villemo86
23.08.09, 13:21
Witam serdecznie. Mam na imię Ania, a moja córcia Tusia (Anastazja). Piszę od
razu z problemem:
Córcia ma 2,5 miesiąca. Kiedy skończyła miesiąc kupiłam jej chustę bebelulu
model lulu. Przez chwilę była super(mała szybko w niej zasypiała), później
córcia zrobiła się ciekawska i nie chciała się nosić w tej chuście. Za namową
koleżanek z forum rówieśniczego kupiłam chustę tkaną, wiązaną, też bebelulu,
model rapalu. Z początku bałam się, że nie będę umiała wiązać, ale to okazało
się dla mnie banalne i nie sprawia mi problemu. Puki co umiem wiązać "kołyskę,
podwójny krzyż i kieszonkę". Koleżanka, która używa chusty od dawna
stwierdziła, że wiąże je dobrze. Problem tkwi w córci. Za nic nie chce w
chuście przebywać. Pierwsza próba "podwójny krzyż" była w świetnym humorze,
niedługo po jedzieniu, na świeżym powietrzu. W momencie kiedy znalazła się w
chuście zaczął się krzyk. dla próby włożyłam ją odwrotnie czyli przodem do
świata i lekko podtrzymywałam. To jej pasowało. Po paru minutach spaceru
zasnęła. Później przeczytałam, że nie wolno dziecka tak nosić. Dzisiaj
zrobiłam drugą próbę. Zawiązałam kieszonkę i godzinę walczyłam z córcią,
głaskałam, mówiłam, spacerowała, nawet tańczyłam (uwielbia żeby z nią na
rękach tańczyć). Krzyków nie było końca, więc włożyłam młodą do łóżeczka, ze
zmęczenia od razu usnęła. Młoda w ogóle nie lubi już być nawet noszona na
rękach w innej pozycji niż przodem do świata. Może jednak jest jakieś wiązanie
to umożliwiające? Nie chcę tak łatwo rezygnować z chusty, bo moja Tusieńka
jest bardzo wymagającym uwagi dzieckiem i chusta to było by niezłe wyjście dla
nas. Pomóżcie specjalistki!