15.03.14, 23:51
Proszę o radę . Mam trzech synów w wieku 13,11 oraz 8 lat.Z młodszymi na razie nie mam problemów ale z 13 latkiem zaczęły się problemy. Chodzi do pierwszej klasy gimnazjum sportowego (sam wybrał taką szkolę). Był zadowolony przez pierwsze dwa miesiące dopóki nie skumał się z byłymi kolegami z podstawówki. Przestał się uczyć ,zaczął być bardzo pobudliwy przypuszczam że zaczął podpalać . Już nie chodzi tak chętnie na treningi a wręcz opuszcza je.Zawsze wymówką jest ból nogi lub złe samopoczucie. Przychodzi ze szkoły je obiad i wychodzi z domu pomimo zakazu. Zrobił się agresywny nie tylko w stosunku do młodszych braci ale również do mnie. Nie mam już siły i coraz częściej myślę o umieszczeniu go w zakładzie dla trudnej młodzieży . Podejrzewam że również palił już trawkę. Poradźcie co robić jak pomóc dziecku i sobie.
Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • abrakadabra.czarymary Re: Witam 16.03.14, 16:48
      Odsyłając go do takiej placówki zmarnujesz mu życie, tam znajdzie się wśród samej takiej młodzieży jak ta, która go demoralizuje teraz.
      Pójdź z nim do psychologa. I nie ulegaj mu, jak coś poproś o pomoc znajomych.
      • poranna_smerfetka Re: Witam 16.03.14, 20:39
        Na temat psychologa nawet nie chce słyszeć. Znajomych nie mam za dużo a w większości nie mają dzieci w tym wieku . Wiem że rozwiązanie z zakładem to ostateczność ale jak już wyczerpię wszystkie możliwości...... On nie daje sobie powiedzieć że chcę dla niego jak najlepiej .Wszystko co mówię jest nie do przyjęcia . Dzisiaj na przykład dowiedziałam się że odholował dwie panny w wieku 14 lat do domu bo były tak pijane . Na szczęście nie wyczułam od niego alkoholu. Mam nadzieje że zmieni swoje zachowanie i będzie dobrze ale jak nie? Wie że straciłam do niego całkowicie zaufanie . Że będę go kontrolować na każdym kroku i że zrobię wszystko żeby wyciągnąć go z tego towarzystwa . Że będę co jakiś czas robiła testy na narkotyki. We wtorek jestem umówiona z psychologiem na razie sama potem pójdę z nim czy mu się to podoba czy nie.
        Trzymaj za mnie kciuki . Proszę również o porady innych rodziców jeśli mieli lub mają takie problemy z nastolatkami.
        Pozdrawiam.
        • morekac Re: Witam 17.03.14, 09:04
          Dzisiaj na przykład dowiedziałam się że odholował dwie panny w wieku 14 lat do domu bo były tak pijane . Na szczęście nie wyczułam od niego alkoholu
          Akurat to, że poczuł się do odprowadzenia koleżanek (pijanych czy trzeźwych) źle o nim nie świadczy.
          • jotde3 Re: Witam 20.03.14, 07:14
            morekac napisała:
            > Akurat to, że poczuł się do odprowadzenia koleżanek (pijanych czy trzeźwych) źl
            > e o nim nie świadczy.

            chodziło o to żeby je puknąc smile
    • morekac Re: Witam 16.03.14, 21:59
      Myślę, że od razu zarezerwuj miejsce i dla młodszych, skoro po niespełna 5 miesiącach kłopotów ze starszym (i to nie kłopotów jakoś specjalnie drastycznych, sądząc z opisu) twoją myślą jest oddanie dziecka do zakładu dla trudnej młodzieży.
      Po pierwsze mam wrażenie, że na jakiś zakład dla trudnej młodzieży to on jest za łatwy i to dużo za łatwy.
      Po drugie - może sami przejdźcie się do psychologa (ty i jego tata), i poszukajcie tam rady. Wiesz, że są zajęcia dla rodziców nastolatków?
      Po trzecie - podejrzewasz, że może też brać narkotyki. Więc może zrób mu test.
      Po czwarte - to, że wybrał sobie gimnazjum takie, a nie inne, nie oznacza, że nadal mu ono odpowiada. Być może należałoby rozważyć zmianę szkoły po prostu.
      Po piąte - to, że nastolatek jest nieco niezrównoważony i durnie się zachowuje - to zdarza się całkiem powszechnie.
      Po szóste - w jakim sensie przestał się uczyć? Ma same pały i nic nie zalicza, czy po prostu uczy się sporo gorzej niż w podstawówce?
    • mama-ola Re: Witam 17.03.14, 09:17
      Może to naiwne podejście z mojej strony... Ja bym stawiała na rozmowę. Przede wszystkim podstawy: że się kochacie, że Ty kochasz jego, a on Ciebie. Potem spisanie zasad. Muszą być jakieś restrykcje - brak kieszonkowego czy telefonu. Zakładam, że będzie mu wstyd przed kolegami nie mieć pieniędzy czy doładowanego telefonu, więc powinien uznać wartość tej groźby. Nie może być tak, że syn wychodzi mimo zakazu. Zamknij drzwi na klucz, jeśli jesteś w domu. Będzie mu wstyd, że się umówił, a nie przyszedł. Będą pytali czemu, będzie się wstydził powiedzieć, że mama nie pozwoliła. Następnym razem pomyśli, zanim się umówi.
      A tak poza tym - wychodzić do kolegów bym pozwoliła. To podstawa życia w tym wieku. Tylko niech ma też obowiązki i szanuje zasady w Waszym domu.
      • abrakadabra.czarymary Re: Witam 17.03.14, 09:38
        mama_ola, bardzo słusznie!
        Wiecie co, ja pamiętam siebie jak miałam tyle lat. Też robiłam co chciałam, wychodziłam kiedy chciałam, miałam mamę, no... w pupie. Ale wiem, ze na to się pracuje jako rodzic od początku. To ogólny brak dyscypliny (nie mam na myśli, broń bosze, kar fizycznych), takich jak codzienne obowiązki, wywiązywanie się z umów, itd.
        Nie daj się sterroryzować. Zaciśnij zęby, zamknij drzwi, ustal zasady i trzymaj się nich choćby niewiadomo co.
        No i dużo miłości i uwagi. Nastolatek tego potrzebuje, chodź może twierdzić inaczej.
        Trzymam kciuki!
    • tititu Re: Witam 17.03.14, 10:45
      Tylko nie trudna młodzież.
      Przede wszystkim koniecznie rozmowa z dzieckim i koniecznie poradnia. Powiedz dziecku jak sprawy widzisz i w czym on pomoże, do czego się może zobowiązać, czego chce od Was (poza św. spokojem). I nie ma gadania, że on nie pójdzie do psychologa czy pedagoga.
      Szkołę bym też zmieniła na nie sportową, skoronie zamierza ćwiczyć, tylko na zwykła na przyzwoitym poziomie.
      • panekd Re: Witam 19.03.14, 14:37
        Bądź twarda i nie pozwól żeby małolat wchodził ci na głowę. Możesz z nim pogadać, bo może sobie nie zdaje sprawy jak ci na nim zależy i co czujesz, kiedy widzisz jak marnuje czas. Może zmiana szkoły to dobry pomysł. Zmieni środowisko. Może jest coś na czym by mu zależało i mógł by to otrzymać gdyby podciągnął się w nauce? Taka motywacja. Myślę też, że czasem musi być trochę niegrzeczny, tak samo jak każdy z nas kiedyś, a przecież wyszliśmy na ludzi wink
    • jakw Re: Witam 19.03.14, 18:46
      Tak z ciekawości: Wogóle są takie "zakłady dla trudnej młodzieży", gdzie rodzic może sobie tak po prostu umieścić dziecko na swoje własne życzenie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka