pj79
09.06.08, 23:58
...skończony baran, człowiek bez wyczucia, bez klasy, zaprzeczenie
ewolucji...myślałem że byłem kretynem. Ale dziś wiem, że z tego się tak łatwo
nie wyrasta...
Człowiek pracuje nad związkiem, nad sobą, stara się a następnie jednym zdaniem
jest w stanie wszystko rozwalić. Są rzeczy, których nie powinno się nigdy
mówić, a jednak czasem coś takiego się powie. A potem...pozostaje ból, żal, i
wielka złość na siebie, że się tak postąpiło. Można to nawet nazwać formą
autodestrukcji. Budowaliśmy, budowaliśmy, a teraz nie jestem w stanie nawet
sam na siebie w lustrze patrzeć...strasznie łatwo zniweczyć tak ciężką pracę.
Ostrzegam - myślcie zanim powiecie. Może teraz i ja się tego nauczę.
p.s.Wybacz mi kiedyś...