27.02.06, 09:52
smutno, jest mi zle.
kto przy poniedzialku przytulic mnie zechce ?
Obserwuj wątek
    • bettina75 Re: jest mi 27.02.06, 09:54
      Jestesmy juz dwie...
      • pistolett Re:i mnie jakoś dziwnie 27.02.06, 10:16
        Ja poprosze o całuska w czoło,poprawia mi humorek
        • bettina75 Re:i mnie jakoś dziwnie 27.02.06, 10:26
          Noto dajmy sobie wzajemnie cmoki i moze uratujemy ten dzien???
    • mmaa74 Re: jest mi 27.02.06, 10:31
      a ja jestem zła, zmęczona, blada, ale pewnie troche sie powkurzam, potem mnie
      rozśmieszą, albo się rozgadam, no i minie...po endorfinie ;-)
      • nonmolto Re: jest mi 27.02.06, 10:42
        :-))
        mnie rozbawili klienci....
        • majki1976 Re: jest mi 27.02.06, 10:47
          no niektórzy są cool (klienci)
        • mmaa74 Re: jest mi 27.02.06, 10:47
          tak z samego rańca w poniedziałek ? to masz fajnych klientów
          • justynella Re: jest mi 27.02.06, 11:58
            dalej stan pt. "Zły" trwa ..
            • nonmolto Re: jest mi 27.02.06, 12:02
              mówie im ze odpowiedaja sobie sami na pytania...
    • frostinio Wez Ty sie za cos. 27.02.06, 12:09
      justynella napisała:

      > smutno, jest mi zle.
      > kto przy poniedzialku przytulic mnie zechce ?
      >
      Nauke
      Sprzatanie mieszkania
      gotowanie obiadu

      A nie smec od rana z nudow i nierobstwa.
      • justynella a Ty najlepiej to 27.02.06, 14:07
        sie odwal ! ! !

        bede sobie pisala co mi sie chce i o czym mi sie chce

        nawet jak mi sie złamie paznokieć to napisze, jak bede miala taka ochote!
        • frostinio Czym wlasnie dajesz dowod : 27.02.06, 14:21
          justynella napisała:

          > sie odwal ! ! !
          nawet jak mi sie złamie paznokieć to napisze, jak bede miala taka ochote!
          >

          Na brak zarowno kultury, jak i na wlasne nierobstwo.
          powiedz chociaz, czy nudzisz sie w domu za pieniadze rodzicow,
          czy w pracy - za pieniadze pracodawcy?
          • justynella . 27.02.06, 14:41
            po pierwsze na NIE napisalam ze sie nudze, tylko ze jest mi smutno i zle. Nie
            znasz mnie, nie wiesz co przezywam, co sie dzieje w moim zyciu, wiec mnie nie
            oceniaj, ze skoro tak pisze, to widocznie nie mam nic innego do roboty i jestem
            nierobem.
            To chyba bardziej swiadczy o Twojej kulturze a nie mojej.
            Ja z kolei juz dzis zapisuje sie na szkolenie z protokołu dyplomatycznego i
            zasad dobrego zachowania by, sie uuuucooltooralnić.

            Zeby zaoszczedzic rowniez troche Twojego czasu- ktory tez marnujesz. nie
            odpisuj wcale i tak bedzie najlepiej !
            • frostinio ??? 27.02.06, 14:51
              justynella napisała:
              > Ja z kolei juz dzis zapisuje sie na szkolenie z protokołu dyplomatycznego
              i zasad dobrego zachowania by, sie uuuucooltooralnić.

              - widze moja terapia odnosi z lekka skutki, skoro piszesz cos
              o "ukulturalnieniu"
              >
              > Zeby zaoszczedzic rowniez troche Twojego czasu - ktory tez marnujesz.
              nie odpisuj wcale i tak bedzie najlepiej !

              - Co bedzie najlepiej, to pozostaje w MOJEJ gestii i decyzji.
              tym niemniej, dziekuje za troske.

              I pamietaj, ze o uczuciach pisze sie po poludniu.
              Rano, zwlaszcza w poniedzialek, wykonuje sie cos pozytecznego :)
              • bettina75 Re: ??? 27.02.06, 15:37
                frostinio napisał:
                I pamietaj, ze o uczuciach pisze sie po poludniu.
                ------------------------------------------------------------------

                Powiedz mi prosze, gdzie moge odczytac takie zasady regulaminu,
                kiedy mi wolno pisa na temat uczuc?
                • frostinio voila :) 27.02.06, 16:16
                  bettina75 napisała:
                  > Powiedz mi prosze, gdzie moge odczytac takie zasady regulaminu,
                  > kiedy mi wolno pisac na temat uczuc?

                  Mam go w moim sejfie :) Moje nalegania wobec J. odniosly skutek, ze zamiast
                  plakac od poniedzialku rano w rekaw (jak mi zle...) - lepiej rozplanowac sobie
                  plan dzialan pozytecznych na caly tydzien :)

                  W mysl zasady: najpierw praca - potem przyjemnosc...

