Dodaj do ulubionych

Wakacje 2009- granie?

17.06.09, 08:01
Wczoraj byłyśmy na ostatniej lekcji wiolonczeli przed wakacjami.
Zalecenia na urlop- nie ćwiczyć w ogóle!!! Nie grac żadnych nowych
utworów!!! Jeśli bardzo chce może przegrac to co już wcześniej miała
opanowane. Dwa tygodnie przed rozpoczęciem roku szkolnego
regularnie , po ok. 15 minut [ tylko tyle] ma koniecznie pograć ,
przygotować ręce.

Przy fortepianie odwrotnie. Zadane trzy czy cztery utworki.
Konkretne. Wiadomo, że ma odpocząć, bo to co zadane jest na dwa
miesiące to niewiele, ale jednak coś jest. I może grać oprócz tego
co tylko zechce.

Tak więc odpoczywać będziemy na maxa smile
W sobotę młoda juz wyjeżdża smile Bez nut i instrumentów.
Obserwuj wątek
    • grazbed Re: Wakacje 2009- granie? 17.06.09, 09:50
      U nas wczoraj też ostatnia lekcja fortepianu. Zalecenie: dać dziecku odpocząć bo
      po to są wakacje.
      Ewentualnie do zagrania tylko to na co na ochotę.
      • tijgertje Re: Wakacje 2009- granie? 17.06.09, 10:58
        Ale macie dlugaaasne wakacjewink Ja na razie nie wiem, w co rece
        wsadzic, zakonczenie roku u nas dopiero 25 lipca, a 7 wrzesnia do
        szkoly. za tydzien mam kolejny popis i wsciekle trudne wariacje,
        ktore musze jeszcze doszlifowac, ale wyjscia nie mam, bo sama sobie
        taki kawalek wybralamwink A ze to w sumie piekny duet, nauczycielka
        by mi nie wybaczyla, jakbym jej tej przyjemnosci odmowilawink W
        niedziele sie dowiedzialam, ze za 3 tygodnie jest koncert zespolu
        fletowego, z ktorym gram i wszyscy czekaja na moja decyzje, czy bede
        z wiolonczela czy nie, zeby zatwierdzic program, a do mnie zaden
        mail nie dotarl. No jaja normalnie i tyle.
        Na wakacje mam juz plany muzyczne, widze, ze kilka dni przerwy to
        ogromne straty, wiec mowy nie ma, zeby miesiac siedziala bez grania.
        Po egzaminach zawsze tak mialam, ze dopiero wtedy mialam frajde z
        grannia i pierwszy tydzien wakacji to bylo zawsze przewalanie
        wszystkich mozliwych nut i szukanie co ciekawszych kawalkow. Teraz
        normalnie jak na 3-4 dni wyjezdzam, to cierpie, jesli nie moge
        zabrac wiolonczelisad W chwili obecnej gdybym miala wybierac
        siedzenie w domu z wiolonczela albo wakacje, to nawet alediwy bym
        odpuscila, gdyby zaszla taka konicecznosc. sek w tym tylko, ze maz
        by mi na to nie pozwolil, ale ku mojej uciesze nadal sie nie
        zdecydowal dokad chce jechacwink
        • mama_dorota Re: Wakacje 2009- granie? 17.06.09, 12:00
          My, dorośli mamy inne potrzeby i inaczej odpoczywamy. Nam praca, czasem nawet ciężka daje przyjemność i satysfakcję, sądzę, że 2 miesiące prawdziwego urlopu by mnie zmęczyły. Dzieci rosną, potrzebują zabawy i luzu. Widzę po moim synu, że w wakacje, mimo że formalnie się nie uczy, rozwija się w innych sprawach, dojrzewa. W szkołach podstawowych to jest normą, że dzieci zapominają przez wakacje o różnych rzeczach, które się uczyły, rączki odwykają od pisania, po wakacjach się je przypomina, ale przecież właśnie na zapominaniu i przypominaniu polega proces utrwalania.
          • mg-34 Re: Wakacje 2009- granie? 17.06.09, 14:20
            Tez juz myslałam by zaczac w końcu troche wakacyjnego wątku.U nas
            cały lipiec odpoczynek.W sierpniu chyba zaczniemy trochę
            powtórek.Generalnie zadane nic nie ma.Jedynie powtarzac gamy
            mollowe, bo sa małe problemy i przegrywac znane utworki.smile
            • ivovita Re: Wakacje 2009- granie? 19.06.09, 06:29
              U nas granie. Już od 1 lipca zaczyna się kurs muzyczny w Lańcucie.
              W tym roku Victoria chce jechać na dwa turnusy - podobało jej się w ubiegłym
              roku , no i chce nadrabiać zaległości jakie ma do tych "zdolniach", które
              widziała na konkursie w Płocku.
              Wakacje bierze od prawdziwej szkoły - a skrzypce to przyjemność i w końcu jest
              więcej czasu ,żeby na nich pograć.
              • tijgertje Re: Wakacje 2009- granie? 24.06.09, 09:51
                Bardzo sluszne podejsciesmile Mi sie zawsze najfajniej gralo po
                egzainach, nikt mi nie narzucal co i jak, gralam to, co mi sie
                podobalowink Na studiach przynosilam nauczycielowi rozczytany
                program, ciezko mu wtedy bylo odmowic, zebym cos zagralasmile
                Teraz sie lekko podlamalam, bo 5 dni nie gralam, weekend nie bylo
                nas w domu a wiolonczela ma jedna wade: rozmiar! Wiekszego samochodu
                nie mamy zamiaru kupowac, a 3 ludzi, torby i wiolonczela jakos nie
                chce sie zmiescic, moj futeral jest jakies 5 cm za dlugi, zeby sie
                do bagaznika w poprzek zmiescicsad Wczoraj zaczelam znowu cwiczyc,
                bo w piatek mam popis i az mi sie plakac chcialo, falsze takie
                wyczynialam, ze malo zebow nie polamalam. Kolek mi puscil i przy
                strojeniu jedna struna za nic trzymac stroju nie chciala, jade
                smykiem i slysze, jak w dol zjezdza, normalnie zwariowac mozna,
                chyba ze 2 godziny mi zeszlo, zeby wszystko jakos do kupy zebrac.
                Dzisiaj juz ciut lepiej, maz wyjezdza na kilka dni, wiec mam
                nadzieje, ze jakos do piatku sie pozbieram.
                • kasiask Re: Wakacje 2009- granie? 24.06.09, 16:40
                  A masz swoją wiolonczelę, czy pożyczoną ze szkoły???

                  Julek dostał ze szkoły większą wiolonczelę na dzień przed końcem
                  roku. Teraz gra na 3/4. Wiolonczela jest mocno skatowana, bo to
                  instrument szkolny i tez są problemy ze strojeniem.
                  • tijgertje Re: Wakacje 2009- granie? 24.06.09, 17:23
                    Mam swoja wiolonczele, niby 300-letnia, skatowana to moja dopiero
                    jestwink Polamana byla straszliwie, powygryzana przez robale, ma nowa
                    szyjke, dziury na kolki byly wiercone od nowa klejona wielokrotnie,
                    miejscami latana nowymi kawalkami drewna, jeden bok nawet od
                    wewnatrz klejony na lnie. Grala na niej dziewczyna, ktora zginela w
                    wypadku, potem wiolonczela stala na stojaku u jej rodzicow przez
                    prawie poltora roku, kilka dni musialam ja wyzej naciagac, ale potem
                    trzymala stroj. Teraz lezala w futerale z nawilzaniem(taki wezyk
                    gumowy z dziurkami, wewnatrz gabka, wklada sie toto najpierw do
                    wody, gabka nasiaka, potem obciera z wierzchu i wiesza wewnatrz
                    otworu, zapobiega wahaniom wilgotnosci i pekaniu drewna, u mnie
                    konieczne ze wzgledu na liczne dotychczasowe uszkodzenia). Kolek
                    gdzies sie poluzowal,musialam go dopiero porzadnie odkrecic i od
                    nowa naciagnac strune, najpierw za wysoko, jak sie "ulozyla" to
                    dopiero na kolku nastroilam ciut nizej, dziada porzadnie docisnelam
                    i dostroilam mikrostroinikami, na razie trzyma.
                    • mamapodziomka Re: Wakacje 2009- granie? 30.06.09, 15:43
                      Wysylam Alke na 5 tygodni do mojej mamy na wakacje (z tego ponad 3 tygodnie w
                      gorach beda), wiec sila rzeczy grac nie bedzie. Po powrocie zostana 3 tygodnie
                      do rozpoczecia roku i na pewno bede sie starac wdrozyc na nowo codzienna rutyne
                      i troszenke przedluzyc, tak do 20-30 minut (teraz gramy 10-30).

                      Troszke szkoda przerwy, bo akurat zaczela grac takiego fajnego menueta i robi to
                      z ochota, a tu po pierwsze trzeba ja od niego odrywac, bo ma przygotowac dwa
                      utwory z tych starszych na zakonczenie roku, a menueta nie damy rady tak szybko
                      (Alisia ma 5,5 roku). Przynajmniej bedzie miala do czego wracac po wakacjach smile
                    • gerberka.net Re: Wakacje 2009- granie? 04.08.09, 08:46
                      tijgertje a gdzie możemy posłuchać Twojego muzykowania ?smile
                      Pozdrawiam
                      • mama_dorota Re: Wakacje 2009- granie? 04.08.09, 09:54
                        Właśnie! Wiolonczela była, a flet? Uwielbiam flet. Jak moja córka jasno dała nam
                        do zrozumienia, że chce grać na instrumencie, to miałam nadzieję, że wybierze
                        flet poprzeczny, dla mnie on jest najpiękniejszy, ale ona uparła się na skrzypce.
                        • tijgertje Re: Wakacje 2009- granie? 04.08.09, 10:16
                          Zapomnij o flecie w moim wykonaniuwink Mam swoj pierwszy, zakupiony
                          20 lat temu od kogos, co do Chin na delegacje jezdzilwink 200.000
                          wtedy zaplacilismy. Niestety w czasie studiow dalam go do remontu,
                          od tego czasu do niczego sie nie nadaje. Jako pierwszy instrument
                          dla kogos, kto zaczyna dmuchac byc moze, ale do grania sie nie
                          nadajesad Nie gralam od lat i teraz nawet mi sie nie chce zaczynac od
                          nowa, moze kiedys. Kupilam za to kilka fletow prostych i moze te
                          kiedys uslyszycie, o ile mi rece na to pozwola, zwlaszcza w lewej
                          dostaje takich skurczy, ze o graniu czasem nie ma mowy, wyje z bolu,
                          a nie gramsad Klina mam, bo chcialam bas kupic, ale jak nie bede
                          mogla grac, to naprawde szkoda prawie 1000€sad Alt i bas maja piekne
                          brzmienie i wlasnie flety proste to moje najlepsze instrumentywink
                          Jak docwicze jeden kwalek na Klementynie to pokaze. Mojemu
                          antymuzycznemu mezowi sie podobawink
                  • mama_dorota Re: Wakacje 2009- granie? 24.06.09, 20:47
                    Ciut odbiegnę od tematu, ale jestem bardzo ciekawa, Kasiu, co z nauczycielką
                    Julka? Była jakaś rozmowa z dyrekcją?
                    • kasiask Re: Wakacje 2009- granie? 30.06.09, 20:27
                      Z nauczycielką Julka to wyszedł niezły cyrk. Nawet nie chce mi się o
                      tym pisać. Generalnie rzecz biorąc miał Julek u niej zostać i już.sad(
                      W każdym razie stanęło na tym, że ...zmieniamy szkołę. Połaczyło się
                      to jeszcze z tym, że Antoś nie dostał się do dotychczasowej szkoły
                      Julka i Mateusza, natomiast dostał się do drugiej w mieście szkoły
                      muzycznej. Dlatego zdecydowaliśmy, że przeniesiemy ich wszystkich,
                      bo jak bedą w jednej szkole to mogą razem jeździć i w ogóle bedzie
                      łatwiej to wszystko ogarnąć.
                      • mama_dorota Re: Wakacje 2009- granie? 30.06.09, 21:13
                        To chyba dobrze smile. W każdym razie 'brzmisz' już jakoś inaczej, lżej trochę.
                        • kasiask Re: Wakacje 2009- granie? 01.07.09, 17:08
                          W końcu usiłuje dojść do siebie po tych wszystkich stresach
                          ostatnich tygodni. Mam nadzieję, że zmiana szkoły wyjdzie dzieciom
                          na dobre i że nie trafimy z deszczu pod rynnę.
                          • mama_dorota Re: Wakacje 2009- granie? 01.07.09, 18:57
                            Ja z kolei ciągle przeżywam, że czeka mnie w życiu taki przełom.
                            Dotąd miałam jedno dziecko, które chodziło do szkoły i to tylko zwykłej, teraz
                            to dziecko pójdzie do IV klasy, córka do I klasy, do tego instrumenty, oba
                            naraz. Cały ciężar zaganiania do lekcji i grania będzie leżał na mnie, bo mąż do
                            tego o wiele luźniej (moim zdaniem za luźno) podchodzi.

                            Teraz, w wakacje tylko syn gra na trąbce. To jest o tyle kłopotliwe, że ze
                            względu na ryzyko przetrenowania nie można całego ćwiczenia zrobić od razu,
                            tylko najlepiej 3 x dziennie po 10-15 minut. My robimy 2 x dziennie po 5-10
                            minut, ale na razie mamy chyba po prostu za mało zadane.
                            • kasiask Re: Wakacje 2009- granie? 01.07.09, 20:50
                              Ja też jestem przerażona tym, że będę mieć 3 instrumenty do
                              dopilnowania. Co prawda Mateusz jest już duży i nie trzeba z nim
                              siedzieć, ale trzeba jednak przypominać że czas już zabrać sie za
                              ćwiczenia. Do tej pory najbardziej uciążliwy był Julek. I to nie
                              dlatego, ze nie chciał ćwiczyć, tylko dlatego, że pani od
                              wiolonczeli oczekiwała od nas bardzo dużo. Za dużo moim zdaniem. Bo
                              ja się na graniu nie znam, a ona chciała żebym dopilnowała jakości
                              jego ćwiczeń i potem miała pretensje, że z lekcji na lekcje nie
                              zrobił takich postępów jakich ona oczekiwała. Mam nadzieję, że ten
                              nowy nauczyciel przynajmniej na mnie nie będzie tyle zwalał.
    • tijgertje Re: Wakacje 2009- granie? 22.08.09, 12:29
      Wrocilam z poltoratygodniowych wakacjismile Klementyne oczywisci
      obwiozlam i nawet na niej gralam, ku welkiemu przerazeniu mojej
      rodzinki. Uznali, ze zwariowalam zupelnie, skoro takie wielkie pudlo
      1500 km ciagam nawet na wakacjewink Bylismy 5 pelnych dni w
      Dusznikach, mieszkalismy w fantastycznym hotelu i bylo cudownie.
      Koncerty rowniezsmile Ogladalam czesc niestety tylko na monitorach w
      namiocie obok dworku. W naszym hotelu nocowalo rowniez troche osob
      zwiazanych z festiwalem, takze niektorzy pianisci. Kasper byl
      baaardzo zawiedziony, bo Mikolaj Luganski przez caly dzien miela na
      drzwiach pokoju wywieszke "nie przeszkadzac", a on baaardzo chcial
      zawrzec znajomoscwink Udalo mu sie za to zaprzyjaznic z innym
      niesamowitym pianbista: Egenem Indjicem. Indjic zagadnal nas przy
      sniadaniu, jest fantastycznym czlowiekiem z niesamowitym poczuciem
      humoru, a gra... siedzialam w namiocie na jego koncercie i jak na
      koniec zagral Chopina, to polowa ludzi w namiocie ryczala jak
      bobrysmile A Kasper mu obiecal, ze jak dorosnie, to przyjedzie do niego
      na studia do Paryza. No, chyba,z e Indjic sie do tego czasu stamtad
      wyniesie, bo ponoc Paryz juz wcale mu sie nie podoba.
      Nasze wakacje ju sie skonczyly, mlody ma jeszcze 2 tygodnie wolnego,
      ale kalendarz mamy juz wypelnbiony po brzegi, nawety nie wiem, kiedy
      znajde czas na granie, bo jednak powinnam troche pogonic pare
      rzeczy...
    • grazbed Re: Wakacje 2009- granie? 27.08.09, 12:39
      I wakacje maja się już ku końcowi..
      U nas wakacyjne granie przebiegało zgodnie z planem, grała to co chciała czyli
      prawie nic. Nie ma jej w domu prawie całe lato a fortepian trudno raczej zabrać
      ze sobą na wakacje. Nasza pani liberalna na szczęście ale pierwszy miesiąc w
      szkole łatwy nie będzie sad.
    • mama_dorota Re: Wakacje 2009- granie? 27.08.09, 15:01
      Dzieci pojechały znów do babci, z instrumentami i ćwiczą jak trzeba. Mała miała
      labę przez 3/4 wakacji, a teraz od 10 dni ćwiczy bez protestów, a wyjeżdżając
      poprosiła mnie nawet, żebym ją przy ćwiczeniu przez skypa doglądała, więc ją
      doglądam, a jak raz nie zadzwoniłam, to się upomniała. Robi ćwiczenia z samym
      smyczkiem, bez skrzypiec i uczy się nut z nutkatora. Do szkoły nie może się już
      doczekać, ale to tylko ona, bo pierwszak. Syn - czwartoklasista twierdzi, że
      wolałby, aby już były przyszłoroczne wakacje. Mam małą nadzieję, że ten nowy rok
      szkolny nie będzie dla mnie aż tak straszny jak się obawiam, ale to tylko taka
      mała nadzieja, nadziejka chyba.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka