Dodaj do ulubionych

pachnidło

14.01.07, 18:24
film nie zostawił mnie obojętnym. Z jednej strony mnie osłabiał, szczególnie
nudną muzyką, sobie wyborażam jak bym włączył tę muzykę bez filmu to bym
uwiądł od ciągłego zawodzenia... ale jednak nie mogę tego filmu totalnie
skrytykować bom również straszny sensualista jest. Uwielbiam zapachy,
różnorakie i np. nie rozumiem ludzie sterylnie wietrzących kuchni z czosnku,
sosów i innych wyziewów ;d. W filmie b. podobało mi się pokazanie realiów
życia, które w tamtych czasach wcale nie było takie łatwe, kolorowe i
ekologiczne. Sam sposób odnoszenia się tych na górze do tych na dole był
uderzający (nie tylko w tym filmie). Po takich filmach zawsze sobie myślę,
jakie to szczęście, że żyję tu i teraz :)
a jak Wasze refleksje?
ukłony
ed
Obserwuj wątek
    • izzzunia Re: pachnidło 14.01.07, 18:42
      taka baśń o dziwnym człowieku, trochę dłużyzny z nudną muzą, ale uwielbiam
      oglądać realistyczne sceny z dawnych lat, tak bardzo plastycznie i barwnie, ich
      wąskie uliczki, brud ale też piękne miasto, ze starymi domami i schodami
      kamiennymi, miasto, które słynęło z przygotowywania olejków wonnych z kwiatów,
      uprawianych na pobliskich polach.
      • jazzybelle Re: pachnidło 14.01.07, 23:23
        Nic mnie nie zaskoczyło. Czytałam kilka lat temu książkę i dokładnie tak wyobrażałam sobie adaptację; wierna do końca (bo też Suskind sprzedał prawa do powieści pod warunkiem, że reżyser zostawi go w spokoju), przepojona wonnościami wszelkiej maści - od zdechłych ryb poprzez kunsztowne dzieło perfumeryjne "Amore and Psyche" aż do eliksiru miłosnego potężnej mocy, którego stworzenie wymagało ofiar w postaci rzędu dusz(?) najpiękniejszych dziewic. Dla mnie istota filmu kryje się w pytaniu - truizmie: czy warto zgłębiać tajemnicę "sensu życia" i pierwotnych instynktów kiedy odpowiedź jest nam podawana na tacy niemal każdego dnia?
        • hedonista.oswiecony Re: pachnidło 15.01.07, 06:13
          tak, pierwotne instynkty pokazane w stanie czystym. Pewnie warto skoro ciągle
          ktoś to robi. W filmie śmieszyło mnie też pokazanie kultu dziewictwa. W dawnych
          wiekach ze względu na inne warunki ekonomiczne i o wiele większą rolę
          dziedziczenia kapitału b. istotne było aby kobieta była pierwsza, bez ryzyka
          wychowywania cudzego potomstwa. Teraz ten kult trwa nadal, jak atawizm jakiś
          czy coś, choć pewnie im jesteśmy starsi tym mniej się to liczy,ale jak się
          posłucha piosenek młodych hip-hopowców to czuć jak nadal jest silny
          ukłony
          ed
    • hedonista.oswiecony zapach kobiety 17.01.07, 23:50
      film pod tym tytułem z Al Pacino w roli głównej mnie mocno rozczarował, ale
      tytuł ten przyszedł mi do głowy odnośnie "Pachnidła". Sceny kiedy bohater wącha
      rudą sprzedawczynię owoców były niesamowite. Czułem w tych ujęciach to cudowne
      wymieszanie zapachu pięknej kobiety wraz z ciepłem bijącym z ciała, możliwe
      zapachy szyi, okolic pod włosami, ramion... Mistrzowskie ujęcia. Jako
      sensualista oceniam na 5+
      ukłony
      ed

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka