elderlane
04.11.07, 00:25
niedawno przeczytałam "białe zeszyty" soni raduńskiej(wybaczcie pisanie mała
literą ale taki już mój urok)
czytałam i byłam pod wrażeniem niesamowitej szczerości wobec siebie i
czytelniczki.dziennik pisany po stracie męża.ale nie o smutku, ale o uldze
nawet, o szukaniu nowej drogi, budowaniu trudnej relacji z inna
osobą.pzrepiękna, bardzo mądra książka.a najlepsze było to że siągnęłam po nią
w odpowiednim momencie mojego życia.widziałam w tym wszystkim siebie.i
widziałam jak nieszczera jestem.jakiej odwagi wymaga pójście za sercem.
polecam właśnie tu, kobietom wrażliwym:)