28.12.08, 21:01
czasami czuje sie bardzo samotna nie mam nikogo chociaz nieduzo mi
zostało do 30 czy to takie dziwne ze marze o normalnej rodzinie,
moze mi ktos odpowiedziec mam juz dosc tej samotności
Obserwuj wątek
    • bugmenot2008_2 Re: sama 29.12.08, 12:52
      Milcz i umieraj jak mezczyzna...

      A powazniej to od jojczenia nic samo nie przyszlo.
    • wieczna-pesymistka Re: sama 29.12.08, 14:12
      Dziwne jest dopiero ze marzysz a nic nie robisz w tym kierunku by miec rodzine,
      by przesatc byc samotna.
      • rumunska_ksiezniczka Re: sama 29.12.08, 14:17
        a skąd wiesz, ze nic nie robi? może robi, tylko nie daje to efektów. wiesz, że
        sa na świecie ludzie, którzy robią dużo w kierunku poznania drugiej osoby, a
        mimo to nie wychodzi? to nie jest takie proste i nie ma na to też prostych rad.
        lajf iz brutal enf ful ov zasadzkas ;-((
        • wieczna-pesymistka Re: sama 30.12.08, 10:56
          Oczywiscie z jej wypowiedzi nie wynika ze nic nie robi, wnioskuje ze napewno
          robila ale te marzenie wyglada tutaj jak poddanie sie a nie nalezy tego robic,
          trzeba w siebie uwierzyc i caigle wytrwale dazyc do spelnienia marzen.
    • roberto1976 Re: sama 30.12.08, 11:40
      magd-a-81 napisała:

      > czasami czuje sie bardzo samotna nie mam nikogo chociaz nieduzo mi
      > zostało do 30 czy to takie dziwne ze marze o normalnej rodzinie,
      > moze mi ktos odpowiedziec mam juz dosc tej samotności

      cześć myszko mam na imie robert ja też jestem samotny i ale mam sposob
      weś sie w garśc pomyśl o życiu a nie o wzdychaniach. może pogadamy. adres
      roberto1976@gazeta.pl
    • petereczek Re: sama 31.12.08, 19:19
      magd-a-81 napisała:

      > czasami czuje sie bardzo samotna nie mam nikogo chociaz nieduzo mi
      > zostało do 30 czy to takie dziwne ze marze o normalnej rodzinie,
      > moze mi ktos odpowiedziec mam juz dosc tej samotności

      a co niby robisz w kierunku by nie być samotną ??
      peeełno kobiet tak mówi, potem napiszą 2 maile i ... kontakt sie urywa nawet na randke sie nie wyciągnie
      ale siedzą , piszą, narzekają, a co robią by zerwać z samotnością ?
      ja np. baaaaardzo próbuje zerwać i co chwile kogoś zaczepiam w nadzieji, że "tej osobie przypasuje i ona mi i będzie dobrze"
      • sly38 Re: sama 04.01.09, 21:54
        nigdy nie jest za póżno by pokochac zawsze jest za wcześnie by być samemu ,
        powiem ci tak sam jestem sam ale to moja wina bo siedze w chacie i nigdzie nie
        wychodze dlaczego bo sądze że w knajpie nie spotkam kogoś wartościowego nie wiem
        ale nie próbójąc na pewno sie o tym nie przekonam sądze że sie przyzwyczaiłem do
        samotności jest mi zle ale nie chce tego za bardzo zmieniać zastanów sie czy z
        tobą nie jest podobnie
        • petereczek Re: sama 05.01.09, 12:14
          sly38 napisał:

          > nigdy nie jest za póżno by pokochac zawsze jest za wcześnie by być samemu ,
          > powiem ci tak sam jestem sam ale to moja wina bo siedze w chacie i nigdzie nie
          > wychodze dlaczego bo sądze że w knajpie nie spotkam kogoś wartościowego nie wie
          > m
          > ale nie próbójąc na pewno sie o tym nie przekonam sądze że sie przyzwyczaiłem d
          > o
          > samotności jest mi zle ale nie chce tego za bardzo zmieniać zastanów sie czy z
          > tobą nie jest podobnie

          co do knajpy uważam podobnie, ale... ja baaaardzo próbuję zmienić, tylko one nie
          chcą sie umawiać bo sie nie podobam, znajomości korespondencyjne sie kończą jak
          mówię że mam 170 cm i wysyłam moje zdjęcie :/ nie podobam sie fizycznie i
          dlatego jestem sam :/
          • petereczek Re: sama 05.01.09, 12:16
            a robiłem bardzo wiele by przez prawie 2 lata zmienić moją samotność,
            zarejestrowałem sie na każdym prawie portalu randkowym, zaczepiłem chyba
            kilkaset dziewczyn ładnych co mi sie podobały i ... praktycznie żadna nie
            odpisała, albo odpisały w stylu "ale ja lubie obcasy nosić" "zajrzyj do lustra
            chłopaku" "nie wyrosłeś, hehe, prawdziwa kobieta potrzebuje wysokiego" "za niski
            jesteś" "a ile zarabiasz ?" :(
        • lanka83 Re: sama 05.01.09, 12:52
          Mam podobnie... jak już idę na piwo to z znajomymi w jedno dwa miejsca gdzie się
          wszyscy już znamy. Uważam że nie poznam wartościowego , fajnego faceta w klubie
          , pubie, dyskotece dlatego wole siedzieć w domu. I koło się zamyka bo przez
          siedzenie w domu tez nikogo nie poznam. Nie chce być sama i jestem mi z tym źle
          a zarazem jakoby się przyzwyczaiłam do tego stanu i daje najszczęśliwsza na
          świecie :P
          • lanka83 Re: sama 05.01.09, 12:54
            miało być.... i Udaję najszczęśliwszą na świecie
            • petereczek Re: sama 05.01.09, 13:21
              lanka83 napisała:

              > miało być.... i Udaję najszczęśliwszą na świecie

              no to ja też mam grono znajomych których znam i ... od nastu lat to samo grono,
              a jak kogoś poznać ? na ulicy zaczepiać "cześć, jesteś sama, szukasz kogoś?"
              ale nie rozumiem czemu ludzie udają kogoś innego , zamiast sie otworzyć
              ja np. bardzo jestem otwarty na nowe znajomości randkowe, ale... no właśnie...
              ja tak a druga strona nie :(
              • rumunska_ksiezniczka Re: sama 05.01.09, 13:37
                a próbowałeś zagadywać do tych mniej ładnych? szarych myszek? może warto?
                • petereczek Re: sama 05.01.09, 14:11
                  to zależy co kto rozumie przez mniej ładne lub bardziej ładne
                  bo pojęcie ładności u każdego jest inne, u mnie ładna = szczupła/chuda ciemnowłosa
                  u moich kumpli ładna =cycata blondyna po solarium
                  a jak zdefiniować mniej ładne ? nie chciałem używać słów obraźliwych, ale w
                  necie sie masowo zdarzają zapuszczone 80-90 kilo nawet :/ więc trudno bym
                  zagadywał do kogoś takiego
                  po za tymi jakie zagadywałem były tylko puszyste i dzieciate i powyżej 35 lat i
                  poniżej 22 lat, a te co nie dzieciate, nie puszyste, 23-34 lata to w większości
                  zaczepiłem :( efekt zerowy, raptem kilka randek przez 1.5 roku ponad :/ i to na
                  randkach sie okazywało , że "zdjęcie sprzed wielu lat (kg)" albo "zostańmy
                  przyjaciółmi , bo ja miłości nie szukam, bo mam z kim spać, ale szukam z kim
                  gadać" <takie też spotykałem :/
                  albo dziwadło co sie np. umówiło i przyszło mnie nawracać, bo ona przeczytała że
                  jestem ateista i chciała o bogu pogadać i mnie do wiary przekonać, a jej randki
                  nie interesują :/
                  tak samo jak było 4 przypadki "na zdjęciach wydawałeś sie wyższy, cześć, papa"
                  nawet z tego forum 2 napisały, poprosiły o zdjęcia i korespondencja sie skończyła :/
            • tomatol Re: sama 05.01.09, 17:05
              no cóż, nikt nie powiedział że będzie łatwo, nikt nie mówił że każdy
              będzie odrazu szczesliwy ale każdy powtarza te słowa "szukaj a
              znajdziesz" .... i powiem jeszcze, że czasem lepiej byc samemu niż
              być z kims by tylko mówić że się z kimś jest albo słuchac ciągłych
              pretensji o nic... miłośc czasem napotykamy niespodziewanie, czasem
              sie tylko zauraczamy a i tak mówimy że kochamy, a jeszcze gorzej jak
              naprawde sie zakochujemy w kimś bez wzajemności, to boli jeszcze
              bardziej niż bycie samemu... każdy samotny chce być z kimś a każdy
              ktoś kto nie jest w związku szczęśliwy chce być sam ale nie potrafi
              skończyć tego związku, dziwne jest to nasze zycie ale widocznie
              takie musi byc lub czesto i gesto my sami sobie je komplikujemy...
              też jestem sam ale nie chce byc, też spotykam kobiety które nie chcą
              być same, jednak nie spotkałem jeszcze tej jedynej której powiem że
              chce, że kocham, zeby została ze mną na zawsze... myśle że nikt z
              nas nie chce sie bawić w związki które trwaja kilka miesięcy i sie
              rozpadają... bo to też boli... ehh rozpisałem sie i jescze bym pisał
              ale nie bede zanudzał :)
              • rumunska_ksiezniczka Re: sama 05.01.09, 17:17
                spoko pieter, ja cię rozumiem. ale chyba teraz powinieneś wyciągnąć jakieś
                wnioski. może czas na zmianę strategii? może warto poszerzyć krąg znajomych?
                poznać nowych ludzi wśród których może znajdzie się ta jedyna.
                a jaką kobietę chciałbyś spotkać? nie pisz tylko o tym tuleniu i przytulaniu.
                tak ambitnie napisz ;-))
                • petereczek Re: sama 05.01.09, 17:30
                  > poznać nowych ludzi wśród których może znajdzie się ta jedyna.
                  > a jaką kobietę chciałbyś spotkać? nie pisz tylko o tym tuleniu i przytulaniu.

                  konkretnie: ok 160-165, ok 50 kg, ciemnowłosa brunetka, czarna albo ruda, może być krótkowłosa chłopczyca, preferuje proste włosy, styl ubioru wszystko jedno czy elegancka w żakiecie czy bojówki i dres, ważna buzia i oczy :D
                  może mieć okulary :D
                  ma słuchać Antyradio 94FM, mało pić, mało palić, dużo spaceru i wyjazdy w góry i będzie gut :D
                  no i żeby nie oglądała Plebanii i nie słuchała disco i nie chodziła do kościoła , żeby w łóżku nie miała oporów i będzie sehr gut :)
                  • rumunska_ksiezniczka Re: sama 05.01.09, 17:51
                    no widzisz, to ja pasuję ;-) ale ty mnie nie chcesz, bo jestem nieładna ;-P i
                    chcę iść do teatru ;-PPP
                    • petereczek Re: sama 05.01.09, 18:20
                      > no widzisz, to ja pasuję ;-) ale ty mnie nie chcesz, bo jestem nieładna ;-P i
                      > chcę iść do teatru ;-PPP

                      ja tu nie udaje mulata, Ty też nie musisz :P
                      chuda nie jesteś, prostych włosów nie masz, jesteś kobietą z normalna sylwetką i masz długie kręcone włosy

                      a ja pisałem 50 kilo na 165 czyli chude i prostymi włosami lubie :D

                      img301.imageshack.us/img301/391/1zl8.jpg
                      3 tygodnie byłem z kimś w stylu osoby na tym zdjęciu , tylko czarnowłosą :D to jest mój ideał jeśli chodzi o sylwetke i mam gdzieś czy innym taka sie wydaje kościotrupem, dla mnie jest suuuuper i mi na takie ślina leci i mógłbym 4 razy dziennie :D
                      jeszcze tylko czarne krótkie włosy i sie zakocham :D
                      albo rude/czerwone :]
                      acz teatru to ja raczej nigdy w życiu nie odwiedze, z klasą byliśmy i nas wywalili jak rzucaliśmy cukierkami w scene, hehehehehe :D
                      a to co np. z googla wyłapane

                      www.polki.pl/work/privateimages/formats/C/23535.jpg
                      longhairunderscissors.blogspot.com/2008/01/wspomnienia-beaty.html
                      www.exklusiv.pl/upload/F1010011.jpg
                      pare sekund w googlu, choć nie koniecznie muszą być krótkie
                      ale krótkie są praktyczne, bo nie trzeba czekać na kogoś jak sie kąpie i szybko wysycha, pomijam że pod kask/hełm dobre hehehe :D

                      o takie mi sie podobają :D
                      • rumunska_ksiezniczka Re: sama 05.01.09, 18:25
                        bez przesady, chuda nie jestem, ale gruba też nie ;-PPP
                        • petereczek Re: sama 05.01.09, 18:28
                          no jesteś normalna :]
                          przecież tak napisałem, normalna
                          a ja lubie te poniżej normy :P
                          tak samo jak moje ex to np. były najczęściej pankówy
                          jedna miała włosy na czerwono farbowane obcięte na 1cm :D
                          inna czarne :]
                          a na ulicy chodzi pełno takich w moim stylu (co prawda nie goliłbym na siłe), ale lubie jak uszy są odsłonięte, szyja
                          lubie widzieć kobiecą twarz a nie włosy :]
                          • rumunska_ksiezniczka Re: sama 05.01.09, 18:30
                            spoko ;-D
                            ;-*
              • petereczek Re: sama 05.01.09, 17:21
                > no cóż, nikt nie powiedział że będzie łatwo, nikt nie mówił że każdy
                > będzie odrazu szczesliwy ale każdy powtarza te słowa "szukaj a
                > znajdziesz" .... i powiem jeszcze, że czasem lepiej byc samemu niż
                > być z kims by tylko mówić że się z kimś jest albo słuchac ciągłych
                > pretensji o nic... miłośc czasem napotykamy niespodziewanie, czasem

                sranie w banie
                lepiej być z kimkolwiek niż być sam
                mnie samotność kosztowała próby samobójcze, brak seksu, tulenia, pocałunków, spacerów, dotyku kobiety to piekło nie do zniesienia
                byłem w 2 związkach z braku laku i wiem że mimo braku miłości jakoś było nieźle bo była bliskość fizyczna
                gdyby nie to że znów sypiam z kimś "tymczasowo" to bym dawno sie zabił, trzeci ale skuteczny raz
                bo ile można czekać i liczyć na pocałunek, na dotyk, na objęcie, na ciepło kogoś ;(
                a jak są pretensje, to jednym uchem wlatuje, drugim wylatuje, dodaje sie "tak, tak , oczywiście" i po pretensjach


                > sie tylko zauraczamy a i tak mówimy że kochamy, a jeszcze gorzej jak
                > naprawde sie zakochujemy w kimś bez wzajemności, to boli jeszcze
                > bardziej niż bycie samemu... każdy samotny chce być z kimś a każdy
                > ktoś kto nie jest w związku szczęśliwy chce być sam ale nie potrafi
                > skończyć tego związku, dziwne jest to nasze zycie ale widocznie
                > takie musi byc lub czesto i gesto my sami sobie je komplikujemy...

                nie komplikujemy, ale potrzeby bycia z kimś są tak samo ważne jak jedzenie, picie, oddychanie, bycie w parze to normalna potrzeba fizjologiczno-psychologiczna

                > też jestem sam ale nie chce byc, też spotykam kobiety które nie chcą
                > być same, jednak nie spotkałem jeszcze tej jedynej której powiem że
                > chce, że kocham, zeby została ze mną na zawsze...

                pełno jest kobiet które bym pokochał po krótkim czasie bycia, codziennie widuje kilka takich, sam byłem z 3 co ja je kochałem a one mnie nie :/

                > nas nie chce sie bawić w związki które trwaja kilka miesięcy i sie
                > rozpadają... bo to też boli...

                rozpad nie boli, boli to że ktoś nie chce i sie jest samemu
                jakby następnego dnia po rozpadzie miał następną to by mnie nie bolało
                ale 1.5 roku bez dotyku, pocałunku, objęcia, tulenia - to boli i to potwornie, że żyć sie nie chciało totalnie
                najbardziej boli bycie niechcianym
                a rozpad... nie ta to inna, tego kwiata to pół świata, tylko problem by nie być samemu i być z kimś obok i blisko i we dwoje sam na sam
                • tomatol Re: sama 05.01.09, 17:42
                  petereczek nie wiem co mam Ci powiedzieć,jesli juz 3 razy próbowałes
                  popełnić samobójstwo to dobrze nie jest i współczuje Ci takiej
                  sytuacji, jednak ja sie upieram nadal przy tym ze bycie z kimś z
                  braku laku i okłamywanie te drugiej osoby nie jest dobrym
                  rozwiązaniem... jesli chodzi o sex i bliskość ? to tak jak napisałes
                  ze każdy tego potrzebuje, wiec myśle, że jeśli dobrze sie postarasz
                  to nie bedzie problemy z tym żeby ktos Cie przytulił pocałował i
                  przespał ...
                  • petereczek Re: sama 05.01.09, 17:45
                    > ze każdy tego potrzebuje, wiec myśle, że jeśli dobrze sie postarasz
                    > to nie bedzie problemy z tym żeby ktos Cie przytulił pocałował i
                    > przespał ...

                    jest problem, jak pannom sie nie podobasz i im nie iskrzy fizycznie
                    to musisz udawać miłość by mieć seks, dotyk, pocałunek ;(

                    • petereczek Re: sama 05.01.09, 17:48
                      > > ze każdy tego potrzebuje, wiec myśle, że jeśli dobrze sie postarasz
                      > > to nie bedzie problemy z tym żeby ktos Cie przytulił pocałował i
                      > > przespał ...

                      przez to że pannom nie iskrzyłem i widzą non-stop we mnie przyjaciela nie byłby prawiczkiem do 27 roku życia, bo one ciągle mówiły "zostańmy przyjaciółmi"
                      ale loda robiły komu innemu
                      a ja potrzeby mam, a nie tylko rozmowy, rozmowy, rozmowy "jesteś taki miły i sympatyczny ale nic więcej z tego nie będzie"
                      wiesz ile razy po paru miesiącach chodzenia usłyszałem "zostańmy przyjaciółmi, łóżko-nigdy" ??
                      wiesz ile razy :/
                      • tomatol Re: sama 05.01.09, 17:58
                        zmien strategie, to Ty udawaj niedostepnego, stan sie facetem a nie
                        gościem który chce popełnic samobójstwo, w życiu trzeba być twardym,
                        to jedyne rozwiązanie i jedyna szansa na normalne zycie... kobietom
                        nie podoba sie to, że jesteś miły, kochany... one to doceniają
                        dopiero wtedy kiedy coś do Ciebie poczują, na poczatku liczy się dla
                        nich co innego, a przede wszytskim pomyslowośc, kobiety nie lubią
                        sie nudzić, nie lubią słuchac jak facet sie przed nimi użala, to Ty
                        masz byc facetem i Ty masz pokazac ze potrafisz podejmowac decyzje a
                        nie tylo udawac że masz j....
                        • petereczek Re: sama 05.01.09, 18:14
                          kobietom
                          > nie podoba sie to, że jesteś miły, kochany... one to doceniają
                          > dopiero wtedy kiedy coś do Ciebie poczują, na poczatku liczy się dla

                          i za to je nienawidze
                          bo ja zawsze byłem osobą ciepłą-miłą przytulaśną, zawsze taki byłem i z obecną osobą też taki jestem , nieznosze tego "maczyzmu"
                          ja zawsze jestem dla kobiet miły i sympatyczny i spokojny i milusi, a one że "ciepłe kluchy" :/
                          • tomatol Re: sama 05.01.09, 18:17
                            nikt nie mówi że masz nie byc ciepły, miły czy sympatyczny... bądź -
                            bo to bardzo dobre cechy, jednak na pierwszym etpaie znajomości to
                            nie jest najwazniejsze, musisz miec w sobie troche przebojowości,
                            odwagi, chęci na małe szaleństwo... uwierz mi, że kobiety to lubią i
                            nie będą wtedy zwracały uwagi na Twój wzrost czy długość penisa :))
                            bo wtedy będa mogły śmiało powiedzieć "mały ale wariat "
                            • petereczek Re: sama 05.01.09, 18:23
                              akurat co do penisa to bym wolał by zwracały :P
                              bo z tymi co byłem to mówiły że ich ex mieli mniejsze :P
                              jakby baby patrzyły na fiuta to nie byłbym poszkodowany :)
                              a że im mój wzrost przeszkadza... a bo najbardziej im przeszkadza, już tyyyyyle razy sie przekonałem że 170 = ostracyzm seksualny, że szkoda gadać
                              a wariat ne jestem, jestem osobą spokojną, stateczną, w pracy mam obowiązki negocjacyjne często i trudnych osobników dostaje do obróbki
    • smu-tki Re: sama 05.01.09, 23:51
      To nie jest dziwne; dziwne jest to, że mija sie się kogoś, nie
      spotyka się go, zycie układa się nie tak jak byśmy chcieli; ja już
      skonczyłam 30 lat, jestem sama chociaż wcale mi się to nie uśmiecha;
      ma dosyć gadania o singlach, samotnych z wyboru, otworzeniu sie na
      świat, wyjscia aby kogoś poznać; łatwo dawać takie rady-zdania;
      nie mam nikogo i jest mi z tym źle; chcę zmiany
      smutno mi i tyle
      pewnie nie bardzo Cię pocieszyłam - ale musiałam to napisać.
      • petereczek Re: sama 06.01.09, 00:33
        > skonczyłam 30 lat, jestem sama chociaż wcale mi się to nie uśmiecha;

        > nie mam nikogo i jest mi z tym źle; chcę zmiany
        > smutno mi i tyle

        sratatatata
        a co robisz by to zmienić ? ja by to zmienić zaczepiłem wieeeeele kobiet a co robisz by to zmienić, czy narzekasz i nic nie robisz ?
        bo gdyby nie mój wzrost to moja samotność by góra miesiąc pewnie trwała
      • petereczek Re: sama 06.01.09, 00:36
        ile dziewczyn zaczepia i nagle po 2-3 mailach milknie a po miesiącu pyta "jak minęły ci święta"
        sie nie wiem czego boicie... albo lubicie gnić i narzekać
        ja też narzekam, ale dlatego że jestem odrzucany fizycznie przez ładne dziewczyny a nie dlatego , że lubie trwać w stanie samotności
    • poznaniak35 Re: sama 14.01.09, 22:26
      hej

      ja również jestem sam - a więc może poznamy się bliżej?
      napisz - janek1973@o2.pl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka