Dodaj do ulubionych

Banalne....

01.06.07, 22:47
Fantka, namówiłaś mnie...Ale poczytałam Wasze opowieści i widzę, że to, co mi
się przytrafiło, wcale nie jest wyjątkiem, wręcz regułą... Cóż, odszedł. Po
prostu. Po 3 latach. Stwierdził, że traktujemy się jak przyjaciele, a nie
zakochani w sobie ludzie...Ja tak długo zwlekałam, żeby mu zaufać, a gdy już
się przełamałam, taki cios. Dalej jestem w lekkim szoku pourazowym :]]
No ale jak już wspomniałam widzę tutaj mnóstwo takich historii, może mnie to
nie pociesza, ale rozumiem, że niektórzy faceci tak po prostu postępują...
Obserwuj wątek
    • magda210682 Re: Banalne.... 01.06.07, 22:51
      Nie przejmuj sie. tak juz jest. W sumie faceci tacy są ale i babki tez potrafią. Ja swojego zostawiłam i jestem szczesliwa. On chyba tez. Głowa do gory nie pierwszy i nie ostatni. Widocznie nie zalezało mu natobie tak jak powinno. Ale uwiez lepiej po 3 latach niz po 20-tu.
      • cytrynowe_pole Re: Banalne.... 01.06.07, 22:59
        hmmm... 2 tygodnie temu zabrał mnie na drugi koniec Polski do swojej rodziny:))
        nie wiem, po co to robił, ja to odebrałam jako potwierdzenie tego, że jednak mu
        zależy...Nie był to związek przelotny, bez uczuc, napewno nie...Mielismi
        naprawde powazne plany, zreszta nie raz nie dwa to potwierdzał. Aż tu nagle sie
        rozmyslil:]
        Tak, wiem, bywa... Ale to cholera nieuczciwe ;((
        • magda210682 Re: Banalne.... 01.06.07, 23:14
          Masz racje to nieuczciwe. Tylko sie nie obwiniaj ze to twoja wina. Podam ci przyklad kolezanki. Młoda dziewczyna byla z chlopakiem juz jakis czas. zaplanowali wyjad do roboty za granice. Kupili bilety, planowali, szykowali sie. Ona pojechala tydzien wczesniej on mial dojechac. Nie dojechal przez tel powiedzial ze odchodzi. Mial inna. Te plany to tylko byla przykrywka by jej sie pozbyc bez gadania i lamentow.
          ja nie rozumiem facetow dlaczego tak robia. Moze boja sie odpowiedzialnosci. To przykre i zawsze mowie ze latwiej jest temu co rzuca kogos ni ztemu co jest porzucanym. Głowa do gory....
          • nikita1001 Re: Banalne.... 02.06.07, 06:18
            Czasami tak w życiu bywa, nie jesteś osamotniona w takim przypadku. Proszę nie
            przejmuj się tym tak bardzo, pewnie nie był Ciebie wart lub nie była to więź
            taka jaka powinna być, by pozostał na dłużej. Jeśli zrobił to teraz to lepiej
            niż po dłuższym byciu ze sobą. Będzie boleć, bo przecież masz wspomnienia, ale
            przejdzie po czasie, osłabnie. Myślę, że spotkasz jeszcze swoje prawdziwe
            szczęście takie, które będzie Ciebie warte...:-)
          • helga1970 Re: Banalne.... 02.06.07, 07:41
            ja tez mialam faceta, ktory oswiadczyl mi sie i chociaz ze wzgledow formalnych,
            musielismy z tym poczekac, on po byle klotni wyniosl sie do innego miasta i
            ozenil z byla dziewczyna. Bylam w mocnym szoku przez pare lat. nie rozumiem
            takiej milosci, ani do mnie ani tymbardziej do tej dziewczyny, bo przeciez
            musial, bedac ze mna, byc rowniez z nia. Ale powiem Ci, ze nie sa szczesliwi i
            jakos mnie to nie dziwi.
            w kazdym razie wspolczuje
            widocznie ten typ tak ma
    • cytrynowe_pole Re: Banalne.... 02.06.07, 13:38
      no właśnie dlatego mój wątek nazwałam banalnym... Wiele takich sytuacji można by
      znaleźć. Macie racje, nie wolno dac sie pokonac uczuciu beznadziejnosci, zaczac
      obarczac sie wina i na sile przekonywac Go, bo moze jednak zmieni zdanie...
      Nauczylo mnie ta sytuacja wiele,a juz na pewno nigdy nie powiem innej
      dziewczynie " kobieto, taki problem to nie problem, tysiace kobiet to przezywaja".
      Chociaz dalej Go kocham i gdyby przyszedl i powiedzial, że zrobił błąd, to
      pewnie bym sie zastanawiala, czy nie warto zaczac wszystko od nowa??
      • helga1970 Re: Banalne.... 02.06.07, 17:20
        ja po kolkunastu latach zastanawialam sie nad tym, czy nie wrocic, hehe
        jezeli kochasz i to jest milosc, to ona bedzie w Tobie tyle, ze nad tym
        wszystkim powinien czuwac zdrowy rozsadek bo jednak znow moze nie byc heppy endu
        • sandra_pepper Re: Banalne.... 03.06.07, 11:34
          Wychodzę z założenia ,ze nie wchodzi sie
          do tej samej rzeki dwa razy:)
          • helga1970 Re: Banalne.... 03.06.07, 11:36
            chyba, ze nigdy sie z niej nie wyszło
          • cytrynowe_pole Re: Banalne.... 03.06.07, 12:47
            sandra_pepper napisała:

            > Wychodzę z założenia ,ze nie wchodzi sie
            > do tej samej rzeki dwa razy:)

            gdy trochę wody upłynie, rzeka już nie jest ta sama...;))
            • helga1970 Re: Banalne.... 03.06.07, 12:55
              pewnie taka, ale kamienie zawsze te same
              tylko bardziej wygładzone
    • fantka Re: Banalne.... 03.06.07, 15:45
      cytrynowe_pole napisała:

      > Fantka, namówiłaś mnie...

      Dobrze się stało że napisałaś o swoim problemie.
      Zobacz ile osób Cię wspiera.
      Sformułowanie swojego bólu
      to pierwszy krok do wyzdrowienia.
      Poszedł sobie.....
      może to najlepsze co Cię w życiu spotkało.
      • cytrynowe_pole Re: Banalne.... 03.06.07, 18:39
        fantka napisała:

        > może to najlepsze co Cię w życiu spotkało.

        duuużo jeszcze wody upłynie w tej rzece, zanim tak o tym pomyślę :)!!
        ale jak widzisz, znoszę to dzielnie z uśmiechem na ustach, troszkę wymuszonym i
        lekko wbrew sobie, ale pomaga :) Tak jak Wasze rady i to, że podzieliliście się
        ze mną swoimi doświadczeniami. Dziękuję :)
        • fantka Re: Banalne.... 04.06.07, 19:52
          Szybciutko tak pomyślisz,
          życzę Ci tego :-))
          • cytrynowe_pole Re: Banalne.... 04.06.07, 23:04
            musiałaby mnie spotkac jakas sytuacja, która nagle odmieni moj punkt widzenia...
            Jak na razie nic się nie zmienia, po prostu Jego nie ma, jest cicho, pusto,
            nudno, i tak jakos bez smaku wszystko.
    • color Re: Banalne.... 04.06.07, 23:13
      czytajac inne watki powiem: ciesz sie ze odszedl (czyt. rozstaliscie sie) w
      zgodzie a nie w walce na noze. choc toprawdy sam nie wiem co jest bardziej
      przykre...
      • fantka Re: Banalne.... 05.06.07, 16:56
        walka na noże zawsze jest bardziej przykra
      • cytrynowe_pole Re: Banalne.... 05.06.07, 17:18
        rozstalismy sie bez walki na noze, ale zostałam z wielkim zalem i bolem. Nie ma
        tu mowy o zadnej zgodzie, raczej pokornie pozwolilam mu odejsc...
        • helga1970 Re: Banalne.... 07.06.07, 18:26
          podziwiam Cie, to sie rzadko zdarza - pozwolic komus odejsc bez robienia szopy
          • cytrynowe_pole Re: Banalne.... 07.06.07, 19:29
            Helgo, tu nie ma czego podziwiać, po prostu nie zdażyłam o niego zawalczyć, nie
            dał mi szansy... Z drugiej strony za bardzo Go kocham i nie chcę, żebym była dla
            Niego kimś innym niż Miłością. Skoro nie moge nią być, to nie bedzie mnie
            wcale... Tym bardziej nie chce, aby Jego ostatnie wspomnienie o mnie to była
            wielka kłótnia i wyciąganie żalów sprzed wielu lat...
    • skorpionica11 Re: Banalne.... 07.06.07, 15:14
      do cytrynowe_pole
      dobrze facet zrobil przynajmiej byl szczery i to jest plus dla niego ;),
      bo po sie meczyc zwiazku jesli nie ma milosci
      • cytrynowe_pole Re: Banalne.... 07.06.07, 19:26
        nie był szczery przez 3 lata, więc nagły przypływ odwagi to maaarny plus.... :]
        • skorpionica11 Re: Banalne.... 08.06.07, 10:28
          cytrynowe_pole napisała:

          > nie był szczery przez 3 lata, więc nagły przypływ odwagi to maaarny
          plus.... :]

          aha to minussss
          ale co tam, tego kwiatu to pol światu ;))
          • lwipyszczek Re: Banalne.... 10.06.07, 12:47
            Jak to nie był szczery? BYŁ! przez 3 lata z Tobą był, kochał, trwał, ale to
            wygasło... I tu nie stracił swojej szczerości, bo przecież mógł oszukiwać Ciebie
            przez następne 10 lat i zdradzać z inną. Ale on wyznał prawdę. Trzeba umieć
            znaleźć pozytywy w każdej sytuacji... Nigdy nie wiesz dlaczego los tak układa
            Twoje życie, ale na pewno ma konkretny powód:)
            Bardzo spodobało mi się zdanie wypowiedziane przez fantkę: "Poszedł sobie...Może
            to najlepsze co Cię w życiu spotkało". Myślę,że to najszczersza prawda...
            Odszedł tak miało być... Pozostaje tylko pogodzić się z losem i czekać aż
            odkryje karty i pokaże co oferuje Ci w zamian, a czego nie mógł, bo tkwiłaś
            przez 3 lata w niewłaściwym miejscu i z niewłaściwą osobą. Choć i tak nie można
            powiedzieć, bo jestem pewna, że przez te 3 lata wiele się nauczyłaś, przeżyłaś
            wiele pięknych chwil, które później gdy emocje ochłoną będziesz wspominać z
            uśmiechem i łzami w oczach jako staruszka, w bujanym fotelu...
            • fantka Re: Banalne.... 10.06.07, 16:24
              Po latach pozostają tylko te dobre wspomnienia,
              jakoś tak jesteśmy zaprogramowani...
              • cytrynowe_pole Re: Banalne.... 29.06.07, 22:47
                minal miesiac...odezwał się. Napisal "Kocham Cie, nie da sie bez Ciebie zyc"
                mam ochote rozwalić mu łeb...:]]]
                • pj79 Re: Banalne.... 30.06.07, 02:39
                  Fakt - my faceci tak często mamy. Ja wierzę, że nie tylko my ale Szanowne Panie
                  również... .
                • czerwone.korale I co z tym zrobisz? n/t 30.06.07, 08:14

                  • fantka Re: I co z tym zrobisz? n/t 02.07.07, 12:13
                    cytrynowe_pole napisała:

                    > minal miesiac...odezwał się. Napisal "Kocham Cie, nie da sie bez Ciebie zyc"
                    > mam ochote rozwalić mu łeb...:]]]

                    Cytrynowe, ja bym go nie przyjęła,
                    zbyt duże ryzyko.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka