survey06
14.05.05, 12:20
Ciezka codzienna praca expate'ow, to jedna strona medalu. Ale bywaja tez i
chwile wytchnienia i relaksu. Do takich przyjemnych momentow z zycia, czesto
sie wraca we wspomnieniach. Potrafia one przytloczyc skutecznie te wszystkie
zadry i chwile trudne. Do jedenj z wiekszych atrakcji Bliskiego Wschodu i
generalnie swiata arabskiego nalezy "taniec brzucha". Ciekawe czy polscy
expates maja cos do powiedzenia w tym temacie? Jakies wspomnienia, wrazenia?
Pierwszy raz obejrzalem taki taniec w Kairze. Bylem nim autentycznie
zauroczony. A powszechny entuzjazm meskiej publicznosci jaki towarzyszyl
tancerce w trakcie tanca i po jego zakonczeniu przerosl moje wszelkie
wyobrazenia o statecznosci i braku okazywania spontanicznego zadowolenia
przez arabow.