krokodrozwodu34
30.08.14, 23:35
Witam. Mam 34 lata, żonę, dwoje dzieci, mamy pracę, można powiedzieć sielanka. Niestety jeśli chodzi o łóżko to ciągle boli głowa jest zmęczona generalnie seks 2 razy na miesiąc to wypas niestety mój poziom testosteronu powoduje głód nie do zniesienia. Doszło do tego iż na szóstą rocznicę ślubu zafundowałem nam oddzielną sypialnię tzn. śpię w salonie. Nie pomagają prośby, groźby, próby rozmowy nawet zagroziłem wyprowadzką no to usłyszałem że próbuję ją szantażować skutek żaden. Postawiłem sprawę jasno jeżeli nic się nie zmieni to odchodzę niestety nie umiem żyć bez seksu. W środku już jestem wypalony znerwicowany nawet pogadać nie ma z kim. Gdybym wiedział wcześniej że moja żona okaże się modliszką nie wiązał bym się z taką kobietą mimo tego że ją kocham ale to ponad moje siły. Czasami czytam w sieci o kobietach których mężowie nie chcą się z nimi kochać to aż mnie skręca coś w środku. Coś we mnie wyje w środku przyjdź do mnie. Często się zastanawiam czy jeszcze kiedyś odnajdę taką kobietę która będzie chciała się ze mną kochać, po prostu kochać bez patrzenia na zegarek bez czekania kiedy wreszcie skończy na to że będzie to moja żona już nie liczę. Tylko strasznie mi dzieci szkoda ale one też czują jaka jest atmosfera w domu może tak będzie lepiej. Jestem z okolic Jarosławia może jakaś kobieta jest w takiej samej sytuacji może chciała by o tym pogadać. Wiem że za chwilę dostanę takie odpowiedzi aż mi w pięty pójdzie ale niestety próbowałem wszystkiego, jeżeli dwoje ludzi nie może się dogadać to po co marnować życie i zdrowie. Jeśli ktoś ma ochotę to możemy pogadać.