Dodaj do ulubionych

cwiczyc wszystko

06.10.11, 13:41
Jak to zrobic, zeby cwiczyc wszystko? Moja corka zna na pamiec okolo 20 utworow. W tej chwili uczy sie 2 nowych, ktore intetnsywnie cwiczymy, bo pan zadal i po prostu musi umiec np. kolejna czesc na 2 rece z tygodnia na tydzien. W zwiazku z tym trudno znalezc czas, choc robie to, bo przeciez zanudzilaby sie, cwiczac ciagle to samo!, na powtorke wszystkiego, co juz umie. Zaczyna zapominac, tym bardziej, ze niektore cwiczy chetniej, niektore mniej chetnie, normalka.

Co robicie w takich sytuacjach? Wczesniej nie miala zadawanego, tylko robilysmy, co chcialy, wiec teraz nie bardzo wiem, jak z tego wybrnac, bo szkoda mi tamtych utworow!
Obserwuj wątek
    • mama_dorota Re: cwiczyc wszystko 06.10.11, 17:52
      A czego żałujesz? Jak już przerobi 100 to też musi pamiętać? Niech wybierze jakieś 2-3 popisowe, żeby cioci i koleżance umiała zagrać od ręki, najlepiej te, które lubi właśnie, a resztę pozwolić zapomnieć. O to też chodzi, żeby w pewnym momencie umieć zagrać a'vista, więc umiejętność grania 20 łatwych utworów (zaraz będą dla niej prościutkie) nie ma już takiego znaczenia. Jakby była potrzeba wrócić do któregoś z nich, to w sytuacji, gdy już były opanowane powrót powinien była łatwy - poćwiczy kilka razy i będzie pamiętać.
    • werbena11 Re: cwiczyc wszystko 06.10.11, 19:58
      moje dzieci ucza sie gry na skrzypcach met. Suzuki
      i w tej metodzie powtarzanie jest bardzo wazne, tak samo wazne jak nauka nowych utworow
      czas powtarzania powinien byc 2 razy dluzszy niz nauka nowego utworu

      to nie chodzi tylko o pamietanie starych utworow
      glownie chodzi o nawyk dobrego plynnego grania
      bo nowy utwor sie jednak duka troche
      czyli jesli by sie uczyc tylko nowych to cwiczac caly czas spedza sie na dukaniu zamiast plynnym graniu
      to co sie nowego uczymy przy nowych utworach mozna wykorzystac w starych
      stare sie czesto zapomina albo robi sie "latwiznowe" bledy
      my calego repertuaru nie powtarzamy jednego dnia, ze wzgledu na czas, ale to by bylo najlepsze. powtarzamy kilka piosenek w tym jedna pare razy, zeby poprawic to co sie zepsulo

      stare utwory moga sluzyc do rozgrzewki, to wprowadzenia w dobry nastroj
      mozna je grac na rozne sposoby (np jak stara babcia, jak ten dziadek, ktorego na spacerze widzielismy, jak szczekajacy pies itp)
      mozna grac ze zloscia, z usmiechem, krzyczac i szepczac
      powtarzanie nie musi byc zawsze nudne
      • mama_dorota Re: cwiczyc wszystko 06.10.11, 21:36
        Moje dzieci też nie dukają bez przerwy. Często nad jednym utworem, a właściwie kilkoma jednocześnie pracuje się przez 1-4 miesiące. Nikt nie zabrania powtarzać, tylko zrozumiałam, że żal zapomnieć te stare, ale jak ich jest 20 i zaraz dojdą nowe, a sądząc z postów autorki znacznie trudniejsze, to już staje się niemożliwe, żeby pamiętać i ciągle powtarzać te stare. Tym bardziej, że dziecko niektórych nie lubi.
        • werbena11 Re: cwiczyc wszystko 07.10.11, 08:44
          nie jest niemozliwe tyle utworow pamietac
          dzieci Suzuki powtarzaja wszystko od pierwszej ksiazki
          to tez pamiec cwiczy muzyczna
          poznajac przy kazdym nowym utworze nastepna technike mozna ja zastosowac tez we wczesniejszych utworach, nawet tych najprostszych, i to juz beda nagle zupelnie inne utwory
          bylam na takim wykladzie, gdzie nauczycielka grala jedna z pierwszych piosenek jako dziecko okolo 4-letnie, potem dziecko bardziej zaawansowane pod koniec 1. ksiazki, pozniej dziecko, ktore jest pod koniec drugiej ksiazki i nastepnych, poznalo juz wibrato i jak dodac glebie i emocje
          i pod koniec to byl juz zupelnie inny utwor
          poza tym nie lubi sie tych utworow, ktore sprawiaja trudnosci i sa ciezkie do zagrania
          kiedy sie je powtarza i staja sie latwiejsze mozna je polubic
          • mama_dorota Re: cwiczyc wszystko 07.10.11, 12:29
            > poza tym nie lubi sie tych utworow, ktore sprawiaja trudnosci i sa ciezkie do z
            > agrania
            > kiedy sie je powtarza i staja sie latwiejsze mozna je polubic

            Ja mam akurat całkiem inne doświadczenia. Moje dzieci są ciekawe nowych utworów, jest moment kulminacyjny, kiedy grają je już dość dobrze i nadal lubią, cieszą się nimi, chętnie popisują, ale jak nauczyciel męczy dany utwór już za długo, to dziecko przestaje robić to chętnie i zaczyna grać coraz gorzej. To zjawisko kiedyś opisywała tutaj linusia, właściwie to dzięki niej je zauważyłam.

            Być może z powodu takich doświadczeń mam inne zdanie, choć to, co opisałaś także ma sens. Suzuki to jednak w ogóle inna metoda, niż tradycyjna dla SM, więc trudno porównywać.
            • werbena11 Re: cwiczyc wszystko 08.10.11, 23:43
              to nie chodzi o to, zeby meczyc jakis utwor

              pomysl jak dziecko gralo cos w III klasie i jak, poznawszy rozne nowe techniki. moze to zagrac w IV
              to moze byc zupelnie nowa jakosc - jest plynne granie tego utworu, dorzucamy tylko nowe umiejetnosci
              jesli jakies utwory wyrzucimy juz po pierwotnym przecwiczeniu, to nigdy nie uslyszymy ich poprawionych wersji, nie uslyszymy nastepnych wykonan dziecka, nie zobaczymy jak sie rozwinelo
              a porownywanie wykonania tego samego utworu jest wspanialym spojrzenie wstecz, takze dla dziecka
              nauczycielowi Suzuki wystarczy uslyszec Twinkle i wie na jakim poziomie jest dziecko, na ktorej ksiazce smile
    • aniucha333 Re: cwiczyc wszystko 08.10.11, 12:58
      Mama_mak

      W naszej szkole mamy cos co sie nazywa - tygodniowy plan powtorek. Stowrz cos takiego i powies na scianie, mozna zalaminowac i np. w poneidzialek pisac co i w jaki dzien tygodnia powtarzacie. Plan powtorek wyglada tak: w Excel/Word albo nawet wez kartke papieru, linijke i olowek i narysuj tabele - w gorze poziomo wpisz - dni tygodnia a pionowo po prawej nazwy utworow do cwiczenia. Potem w kazdej kratce w dany dzien tygodnia gracie to co ustalilyscie i wpisujecie ile razy albo rysujesz sloneczko czy krzyzyk. W ten sposob latwiej pilnowac co sie w danym dniu tygodnia cwiczylo i nie ma tak ze jakies utwory jak ja to mowie "leza odlogiem" wink

      pozdrawiam
      • mama_mak Re: cwiczyc wszystko 08.10.11, 14:08
        nieglupie ! A nawet swietne. O tym, czy "wolno" zapomniec wyrazilabym sie tak : ovczywiscie, ze mam gleboko gdzies, ze zapomni utworki i etiudki z podrecznika. Ale trudno, zebym pogodzila sie z zapomnieniem Marsza Tureckiego czy Jeziora Labedziego.

        Nie mowiac o tym, co poruszyla Werbena - kazdy utwor to jakies konkretne umiejetnosci i to pozwala je przecwiczyc, by moc isc do przodu.

        A poza tym - dzieci (moze nie wszystkie) lubia sie czasem popopisywac, wiec szkoda, zeby zpaomnialy, Ula byla dumna, jak grala przed doryosylmi kuzynami Jezioro Labedzie i wszyscy rozpoznali i uwazali, ze jest ladnie wykonane.
        • mama_dorota Re: cwiczyc wszystko 08.10.11, 14:25
          Bardzo się cieszę, że dostałaś dobrą podpowiedź. W tym właśnie rzecz, aby było nas tu trochę i aby każdy coś od siebie dorzucił.
        • aniucha333 Re: cwiczyc wszystko 08.10.11, 14:46
          Werbena - genialnie to opisala jak to dziala w metodzie Suzuki i wogole chyba. W naszej, ze tak sie wyraze, metodzie kazdy utwor to jest jakby kolejny klocek do zbudowania wiezy - ja to tak widze. Opanowujac dany utwor i potem go coraz bardziej doskonalac ulatwiamy sobie i dziecku zycie w przyszlych utworach. Jesli maluch opanuje dana umiejetnosc potem juz nie bedzie tracil czasu na to tylko szedl dalej. Nasz nauczyciel wspomnial mi ost ze w Japonii matki dzieci uczone metoda Suzuki cwicza z nimi po max 20 - 30 min. A dzieci potrafia w rok zrobic np 3 czy 4 ksiazki wg metody Suzuki - to jest tak przecietnie (w zaleznosci od ktorej ksaizki) - 30 - 40 utworow. U nas w PL, jak dziecko 1 ksiazke przerobi to juz sukces a to dlatego ze rodzice nie powtarzaja do perfekcji starych, nauczonych utworow w efekcie czego dzieci dosc powoli sie ucza nowych utworow. Dlatego te powtorki starych utworow sa tak wazne.

          • mama_mak Re: cwiczyc wszystko 08.10.11, 19:19
            >kazdy utwor to jest jakby kolejny klocek
            > do zbudowania wiezy - ja to tak widze. Opanowujac dany utwor i potem go coraz b
            > ardziej doskonalac ulatwiamy sobie i dziecku zycie w przyszlych utworach. Jesli
            > maluch opanuje dana umiejetnosc potem juz nie bedzie tracil czasu na to tylko
            > szedl dalej.
            To mi sie wydaje oczywiste. Moja Ula tez miala taka ksiazke dla maluchow, ale w nawiazaniu do tego 'przerabiania" szybciej, to ostatnio widzialam 6latke, ktora jest po roku nauki w tej samej ksiazce na okolo 2/3 podrecznika, co moja prawie skonczyla ten podrecznik w 4 miesiace (dalej okazal sie po prostu nieadekwatny w oczach nowego nauczyciela) ale fakt jest, ze granie, chyba mi sie watek zgubil, sorry, zamyslilam sie sad
            No ale ja wlasnie powtarzam, tylko, ze ta ksiazka byla bardzo bardzo techniczna, zadnej melodii, przyjemnosci, w 100% na czytanie nut i rozruszanie palcow. Nudy na pudy ale sie przydala bardzo! Bez takich podstaw nie ma wchodzenia po drabinie. Fajnie, ze w Suzuki macie od razu ciekawsze utwory. A moze tez i inne podjescie?
            No wiec juz powidzialam Uli o tabelce i spodobala jej sie mysl smile
            • aniucha333 Re: cwiczyc wszystko 08.10.11, 20:11
              Fajnie, ze w Suzuki macie od razu ciekawsze utwory. A moze tez i inne po
              > djescie?

              chyba teraz sa ciekawsze utwory smile Jak prawie pol roku "Twinkle twinkle" i wariacje robilysmy - zaznacze tylko to smile - to mialam czasami przestac tam chodzic z Mala. Ale teraz widze sens tego. Ze tak sie wyraze, te puzzle ukladaja mi sie w calosc smile

              Zauwazam tez, cos czego jeszcze chocby rok temu nie widzialam, ze w Suzuki jedno wynika z drugiego. Autentycznie, jak dziecko nie opanuje jakiejs umiejetnosci w jednym z utworow to dalej jest jak po grudzie. I tak w miare ciekawie sa te utwory dobierane ze milo sie je nawet cwiczy i wpadaja tak jakos same w ucho.
              • aniucha333 Re: cwiczyc wszystko 08.10.11, 20:13
                mama_mak

                wyslalam ci email na gazetowy.

                na razie smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka