16.11.06, 20:23
stoje na stacji metra i mysle,
czy dzisiaj sie do wagonu wcisne.
Wsiadam i patrze,
patrze i slucham.
Odglosy przerozne dochodza do ucha.

I patrze na ludzi...
Komorki do nich podoczepiali,
male, z antenka, z plastiku, ze stali...
A gwar rozmow slychac w kazdym wagonie.
Wciskaja REDIAL spocone dlonie.
a kazda sie spieszy...

w pierwszym wagonie grupa arabow,
i lsniacych od zlota kilku drabow,
wrzeszczaca cholota.
w drugim wagonie kobieta w ciazy,
mie wie czy na USG jeszcze zdazy.
w trzecim siedza same dzieciaki.
Siedza i jedza tluste BigMacki.
w piatym jest kolo, na wszelki wypadek,
w szostym naciaga miniowke na zadek
dziewczyna mierzona surowym wzrokiem,
babci z czasu zycia wyrokiem.
gdzie niegdzie obelgi slychac, przeklenstwa,
gdzies ktos wymusza siedzenia pierszenstwa.
w siudmym, biznesmen sciska laptopa
(pewnie kolejna na gieldzie wtopa)
a wszyscy gdzies pedza...
turkocza do taktu,
oczami wodza
szukajac kontaktu,
z kim z czym,
sam nie wiem...

tak plynie zycie w zgielku i tlumie.
niestety nikt czasu spowolnic nie mie.
lecz ja patrze na nie przyjaznym okiem;
cieszac sie czasem tych tlumow widokiem...
Obserwuj wątek
    • girl32 Lokomotywa 16.11.06, 20:52
      Stoi na stacji lokomotywa,
      która ma jeździć na biopaliwa.
      Chciałaby jechać, ale nie może,
      bo to po pierwsze wypada drożej,
      po drugie, skutkiem jakichą przekrętów,
      w kraju brak kilku biokomponentów,
      a jak się kupi je z zagranicy,
      to będą stratni polscy rolnicy.
      Po trzecie spalin skład tak się zmienia,
      że wzrosną wokół zanieczyszczenia ,
      po czwarte jazda ma wpływ szkodliwy
      na biedny silnik lokomotywy...
      Takich zagrożeń jest ze czterdzieści,
      sam nie wiem, co się w nich jeszcze mieści.
      Lecz choćby przyszło ekspertów tysiąc,
      a każdy gotów nie tylko przysiąc,
      lecz także dowieść w uczonych pracach,
      ze ta ustawa się nie opłaca,
      to ją ochoczo przegłosowali
      znaczną większością Wysokiej Sali
      zlobbingowani nasi posłowie,
      co kłopot mają z olejem.
      W głowie.

      Nagle gwizd nagle świst
      spaliny buch
      koła w ruch
      najpierw powoli jak żółw ociężale
      na biopaliwie silnik odpalił
      turkoce, łomoce coś stuka i puka
      to tłoki tak wala
      korbowód się grzeje
      i strzela coś w rurę
      coś dziwnego się dzieje
      obroty nierówne
      zawory już dzwonią
      a z rury zajeżdża
      ziemniaczanych placków wonią
      Ruszyła maszyna po szynach ospale
      bo biopaliwo jest na gorzale
      i biegu przyśpiesza i
      gna coraz prędzej
      lecz silnik wręcz wyje
      i grzeje się częściej
      i zgrzytów w silniku
      znieść już nie sposób
      i wszystko czerwone
      się nagle zrobiło
      i lokomotywę rozpier...ło

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka