Dodaj do ulubionych

Akordeon??

10.02.09, 06:50
Czy jest tu jakieś dziecko grające na akordeonie??
Mój Antoś ostatnio "zachorował" na akordeon. Na tym chce grać i już.
Mało znam ten instrument. Możecie coś powiedzieć na ten temat i
doradzić??
Obserwuj wątek
    • tijgertje Re: Akordeon?? 10.02.09, 15:38
      Ja akordeonu nie lubie. Ktos mnie kiedys probowal namowic, ale sie
      nie dalam. ciezkie cholerstwo strasznie, kiedys mial przyszlosc, bo
      chlopak mogl niezle na zabawach czy weselach zarobic, ale w epoce
      keyboardow, syntezatorow i komputerow na akordeonie to najwyzej
      przed rodzinka mozna pograc, bo akompaniamenty do innych
      instrumentow to zwykle fortepian/keyboard, orkiestry wszelakie to
      smyczki, dete i perkusyjne, akordeon co najwyzej w zespole
      akordeonowym, ale na takowy tez nielatwo trafic. zawsze uwazalam, ze
      lepiej wybierac instrumenty z innych grup, fortepian wszedzie jest
      obowiazkowy, jak nie jako glowny, to dodatkowy, jako drugi
      wybralabym cos nieklawiszowego. No, a ja zboczenie mam jeszcze
      takowe, ze barwa akordeonu mi sie nie podoba. Moj mlody ma
      zapowiedziane, ze dopoki w domu mieszka nie bedzie grac na perkusji,
      akordeonie i trabcewink
      • kasiask Re: Akordeon?? 10.02.09, 16:24
        hmmm... a mnie się akordeon bardzo podoba.;/
        • ivovita Re: Akordeon?? 11.02.09, 21:54
          Myślę ,że nie tylko na weselach gra się na akordeonie.
          Moja Victoria wprawdzie zasuwa na skrzypcach, ale na muzyce kameralnej jest w
          grupie grającej tango. I właśnie tu chociażby jest świetne miejsce dla tego
          instrumentu. Dodam,że na akordeonie grała z Victorią 12-letnia dziewczynka .W
          skład zespołu wchodził jeszcze kontrabas i fortepian.
    • skarolina Re: Akordeon?? 12.02.09, 18:03
      Ja mam pewnie skrzywienie zawodowe, dlatego spytam - a co po tym robić?
      • ivovita Re: Akordeon?? 12.02.09, 19:00
        Muzycy mogą się realizować nie tylko w orkiestrach filharmonicznych.
        Zajrzyjcie na youtube - Piazzola. I to jest między innymi to co można robić z
        akordeonem.
        • skarolina Re: Akordeon?? 12.02.09, 23:49
          Ano jasne - ilu takich jest?
          Widzę, co robią moi koledzy po akordeonie...
    • kasiask Re: Akordeon?? 13.02.09, 14:35
      Jakoś na razie nie zastanawiam się co dalej. W końcu przecież nie
      wszystkie moje dzieci bedą muzykami. Chciałabym natomiast, żeby
      dziecko grało na czymś, co mu się podoba. W końcu moze potem zmienić
      na cos innego. Cięzko wybrać dziecko tak od razu instrument, który
      gwarantuje sukces za 20 lat. Uwazam, że tak naprawdę to obojętnie na
      czymś się gra, byle robić to dobrze i z przyjemnością. Póki co mam
      gitarzystę, który nie chce grać na gitarze za to marzy o śpiewie
      operowym oraz dobrze rokującego wiolonczelistę. A co bedzie dalej to
      się okaże. smile)
      • ivovita Re: Akordeon?? 13.02.09, 22:13
        Właśnie wczoraj widziałam dzieciaczki wychodzące z audycji klasowej akordeonu.
        Wzruszające.
        A najważniesze było to ,że one to lubią i chcą grać....
    • kochammuzyke Re: Akordeon?? 16.02.09, 21:53
      "Mój Antoś ostatnio "zachorował" na akordeon. Na tym chce grać i
      już." Hello widze,że twoj Antos czesto i gesto choruje na zmiane
      instrumentu ostatnio czytalam iz Antos pragnie uczyc sie na
      trabce..ciekawe,Bo ja znam duzo takich "Antosiów muzykantów-
      pseudo"ciekawe na czym Antoś jutro LUB za miesięc zechce grac????haha
      Pytasz czy akordeon(bo sie nagle Antosiowi poprzewracało w bance i
      ma kaprys se pograc hehe)to fajny instrument itp,To ci powiem,ze
      akordeon to piekny jest i super brzmienie itd.same pozytywy!no,ale
      czy ja wiem czy dla Antosia???Skoro on ma takie kaprysiki moze
      zacznie nauke i mu sie odechce i zachce nagle na cymbałkach grac
      hehe.Boze jakie to straszne...Tyle dzieci jest naprawde uzdolnionych
      muzycznie a tu Antos ma takie kaprysy i bedzie blokowal miejsce w
      PSM,innym dzieciom(ktore chca grac)Akordeon to instrument bardzo
      trudny(wbrew pozorom)do nauki,tak jak skrzypce.Ale co tam Antosia
      kaprys jutro mu sie zmieni hahahah i wszyscy przeczytają na
      forum ,ze Antos ma znow marzenie grac np na harfie
      hahahahah.POZDRAWIAM rodziców z ambicjami....
      • kasiask Re: Akordeon?? 17.02.09, 07:26
        Ha, ha bardzo śmieszne. To czy Antoś bedzie blokował miejsce
        jakiemuś muzycznemu geniuszowi, ktory od urodzenia wie, na czym
        będzie grał, to się dopiero okaże. Po pierwsze musi zdac egzamin,
        ktory zweryfikuje jego uzdolnienia muzyczne, a po drugie musi być
        trochę starszy i musi trochę wiecej wiedzieć o muzyce, żeby jego
        wybory były trafne i przemyslane. Nie wiesz jeszcze, że tak naprawdę
        to Antoś zawsze marzył o skrzypcach, ale ja wredna matka skrzypiec
        nie chcę i wybijam mu je z głowy, przez co biedne dziecko "choruje"
        raz na trabkę, a raz na akordeon. Do egzaminu jeszcze kilka
        miesięcy. Jest duża szansa, że "zachoruje" jeszcze na coś. smile))))))
        • kochammuzyke Re: Akordeon?? 17.02.09, 22:14
          ale ja wredna matka skrzypiec
          nie chcę i wybijam mu je z głowy
          Oj to nie rób tego!!!!Jesli mały faktycznie od początku chciał
          skrzypce to mysle ,ze to jest juz plus!Skrzypce są takie piekne(też
          gram),zreszta przy okazji Antek bedzie w skole grał na pianinie jako
          instr dodatkowy.Ciekawe bo czasami to rodzice wybieraja instrument
          dla dziecka(kierując sie własnymi upodobaniami),ale jesli dziecko
          juz wybrało to po co je do zmiany namawiacsmileFakt najlepiej idz z nim
          do szkoly muz. i niech sam zobaczy jak graja inne dzieci.Niech na
          takiej lekcji pokazowej posłucha jego preferowane instrumenty i sam
          sie przekona czy faktycznie skrzypce czy lepiej np trabka smile
      • tijgertje Re: Akordeon?? 17.02.09, 09:24

        kochammuzyke napisała:
        Skoro on ma takie kaprysiki moze
        > zacznie nauke i mu sie odechce i zachce nagle na cymbałkach grac
        > hehe.Boze jakie to straszne...Tyle dzieci jest naprawde
        uzdolnionych
        > muzycznie a tu Antos ma takie kaprysy i bedzie blokowal miejsce w
        > PSM,innym dzieciom(ktore chca grac)

        Kaprysy i zmienne upodobania jeszcze o niczym nie swiadcza. Czego
        zywym przykladem jestem jawink zaczelam grac na fortepianie, bo u nas
        tylko ognisko muzyczne z tym instrumentem bylo, ale ze zakochana
        bylam we flecie, to po przeprowadzce po poltora roku w szkole na
        fortepianie zmienilam instrument glowny (cykl 4-letni), bo mim o, ze
        flet dostalam dopiero w drugiej klasie i moglam pozyczac od
        kolezanki raz w tygodniu, to postepy robilam bardzo duze. W koncu
        dziadkowie kupili mi flet, bo to byl warunek nauczyciela, szkola nie
        miala instrumentowsad rodzicow nie bylo stac i usilowali mi wybic
        pomysl z glowy wszelkimi mozliwymi sposobami. zaczelam szkole pozno,
        wiec zahaczylam rok liceum, najtrudniejszej szkoly w okolicy, caly
        rok prowadzilam wojne z "ambitnymi" rodzicami, ktorzy usilowali mnie
        zmusic do rezygnacji z nauki w PSM. Mialam w klasie kolezanki, ktore
        zawsze braly udzial w popisach, konkursach i ogolnie znane wszystkim
        w szkole byly jako talenty. Ja bylam "tylko" zdolna. I co? To ja
        skonczylam studia kierunkowe, z tych talentow, ktore uparcie
        trzymaly sie jednego instrumentu z mojego rocznika chyba 2 osoby
        nadal zajmuja sie muzyka. a ja w Wiatrakowie w koncu odkrylam
        mozliwosci, ktorych nie mialam w dziecinstwie. Podobala mi sie
        wiolonczela, ale bylam na nia za stara, zaczelam pol roku temu, na
        34 urodzinywink Mojego ukochanego oboju i harfy w naszej szkole nie
        bylo, jak opanuje wiolonczele jako tako, to za ktorys z tych
        instrumentow jeszcze sie wezme. I nie uwazam tego za kaprys. Gra,
        zwlaszcza wspolnie z innymi w zespole czy orkiestrze daje mi jakies
        poczucie przynaleznosci, ktorego nigdy nie mialam, czuje sie wolna i
        mam mozliwosc "wyzyc sie" kreatywnie. Potrzebuje tego. Jesgt mnostwo
        pieknych instrumentow i to,z e komus sie wiecej niz jeden podoba nie
        znaczy, ze zbyt ambitni rodzice zaspokajaja zachcianke
        rozkapryszonego dziecka.
        • ivovita Re: Akordeon?? 17.02.09, 10:11
          Nie wiem, ale pewnie szkoły muzyczne mają czasami "dni otwarte"...
          Antoś powinien zobaczyć jak wyglądają lekcje , zapoznać się z "wymarzonymi"
          instrumentami...
          Jest w tym wieku ,że ma prawo mieć kaprysy i "chorować " raz na skrzypce, raz na
          akordeon czy trąbkę.
          Może trzeba dać mu szansę ,żeby spróbował jak się na tych instrumentach gra -
          nie do każdego ma się predyspozycje...
          A skrzypce ... - polecam
          • ivovita Re: Akordeon?? 17.02.09, 12:50
            I jeszcze słówko do osoby kryjącej się pod "kochammuzykę" - podobno muzyka
            łagodzi obyczaje - po co tyle złośliwości?
            • kochammuzyke Re: Akordeon?? 17.02.09, 22:45
              ivovita napisała:

              > I jeszcze słówko do osoby kryjącej się pod "kochammuzykę" -
              podobno muzyka
              > łagodzi obyczaje - po co tyle złośliwości?
              nooo soryyyy troche przesadziłam,przepraszamsmile
            • skarolina Re: Akordeon?? 18.02.09, 17:23
              ivovita napisała:

              > I jeszcze słówko do osoby kryjącej się pod "kochammuzykę" - podobno muzyka
              > łagodzi obyczaje

              Hehe, ten kto to wymyślił na pewno nie był muzykiem tongue_out
              • ivovita Re: Akordeon?? 18.02.09, 21:47
                Ha, ha ha !
                I tu Ci muszę Skarolina przyznać rację. Muzyka mnie uspokajała , ale wszystko
                sie zmieniło jak mi dziecię zaczęło chodzić do szkoły muzycznej....
                • tyska_edziecko Re: Akordeon?? 07.03.09, 15:04
                  Hej
                  Moje dziecko gra na akordeonie drugi rok. Uczy się chętnie, granie uwielbia pod
                  warunkiem, że wszystko wychodzi jej dokładnie tak, jak chce wink. Wydaje mi się,
                  że na akordeon i w ogóle na określone instrumenty jest po prostu moda. I o ile
                  skrzypce i fortepian będą modne raczej zawsze, to z akordeonem jest trochę
                  inaczej. Kiedy byłam w podstawówce, w mojej szkole muzycznie na akordeonie
                  uczyła się naprawdę spora grupa dzieci. W tej chwili uczą się 4 osoby! A to
                  instrument, który zawsze na siebie "zarobi" tzn. zastępuje mówiąc potocznie
                  orkiestrę i jest naprawdę przepiękny. Dodam, że moje dziecko jest niewielkich
                  rozmawiów jak na 10 latkę a mimo to radzi sobie znakomicie. Serdecznie go
                  polecam innym dzieciom.
                  • kasiask Re: Akordeon?? 07.03.09, 16:38
                    Dziękim, że się odezwałaś. To pokrzepiajace co piszesz! smile
                    • anisr Re: Akordeon?? 24.03.09, 21:42
                      Ja uwielbiam akordeon i gdyby nie to,że dziewczynkom podbno na nim ciężko to
                      namówiłabym moja młodszą z dzika radościąsmile
                      Warto posłuchaCsmilewww.youtube.com/watch?v=urY75JU8nvw rewelacja jak dla mniesmile
    • kasiask Re: Akordeon?? 25.04.09, 20:41
      Byłam dzisiaj z Antosiem na dniu otwartym w szkole. Poszliśmy
      zobaczyć lekcję gry na akordeonie. Z lekcji ja wyszłam przerażona
      stopniem trudności gry na tym instrumencie. Antoś natomiast nadal
      uparcie twierdzi, że chce. Z lekcji akordeonu zgarnął nas pan od
      perkusji i próbował przekabacić Antka na perkusje, ale mu się to nie
      udało. To i dobrze, bo strasznie głośne te instrumenty perkuzsyjne.
      Uszy mnie bolały. smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka