Dodaj do ulubionych

Gdzie znalesc miłosc

11.02.07, 19:54
Jestem 24letnim chłopakiem który narzy o poznaniu kogos wartosciowego. Dwa
tygodnie temu moja siostrunia nagrała mi kolezanke z klasy abym miał sie z
kims bawic na jej weselu okazała sie fantastyczna dziewczyna. Po dwóch dniach
wesela przypadlismy sobie do gustu swietnie sie nam rozmawiało bawiło i dobrze
czulismy sie w swoim towarzystwie. I nie wiem czy jest to mozliwe w tak
krótkim czasie ale chyba sie w niej zakochałem chodz raczej moze jest to
zauroczenie. W tydzien po weselu postanowilismy sie spotkac zaprosiłem ja na
kawke i wtedy padły te zabójcze dla mnie słowa "mam chłopaka" przyznała sie ze
miedzy nia a mna cos sie zaczeło dziać ale ona zna tego chłopaka juz dłuzszy
czas i go kocha dlatego nie moze z nim zerwac. Pierwszy raz w zyciu tak sie
poczułem jak zaszczuty pies. Tak jakby cos we mnie umarło nigdy jeszcze nie
czułem czegos takiego do dziewczyny zawsze starałem sie nie angazowac. Jednak
tym razem było inaczej. Nadal utrzymujemy ze soba kontakt ale czysto
przyjacielski chociaz ja wiem ze miedzy dziewczyna a chłopakiem jest to raczej
niemozliwe. Ja cały czas o niej mysle chodz mineło juz troche czasu mysle
tylko o tym ze oni razem sie spotykaja a ja siedze w domu sam jak palec.
Kolejny raz sie zawiodłem i jest mi ciezko nadal mam nadzieje ze moze cos sie
jeszcze zmieni miałem tyle planów dotyczacych nas obojga. Dziewczyny pomózcie
mi odzyskac wiare w siebie. Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • aniawx Re: Gdzie znalesc miłosc 11.02.07, 20:51
      Jestes młodym facetem, jeszcze wszystko przed Tobą. ALe pamiętaj jedno - nigdy
      nie zatracaj tego, co daje Ci życie, Nigdy nie czekaj, ze samo się ułoży, tylko
      jesli czujesz ze to to to działaj i jeszcze jedno - przyjaciółka mojego
      narzeczonego zawsze Mu mówiła: "Jak Ci coś nie pasuje to to po prostu zmien"!!!
      Nie czekaj tylko zmieniaj!!!

      Powodzenia
      Ania
      • 777jacek Re: Gdzie znalesc miłosc 11.02.07, 20:58
        najlepszym na to lekarstwem bedzie w moim mniemaniu znaleźć sobie inną kobietę
        choć z własnego doświadczenia wiem że to cholernie trudne zadanie
      • eduszka11 Re: Gdzie znalesc miłosc 19.02.07, 17:11
        czesc!!!!!!!!!!!czym ty się przejmujesz ja mam na karku trzy dychy i sama
        jestem.pamietaj pół swiata tego kwiata pa
    • mistamef Re: Gdzie znalesc miłosc 11.02.07, 21:07
      malpa974 napisał:

      Dziewczyny pomózcie
      > mi odzyskac wiare w siebie. Pozdrawiam

      Do doopy byc samemu ... ale jak widzisz byc z kims to tez troski :(
      nie tylko przyjemnosci ... zycze powodzenia ... :)
    • sacsahuaman Re: Gdzie znalesc miłosc 11.02.07, 23:30
      No to masz przechlapane. Dziewczyny Ci raczej nie pomoga.Z tego co wiem, to
      pomagaja wtedy, gdy sam sobie poradzisz. Tak wiec zycze Ci szczerze powodzenia.
    • maly.jasio Teoretycznie mozna wszedzie... 19.02.07, 17:30
      mialem przyjaciela, ktory znalazl owa w Agencji Towarzyskiej...
      wynikl z tego dluzszy romans.
      • malpa974 Re: Teoretycznie mozna wszedzie... 22.02.07, 18:07
        ale czy ty chciałbys poznac taka dziewczyne, zreszta ich łaczyło tylko jedno to
        co najbardziej ich kreci.
        A ja chce normalnosci i jeszcze czegos wiecej
        • behemotkaa Re: Teoretycznie mozna wszedzie... 24.02.07, 20:10
          no wiesz..napisałes tutaj - cos zaczynasz robić... jakieś konkretne ogłoszenie
          daj czy cos...może jakas się zgłosi??
    • absolwent24 Re: Gdzie znalesc miłosc 25.02.07, 00:10
      malpa974 napisał:

      > Jestem 24letnim chłopakiem który narzy o poznaniu kogos wartosciowego. Dwa
      > tygodnie temu moja siostrunia nagrała mi kolezanke z klasy abym miał sie z
      > kims bawic na jej weselu okazała sie fantastyczna dziewczyna. Po dwóch dniach
      > wesela przypadlismy sobie do gustu swietnie sie nam rozmawiało bawiło i dobrze
      > czulismy sie w swoim towarzystwie. I nie wiem czy jest to mozliwe w tak
      > krótkim czasie ale chyba sie w niej zakochałem chodz raczej moze jest to
      > zauroczenie. W tydzien po weselu postanowilismy sie spotkac zaprosiłem ja na
      > kawke i wtedy padły te zabójcze dla mnie słowa "mam chłopaka" przyznała sie ze
      > miedzy nia a mna cos sie zaczeło dziać ale ona zna tego chłopaka juz dłuzszy
      > czas i go kocha dlatego nie moze z nim zerwac. Pierwszy raz w zyciu tak sie
      > poczułem jak zaszczuty pies. Tak jakby cos we mnie umarło nigdy jeszcze nie
      > czułem czegos takiego do dziewczyny zawsze starałem sie nie angazowac. Jednak
      > tym razem było inaczej. Nadal utrzymujemy ze soba kontakt ale czysto
      > przyjacielski chociaz ja wiem ze miedzy dziewczyna a chłopakiem jest to raczej
      > niemozliwe. Ja cały czas o niej mysle chodz mineło juz troche czasu mysle
      > tylko o tym ze oni razem sie spotykaja a ja siedze w domu sam jak palec.
      > Kolejny raz sie zawiodłem i jest mi ciezko nadal mam nadzieje ze moze cos sie
      > jeszcze zmieni miałem tyle planów dotyczacych nas obojga. Dziewczyny pomózcie
      > mi odzyskac wiare w siebie. Pozdrawiam

      Hej...

      Rozumiem, sam przez to przechodziłem... Nie powinneś się poddawać. Jedyne co
      możesz zrobić to po prostu zapomnieć o tej pannie, a przynajmniej na jakiś czas.
      Zacznij umawiać się z innymi kobietami, internet jest najprostszą formą
      kontaktu, pozostają też znajomi. Wzrośnie twoja pewność siebie i już samotność
      nie będzie aż tak doskwierać.
      Jeśli twoja ukochana z wesela jest naprawdę szczęśliwa w związku to raczej nie
      ma co odbijać. Na pewno przyjacielski kontakt miedzy tobą a tą kobietą,
      powinnien się skończyć lub bardzo ograniczyć, wtedy być może ona zda sobie
      sprawę z braku Ciebie i sprawy mogą się potoczyć dla Ciebie korzystnie.
      Niestety prawdziwa przyjaźń z kobietą mającą faceta jest tylko i wyłącznie
      przyjaźnią, niczym poza tym.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka