Dodaj do ulubionych

Jol pipol!!!

08.07.03, 06:46
Trzymajcie sie cieplo!! U mnie wsio ok, jest super pogoda, mycie pudelek (nie
zapraszam Cie do dyskusji - wrecz nie mam ochoty, moja JEDYNA sluszna i the
best, ale czy TYLKO??) wchodzi mi w krew, a sortowanie smieci to bedzie moje
hobby po powrocie:). Obiecuje, ze wieczorem szklanica polskosci z butelczyny
with grass za wiekszosc z Was poplynie;))).
Obserwuj wątek
    • iwusia Re: Jol pipol!!! 08.07.03, 09:41
      Synciu!!! jak tam zdrófko i zdrowe życie? nie wykończyło Was jeszcze?! Jak tam
      moj kochana Zmora Rozkoszy sie miewa? Zabierz ją moze gdzies do kafeji niech
      skrobnie pare słówek do mnie bo jak ona wraca to ja wyjeżdżam i jakoś mi tęskno
      na duszy już. A tak na marginesie tez móglbyś do matki pare słów napisac!
      buziaki:)
      • Gość: grooszek Re: Jol pipol!!! IP: 134.37.255.* 08.07.03, 10:32
        iwusia napisała:

        Niooo, jest super! Wczoraj ogladalismy zachod slonca (ok, cos w jego stylu, bo
        ono tu jakos nie bardzo chce zachodzic, wiec w nocy o polnocy jest tak jak u
        nas kolo 6-7...) pijac kawe w restauracji na szczycie wiezy wysokiej na 125
        metrow. Wieza na skraju maista, nad samym jeziorem, wiec widoki neisamowite.
        Jakby tego bylo malo, cala restauracja sie... obracala!!! Dzizas, po prostu
        odjazdowo! Poza tym jakims cudem sie jeszcze nei zatrulismy - pewnei dlatego,ze
        kupujemy glwonei produkty marek swiatowych (sre brie nazywa sie brie nawet po
        finsku). Cala reszta jest nie do zgadniecia - np. co zawiera dany twaorzek albo
        sloik - po prostu zbior nic nei mowiacych i nic nie przypominajacych liter...
        Np. na mleku nie znajdziesz zawartosci tluszczu - sa tylko kolory, ale kazda
        firma ma wlasny system.... To samo ze smietana, maslem, margaryna, itd.. Po
        porstu uwielbiamy z Iwona chodzic do sklepu:))). Powiedzialem jej, zeby nie
        wyrzucala teraz pudelek po mleku i masle, bo bede mial pozniej na wzor, gdy
        pojde na koeljne zakupy...
        Poza tym zajebista pogoda, praca tez nie jest jak dotychczas zbyt ciezka, wiec
        humory mamy dobre:)). Trzymaj sie cieplutko, postaram sie ja gdzies wyciagnac,
        aby skrobnela kilka slowow (choc wclae nie latwo tu znalezc kafejke - wszyssyc
        maja z reguly net w domach...). Buziaki cieplutkie,
        synek

        > Synciu!!! jak tam zdrófko i zdrowe życie? nie wykończyło Was jeszcze?! Jak
        tam
        > moj kochana Zmora Rozkoszy sie miewa? Zabierz ją moze gdzies do kafeji niech
        > skrobnie pare słówek do mnie bo jak ona wraca to ja wyjeżdżam i jakoś mi
        tęskno
        >
        > na duszy już. A tak na marginesie tez móglbyś do matki pare słów napisac!
        > buziaki:)
    • silverstone grooszek powiedz mi... 08.07.03, 10:41
      ... czy tam Ci sie w koncu podoba czy nie podoba? Bo chyba nie lapie... Tu tez
      sortuje sie smieci i myje butelki - no chyba, ze mieszka sie na wysypisku. Czy
      tam, gdzie jestes ludzia robia cos oprocz recyclingu?

      :)
      • Gość: grooszek Re: grooszek powiedz mi... IP: 134.37.255.* 08.07.03, 12:09
        silverstone napisała:

        > ... czy tam Ci sie w koncu podoba czy nie podoba? Bo chyba nie lapie... Tu

        Bardzo mi sie podoba:)

        tez

        tzn. gdzie? Na co dzien sie po sztolycy poruszam i nie widze segregacji. Ok.
        Widze pojemniki na szklo, papier, itd. i widze tez, jak podjezdza potem
        smieciarka i zabiera wszystko do jendgo pojemnika... Ok. to sie nazywa pewnei
        model warstwowy segregacji:)).

        > sortuje sie smieci i myje butelki - no chyba, ze mieszka sie na wysypisku.
        Czy
        > tam, gdzie jestes ludzia robia cos oprocz recyclingu?
        >
        Tak. Chodza do sauny, albo na super rownej drodze z nudow zmieniaja asfalt. W
        piatek wyjechalismy z Saqq do Helsinek - drogi w naszje okolicy sa takie,
        jakich w Poslce jeszcze dlugo nie bedzie. Coz, dla gospodarzy to bylo za malo -
        w poniedzialek rano jechalismy juz nowym asfaltem... Przemilcze to, ile go
        bylo... mysle, ze u nas tyle sie buduje w miesiac. U nich 3 dni.
        Aha, nie narzekam na POlske (aby uniknac nieporozumien). Jest mi tylko troche
        przykro, ze inne kraje bardziej dbaja o swoich obywateli... Ale i tak sie
        ciesze, ze za dwa miesiace wroce:))))


        > :)

        Pozdrawiam
        grooszek de polonia
        • silverstone Re: grooszek powiedz mi... 08.07.03, 12:14
          Rowny asfalt i sortowanie smieci to nie wszystko. Po kazdym dluzszym pobycie za
          granica dochodze to wniosku, ze Oni maja jeszcze wiekszego swira niz My. A
          przynajmniej roznice kluturowe jak na moj gust sa zbyt duze, aby nowy asflat po
          pierwszej euforii dla zjawiska mogl mnie wzruszac jeszcze dluzej. Co innego
          jechac na wakacje; co innego siedziec tam miedzy tubylcami.
          Slabosc do niemieckich autostrad bede jednak miec zawsze :)
          Bawcie sie dobrze i wracajcie cali i zdrowi
          J.


          Gość portalu: grooszek napisał(a):

          > silverstone napisała:
          >
          > > ... czy tam Ci sie w koncu podoba czy nie podoba? Bo chyba nie lapie... Tu
          >
          >
          > Bardzo mi sie podoba:)
          >
          > tez
          >
          > tzn. gdzie? Na co dzien sie po sztolycy poruszam i nie widze segregacji. Ok.
          > Widze pojemniki na szklo, papier, itd. i widze tez, jak podjezdza potem
          > smieciarka i zabiera wszystko do jendgo pojemnika... Ok. to sie nazywa pewnei
          > model warstwowy segregacji:)).
          >
          > > sortuje sie smieci i myje butelki - no chyba, ze mieszka sie na wysypisku.
          >
          > Czy
          > > tam, gdzie jestes ludzia robia cos oprocz recyclingu?
          > >
          > Tak. Chodza do sauny, albo na super rownej drodze z nudow zmieniaja asfalt. W
          > piatek wyjechalismy z Saqq do Helsinek - drogi w naszje okolicy sa takie,
          > jakich w Poslce jeszcze dlugo nie bedzie. Coz, dla gospodarzy to bylo za
          malo -
          >
          > w poniedzialek rano jechalismy juz nowym asfaltem... Przemilcze to, ile go
          > bylo... mysle, ze u nas tyle sie buduje w miesiac. U nich 3 dni.
          > Aha, nie narzekam na POlske (aby uniknac nieporozumien). Jest mi tylko troche
          > przykro, ze inne kraje bardziej dbaja o swoich obywateli... Ale i tak sie
          > ciesze, ze za dwa miesiace wroce:))))
          >
          >
          > > :)
          >
          > Pozdrawiam
          > grooszek de polonia
          • Gość: only Re: grooszek powiedz mi... IP: *.kabel.telenet.be 08.07.03, 12:34
            wiesz co, nowa drogo asfaltowo.....
            zaczynam cie jednak podziwiac, ale do tego potrzebna byla cala wojna, zebys
            zrozumial o co wlasciwie mi chodzi...nie, nie o to ze i tak wyszlo na moje,
            tylko to tego prostego stwierdzenia ktore napisales: ze zaczyna ci byc przykro
            o to ze niektore kraje jakby lepiej dbaja o swoich obywateli...bo mnie jest od
            dawna przykro wlasnie z tego powodu......
            • Gość: grooszek Gdy Cie czytam IP: 134.37.255.* 08.07.03, 12:43
              to przychodzi mi do glowy taki fajny cytat z "sensu zycia wg monthy pythona":
              Kelenr do klienta (po bardzo obfitym posilku):
              - moze jeszcze oplatek mietowy?
              Klient:
              - spierdalaj, jestem pelny
              ...
              Tak jakos, jaki ten klient sie czuje, gdy mi kolejny post Twoj serwuja.
              Przeciez poprosilem Cie na poczatku, abys sobie odpuscila. To co napisalem,
              znajdizesz tez w wielu moich wczesniejszych wypowiedziach - chocby sprzed roku
              z Niemiec, pisane po 4 miesiacach w ich najwiekszej firmie, albo nawet przy
              okazji wojny nt. "ze cos mi smierdzi tamtym rejonem europy"... A propos, wyszlo
              na moje - smierdzialo wtedy i to rowno;))).
              Wiec nie musisz sobie przypisywac zaslug,ze dzieki wojnie z Toiba to
              zrozumialem - popelniasz w ten sposob spore naduzycie.
              Grooszek

              p.s.
              Jesli chcesz sie do mnie zwracac, to rob to prosze uzywajac powszechnie
              przyjetych form. Ja Ciebie nie nazywam np. belgijska szczotka, wiec nie zycze
              sobie, abys nazywala mnie "tym czyms", ewentualnie nowa asfaltowa droga.
              Dziekuje.


              • Gość: only Re: Gdy Cie czytam IP: *.kabel.telenet.be 09.07.03, 01:12
                hmmmmmm,
                ein: skoro sie zapchales moimi wypowiedziami, to moze najpierw powinienes je
                przezuc, zeby zrozumiec co mam na mysli, zeby bez kolejnych skrotow na moje
                argumenty mogl odpowiedziec to co masz na mysli.....uzywanie gornolotnych
                okreslen do mnie typu poulistyczny belkot przy samym juz zalozeniu ze kierujesz
                sie do osoby poslugujacej sie tylko populistycznym belkotem sa bezsensowne.....
                zwei: nie czytalam cie sprzed roku, nawet cie nie znam, relacje na twoj temat
                slyszane sa krotkie (zazwyczaj pytam sie ludzi znajomych kim jest ten czy
                tamten z forum, jesli nie mam mozliwosci osobistego poznania, ale tak czyni
                wiele osob wiec nie mozesz mi akurat tego brac za zle)....z tego samego powodu
                nie mi zawdzieczasz pewne rozczarownanie na ktore tak bardzo skarzyles sie
                pewnego czasu, bo zwyczajnie ani by mnie grzalo ani ziebilo tworzenie czegos co
                mnie tak naprawde gowno interesuje, na temat osoby ktorej nie znam, co wiecej,
                wkurwiaja mnie sprawy tego typu, bo sa wkurwiajace same w sobie........
                drei: nie musisz mi imponowac wielkoscia firmy dla ktorej pracowales az w
                niemczech, bo mialam okazje dla takich pracowac, a nie pracuje bo w pewnym
                momencie stwierdzilam ze wole male firmy, choc wiadomo ze zawsze lepiej jest
                pracowac dla marki swiatowej, niz niz pracowac dla malej firmy, ze wzgledu na
                sama marke i wielkosci tego wlasnego minimum chocby pracy jaki sie wklada w cos
                co jest wielkie - wole robic to co sprawia mi przyjemnosc, nawet jesli w oczach
                innych brzmi to jako bycie tania sila robocza - tu mam pytanie czemu ty w ciagu
                tych calych 4 miesiecy nie miales okazji czuc sie jak tania sila robocza,
                natomiast okreslenia tego typu slesz pod moim adresem??????
                vier: pudelko po smietanie rowna sie nowa droga asfaltowa, wiec nie rozumiem
                czemu czemu nagle sie burzysz.........

                przeczytaj to co piszesz zanim sie zdziwisz moim odpowiedziom, pozwoli ci to
                uniknac burakowego stylu kierowanego do mnie........
                ja jestem zlosliwa, i tu na forum to okazuje, ale walka o puste pudelko po
                smietanie jest glupota na ktora godzisz sie zarowno ty jak i ja, tak samo jak o
                smierdzace niderlandy.......masz do wyboru: walczyc i przekonywac populistyczne
                pudelko po smietanie ze niederlandy smierdza, lub tez we wlasciwym momencie to
                zakonczyc..........w sumie wybor zalezy od ciebie, bo ja wlasciwego nastawienia
                nabralam juz wczesniej do sprawy......jasne ze bede nadal drwic z pewnych
                smiesznych dla mnie aspektow i nie bede ci slac buziaczkow serdecznych tylko
                dlatego ze tak by wypadalo, ale uwazam ze lepsza jest taka drwina wprost ktora
                nie powoduje szkod i znajdowana tylko tu na forum, anizeli cos co wyjdzie spoza
                tego forum i zrani jakos inaczej......
                wiec na zakonczenie: a choooj i rob jak uwazasz..........
                • Gość: grooszek Cytat again... IP: 134.37.255.* 10.07.03, 07:18
                  madry glupiemu ustepuje
                  ale co gdy glupi sie z tego nie raduje
                  Krzyczy z grubym kijem, ze polamie Ci kosci
                  Ze madry ustapil - to oznaka slabosci
                  <KNZ>
                  Tak wiec dalej nie skladasz broni i walczysc:). Ok. Venie Twoj upor i
                  konsekwencje, dlatego jednak odpowiem na Twoj post, choc jest wyjatkowo malo
                  zaczepny,jak na Pani mozliwosci.

                  Gość portalu: only napisał(a):

                  > hmmmmmm,
                  > ein: skoro sie zapchales moimi wypowiedziami, to moze najpierw powinienes je
                  > przezuc, zeby zrozumiec co mam na mysli, zeby bez kolejnych skrotow na moje
                  > argumenty mogl odpowiedziec to co masz na mysli.....uzywanie gornolotnych
                  > okreslen do mnie typu poulistyczny belkot przy samym juz zalozeniu ze
                  kierujesz
                  >
                  > sie do osoby poslugujacej sie tylko populistycznym belkotem sa
                  bezsensowne.....

                  Po pierwsze: nie bede sie czepial literowek. Nie znam niemieckiego na tyle, by
                  dyskutowac na temat ein czy eins.
                  Rzuje i nic mi z tego nie przychodzi. Widze, ze jest sobie wredna Pani, do
                  ktorej mowienie to jak rzucanie grochem o sciane. Z uporem maniaka broni ona
                  swoich racji, choc nie bardzo wiadomo, po co.
                  Populistyczny belkot nie jest gornolotnym okresleniem. Oto, jak powstalo:
                  belkot - przykro mi, ale mam czasem (i ni etylko ja) problemy ze zrozumieniem,
                  o co Ci chodzi, bo uzywasz obcej mi skladni, powtarzasz wyrazy, wrzucasz wiele
                  mysli do jednego garnka (a'propos, calkiem popularny, podobno, spososb
                  gotowania w niderlandach:)) )... A populistyczny - sorry, ale jakos mnie meirzi
                  sluchanie o kiepskiej sytuacji tutaj z ust tych, ktorzy sie zaczepili tam.
                  Rozumiem Twoje racje z re dla saqqary i z nimi nie polemizuje. Jednak bieda w
                  Polsce i inne rozne przypadlosci nie sa odpowiedzia na wszystko.
                  Aha. staram sie uzywac skrotow. KNZ oznacza KAzik Na Zywo.

                  > zwei: nie czytalam cie sprzed roku, nawet cie nie znam, relacje na twoj temat
                  > slyszane sa krotkie (zazwyczaj pytam sie ludzi znajomych kim jest ten czy
                  > tamten z forum, jesli nie mam mozliwosci osobistego poznania, ale tak czyni
                  > wiele osob wiec nie mozesz mi akurat tego brac za zle)....z tego samego
                  powodu
                  > nie mi zawdzieczasz pewne rozczarownanie na ktore tak bardzo skarzyles sie
                  > pewnego czasu, bo zwyczajnie ani by mnie grzalo ani ziebilo tworzenie czegos
                  co
                  >
                  > mnie tak naprawde gowno interesuje, na temat osoby ktorej nie znam, co
                  wiecej,
                  > wkurwiaja mnie sprawy tego typu, bo sa wkurwiajace same w sobie........

                  Po drugie: Pytasz, a ludzie bardzo niechetnie odpowiadaja:). Wiem, tu takie
                  ytowarzystwo, ze kazdy nabiera wody w usta,geby na klodke i ani mru mru.
                  Dyskrecja i full service, zec by sie chcialo...;). Nie czytalas mnie sprzed
                  roku,ale czytalas mnie (mam nadzieje) przy okazji dyskusji o pieknych
                  niderlandach. I tam tez pisalem to, co roku temu. Proponuje odpowiadanie pelne,
                  a nie wybiorcze, na czesc zdania raptem (bo tak wygodniej?...)

                  > drei: nie musisz mi imponowac wielkoscia firmy dla ktorej pracowales az w
                  > niemczech, bo mialam okazje dla takich pracowac, a nie pracuje bo w pewnym
                  > momencie stwierdzilam ze wole male firmy, choc wiadomo ze zawsze lepiej jest
                  > pracowac dla marki swiatowej, niz niz pracowac dla malej firmy, ze wzgledu na
                  > sama marke i wielkosci tego wlasnego minimum chocby pracy jaki sie wklada w
                  cos
                  >
                  > co jest wielkie - wole robic to co sprawia mi przyjemnosc, nawet jesli w
                  oczach
                  >
                  > innych brzmi to jako bycie tania sila robocza - tu mam pytanie czemu ty w
                  ciagu
                  > tych calych 4 miesiecy nie miales okazji czuc sie jak tania sila robocza,
                  > natomiast okreslenia tego typu slesz pod moim adresem??????

                  po tzecie: woel duze firmy. Bo sie dopiero ucze i tylko one moga mi dac dostep
                  do najnowszych osiagniec techniki. Dla przykladu. w Niemczech pracowalem nad
                  systemem, ktoryu dopiero pod koniec tego roku wejdzie do uzycia... Male firmy
                  zwyczajnie nie prowadza takiej dzialalnosci. Ale to juz chyba jest kwestia
                  roznic w wyksztalceniu, lub wykonywanym zawodzie miedzy nami. Aha, sprawilo mi
                  to olbrzymia przyjemnosc - dzieki temu kilkaset tysiecy samochodow stanie sie
                  jeszcze bezpieczniejszymi. MOj maly wklad w historie ludzkosci. For all
                  mankind, jak to bylo w Armagedonie...
                  Nie czulem sie tam, jak tania sila robocza, poniewaz zarabialem tyle samo, co
                  pracujacy na tym samym stanowisku Niemiec. MIalem tez swiadomosc, ze byloby tak
                  na kazdym stanowisku, gdybym zdecydowal sie przedluzyzc moj pobyt tam. Po
                  prostu pracodawca mnie chcial, bo wiedzial co umiem, a nie dlatego,ze mogl mi
                  mniej placic za te sama prace. Kostzowala go to natomaist sporo roznych
                  zabiegow formalnych - zatrudnienie studenta zagranicznego w niemczech jest
                  trudniejsze niz zatrudnienie studenta niemieckiego.
                  Powiedz mi prosze, gdzie sie znajduje stwierdzenie: only = tania sila robocza?
                  Zarzucasz mi,ze tak napisalem.



                  > vier: pudelko po smietanie rowna sie nowa droga asfaltowa, wiec nie rozumiem
                  > czemu czemu nagle sie burzysz.........
                  >
                  > przeczytaj to co piszesz zanim sie zdziwisz moim odpowiedziom, pozwoli ci to
                  > uniknac burakowego stylu kierowanego do mnie........
                  > ja jestem zlosliwa, i tu na forum to okazuje, ale walka o puste pudelko po
                  > smietanie jest glupota na ktora godzisz sie zarowno ty jak i ja, tak samo
                  jak
                  > smierdzace niderlandy.......masz do wyboru: walczyc i przekonywac
                  populistyczne
                  > pudelko po smietanie ze niederlandy smierdza, lub tez we wlasciwym momencie
                  to
                  > zakonczyc..........w sumie wybor zalezy od ciebie, bo ja wlasciwego
                  nastawienia
                  >
                  > nabralam juz wczesniej do sprawy......jasne ze bede nadal drwic z pewnych
                  > smiesznych dla mnie aspektow i nie bede ci slac buziaczkow serdecznych tylko
                  > dlatego ze tak by wypadalo, ale uwazam ze lepsza jest taka drwina wprost
                  ktora
                  > nie powoduje szkod i znajdowana tylko tu na forum, anizeli cos co wyjdzie
                  spoza
                  >
                  > tego forum i zrani jakos inaczej......

                  Po czwarte:
                  Czy sugerujesz, ze nazwalem Cie pudelkiem po smietanie? Nie przypominam sobie.
                  Nie mam tendencji do zartowania i wysmeiwania sie z czyichs nickow, chyba ze
                  jego posiadacz mi na to pozwoli, lub odbywa sie to w obrebie pewnych granic.
                  Jesli wychodzi poza nie - nie pisze tego na forum, bo nie lubie ranic ludzi. I
                  zatrzymuej to dla siebie.
                  Burakowy styl, kontra wszechwiedzaca...
                  To Pani rozpoczela te dyskusje. Ja Pani do niej nie zapraszalem, wrecz bylo mi
                  nie milo, ze sie Pani wlaczyla, od razu w tonie zaczepnym i z wlasiwym sobie
                  nastawieniem do mnie.
                  Nie wiem,czy jest to sens pisac,ale sprobuje: nigdy nie napisalem, ze
                  niderlandy smierdza. Twierdzisz inaczej - podaj prosze cytata (tylko prosze -
                  bez linkow. To nie forum romantika...).
                  Przynajmniej z ostatnim zdaniem sie zgadzam - tym o drwinie. Hmmm, moze udaz
                  nam sie razem cos zbudowac,skoro znalezlismy, co nas laczy?;))

                  > wiec na zakonczenie: a choooj i rob jak uwazasz..........

                  Tez Cie zegnam po zeglarsku: a hooooooj (rozumiem, ze to mialas na mysli i
                  wkradla Ci sie literowka...)
                  Pozdrawiam... bo lubie, a nie bo wypada
          • Gość: grooszek Re: grooszek powiedz mi... IP: 134.37.255.* 08.07.03, 12:36
            silverstone napisała:

            > Rowny asfalt i sortowanie smieci to nie wszystko. Po kazdym dluzszym pobycie
            za
            >
            > granica dochodze to wniosku, ze Oni maja jeszcze wiekszego swira niz My. A

            prawda. Jednak mi sie ten swir podoba:). Czy ktos powiedzial, zem jest
            normalny? Mam nadzieje, ze jeszcze nie...;)

            > przynajmniej roznice kluturowe jak na moj gust sa zbyt duze, aby nowy asflat
            po
            >
            > pierwszej euforii dla zjawiska mogl mnie wzruszac jeszcze dluzej. Co innego

            Hmm, mnie juz drugi dzien wzrusza;). Ok. Roznice kultruowe. Czy one tez
            tlumacza to, ze cala Litwa to jeden wielki plac budowy nowych drog? Przeciez
            oni sa kolo nas a my ich widzimy jako glupich poruskich cwokow ze wschodu...

            > jechac na wakacje; co innego siedziec tam miedzy tubylcami.
            > Slabosc do niemieckich autostrad bede jednak miec zawsze :)

            Jakies to wszystko takie pogmatwane:)). Niby tam (tzn. dla mnei tu) jest tak
            jakos lepiej, ale jednak zawsze z usmiechem wracamy do wlasnych pieleszy. Aby z
            nostalgia wspominac, ze sie widzialo renifera lub jechalo 200 km/h autostrada,a
            wszystko zgodnie z przepisami:))):

            > Bawcie sie dobrze i wracajcie cali i zdrowi
            > J.
            Sie dziekujemy:)
            G. i S.
            • Gość: samanta Re: grooszek powiedz mi... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 08.07.03, 12:47
              Ucaluj wampirzyce ode mnie !:) Pozdrowienia dla was i nie marnujcie czasu na
              przemyslenia smietanowo-asfaltowe a korzystajcie z dobrodziejstw wszelakich:))
              • iwusia Re: grooszek powiedz mi... 08.07.03, 13:02
                Samanta w końcu ktos powiedział to co trzeba he he eh he
                Synciu w końcu wakacje macie nie?
                • silverstone ech tak naprawde.... 08.07.03, 13:47
                  ....to Wam zazdroszcze :)))) Lubie wyjezdzac; zwlaszcza tam gdzie nigdy mnie
                  nie bylo.

                  I masz racje Grooszku - ja tez zawsze wracam z przyjemnoscia do dziur w
                  drogach...

                  pozdrowka!
                  J.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka