men_
24.05.02, 09:50
Wspólne imprezy. Tutaj alkohol ma swoje prawa – po kilku drinkach każdemu
rozwiązują się języki i… ręce. W obecności kolegów o żadnym nawet całowaniu
mowy być nie może, ale zawsze jest taniec. Istnieje bardzo mocny związek
pomiędzy ludzkimi zachowaniami seksualnymi a tańcem. Sprawdzonym sposobem
naszych babć na wypróbowanie zgodności w seksie było przyjęcie zaproszenia
partnera do tańca – być może stąd tak ogromna popularność bilecików.
Taniec jest zarówno „testerem” partnerów jak i może stanowić doskonałą grę
wstępną. A jeżeli do samego stusunku KOLEŻEŃSKIEGO nie dojdzie, to dla zabicia
wyrzutów sumienia zawsze można stwierdzić, że w końcu nic zdrożnego się nie
robiło. Bo to były tylko figury w tańcu a nie pozycje seksualne.