Dodaj do ulubionych

Chustooporna, pomocy.

23.08.09, 13:21
Witam serdecznie. Mam na imię Ania, a moja córcia Tusia (Anastazja). Piszę od
razu z problemem:

Córcia ma 2,5 miesiąca. Kiedy skończyła miesiąc kupiłam jej chustę bebelulu
model lulu. Przez chwilę była super(mała szybko w niej zasypiała), później
córcia zrobiła się ciekawska i nie chciała się nosić w tej chuście. Za namową
koleżanek z forum rówieśniczego kupiłam chustę tkaną, wiązaną, też bebelulu,
model rapalu. Z początku bałam się, że nie będę umiała wiązać, ale to okazało
się dla mnie banalne i nie sprawia mi problemu. Puki co umiem wiązać "kołyskę,
podwójny krzyż i kieszonkę". Koleżanka, która używa chusty od dawna
stwierdziła, że wiąże je dobrze. Problem tkwi w córci. Za nic nie chce w
chuście przebywać. Pierwsza próba "podwójny krzyż" była w świetnym humorze,
niedługo po jedzieniu, na świeżym powietrzu. W momencie kiedy znalazła się w
chuście zaczął się krzyk. dla próby włożyłam ją odwrotnie czyli przodem do
świata i lekko podtrzymywałam. To jej pasowało. Po paru minutach spaceru
zasnęła. Później przeczytałam, że nie wolno dziecka tak nosić. Dzisiaj
zrobiłam drugą próbę. Zawiązałam kieszonkę i godzinę walczyłam z córcią,
głaskałam, mówiłam, spacerowała, nawet tańczyłam (uwielbia żeby z nią na
rękach tańczyć). Krzyków nie było końca, więc włożyłam młodą do łóżeczka, ze
zmęczenia od razu usnęła. Młoda w ogóle nie lubi już być nawet noszona na
rękach w innej pozycji niż przodem do świata. Może jednak jest jakieś wiązanie
to umożliwiające? Nie chcę tak łatwo rezygnować z chusty, bo moja Tusieńka
jest bardzo wymagającym uwagi dzieckiem i chusta to było by niezłe wyjście dla
nas. Pomóżcie specjalistki!
Obserwuj wątek
    • smiecha20 Re: Chustooporna, pomocy. 23.08.09, 15:41
      Aniu,
      prawdopodobnie Tusia przechodzi obecnie dość charakterystyczny okres buntu dla
      wieku ok 3miesiące,w tym wieku dzieci często się buntują przeciwko
      wózkowi/chuście/noszeniu/karmieniu itp
      tylko spokój i będzie dobrze:)
      jak córka się buntuje - nie zmuszaj jej, spróbuj 15minut i jak dalej jest bunt
      to odłóż chustę na kilka dni i za te kilka dni spróbuj ponownie,
      może jak córcia taka ciekawska spróbuj wiązania na biodrze?
      np takiego:
      www.chustomania.pl/online/chustomania/CiS-web2_chust.nsf/Inhalt/siodelko_z_petelka
      - od urodzenia można je stosować,
      przodem do świata w chuście się nie nosi, gdyż wymusza to dla dziecka
      nienaturalną pozycję i nie podtrzymuje kręgosłupa, nawet na rękach przodem do
      świata można nosić tylko w określonej pozycji "jak w fotelu takiej jak tu:
      www.edziecko.pl/pierwszy_rok/1,79409,1326219.html
      skąd jesteś? moe byś się wybrała na jakieś chustowe spotkanie? na pewno
      najlepiej uzyskać wsparcie "na żywo",
      i nie zniechęcaj się - mój synuś noszony od 6tyg też pewnym momencie miał okres
      buntu i się wyrywał z chusty - przeszło! a w tej chwili słodko sobie śpi w
      kółkowej - ma niecałe 7miesięcy...
      pozdrawiam i sukcesów życzę :D
      • emi.la Re: Chustooporna, pomocy. 31.08.09, 10:40
        Pamiętam jak było u nas, dała się nosić dopiero od 4tego m-ca, wcześniej był
        ryk. Teraz to uwielbia, chociaż przy zakładaniu potrafi się niecierpliwić ;)
    • michalkowa1 Re: Chustooporna, pomocy. 31.08.09, 10:50
      U mojej córci, która uwielbiała być noszona w chuście od pierwszych dni życia, w
      wieku 2,5 miesiąca też zaczął się bunt. Dało się ją nosić, ale wierciła się i
      trzeba ją było sporo kołysać, żeby się uspokoiła. 2,5-3 miesiące to trudny wiek
      dla dziecka. Zaczyna sporo widzieć, dociera do niego sporo bodźców i robi się
      nadwrażliwe. Ten etap mija, nie martw się. Przodem do świata bym jej nie
      przyzwyczajała, to masakra ortopedyczna.
    • edytadk Re: Chustooporna, pomocy. 01.09.09, 09:44
      > Nie chcę tak łatwo rezygnować z chusty,

      I nie rezygnuj, bo wiele stracicie obie! Moja bratowa zaczęła nosić w chuście córeczkę w okolicach 4 miesiąca życia. Bunt był straszny. Dodam, że dziewczę od urodzenia niemal noszone było na rękach przodem do świata. Bratowa powoli przyzwyczajała córeczkę wkładając ją każdego dnia na ciut dłużej, spacerując z nią, zagadując, itp. Oczywiście żadnego noszenia w chuście przodem do świata! Po jakichś dwóch-trzech tygodniach dziewczęciu odmieniło się na dobre i teraz siedzi w chuście cichutko i z uśmiechem na buzi zerka sobie na boki (o ile nie śpi:-)). A bratowa, która w czasie ciąży zarzekała się, że żadne chusty w rachubę nie wchodzą, jest szczęśliwa, że dała mi się namówić na spróbowanie i coraz częściej rezygnuje z wózka na rzecz chusty:-).

      Mój synek zachustowany w okolicach również 4 miesiąca polubił to od razu, ale my praktycznie nigdy nie nosiliśmy go na rękach przodem do świata. Teoria mocno naciągana, ale może coś w tym jest?:-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka