sunrise2006
15.05.07, 14:52
A chłopisko przeprosilo mailem.
W końcu zrozumiało, że niepotrzebnie się wydarło dziś na mnie, ze dzowni mimo
że ma kupe roboty. Bo chciał spełnić moje potrzeby, jako że wczoraj napadłam
za niego, ze się nie martwił, jak ja w trasie byłam, i nawet nie zapytał, czy
wsio ok.
moze z czasem się i pokory nauczy? (czyż nie za bardzo ryzykowne pytanie,
jeśli chopdzi o facetów?)