                  Ciebie - jako niepracujacej (zawodowo) mezatki - nie musze "ustawiac".

                  Masz juz ustawione :)
                  • bettina75 Re: voila :) 27.02.06, 16:48
                    frostinio napisał:
                    Ciebie - jako niepracujacej (zawodowo) mezatki - ??????????????????

                    Regulaminu nadal mi nie pokazales:P

                    Jutro rano pozwole sobie na uczucia, jak bede miala na to ochote:)))
                    • frostinio Re: voila :) 27.02.06, 16:53
                      bettina75 napisała:
                      > Jutro rano pozwole sobie na uczucia, jak bede miala na to ochote:)))

                      Jako kobieta pozostajaca w tkzw "zwiazku" jestes poza obszarem moich
                      zainteresowan. Niech inni sie martwia, na co sobie pozwalasz :)
                      • bettina75 Re: voila :) 27.02.06, 17:11
                        Nie bede wyjasniala Tobie mojej osobistej sytuacji, bo nie musze,
                        ale nie lubie, kiedy ktos pozwala sobie pisac na moj temat,
                        bez mojego pozwolenia i na dodatek rozne brednie.
                        Chyba wniose na Ciebie skarge o znieslawienie...
                        • frostinio Re: voila :) 27.02.06, 17:19
                          bettina75 napisała:

                          > Nie bede wyjasniala Tobie mojej osobistej sytuacji, bo nie musze,

                          - alez nikt Ci nie kaze :)

                          > ale nie lubie, kiedy ktos pozwala sobie pisac na moj temat,
                          > bez mojego pozwolenia

                          - wiesz ilu spraw ja nie lubie?
                          Powiedz, ze jestes wolna i do wziecia, to cofne te insynuacje :)

                          > Chyba wniose na Ciebie skarge o znieslawienie...

                          - ???
                          • bettina75 Re: voila :) 27.02.06, 17:27
                            Zainteresuj sie intensywniej Justynela,

                            zamiast pisac bzdury na moj temat...
                            bo to dla Ciebie tylko strata jakze cennego czasu.. :)
                            • frostinio Voila - me Madame :) 27.02.06, 17:37
                              bettina75 napisała:

                              > Zainteresuj sie intensywniej Justynela

                              - dziekuje za sugestie, ale nie jestem na nie zbyt wrazliwy :)
                              wybor nalezy do mnie :)
                              >
                              > zamiast pisac bzdury na moj temat...

                              - pozwol, ze ja okresle, jak to nazwiemy :)

                              > bo to dla Ciebie tylko strata jakze cennego czasu.. :)

                              - co jest dla mnie strata czasu, a co nie, rowniez okreslam SAM :)

                              Nie jestes w kregu mojego zainteresowania, jako osoba pozostajaca w zwiazku,
                              a zatem bez obawy - nie zamierzam wchodzic na Twoje posty...
                              Pod warunkiem, ze Ty nie bedziesz wchodzic na moje :)
                              • neita33 przepraszam,że się wtrącam,ale 27.02.06, 17:41
                                jestem pod wrażeniem cennych wskazówek,
                                jakich sobie nawzajem udzielacie.
                                I ta uprzejmość....:)
                                • frostinio Re: przepraszam,że się wtrącam,ale 27.02.06, 17:52
                                  neita33 napisała:

                                  > jestem pod wrażeniem cennych wskazówek,
                                  > jakich sobie nawzajem udzielacie.
                                  > I ta uprzejmość....:)

                                  Raczej "bezcennych". - No coz, szlachetwo zobowiazuje :)

                                  Consenti, la dame d'amour de mine ?


                                  • neita33 nie mogę skojarzyć 27.02.06, 18:13
                                    gdzieś,kiedyś już Cię czytałam,
                                    być może nawet z Tobą pisałam,
                                    bo kogoś mi przypominasz :)

                                    A może się mylę.
                              • bettina75 Re: Voila - me Madame :) 27.02.06, 18:12
                                frostinio napisał:

                                > Nie jestes w kregu mojego zainteresowania, jako osoba pozostajaca w zwiazku,

                                Nadal powtarzam, moja osoba jest dla Ciebie T A B U !
                                Wiesz co to znaczy, zrozumiales?
                                Co sie mnie tak czepiasz?
                                Dla Ciebie ja nie istnieje!!!!!

                                Na moj temat nie masz prawa pisac, z a p a m i e t a j !

                                Jezeli nadal to bedziesz czynil, odpowiem Ci tym samym!
                                • frostinio No - me Madame :) 27.02.06, 18:17
                                  bettina75 napisała:
                                  > Nadal powtarzam, moja osoba jest dla Ciebie T A B U !

                                  - w dzisiejszym Swiecie tematy T A B O O nie istnieja :)

                                  > Wiesz co to znaczy, zrozumiales?

                                  - tak i odpowiadam: ja decyduje co i o kim pisze , jasne?

                                  > Na moj temat nie masz prawa pisac, z a p a m i e t a j !
                                  >
                                  > Jezeli nadal to bedziesz czynil, odpowiem Ci tym samym!

                                  - pisz, Beauty :) desinteressement :)

                                  Czy JA z kolei wyrazilem sie jasno?
                                  Nie wchodz na moje posty, nie bede wchodzil na Twoje.
                                  • bettina75 Re: No - me Madame :) 27.02.06, 18:32
                                    frostinio napisał:

                                    > - tak i odpowiadam: ja decyduje co i o kim pisze , jasne?
                                    Nie, na moj temat nie wolno Ci pisac, to jest naruszenie mojej prywatnej sfery,
                                    grozi wiezieniem albo kara pieniezna!

                                    > - pisz, Beauty :) desinteressement :)
                                    Okay, mam Twoje pozwolenie:)

                                    > Czy JA z kolei wyrazilem sie jasno?
                                    > Nie wchodz na moje posty, nie bede wchodzil na Twoje.
                                    To nie jest Twoj post, tylko Justyny:)
                                    • frostinio Bzdury pod sufit!!!!! Nie masz pojecia o prawie!!! 27.02.06, 18:44
                                      bettina75 napisała:

                                      > frostinio napisał:
                                      >
                                      > > - tak i odpowiadam: ja decyduje co i o kim pisze , jasne?
                                      > Nie, na moj temat nie wolno Ci pisac, to jest naruszenie mojej prywatnej
                                      sfery, grozi wiezieniem albo kara pieniezna!

                                      > To nie jest Twoj post, tylko Justyny:)

                                      - I co z tego .To nie ma zadnego znaczenia, czyj to post lub watek.

                                      Tu masz netetykiete i poczytaj sobie co wolno, a co nie.
                                      forum.gazeta.pl/forum/1904849,62605,1617503.html
                                      Nie wolno podawac prywatnych danych danej osoby.
                                      Nie wolno obrazac...

                                      Natomiast WOLNO mi pytac,a nawet DOMNIEMYWAC, czy jestes mezatka, czy nie :)

                                      Jasne? Nwet jak sobie tego nie zyczysz to nie odpowiadaj :)

                                      Wiec ie wypisuj tu glupot o karach - adam ze smiechu ze stolka :)

                                      Rozumiemy sie, Beauty?

                                      • bettina75 Nie badz taki pewny siebie.... 27.02.06, 18:59
                                        frostinio napisał:

                                        > Natomiast WOLNO mi pytac,a nawet DOMNIEMYWAC, czy jestes mezatka, czy nie :)

                                        To tutaj nie bylo domniemaniem tylko stwierdzeniem:
                                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=45&w=37567194&a=37586238
                                        Zapominasz co piszesz, wiec Ci przypominam:)
                                        • nonmolto Re: Nie badz taki pewny siebie.... 27.02.06, 19:06
                                          benita:-)
                                        • frostinio Alez jestem :) 27.02.06, 19:10
                                          bettina75 napisała:
                                          > To tutaj nie bylo domniemaniem tylko stwierdzeniem:
                                          > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=45&w=37567194&a=37586238
                                          > Zapominasz co piszesz, wiec Ci przypominam:)
                                          >
                                          > To bez znaczenia, Beauty :)
                                          Stwierdzenie nie poparte dowodami - czy wiedza, jest tylko przypuszczeniem,
                                          lub domniemaniem (w sensie prawnym) :)

                                          Natomiast gdy nie jest "wartosciujace" - to NIE JEST pomowieniem :)

                                          To jak, Beauty, jestes mezatka?

                                          sleep well :)
                                          • wakefield Re: Kto przytuli....... 28.02.06, 03:24
                                            Już Cię przytulam i to z przyjemnością chociaż już jest dzisiaj tzn. wtorek.
                                            W razie co licz na mnie.Też jestem sam i wcale mi nie tak dobrze jak bym chciał.
                                            • justynella Re: Kto przytuli....... 28.02.06, 09:21
                                              wtorek potworek
                                              dziś juz nie mam ochoty na czułości ;-)
                                              • majki1976 Re: Kto przytuli....... 28.02.06, 09:47
                                                to może browarek?
                                                • justynella Re: Kto przytuli....... 28.02.06, 10:49
                                                  MOZE KIELISZECZEK ?
                                                  • glinka16 Re: Kto przytuli....... 28.02.06, 11:10
                                                    czy aby nie jest za wczesnie na przyjemnosci. Kieliszeczek - chetnie.
                                                    Ale najpierw praca, hehehe..
                                                  • justynella Re: Kto przytuli....... 28.02.06, 11:14
                                                    przeciez juz 11.14, malo to na naszych ulicach ludzi ktorzy pija juz od 7 rano
                                                    i jakos nie maja wyrzutow sumienia ;-)
                                                    moze do nich dolacze .. hmmm...
                                                  • majki1976 Re: Kto przytuli....... 28.02.06, 11:14
                                                    no cos Ty? tak rana kieliszeczek
                                                  • glinka16 Re: Kto przytuli....... 28.02.06, 11:25
                                                    nie prowokuj. Licho nie spi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka