźców jej dostarczam
      jak jesteśmy poza domem?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka