grazkaml
09.06.09, 16:20
Bardzo się cieszę,że wszyscy zdrowo,cało i w doskonałych humorach wróciliście
do swoich domów. Czytając Wasze opisy o BZ,aż nie mogę oprzeć się pokusie,aby
samej tego nie doświadczyć.Przypuszczam,że w przyszłym roku będę pierwsza na
liście.Wprawdzie nie mam własnego sprzęta,bo to i wzrok już nie ten,tu i
ówdzie coś łupie i trzeszczy,ale może znajdzie się kamikadze i udzieli mi
gościny na siodełku.Obiecuję trzymać linię co by nie trzeba było zakładać
przeciwwagi na kierownicę. Nie powiedziałam jeszcze ostatnie słowa co do
moto.Jeszcze przecież całkowicie nie stetryczałam. A co mi tam mam gdzieś
uwagi typu"ty się kobito za balkonikiem,albo chodzikiem lepiej rozglądaj,a nie
za moto. Ech....poczuć jeszcze te koniki między....itd.Wprawdzie zapomniałam
gdzie toto ma "pedał" gazu itp, ale demencja starcza jeszcze mnie na tyle nie
dopadła,aby nie spróbować sobie przypomnieć. Podobno teraz są takie
sprzęciory,że i paralityk da radę. Nie będę tu pisać na czym śmigałam,bo ktoś
jeszcze gotów pomyśleć,że urwałam się z sarkofagu na przepustkę.
Trzymajcie się cieplutko i do zobaczenia.
P.S. Jeżeli ktoś poczuł się zniesmaczony moim żartobliwym
tonem to sorki,ale nie mogę inaczej właśnie przez pamięć o moim dziecku.
P.S. Bardzo proszę o zwracanie się do mnie po imieniu.Forma Pani tworzy
niepotrzebny dystans,a Wszyscy jesteście mi bardzo bliscy.Prawie Wszystkich
znam z opowiadań Marzenki. Grażka GG 4047632 zapraszam na pogaduchy o
wszystkim i o niczym też.