kanuk
05.06.04, 17:45
ja wlaze przez okno w piwnicy. inaczej sie nie daje.
CZESKA KO?YSANKA
VIKTOR DYK
?pij s?odko, moje dzieci?,
?pi kraj jak si?gn?? okiem!
?pij s?odko, nim si? zbudzisz
w tym jego ?nie g??bokim.
Spij s?odko, moje dzieci?,
?pi kraj jak si?gn?? okiem!
?pij, ?eby szybko rosn??
i cierpie? jak najwcze?niej.
Spij, nie otwieraj oczu,
nie czekaj tkliwych pie?ni.
Dzi? ci? usypia ojciec,
on nie zna tkliwych pie?ni.
Z dziewi?tej-dziesi?tej r?ki
idee szko?a ci wszczepi,
w starzyzn? ci? w ?wiat wystroj?
twoi piastuni ?lepi.
Z dziewi?tej - dziesi?tej r?ki
idee ?ycie ci wszczepi!
Brn?? b?dziesz przez wertepy,
cho? ?wiat idzie drog? g?adk?.
Co inni dawno rozgry?li,
dla ciebie b?dzie zagadk?.
Brn?? b?dziesz przez wertepy,
cho? ?wiat idzie drog? g?adk?.
Nie daj si? ukrzy?owa?
w?tpliwo?ciom bez liku,
czcij raczej autorytety
tych, co s? na ?wieczniku.
Niszcz cudze autorytety,
wznie? w?asny na ich ?mietniku.
I nie wal nigdy g?ow?
w marno?ci ?cian? g?uch?.
G?o?, je?li chcesz zwyci??y?,
has?a, co pieszcz? ucho!
Patrz, ojciec rozbi? g?ow?! -
powtarzaj sobie w duchu.
Idee z dziesi?tej r?ki
dzieciom twym szko?a wszczepi,
w starzyzn? je w ?wiat wystroj?
nasi piastuni ?lepi.
Spij s?odko moje dzieci?!
To? w Czechach spa? najlepiej.
Prze?o?y? Józef Waczków