Dodaj do ulubionych

Sny natarczywe... albo dziwne

06.02.06, 21:44
Zbliża się czas, kiedy sny wyłażą z kątów mieszkań i klatek schodowych... Ale
czasem są takie, które przychodzą systematycznie i przez dłuższy czas...
Macie/mieliście takie?
Ja miałam dwa - jeden z nich, gdyby nie pewnien szczegół, bardzo realistycznie
wojenny... okopy, wystrzały, krew... ranni i atakujący żołnierze... a ja
latałam nad polem bitwy - z rękoma zamienionymi w skrzydła. Cały czs pamiętam
szum wiatru w uszach i huk kolejnych eksplozji...
Drugi - też dziwaczny - zamiana w wilka i nocna gonitwa po zamglonych
wrzosowiskach... uczucie skracania się kości i zmiany kształtu ciała - bardzo
realistyczne - ból czułam długo po obudzeniu...

:)
Obserwuj wątek
    • litania Re: Sny natarczywe... albo dziwne 06.02.06, 21:55
      ok kochana-wilkołak ty jakiś?:) ja raczej nie mam powtarzających się
      snów,chyba,że o jakimś facecie:)
      • queen_sindel Re: Sny natarczywe... albo dziwne 06.02.06, 21:58
        Hmm... o facecie nie miałam... myślisz, że to już czas udać się do specjalisty
        jakiegoś? ;))
        A facet był wart wielokrotnych snów? ;)
        • litania Re: Sny natarczywe... albo dziwne 06.02.06, 22:01
          hmmmm tak:)
          • queen_sindel Re: Sny natarczywe... albo dziwne 06.02.06, 22:02
            Chyba czas coś zmienic w życiu ;)) przyśnię sobie podobnego faceta ;))
            • litania Re: Sny natarczywe... albo dziwne 06.02.06, 22:08
              podobnego do siebie czy do wilka z snów?:) a może wojenny anioł?:)
              • queen_sindel Re: Sny natarczywe... albo dziwne 06.02.06, 22:11
                :))
                Jeszcze nie wiem - i tak jak zawsze wyjdzie coś zupełnie innego i przyśni mi się
                żabopodobny, sześcionożny KsiążęAufBajka... :))
                • litania Re: Sny natarczywe... albo dziwne 06.02.06, 22:14
                  lepszy byłby sześcioręczny:)zawsze co 6 rąk to nie dwie:)) a żabopodobny....
                  pocałujesz to może w księcia się zamieni:)
                  • queen_sindel Re: Sny natarczywe... albo dziwne 06.02.06, 22:16
                    A jeśli nie wyjdzie nic z zamiany to zawsze może pozostać pewna nadzieja
                    związana z długościa żabiego jezyka... :)
                    • litania Re: Sny natarczywe... albo dziwne 06.02.06, 22:28
                      byle by tylko tak lepki nie był:))
                      czy mi się zdaje czy we dwie tylko siedzimy?:)) może poplotkujemy jawnie?:)))
                      • queen_sindel Re: Sny natarczywe... albo dziwne 06.02.06, 22:31
                        Na to wygląda ;) plotki zawsze mile widziane :))
                        • litania Re: Sny natarczywe... albo dziwne 06.02.06, 22:42
                          no to zaczynamy:) nie wiem czy wiesz ,ale ten v to......(dalej cichutko i na
                          ucho bo może podsłuchują):)))
                          • queen_sindel Re: Sny natarczywe... albo dziwne 06.02.06, 22:43
                            ... (och...) naprawdę??? ... niemożliwe... to się nie zdarza... ;)) jeeeej.... ;)
                            • litania Re: Sny natarczywe... albo dziwne 06.02.06, 23:08
                              a jednak:)) mówiłam,że plotki to świetna rzecz:))
                              • beautiful.day.monster A więc PotwórZaDniaPiękny, a w Nocy 06.02.06, 23:18
                                JeszczePiękniejszy owładnie waszymi snami i przeniknie do waszej świadomości w
                                tę noc mroźną ale gwiaździstą wraz ze śnieżno białym światłem księżyca, żeby
                                ogrzać się przy cieple waszych serc.

                                :))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka