Od kiedy?

09.02.07, 16:30
Dziewczyny mam pytanie od którego roku życia można zapisać dziecko do szkoły
muzycznej? I kto decyduje na jakim instrumencie będzie się uczyło grać?
    • mart44 Re: Od kiedy? 09.02.07, 20:50
      Jeśli masz na myśli państwową szkołę muzyczną, do której zdaje się egzamin (nie
      można się "zapisać") to przyjmują zwykle od 7 roku życia, choć zdarzają się
      wyjątki - można próbować z sześciolatkiem, pod warunkiem, że to będzie miało
      sens. Szkoła muzyczna wymaga od dziecka znacznie więcej uwagi i umiejętności niż
      zwykła podstawówka, nie każdy siedmiolatek jest gotowy do codziennego ćwiczenia,
      skupienia się na jednoczesnym czytaniu nut i koordynacji rąk itp. Jeśli chodzi o
      instrument - na ogół w deklaruje się to w podaniu do szkoły. Ostateczna decyzja
      zależy od wielu czynników - np. czasem na jakiś instrument jest więcej zdolnych
      chętnych, niż szkoła ma wolnych miejsc, wtedy się proponuje inny instrument tym,
      którzy się znaleźli "pod kreską". Na ogół dzieci z najlpeszym słuchem są
      przyjmowane do sekcji smyczkowej, choć niekiedy później trudno w to uwierzyć.wink
      Natomiast jeśli chodzi Ci o prywatną szkołę to można do niej zapisać 4latka, a
      do szkół Suzuki czy Yamahy nawet młodsze dzieci. Jeśli chodzi o instrument to w
      tym przypadku rządzą możliwości fizyczne - mało który jest możliwy do obsługi
      przez takiego malucha.
      • bb12 Re: Od kiedy? 10.02.07, 23:17
        Moja córka pójdzie [mam nadzieję] równolegle do 1 klasy SP i 1 PSM.
        Instrument sama wybiera .Zdawać będzie i na fortepian i na wilonczelę.Jeśli
        dostanie się na jedno i drugie ,to[jak na dzień dzisiejszy ]wybrałaby klasę
        wiolonczeli.Nie jestem pewna, czy ma odpowiednie predyspozycje .Paluszki
        słabiutkie.Ogólnie jest drobna.Wg nauczycielki ,z tejże muzycznej, u której
        pobiera lekcje,nadaje się bardzo dobrze.Jednak na fortepianie gra zdecydowanie
        lepiej.
        U nas najwięcej chętnych jest na skrzypce i fortepian .Trudno się dostać do
        tych klas.
        Najbardziej brakuje wiolonczelistów.Dlatego Kajce dali wiolonczelę do
        spróbowania i lekcje niemal za darmochę [dzięki dyr.szkoły muzycznej ,bo na
        instrument mnie nie stać].
    • rycerzowa Re: Od kiedy? 12.02.07, 12:24
      Do szkoły muzycznej ogólnokształcącej przyjmuje się siedmiolatków, jak do
      zwykłej szkoły, chyba że dziecko ma zgodę poradni psych.-zaw. na wcześniejsze
      rozpoczęcie nauki. Sześciolatek może "legalnie" przystąpić do egzaminów w
      szkole muzycznej popołudniowej. W szkole mojej młodszej córki najwybitniejsza
      była właśnie taka najmłodsza dziewczynka.

      Najwięcej kandydatów zwykle jest na fortepian, w drugiej kolejności skrzypce.
      Można wybrać jeszcze wiolonczelę albo akordeon. Niektórym bardzo zdolnym
      dzieciom, dla których zabrakło miejsca na najbardziej "oblegane" instrumenty,
      proponuje się grę na tych mniej obleganych.

      Na początku nauki można wypożyczyć instrument w szkole, zwykle taki "mniejszy".
      Oprócz fortepianu/pianina oczywiście, bo ten każde dziecko musi mieć w domu.
      Od czwartej klasy wszystkie "smyczki" mają obowiązkowy fortepian.
      Stąd opinia, że "jeśli umiesz grać na skrzypcach, to na wszystkim umiesz".
      Pianiści też mogą wybrać sobie coś dodatkowego, np. gitarę, ale nie muszą.

      Po szóstej klasie, czyli po ukończeniu szkoły podstawowej, wybiera się
      ostateczny, docelowy instrument; wielu skrzypków wybiera altówkę lub kontrabas,
      wielu pianistów - perkusję lub instrumenty "dmuchane", jak flet, waltornię
      etc. No i jest jeszcze wokal i rytmika.

      Jeśli chce się być zawodowym muzykiem, najbezpieczniej wybrać instrument
      orkiestrowy, bo wtedy najłatwiej o pracę.
      Najtrudniej wybić się pianistom.
      Tak czy owak jak na razie to prawie wszyscy znajomi młodzi muzycy grają na
      Zachodzie...


      • anisr Re: Od kiedy? 12.02.07, 13:15
        U nas ( wpopołudniowej PSM) jest troche inaczej, jesli chodzi o instrumenty-do
        wyboru sa :fortepian(najwięcej chętnych), skrzypce, flet boczny,klarnet,
        akordeon, gitara.Na wiolonczelę np przyjmują tylko w młodzieżówce( 4-letni cykl,
        dzieci powyżej 10 lat).I niestety- od tego roku nie ma juz dodatkowego
        instrumentu sad(((-mam nadzieje ,że wróci.
        Z przedmiotów to najfajniejszy jest orkiestra9 dla smyczków i dmuchanych) i
        chór dla pozostałych-od trzeciej klasy.Olga tej orkiestry juz nie może sie
        doczekaćsmile
        A sześciolatków u nas wogóle nie przyjmuja-w szkole działa stowarzyszenie,
        gdzie takie maluchy ćwiczą( ale jest to płatne).
        • mart44 Re: Od kiedy? 12.02.07, 22:12
          anisr napisała:

          > U nas ( wpopołudniowej PSM) jest troche inaczej

          To nie jest kwestia południa czy popołudniawink tylko po prostu oferty danej,
          konkretnej szkoły. Np. w naszej szkole (Kraków ul.Józefińska 10) pierwszaki mogą
          się zapisać też na harfę i obój poza tym z bardziej 'nietypowych" instrumentów
          mamy tez puzon i kontrabas, ale to raczej dla starszych. Poza tym nie ma co się
          przerażać, że na fortepian czy skrzypce jest najwięcej chętnych, dlatego, że
          łączy się to zarazem z regułą, że na te instrumenty jest najwięcej miejsc. Dla
          przykładu, u nas w szkole jest 10 nauczycieli fortepianu (głównego), a tylko
          dwie nauczycielki wiolonczeli. Tak więc łatwo policzyć, że jeśliby na wstępne
          przyszło 20 "pianistów" i 20 "wiolonczelistów", to własnie ci ostatni mieliby
          najbardziej przechlapane. Jesli chodzi o zasady odnośnie dodatkowych
          instrumentów - to również zależy od możliwości szkoły. To znaczy wszyscy oprócz
          pianistów oczywiście mają muszą mieć tzw. fortepian obowiązkowy, ale np. u nas
          tylko 2 lata a pianiści niestety nie mają nic więcej. Jednym słowem - jeśli
          anisiapl chce jakichś naprawdę szczegółowych informacji to musi udać się do
          szkoły, do której planowała wysłać dziecko.
          Jeśli mogę się odnieść do wypowiedzi Rycerzowej na temat jaki instrument
          najlepiej wybrać - sugerowałabym raczej kierowanie się upodobaniami dziecka czy
          ewentualnie jego szansami na wstępnych (nie ma sensu upieranie się przy
          fortepianie skoro większe sznase są na gitarę czy na odwrót).
          Chciałabym, żeby każdy rodzic miał tę świadomość, że w momencie zapisywania
          dziecka na egzaminy wstępne do podstawówki: nie wiadomo czy dziecko
          1.w ogóle zda 2. ukończy podstawówkę 3.będzie chciało iść do średniej 4.dostanie
          się na studia. A nawet jeśli będzie chciało i mogło studiować coś "muzycznego"
          to może 5. wybierze wokalistykę, teorię, kompozycję, dyrygenturę albo
          muzykologię?? No i może też 6. skończyć studia muzyczne, a następnie zająć się
          sprzedawaniem ubezpieczeń.
          To jest tylko część niewiadomych. Niestety nie da się przewidzieć w żaden sposób
          w jaki sposób potoczy się "kariera" naszego dziecka. I może lepiej - możemy się
          skupić na cieszeniu się teraźniejszością zamiast martwić o przyszłość.smile
          Pozdrawiam!
          • rycerzowa Re: Od kiedy? 12.02.07, 22:46
            > Niestety nie da się przewidzieć w żaden sposó
            > b
            > w jaki sposób potoczy się "kariera" naszego dziecka. I może lepiej - możemy się
            > skupić na cieszeniu się teraźniejszością zamiast martwić o przyszłość.smile

            Dokładnie tak.smile
            Imię dziecka brzmi: Dzisiaj!
            • ivovita Re: Od kiedy? 17.02.07, 20:43
              Moja córka zaczęła uczyć sie gry na skrzypcach jak miała 5 lat. Nie sądze że
              było za wcześnie.Pierwszy rok był straszny.Złościła się na nauczyciela ,że każe
              jej grać na pustych strunach, że traci czas na naukę trzymania smyczka i na
              głupie etiudy.Myślała,że od razu po 3 lekcjach będzie grała Vivaldiego.Ten
              pierwszy rok był próbą dla niej i dla mnie. Nauczyciel poprosił ,żebym
              uczestniczyła w lekcjach i potem pomagała w ćwiczeniach w domu.Przez pierwsze 2
              lata grałam lepiej od niej, potem odpuściłam.
              • grzanka23 Re: Od kiedy? 19.02.07, 17:40
                Moja 4 latka zaczela chodzic w wieku 3 lat do pryw Szk.Muz.Yamaha.
                teraz umie spiewac solmizacja,grac proste kawalki na pianinie,zan nutki w
                kluczu wiolinowym i poznaje w basowym.Traktuje to jako zabawe,choc bardzo
                chcialaby grac na skrzypcach,ale ja tam uwazam,ze ma jeszcze czas.Jak zacznie
                nauke w szkole,to i tak beda momenty,ze nie bedzie chciala grac.
                • jaka4 Re: Od kiedy? 03.05.07, 22:52
                  To czy dziecko będzie chcialo wogóle grać w dużej mierze zależy wlaśnie od
                  nauczyciela.
                  Wiem z doświadczenia,że potrafią skutecznie do muzyki zniechęcić.
                  Malo jest takich,którzy wkladają w tą pracę serce(przykre ale prawdziwe).
                  Początkowo dziwilam się,że niektórzy rodzice zmieniają dzieciom nauczyciela
                  prowadzącego i żaluję,że sama tego nie zrobilam,chyba zabraklo mi odwagi sad
                  • grazbed Re: Od kiedy? 04.05.07, 06:07
                    Dokładnie tak. Ja żałuję, że dokonałam zmiany nauczyciela tak późno.
                    Ale była to nasza pierwsza nauczycielka i nie byłam pewna czy to ona jest
                    nieprzygotowana do pracy z dziećmi czy to moja córka nie daje sobie rady
                    (zaczęła w wieku 4,5 lat). Przy drugiej nauczycielce Ola po prostu rozkwitła smile.
                    • yaspis grazbed dlaczego? 10.05.07, 20:54
                      dlaczego zmieniłaś córce nauczyciela? co Cię do tego skłoniło? czy tylko to że
                      nie miał tak zwanego "podejścia do dzieci" czy jakies inne przesłanki.

                      ja waham sie już drugi rok bo podejscia do córki to on na pewno nie ma, czepia
                      sie najdrobniejszych błędów, strofuje czasem wrecz krzyczy sad
                      no a poza tym mam wrażenie że robi błędy metodyczne i córka zamiast się
                      rozwijać to się cofa ale ja nie mam zadnego muzycznego przygotowania a nawet
                      nie mam muzycznych uzdolnień i może sie mylę
                      • jaka4 Re: grazbed dlaczego? 07.06.07, 10:28
                        Jeżeli ciągle slyszysz,że dziecko robi wszystko żle,że palce fatale bo nie
                        nadają się do pianina tylko do skrzypiec bądż na odwrót a po egzaminie z którego
                        dziecko dostanie 4-kę pani zasugeruję zmianę instrumentu to nie ma się co
                        zastanawiać tylko trzeba zmienić nauczyciela bo ten poprostu spisal już dziecko
                        na straty.
                        Nie chce mu się wkladać wlasnej pracy więc próbuje się wlaśnie dziecka pozbyć.
Pełna wersja