Dodaj do ulubionych

zebrzace rumunki..

20.07.09, 20:54
wlasnie tak skojazylem....
codziennie widze stada zebrzacych rumunek. chyba cale zastepy w belrinie juz
sa... i coagle naplywaja nowe. polowa ma dzieci. jakos nie zwracalem na to
uwagi, ale... one nosza je w chustach. I tak sobie dzis popatrzylem co to za
chusty....wierzcie mi.-.na pewno zadna nie kosztowala 300 PLN :) wiekszosc to
kawalki zwyklego materialu...bez testow i atestow i gwarancji firmowych..a
dzeici siedza sobie cicho i patrza z nich na swiat...

mysle sobie tak, ze noszenie w chustach stalo sie modne... ale chyba niewiele
mam byloby w stanie zrobic chuste czy nosidelko samodzielnie... bo byloby bez
atestow :))))
Obserwuj wątek
    • abepe Re: zebrzace rumunki.. 20.07.09, 21:06
      Ale w jakich chustach? Raczej nie w długich, prawda? Dawno temu
      widziałam Rumunkę z dzieckiem na biodrze, teraz tylko z nosidełkami -
      zwisami.
      Ja też nosiłam kilka razy w czymś, co od biedy można uznać za
      seledang a było chustą z India Shopu:) Fajowsko było, bo korzystałam
      z tego wynalazku szukając materiałów wykończeniowych do mieszkania.
      Super wyglądaliśmy w szmacie z grubym frędzlastym węzłem na plecach
      między ekskluzywnymi kafelkami:)
      • camel_3d Re: zebrzace rumunki.. 21.07.09, 07:53
        abepe napisała:

        > Ale w jakich chustach? Raczej nie w długich, prawda?

        nie...i wylada na zwykle cos przewiazane na ramieniu... jezu tylko nei pytaj o
        rodzaj materaialu. Mysle, ze nei znaja dlugich chust, alebo po prostu nie
        uzywaja ich. Zarowno niemowlaki, jak i strsze sa noszone w zwyklym kawalku
        szmatki przeowaizanej na ramieniu..faktycznei dzieci siedza na biodrze.
        • abepe Re: zebrzace rumunki.. 21.07.09, 09:50
          camel_3d napisał:

          > abepe napisała:
          >
          > > Ale w jakich chustach? Raczej nie w długich, prawda?
          >
          > nie...i wylada na zwykle cos przewiazane na ramieniu... jezu tylko
          nei pytaj o
          > rodzaj materaialu. Mysle, ze nei znaja dlugich chust, alebo po
          prostu nie
          > uzywaja ich. Zarowno niemowlaki, jak i strsze sa noszone w
          zwyklym kawalku
          > szmatki przeowaizanej na ramieniu..faktycznei dzieci siedza na
          biodrze.

          Właśnie dlatego pytałam. Chusta długa najwygodniejsza jest firmowa,
          inne - spokojnie moga być z obojętnie czego. Jak pisałam - nosiłam
          dziecko w chuście z Inia Shopu na biodrze właśnie.

          Rozumiem, że Twój wątek powstał jako bunt przeciwko kupowaniu
          drogich chust za 300 zł:)) Przyznam, że ja bym za 300 chusty nie
          kupiła. Każda z moich chust kosztowała poniżej 150 - dwie używane,
          jedna przeceniona przez producenta z powodu przebarwień.
          Wózek także miałam z niższej półki cenowej.
          • camel_3d Re: zebrzace rumunki.. 21.07.09, 11:54

            > Rozumiem, że Twój wątek powstał jako bunt przeciwko kupowaniu
            > drogich chust za 300 zł:))


            moze nie tyle z buntu ile z opinii, ze mozna i taniej. :))))
            • abepe Re: zebrzace rumunki.. 21.07.09, 12:52
              camel_3d napisał:

              >
              > > Rozumiem, że Twój wątek powstał jako bunt przeciwko kupowaniu
              > > drogich chust za 300 zł:))
              >
              >
              > moze nie tyle z buntu ile z opinii, ze mozna i taniej. :))))

              Aaaaaa, nie śledzę ostatnio tak dokładnie forum, żeby zauważyć ciąg
              na drożyznę. Jest taki?
              Gdy zaczynałam chustować dwa lata temu wybór dla przeciętnej mamy
              był taki - nati lub hoppediz. Można było się zmieścić w 200 zł.
              Bardziej zaradne finansowo:) kupowały vatanai, sprowadzały didimosy.
              Dopiero pojawiły się girasole i storche. Gdy widzę wszystkie te
              chusty, które są w obrocie teraz, cieszę się, że za moich czasów
              było ich mniej:))
              • camel_3d Re: zebrzace rumunki.. 21.07.09, 14:40

                > Aaaaaa, nie śledzę ostatnio tak dokładnie forum, żeby zauważyć ciąg
                > na drożyznę. Jest taki?


                mysle, ze to tak jak z zabawkami edukacyjnmi fisher price.. jak dzieco ma inne
                to na pewno glupie bedzie :)))) albo sie otruje, albo zabije..


                • abepe Re: zebrzace rumunki.. 21.07.09, 16:25
                  camel_3d napisał:

                  >
                  > > Aaaaaa, nie śledzę ostatnio tak dokładnie forum, żeby zauważyć
                  ciąg
                  > > na drożyznę. Jest taki?
                  >
                  >
                  > mysle, ze to tak jak z zabawkami edukacyjnmi fisher price.. jak
                  dzieco ma inne
                  > to na pewno glupie bedzie :)))) albo sie otruje, albo zabije..
                  >
                  >
                  Tu się mylisz, chustomama (oraz chustotata) z zasady powinna mieć
                  podejście ekologiczne i kupować klocki drewniane:))
            • mamka_klamka Re: zebrzace rumunki.. 21.07.09, 14:27
              > moze nie tyle z buntu ile z opinii, ze mozna i taniej. :))))

              Oczywiście. Można chodzić w plastikowych butach, jeździć
              dwudziestoletnim maluchem, jeść produkty seropodobne itp. Ale jeśli
              ktoś ma pieniądze, żeby sobie ułatwiać i umilać życie, to nie
              rozumiem dlaczego miałby tego nie robić.
              • camel_3d Re: zebrzace rumunki.. 21.07.09, 14:42
                no toc przecie godom... jak kogos stac to super, ale jak kogos nei stac po co
                jeszcze wmawiac, ze inaczej si enie da.. da sie. Wiesz ..jedne kupuja dziecku
                drewnaine klocki, a inne klocki percepcyjne :)))

    • agamamaani Re: zebrzace rumunki.. 20.07.09, 21:08
      ja pierwsze dziecko swoje nosiłam w szaliku - zupełnie bez atestów.. jednak
      drugie nosiłam w chustach z atestami
      dlaczego?
      dlatego bo w "atestowanych"
      - wygodniej - skośnokrzyżowa struktura materiału robi swoje
      - czułam się bezpieczniej - nie musiałam co chwilę oglądac czy aby na pewno nic
      mi się nie popruje czy podrze
      -miałam pewność, że moje dziecko nie zjada żadnej chemii

      do tego dodam.. że trochę inną mam świadomość własnego macierzyństwa niż
      żebrząca rumunka - nie wykorzystuję swoich dzieci do celów zarobkowych :(
      a i jeszcze...........skoro mogę wykorzystywać nowoczesną technologię (
      wysokogatunkowa przędza, badanie wytrzymałości tkanin, wysokojakościowe
      barwniki, technika wiązań opracowana przez doradców)

      ja przynajmniej mam pewność, że nie robię dziecku krzywdy.. nie wiem czy one się
      nad tym zastanawiają...
    • kazia4 Re: zebrzace rumunki.. 20.07.09, 21:13
      i co z tego???
      jak kogoś stać to może i 800 zł wydać
      nie rozumiem Twojego żalu, chciałbyś decydować na co ktoś wydaje swoje pieniądze?
      podaj jeszcze parę faktów - że te dzieci brudne, więc po co mamy myć swoje, że od słońca nie zasłonięte, że w średniej jakości (oględnie mówiąc...) ubrankach...

      w sumie powinieneś jak najszybciej wyrzucić fotelik samochodowy, bo to szpanerstwo i tyle:P

      nota bene: skojarzyć
      • camel_3d Re: zebrzace rumunki.. 21.07.09, 07:55
        kazia4 napisała:

        > i co z tego???

        no ni "NICO".

        to bylo odnosnie watku o drogich chustach. Jakas mama nie mogla sobie pozwolic
        na droga tylko jakas za 50 PLN, ktora od razu zostala nazwana kiczem, tandeta
        bez atestow itd.
    • gdulaw Re: zebrzace rumunki.. 20.07.09, 21:23
      Kolejna prowokacja?
    • morepig Re: zebrzace rumunki.. 20.07.09, 21:29
      e tam. zawiazac na biodro to nei problem w byle czym, vide-
      najlatwiej uszyc samemu kolkowa- byle co, byle jak a i tak w miare
      wygodnie jest,.

      mnie przerazaja za to rumunki z wisiadlami :D
      • marjanka_boss Re: zebrzace rumunki.. 20.07.09, 21:46
        Cytatmnie przerazaja za to rumunki z wisiadlami :D

        Andrzej mówił, że w Nigerii coraz więcej wisiadeł. :|

        m.
        • camel_3d Re: zebrzace rumunki.. 21.07.09, 07:56

          > Andrzej mówił, że w Nigerii coraz więcej wisiadeł. :|


          no bo taka moda...:)
    • budzik11 Re: zebrzace rumunki.. 21.07.09, 08:33
      camel_3d napisał:

      > wlasnie tak skojazylem....
      > codziennie widze stada zebrzacych rumunek.

      Rumunek.

      one nosza je w chustach. I tak sobie dzis popatrzylem co to za
      > chusty....wierzcie mi.-.na pewno zadna nie kosztowala 300 PLN :)

      no i? Żadna z moich chust też nie kosztowała 300. nawet nie 200.

      wiekszosc to
      > kawalki zwyklego materialu...bez testow i atestow i gwarancji firmowych..a
      > dzeici siedza sobie cicho i patrza z nich na swiat...

      Większość tradycyjnych, etnicznych chust nie ma żadnych testów i atestów. Nadal
      nie rozumiem, o co kaman?

      >
      > mysle sobie tak, ze noszenie w chustach stalo sie modne... ale chyba niewiele
      > mam byloby w stanie zrobic chuste czy nosidelko samodzielnie... bo byloby bez
      > atestow :))))

      Jazda samochodem też jest bardzo... popularna ("modna") to akurat złe słowo ;-),
      a tez niewiele osób byłoby w stanie zrobić sobie samochód.
      Poza tym zdziwiłbyś się, ile osób nosi w samoróbkach, ile od nich zaczynało
      swoją przygodę z noszeniem.
      A tak poza wszystkim - widziałam jakąś żebrzącą kobietę z dzieckiem w chuście
      raz. Nie wiem, co to był za materiał, opierał sie pani o szyję, dziecko wisiało
      na tym mając zrolowaną chustę pod kolankami (TYLKO pod kolankami) a mama
      podtrzymywała je pod plecami jedną ręką. Wisiało jak na temblaku. Za nic nie
      chciałabym tak nosić.
      Poza tym, co by to było, jakby żebraczka nosiła w jakiejś drogiej chuście z
      atestami?? (dla postronnych nie ma znaczenia, i tak dla nich chusty to
      "ręczniki", "firanki", "narzuty" itp. i do głowy by im nie przyszło ile dobra
      chusta może kosztować, ale gdyby trafiło na takiego Camela - to pewnie by
      wysmażył posta o Rumunce w chuśćie za kilkaset €.
      A i jeszcze jedno - jak czasem widzę instrukcje od tych drogich chust, z
      atestami, "profesjonalnych", w których dzieciaki zwisaja smętnie przodem do
      świata, to mi się słabo robi i też nigdy bym tak nie chciała nosić.
      I na koniec: nosiłam jakiś czas syna we flanelowej samoróbce, nawet nie zszytej
      jak pouch, a po prostu zawiązanej na supeł (na inne wiązanie nie starczyło
      materiału). Dało radę, ale jednak wolę chustę "firmową" i wcale nie chodzi o
      żadne atesty, a o wygodę po prostu, o komfort noszenia.
      • camel_3d Re: zebrzace rumunki.. 21.07.09, 14:49

        > ale jednak wolę chustę "firmową" i wcale nie chodzi o
        > żadne atesty, a o wygodę po prostu, o komfort noszenia.


        mysle, ze tu duza role odgrywa psychologia....
        dzis spotkalem sie z kumpelka, ktora nosi swoja corke 7 miesiecy juz w lnianej,
        wlasnej roboty chuscie. I wiesz co..komfort noszenia jest taki sam...kompletnei
        nie widzialem i nie poczulem roznicy.
        • ciociacesia no jak ty tylko na krótkie spacery to 21.07.09, 16:27
          i pewnie roznicy nie czyc, ale jak ktos robi kilometry z dzieckiem to wierz mi
          roznica jest.
          • camel_3d Re: no jak ty tylko na krótkie spacery to 21.07.09, 17:07
            a ja myslalem, ze tro o wiazanie sie rozchodzi.

            z moja chusta tez 2 godzin juz nie przelaze...a peruwianska :))))
            • ciociacesia a ja z moja nawet i 3 21.07.09, 17:26
              a polska. sa roznice i subtelnosci w zaleznosci od materiału i rodzaju tkania.
              skosnokrzyzowy material trudniej zle zawiazac - znaczy nawet jak wiazanie
              idealne nie jest to niesie sie lepiej niz w dobrym wiazaniu w zwyklej flaneli. i
              wezeł mniejszy wychodzi. i dociagac trzeba zadziej i dziecko wysypki nie
              dostanie i sraczki od uzyych barwników
        • agata-gryfino Re: zebrzace rumunki.. 22.07.09, 21:20
          camel_3d napisał:


          > wlasnej roboty chuscie. I wiesz co..komfort noszenia jest taki
          sam...kompletnei
          > nie widzialem i nie poczulem roznicy.
          >
          > Faceci na ogół widza i czuja duzo mniej.
    • ciociacesia ja w potrzebie 21.07.09, 13:41
      nosiłam i w arafatce i w szaliku, ale chusta jest po prostu wygodniejsza
      • camel_3d Re: ja w potrzebie 21.07.09, 14:45
        > nosiłam i w arafatce i w szaliku, ale chusta jest po prostu >wygodniejsza


        koleznka ma chuste zrobina z materialu na zaslone... koszt..jakies 30 PLN :)
        dziec jest zadowolony, juz 7 miesiac sie tak nosza.. maja 4 czy 5 wlasnorobek...
        jakiies miekke lniane.. i sa bardzo fajne..
        • ciociacesia jak sie nie ma co sie lubi 21.07.09, 16:25
          to sie lubi co sie ma
          skoro ta zasłona taka dobra to na co im az 5 sztuk?
          ja tam mam jedna chuste i jednego majtaja i wiecej mi nie trzeba
          ciekawam czy kolezanka twoja próbowała chusty skosnokrzyzowej i czy odczułaby
          roznice
          dla mnie szczytem była chusta jedwabna za 700zl. piekna jest i chyba najdrozsza
          ze wszystkich
          • camel_3d Re: jak sie nie ma co sie lubi 21.07.09, 16:32
            ciociacesia napisała:

            > to sie lubi co sie ma
            > skoro ta zasłona taka dobra to na co im az 5 sztuk?


            w roznych kolorach :)
            • agamamaani Re: jak sie nie ma co sie lubi 21.07.09, 16:52
              ja kiedyś liczyłam ile kosztuje uszycie samoróbki ( i wierz nie jest to 30 zł bo
              koszt materiału dobrego to ok 15 zł za metr ( z 5 metrów możesz uszyc dwie
              chusty po szerokości- przy założeniu, że bela ma 180 cm szerokości)
              koszt to ok 40 zł (mniej ale dodaję nici i swój czas) jak nie umiem szyć to
              oddaję do krawcowej, która za uszycie weźmie ok 30 zł ( podłożenie spodni w
              Warszawie to 20 zł więc za chuste pewnie weźmie więcej)
              razem ok 70 zł plus czas.
              30 zł niemożliwym jest. chba, że w lumpeksie kupowała tkaniny, ale i wtedy
              wyjdzie ciut drożej za metry i kilogramy tkaniny.

              camelu, jeżeli koleżanka wydała na 5 chust po 30 zł ( nawet przy takim
              założeniu) to spokojnie mmogłaby sobie zkupić jedną tkaną skośnokrzyżowo. .a
              komfort noszenia naprawdę jest inny.. uwierz ... kup sobie 5 metrów surówki
              bawełnianej i idź na spacer ;)
              • camel_3d Re: jak sie nie ma co sie lubi 21.07.09, 17:06
                moze i by mogla, ale miala by jedna...tkana skosno krzyzowa...cokolwiek by to
                nie znaczylo.. a tak ma 5 i tez jest zadowolona:)
                • roneczka Re: jak sie nie ma co sie lubi 25.07.09, 22:30
                  camel_3d napisał:

                  > moze i by mogla, ale miala by jedna...tkana skosno
                  krzyzowa...cokolwiek by to
                  > nie znaczylo.. a tak ma 5 i tez jest zadowolona:)

                  Podejrzewam, że ta Rumunka, z dzieckiem przewiązanym szmatą na
                  biodrze też była bardzo zadowolona, bo ręce wolne i nie oderwą się od
                  tułowia;-) Dziecko nie zginie w tłumie, nie wpadnie pod samochód, nie
                  ukradną go Biali....
                  W cokolwiek zamotane jest jej dzieciątko, to i tak babeczce jest
                  duużo lżej niżby miała tachać na rękach - to każda z nas wie.
                  No i w końcu nie bez powodu to forum nazywa sie Kawałek szmaty - ...

                  Jak to ktoś tu już na forum jakaś mama pisała, że z pełną satysfakcją
                  nosiła dziecko w samoróbce, aż pewnego razu miała okazję ponosić w
                  skośnokrzyżowej. Zupełnie inna bajka:-)))
                  Gdyby nie miała porównania długo by jeszcze ponosiła w swojej
                  bawełnianej samoróbce:-)))
                  Pozdrawiam
          • kammik Re: jak sie nie ma co sie lubi 21.07.09, 17:21
            Są jeszcze jedwabno-kaszmirowe, chyba droższe trochę ;)
            • ciociacesia ostatnio na bazarku chustowym były słowiki 21.07.09, 17:29
              cudo za 700czy 800 zl poszło
              bałabym sie w tym chyba nosic bo ja mam swobodne podejcie do plam i zniszczen :)
              • kammik Re: ostatnio na bazarku chustowym były słowiki 21.07.09, 17:46
                Słowiki piękne, ech. Ja mam swobodne podejście do szmat, to i plama by mi była
                niestraszna :)
                • ciociacesia jakby mnie było sta na taka chuste 21.07.09, 18:37
                  to moze bym inaczej patrzyła, ale ja na zwykła nati musiałam ciułac i
                  przekonywac meza ze jest to wydatek niezbedny i ze musimy go wciasnac w nasz
                  ciasny budzet
                  • ankaanka Re: jakby mnie było sta na taka chuste 28.07.09, 20:37
                    a mi się dzis rumunka z zainteresowaniem przyglądała i uśmiechała jak szłam z
                    młodą zamotaną. I ja zerknęłam w czym ona swoją córkę nosi. W zwykłym szaliku
                    zawiązanym na biodrze ;]
                    • guruburu BTW 28.07.09, 22:04
                      Czesto owe żebrzące nie pracuja ze swoimi dziecmi, bo gdyby mialy swoje przy
                      sobie to by mogly zwiac. Dlatego maja cudze a ichnie zebrza z inna kobieta...
                      Taka rzeczywistosc swiata rzebraczego kontrolowanego przez rozne mafie np.
                      albanska czy moldawska...
    • minka.b Re: zebrzace rumunki.. 29.07.09, 01:08
      Ja mam samoróbkę i jestem z niej bardzo zadowolona, koszt całości to
      coś koło 45 złotych było plus własna praca. Chusta kółkowa lniana.
      Nosi się świetnie. Testy wytrzymałości przeszła ;) Mój brat z niej
      zrobił hamak i wytrzymała, więc skoro 70kg dało radę to i 10
      spokojnie ponoszę. A na atestowaną za 150-200 złotych poprostu mnie
      nie stać, więc noszę w tym co mam :)
    • gos85 Re: zebrzace rumunki.. 29.07.09, 18:37
      .a
      > dzeici siedza sobie cicho i patrza z nich na swiat...

      te dzieci takie spokojne bo dostają aviomarin na sen...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka