Dodaj do ulubionych

mały człowiek - sowa

20.10.11, 09:16
no mam taki egzemplarz, sześć lat, klasa pierwsza;
zdolny, inteligentny, umie czytać choć w szkole znają tylko trzy litery, dużo wie, w miarę samodzielny - ale tak od dziesiątej rano; przy normalnym rozkładzie dnia (pobudka o 7, lekcje od 8) masakra- budze na siłę o 7, niekiedy się ubierze sam ale z reguły pomogę, bo nieptrzytomny a czas leci, śniadania nie jest w stanie zjeść, do szkoły zaprowadzam jak cyborga, wczoraj pani mnie pyta o której chodzi spać, bo na dwóch pierwszych godzinach ziewa i prawie śpi... a spać chodzi o 20 - 20.15, czyli dosc wcześnie, wtedy jest już senny, próbowałam kłaść jeszcze wcześniej ale nie da rady;
jak się rozkręci koło południa, to całkiem inne dziecko; i wszystko byłobuy o wiele łatwiejsze gdyby dzień zaczynał się o 9, szkoła o 10...
dajcie jakieś pomysły na poranny rozruch bo mnie trafia już sad
Obserwuj wątek
    • mary_crawford Re: mały człowiek - sowa 20.10.11, 12:31
      hej,
      Mam ten sam problem i też szukam metody. Mały ma 8 lat i ma to zdecydowanie po mnie, ah jak my kochamy się wyspać.

      Wieczorem nie sposób zagonić go do łóżka a rano mordęga. Pomaga wstanie wcześniej o 10-15 minut. I nieśpieszne zbieranie się do wyjścia. Ale nie zawsze się da.

      A jesienią jest najgorzej...
      Ehhh,
      M.
    • an_ni Re: mały człowiek - sowa 20.10.11, 14:13
      zapisz go do szkoly gdzie dzieci chodza na II zmiane
    • mamusia1999 Re: mały człowiek - sowa 20.10.11, 21:34
      sama taka jestem.
      o dziwo nieco poprawia sytuacje rozruch przemiany materii ( w tym wypadku na sile, wiem) czyli...tuz po przebudzeniu szklanka wody (no dzieciak to moze pol), gora pol godziny po przebudzeniu cos na zab. po tych 30 min. ponoc organizm uznaje, ze jest kleska glodu i nalezy zminimalizowac obroty. co sie doklada do specyficznego biortymu i efekty jak opisalas.
      nie musi byc duzo...ja zaczynalam to "przeszkolenie" od jednej suszonej figi, ale dosc szybko okazalo sie ze jak juz insulina ruszy to i apetyt sie pojawia.

      inny trik: lampa symulujaca wschod slonca. wyrwana przez budzik z glebokiego snu w ciemnosciach (jesien, zima) jestem nie do zycia. lampa zaczyna pomalutku rozjasniac pokoj pol godziny przed dzwonkiem i budze sie bez niego. no niezupelnie rzeska ale jednak przytomna.

      z resztkami symptomatyki zyje wink ale najtrudniej bylo mi zawsze przekonac otoczenie, ze nie jestem leniwcem tylko sowa. ze nie cierpie bo musze COS zrobic tylko dlatego, ze RANO.
      • asia_i_p Re: mały człowiek - sowa 21.10.11, 14:15
        No bo ten świat jest światem skowronków. Zauważyłaś, że większość pozytywnych bohaterów literackich to skowronki?
        Ja mam męża i córkę skowronki i czasem mam ochotę podusić. Dla nich, jak rano śpię, to marnuję dzień, a jak wieczorem się o dziewiąej zabieram do normalnego funkcjonowania, to bez sensu przesiaduję, a mogłabym chodzić spać normalnie, prawda?
        Może czas na jakiś bunt sów? wink
      • joxanna lampa symulujaca wschod slonca. 21.10.11, 21:47
        Co to jest 'lampa symulujaca wschod slonca'? Gdzie to można kupić? Moje dziecko jest sową od urodzenia, na razie ma zajęcia na 2-3 lekcję, do szkoły dociera po 8 i dochodzi do siebie w świetlicy, ale dojechać i nie spóźnić się i jeszcze być przytomnym na 8 będzie bardzo trudno.
        • mamusia1999 Re: lampa symulujaca wschod slonca. 21.10.11, 22:13
          ja mam taka philipsa. googluj, bo nie mam pojecia jak sie moze po polsku nazywac....philips wake-up light. nasz organizm jest swiatloczuly, wiec wraz ze wschodem slonca zaczynamy sie lagodnie wybudzac. gorzej jesli sypialnia wychodzi na zachod, partner sypia tylko z roletami, w zimie etc. no i sowy tez jakos slabiej reaguja . taka lampa zaczyna na pol godziny przed ustawiona godzina rozjasniac pomieszczenie do poziomu swiatla dziennego, ktory osiaga o ustalonej godzinie, dodatkowo wlacza sie wybrany sygnal. mnie to bardzo ulatwilo wstawanie, budze sie nawet przed sygnalem i jestem na chodzie. gorzej jesli zapomne cos przekasic w terminie do 30min., znowu wysiadam.
          o dziwo nasze sensory sa tak precyzyjne, ze efekt ulagodnego wybudzenia nie ma, jesli po prostu wlaczyc normalne swiatlo przed zadana pobudka. probowalam, czulam sie podobnie jak po wrzasku budzika.
    • asia_i_p Re: mały człowiek - sowa 21.10.11, 14:13
      Dopóki nie dorośnie do kawy, raczej jesteś w kropce. Też jestem sową i znam ten ból. Nie macie klas na drugą zmianę?
    • tijgertje Re: mały człowiek - sowa 21.10.11, 16:03
      Znam ten boluncertain ze mnie tez tyupowa sowa, przed 10.00 i bez 2 kaw sie nie budze, chyba, ze... no wlasnie. Probelmem u mnie jest wolne tetno i niskie cisnienie. Okazuje sie, ze jak wstane troche wczesniej, ale bez ociagania wyskocze z lozka i od razu rusze na wysokich obrotach, to nawet bez kawy funkcjonuje duzo lepiej. MUSZE rano cos zjesc i wypic i bardzo dobrze dziala jakas gimnastyka. Nie macie psa, zeby dziecko rano z 15 minut marszobiegiem przegonic na zewnatrz? No i swiatlo. Duuuzo swiatla. Rozbudzajacej lampy jeszcze nie mam, choc maz obiecal mi pod choinkewink Mam za to lampe imitujaca swiatlo sloneczne (w zwiazku z meczaca mnie depresja zimowa), dziala rewelacyjnie, pwlaczona przy sniadaniu dobrze rozbudza, choc koszt niestety spory i wolalabym chyba dziecko jednak pogonic, zeby sie przed szkola rozruszalowink Daleko ma do szkoly? Jak nie moze chodzic marszobiegiem (i nie ubierac go zbyt cieplo, lepiej niech ciut zmarznie), to moze rower? Rozumiem, ze dla rodzicow latwiej dziecko samochodem czy autobusem podrzucic, ale taki szybki marszobieg z rana robi baaardzo duzo.
      • dixi Re: mały człowiek - sowa 21.10.11, 22:14
        o, pomysł z lampą mi się podoba smile nie słyszałam o czymś takim, może byłoby warto? najlepiej od razu w dwupaku, bo tak szczerze to ja też wolałabym rano pospać jeszcze godzinkę wink
        poranne wstawanie traktuję zdroworozsądkowo - nie ma wyjścia, obowiązki czekają...
        ze względów organizacyjnych szkoła na drugą zmianę czy poranny marszobieg odpadają, trzeba byłoby opiekunkę zatrudnić do odprowadzania - co zresztą rozważałam, co prawda do odbierania ze szkoły - jednak mlody stanowczo zabronił, niani to on miec nie będzie, zresztą okazuje się że jak odbieram ze świetlicy o 15.30 to i tak jest za wcześnie... a wizja porannej niani trochę działa jako doping do wstawania, niewiele, ale się mobilizuje jak słyszy że zorganizujemy niańkę i szkołę od południa big_grin
        dużo lepiej z porannym rozruchem jak uda się młodemu obudzić samodzielnie, co stymuluję włączeniem światła, radia - ale to nie zawsze pomaga; do niedawna słońce zdążyło zajrzeć do pokoju przez okno i lepiej to wyglądało... faktycznie, lampą stymulującą wschód słońca zaczynam się poważnie interesować wink
        • mamusia1999 Re: mały człowiek - sowa 22.10.11, 11:16
          na prawde sprobuj mu tez cos do dziubka wsunac krotko po obudzeniu, troche wody, suszona fige, kawalek banana - efekt lampy siada bez realnego rozruchu.
          lampa philispsa ma wsrod dzwiekow budzika rowniez swiergot ptakow wiec robi sie dosc sielankowy poranek wink
          • dixi Re: mały człowiek - sowa 23.10.11, 09:40
            picie daję jak tylko oczy otworzy a nawet wcześniej, kubek z herbatką owocową w łapki i pije właściwie jeszcze przed obudzeniem big_grin
            z jedzeniem gorzej, śniadanie zawsze czeka ale to już trudniej wcisnąć, przeważnie coś jednak zje tuż przed wyjściem... może to śniadanie też do łózka dawać ?
            • mamusia1999 Re: mały człowiek - sowa 23.10.11, 18:55
              mnie osobiscie niedobrze bylo na mysl o sniadaniu. niech bedzie cokolwiek po tej herbatce: kawalek banana, suszona figa. niech mamla przy ubieraniu sie. insulina ruszy i bedzie chciala wiecej. moze nie od razu pierwszego dnia, ale jednak organizm zaskoczy, ze musi zaczac trawic.
              z lampa powinien sie budzic przytomniejszy.
    • mama303 Re: mały człowiek - sowa 22.10.11, 19:49
      No bez śniadania to bedzie senny. Musi cos zjeść, moja córka prosto z łóżka idzie do stołu i pół-senna zjada chrupki z mlekiem, potem dalszy rozruch następuje. Ale ona to chyba sową nie jest smile
    • pajesia na szczęście niedługo zmiana czasu na zimowy ;) 23.10.11, 18:52
      na szczęście niedługo zmiana czasu na zimowy wink
      nam też trudno dobudzić się rano smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka