nadziejkaa
29.11.06, 14:25
Czat to zabawa, gra słów. Tutaj można napisać wszystko. I uwierzyć w to lub
nie. Na ile wierzymy piszącemu (do nas, o innych) zależy od naszego podejścia
(dystansu), wrażliwości i naszych oczekiwań co do czata. I pewnie też
ufności. A może przede wszystkim?
Ostatnio na Księdze gości przewinął się właśnie ten temat. Siły, mocy i
znaczenia słów na czacie. Stąd też, pomyślałam sobie, że poruszę ten temat
tutaj, na Forum.
Na pewno, ilu piszących, tyle podejść do tej kwestii. Dla niektórych słowa
napisane na czacie, znaczą tyle samo, co powiedziane komuś prosto w twarz
(realnie). I oni na pewno biorą czat na poważnie, przeżywają to, co napisze
się do nich. Co więcej, wierzą w to wszystko. I oni potem mogą być
najbardziej zawiedzeni tym, co spotkało ich na czacie.
Jeśli ktoś napisze o sobie jakąś relną informację, to my możemy w to
uwierzyć lub nie. Bo na ile można komuś wierzyć, nie mając możliwości
zweryfikowania jego słów w rzeczywistości? Poza tym, tyle ile napiszemy tu o
sobie, to na tyle pozwolimy "widzieć" się innym.
Z drugiej strony, jeśli czat to tylko słowa, to jaki sens ma czat(owanie),
skoro nie będziemy wierzyć tak do końca w to, co się tutaj napisze?