Dodaj do ulubionych

Sześciolatek - powtarzanie pierwszej klasy ...

04.03.15, 14:09
We wrześniu mój syn poszedł do pierwszej klasy, jako sześciolatek. Oczywiście mieliśmy wątpliwości czy to dobra decyzja ale zachęceni przygotowaniem szkoły (wyposażenie sal, organizacja lekcji itp) oraz ze względu na rok młodszą córkę, która obowiązkowo miała iść do szkoły jako sześciolatek, zdecydowaliśmy się na nie odraczanie syna. Jako dziecko z pierwszej połowy roku był zresztą objęty obowiązkiem szkolnym. Według zapewnień dyrekcji, sześciolatki nie muszą nawet znać liter bo wszystkiego uczą się w szkole ... Niestety we wrześniu okazało się, że 90% klasy to dzieci z zerówki szkolnej, które nauczyły się już pisać i czytać. Mój syn był jednym z pięciorga dzieci, które przyszły do szkoły po przedszkolu, tylko z pobieżną znajomością liter. Oczywiście od początku wszystkie te dzieci trafiły na zajęcia wyrównawcze bo lekcje prowadzone były w kierunku utrwalania umiejętności "zerówkowej" większości. Dzieci uczyły się płynniej czytać podczas gdy mój syn uczył się składać dopiero poznane literki. O ile z matematyką i przyrodą nie ma problemu (bo to syna interesuje) to z czytaniem jesteśmy w tyle. Na początku pracowałam z synem intensywnie w domu aby miał szansę dogonić tę większość klasy ale gdy zauważyłam duże zmiany w jego zachowaniu (stał się drażliwy, zaczął często płakać itp.) odpuściłam, stwierdziłam, że zdrowie psychiczne mojego dziecka jest najważniejsze a i nie chcę aby już na tym etapie zniechęcił się do nauki w ogóle. Syn mój ewidentnie nie był przygotowany do rozpoczęcia nauki jako sześciolatek. Rozmawiałam z nauczycielką, która stwierdziła, że dziecko moje jest bardzo inteligentne, ma ogromy zasób słów i wiedzę o otaczającym świecie ale po prostu bardziej niż nauką zainteresowany jest zabawą i zupełnie nie rozumie dlaczego musi siedzieć w ławce.
Żałuję ogromnie posłania dziecka do szkoły wcześniej chociaż nie dostałam wielkiego wyboru. Chciałabym ten błąd naprawić. Czasu nie cofnę ale zaczęłam zastanawiać się nad możliwością pozostawienia dziecka w pierwszej klasie ponownie. Nie chcę podejmować gwałtownych, nieprzemyślanym ruchów aby znów nie popełnić błędu dlatego szukam pomocy w podjęciu decyzji wszędzie, również tu na forum.
Byłabym wdzięczna o opinie mam, które posłały dzieci do szkoły w wieku 6 lat, które być może borykały się z podobnym problemem i rozważały podobne rozwiązanie (albo je zastosowały) a teraz z perspektywy czasu będą mogły mi doradzić.
Obserwuj wątek
    • mama-ola Re: Sześciolatek - powtarzanie pierwszej klasy .. 04.03.15, 14:45
      Uważam, że Twój syn został potraktowany bardzo niesprawiedliwie crying On naprawdę nie musiał umieć czytać na początku klasy 1. Miał (i ma) prawo uczyć się literka po literce i składać proste słowa w swoim tempie. Pod koniec 1 klasy (jeszcze nie jest koniec) ma czytać proste czytanki złożone z wszystkich liter. Jeśli w czerwcu będzie umiał czytać, to go nie cofaj.

      W klasie mojego syna (też 6-latków) pod koniec 1 klasy był chłopiec, który nie nauczył się pisać nawet swojego nazwiska, a imię pisał drukowanymi. Czyli poziom, jaki ma sporo niepiśmiennych w zasadzie przedszkolaków. Tego typu ucznia bym cofnęła ponownie do 1 klasy.
      Ale Twój syn dobrze opanowuje materiał, prawda? Poza tym jest inteligentny. Jedyną jego "przewiną" jest to, że na wstępie nie umiał tego co inni.
    • saszanasza Re: Sześciolatek - powtarzanie pierwszej klasy .. 04.03.15, 14:59
      Ale czy jesteś w 100% pewna, ze twojemu synowi do realizowania programu klasy pierwszej potrzebna jest biegła znajomość czytania?
      Co będzie, jeśli za rok okaże się, ze dziecko nadal woli zabawę, a dodatkowo nie może znaleźć wspólnego języka z dziećmi rok młodszymi lub znacząco wyprzedza je intelektualnie, nudzi sie więc na lekcji, czego objawem jest ogólne zniechęcenie.
      Ja osobiście nie widzę żadnych racjonalnych podstaw do pozostawienia dziecka w klasie pierwszej. Zafundujesz mu kolejną wielką zmianę, a dodatkowo może poczuć się gorszy czy głupszy od rówieśników dlatego że nie potrafi czytać - a orzecież nie musi.
      Niech czyta jak chce. Ocenami się nie przejmuj.
      • apriljana Re: Sześciolatek - powtarzanie pierwszej klasy .. 04.03.15, 15:34
        Do ostatniej rozmowy z nauczycielką nie przejmowałam się, cieszyłam się każdym drobnym sukcesem syna (i nadal się cieszę) ale dowiedziałam się od nauczycielki, że od maja dzieci mają już czytać płynnie bo pani nie będzie im już czytała poleceń na sprawdzianach. Jeśli nadal nauka w klasie mojego syna będzie dostosowywana do dzieci z "lepszym" startem. Mój syn wciąż będzie w tyle bo większość tylko utrwala zdobytą wcześnie wiedzę a on dopiero tę wiedzę zdobywa. I co z tego, że jest od niektórych dzieci bystrzejszy jeśli chodzi o wiedzę o świecie skoro te wymagane umiejętności inne dzieci trenują drugi rok a mój syn dopiero te umiejętności zdobywa? Nie wiem czy uda mu się dogonić te dzieciaki bez ślęczenia nad książką całe noce, a nie chcę aby tak wyglądał jego start w edukację. Dopiero teraz może czuć się gorszy bo wszyscy już potrafią a on dopiero się uczy.
        Od września do pierwszej klasy pójdą dawni koledzy i koleżanki syna z przedszkola więc nie byłby starszy, zacząłby pierwszą klasę tak jak dzieci z jego rocznika, odroczone w zeszłym roku.
        • saszanasza Re: Sześciolatek - powtarzanie pierwszej klasy .. 04.03.15, 15:45
          Macie w takim razie beznadziejną nauczycielkę. Porozmawiaj z nia stanowczo, że albo będzie realizowała program właściwie, albo powiadomisz dyrekcję.
          Twoje dziecko nie musi czytać sobie poleceń i nie musi dorównywać do uczniow rok starszych.
          Swoją drogą - to właśnie jest konsekwencja odraczania. im więcej dzieci będzie odraczanych, tym w trudniejszej sytuacji będą 6 latki, ciągle porównywane z rocznikiem starszym.
          • olga727 Re: Sześciolatek - powtarzanie pierwszej klasy .. 04.03.15, 17:43
            saszanasza napisała:

            > Macie w takim razie beznadziejną nauczycielkę. Porozmawiaj z nia stanowczo, że
            > albo będzie realizowała program właściwie, albo powiadomisz dyrekcję.
            > Twoje dziecko nie musi czytać sobie poleceń i nie musi dorównywać do uczniow ro
            > k starszych.
            Gdzie autorka napisała,że rok starszych ? NIGDZIE,doczytaj pierwszy post autorki.

            > Swoją drogą - to właśnie jest konsekwencja odraczania. im więcej dzieci będzie
            > odraczanych, tym w trudniejszej sytuacji będą 6 latki, ciągle porównywane z roc
            > znikiem starszym.
            >
            big_grin Kłania się czytanie ze zrozumieniem !
        • slonko1335 Re: Sześciolatek - powtarzanie pierwszej klasy .. 04.03.15, 16:03
          No i problem jest z panią a nie Twoim dzieckiem. Mam córkę w drugiej klasie i pani absolutnie nie wymaga płynnego czytania i na każdym zebraniu uspokaja rodziców, że dzieci mają na to czas do końca 3 klasy. To klasa dzieci w której zdecydowana wieszosc zaczyanjac naukę czytała, kilkoro płynnie, jedno dziecko tylko czytać w ogóle nie umiało a jednak dogoniło ono dzieci.
          No i sprawa druga-sprawdziany. Córka mojej koleżanki ma ogromne problemy z czytaniem(zagrożenie dysleksją) jest u nich w klasie też drugi chlopiec i pani tym dzieciom w durgiej klasie, w drugim półroczu czyta polecenia i robi z tego najmniejszego problemu.
          • magdalenka79k Re: Sześciolatek - powtarzanie pierwszej klasy .. 05.03.15, 10:11
            A ja mam dziecko w pierwszej klasie i w październiku pani z rozczarowaniem stwierdziła, że ona nie rozumie dlaczego tylko 2 dzieci potrafi czytać... także niestety panie są bardzo różne...
            --
            • slonko1335 Re: Sześciolatek - powtarzanie pierwszej klasy .. 05.03.15, 10:16
              No dokładnie, ja właśnie o tym piszę, to nie z dzieckiem autorki wątku jest problem tylko z nauczycielem...
            • afro.ninja Re: Sześciolatek - powtarzanie pierwszej klasy .. 09.03.16, 09:26
              Panie sa zazwyczaj takie jak opisujesz. Maja pretensje, ze w pierwszej klasie szesciolatki nie potrafia czytac i pisac.
        • olga727 Re: Sześciolatek - powtarzanie pierwszej klasy .. 04.03.15, 17:40
          apriljana :nie można dziecka przenieść do klasy mniej zaawansowanej w czytaniu ? Może przeniesienie,byłoby lepszym rozwiązaniem,niż zostawienie w pierwszej klasie ?
          • apriljana Re: Sześciolatek - powtarzanie pierwszej klasy .. 04.03.15, 18:24
            Nie rozważałam przeniesienia syna do innej klasy, byłaby to klasa składająca się w 100% z siedmiolatków więc problemy mogłyby by być podobne albo większe gdyż byłby dodatkowo najmłodszy w klasie. Myślę o tym, że jeśli już teraz napotkaliśmy problemy, wynikające z braku gotowości do szkoły to za kilka lat te problemy mogą się spiętrzyć. Szkoda byłoby aby inteligentne, ciekawe świata dziecko wciąż było gdzieś na końcu wyścigu tylko dlatego, że rodzice posłali go do szkoły wcześniej (jednak nadal większość rodziców odracza obowiązek szkolny).Ten rok różnicy to jednak przepaść, którą trudno może być pokonać więc może powtórzenie pierwszej klasy będzie lepszym rozwiązaniem niż np. najniższa pozycja na teście szóstoklasisty.
            Nie mam doświadczenia, gdybam, nie znam rodziców dzieci, które poszły do szkoły jako sześciolatki (i nie chodzi o te wybitne ale zwykłe, przeciętne dzieciaki) a które teraz rozpoczęły dalszy etap edukacji. Ciekawa jestem czy takie problemy w pierwszej klasie rzutują bardzo na to jak syn radził będzie sobie w przyszłości a nie chciałabym już teraz zamykać mu możliwość dalszej, lepszej edukacji. Jeśli w podstawówce będzie miał pod górę to może słabiej wypadnie gdy będzie ją kończył, nie wybierze sobie dobrego gimnazjum, później liceum i nie dostanie się na wymarzony kierunek. Nie chcę, żeby zabrzmiało jak chore ambicje mamuśki, mój syn może być lakiernikiem samochodowym o ile tylko będzie tego pragnął, nie chcę po prostu aby przez to, że zaczął wcześniej, zamknęły się przed nim jakieś drzwi.
            • olga727 Re: Sześciolatek - powtarzanie pierwszej klasy .. 04.03.15, 18:37
              To prawda,że ten rok różnicy to w wielu przypadkach,na prawdę przepaść. Na wiele z tych pytań,nie potrafię udzielić odpowiedzi. Mnie tylko zastanawia inna sprawa:czy nauczycielka chłopca,będzie chciała go w pierwszej klasie zostawić.. W tej sytuacji proszę się skontaktować z ekspertem.
              www.facebook.com/pages/Stowarzyszenie-Rzecznik-Praw-Rodzic%C3%B3w/149382998448489?fref=ts
            • mama303 Re: Sześciolatek - powtarzanie pierwszej klasy .. 04.03.15, 20:16
              apriljana napisała:

              > Nie mam doświadczenia, gdybam, nie znam rodziców dzieci, które poszły do szkoły
              > jako sześciolatki (i nie chodzi o te wybitne ale zwykłe, przeciętne dzieciaki)
              > a które teraz rozpoczęły dalszy etap edukacji. Ciekawa jestem czy takie proble
              > my w pierwszej klasie rzutują bardzo na to jak syn radził będzie sobie w przysz
              > łości

              ja posłałam dziecko w wieku szesciu lat, przeciętne dziecko, które miało podobne problemy do Twojego syna jeszcze chodziło z prawie samymi siedmiolatakami po starej zerówce. Z czasem jest coraz lepiej a jak dziecko zacznie normalnie czytać wszystko sie wyrówna. II klasa była dla mojej córki łatwiejsza niż I a trzecia to w ogóle laicik był.W czwartej radziła sobie lepiej niz wielu starszych kolegów. Problemem może byc tylko to, że dziciak w siebie sam zwątpi ale tu już ogromna Twoja rola, żebyś nie uległa panice nauczycuelki. Ja wydrukowałam sobie założenie programowe, co ma umiec dziecko po I klasie i uparcie pani to uświadamiałam jak zbytnio przeginała .....
              • mama303 Re: Sześciolatek - powtarzanie pierwszej klasy .. 04.03.15, 20:21
                a i absolutnie odradzam powtarzanie klasy, samoocena dziecka pójdzie w dół.
                • lokitty Re: Sześciolatek - powtarzanie pierwszej klasy .. 25.03.16, 22:51
                  Oj zależy. Moje dziecko było q bardzo podobnej sytuacji, jak w wątku, dodatkowo w klasie prawie samego starszego rocznika (a co innego mi obiecywano). Po pójściu do klasy 1 po raz drugi z rówieśnikami czyli 7-latkami zaczęła lubić szkołę i naukę. Teraz kończy trzecią, uczy się bez wysiłku, bardzo lubi czytać i dużo czyta. Argument bycia gorszą z powodu powtarzania klasy się nie pojawiał nigdy. Ale to są bardzo indywidualne rozwiązania i trzeba brać pod uwagę konkretne za i przeciw danych decyzji, a nie szukać odpowiedzi na forum. Ja mogę powiedzieć tylko tyle, że żałuję, że ukradłam dziecku rok dzieciństwa na rzecz wysiłku ponad jego ówczesną miarę.
          • saszanasza Re: Sześciolatek - powtarzanie pierwszej klasy .. 05.03.15, 21:35
            olga727 napisała:

            > apriljana :nie można dziecka przenieść do klasy mniej zaawansowanej w czytaniu
            > ? Może przeniesienie,byłoby lepszym rozwiązaniem,niż zostawienie w pierwszej kl
            > asie ?


            ooo, a piszesz to w oparciu o własne doświadczenie, bo ja również nigdzie nie wyczytałam, że miałaś podobny problem?

            cytuję twoje słowa:
            saszanasza ty jesteś pewna,że słowa autorki: "Byłabym wdzięczna o opinie mam, które posłały dzieci do szkoły w wieku 6 lat, które być może borykały się z podobnym problemem i rozważały podobne rozwiązanie (albo je zastosowały) a teraz z perspektywy czasu będą mogły mi doradzić." na pewno odnoszą się do ciebie ? Nie sądzę,bo przecież twoja córka świetnie sobie radzi w szkole.
            • olga727 Re: Sześciolatek - powtarzanie pierwszej klasy .. 06.03.15, 14:01
              saszanasza napisała:

              > olga727 napisała:
              >
              ooo, a piszesz to w oparciu o własne doświadczenie, bo ja również nigdzie nie w
              > yczytałam, że miałaś podobny problem?
              Tak miałam,ale problem dotyczył wyboru języka obcego. wink
              > cytuję twoje słowa:


              Ja pamiętam co pisałam,ale dzięki za napisanie/skopiowanie. wink
      • olga727 Re: Sześciolatek - powtarzanie pierwszej klasy .. 04.03.15, 17:35
        saszanasza ty jesteś pewna,że słowa autorki: "Byłabym wdzięczna o opinie mam, które posłały dzieci do szkoły w wieku 6 lat, które być może borykały się z podobnym problemem i rozważały podobne rozwiązanie (albo je zastosowały) a teraz z perspektywy czasu będą mogły mi doradzić." na pewno odnoszą się do ciebie ? Nie sądzę,bo przecież twoja córka świetnie sobie radzi w szkole.
        • saszanasza Re: Sześciolatek - powtarzanie pierwszej klasy .. 05.03.15, 17:58
          wiesz, skoro nie potrafię czytać ze zrozumieniem, musisz mi niestety wybaczyć i pogodzić się z faktem, że będę pisała nie na temat.
          jesteś w stanie to zrobić?
          • olga727 Re: Sześciolatek - powtarzanie pierwszej klasy .. 05.03.15, 18:00
            saszanasza napisała:

            > wiesz, skoro nie potrafię czytać ze zrozumieniem, musisz mi niestety wybaczyć i
            > pogodzić się z faktem, że będę pisała nie na temat.
            > jesteś w stanie to zrobić?
            >
            To może czas się nauczyć tej bądź co bądź trudnej sztuki.
            • saszanasza Re: Sześciolatek - powtarzanie pierwszej klasy .. 05.03.15, 21:23
              olga727 napisała:

              > saszanasza napisała:
              >
              > > wiesz, skoro nie potrafię czytać ze zrozumieniem, musisz mi niestety wyba
              > czyć i
              > > pogodzić się z faktem, że będę pisała nie na temat.
              > > jesteś w stanie to zrobić?

              uznajmy że jestem na to za stara.
              > >
              > To może czas się nauczyć tej bądź co bądź trudnej sztuki.
              • olga727 Re: Sześciolatek - powtarzanie pierwszej klasy .. 06.03.15, 14:03
                saszanasza napisała:


                > > saszanasza napisała:
                > >
                > > > wiesz, skoro nie potrafię czytać ze zrozumieniem, musisz mi niestet
                > y wyba
                > > czyć i
                > > > pogodzić się z faktem, że będę pisała nie na temat.
                > > > jesteś w stanie to zrobić?
                >
                > uznajmy że jestem na to za stara.
                Skoro tak uważasz ?! wink
                > > To może czas się nauczyć tej bądź co bądź trudnej sztuki.
                >
                >
    • makurokurosek Re: Sześciolatek - powtarzanie pierwszej klasy .. 04.03.15, 15:48
      My mieliśmy bardzo podobną sytuację. Młoda jako jedna z nielicznych dzieci nie znała liter nie mówiąc już o czytaniu. Problemem były jeszcze wygórowane wymagania szkoły, która wprowadziła bardzo dużo materiału dodatkowego do którego młoda po prostu wtedy jeszcze nie dorosła. Nadrabianie braków zajęło nam około 1,5 roku, po czym młoda zwłaszcza z matematyki poszła jak strzała. Pod koniec klasy 2 zgodnie z opinią nauczycielki była jedyną osobą która wykonała tak duży przeskok. Był to dla nas wszystkich ciężki okres, ale nawet nie pomyślałam o pozostawieniu jej na drugi rok.
      Obecnie młoda jest w klasie 4, oceny i wiedzę ma ok przy czym np 5 ze sprawdzianów przeplatają się z pałami za brak pracy domowej tudzież brakiem zeszytu .
      Na twoim miejscu uczyłabym młodego w domu,ale bez większych nacisków.
      Biorąc pod uwagę swoje doświadczenia jestem wielką przeciwniczką wydłużania okresu przejściowego, bo to właśnie prowadzi do takich różnic w umiejętnościach dzieci.
    • annubis74 Re: Sześciolatek - powtarzanie pierwszej klasy .. 04.03.15, 16:40
      Nie ma co teraz mówić ze mogłaś zrobić coś innego albo czegoś nie robić bo na to za późno
      Zastanów się teraz jak z tego wybrnąć bez szkody dla dziecka - poprosiłabym o pomoc pedagoga lub psychologa szkolnego, zastanowiłabym czy jest jakaś szansa by syn stopniowo nadrobił zaległości. Nie chodzi o to by był najlepszy w klasie ale by "zaskoczył". Czasem na to potrzeba więcej niż roku albo dwóch. pamiętaj że pozostawienie go na drugi rok to szansa ale też duże zagrożenie - powtórnej adaptacji, poczucia porażki ze się nie udało a nie daj boże znalezienia się w jednej klasie z młodszą siostrą, która choć o rok młodsza moze nagle błysnąć.
      Ja posłałam córkę do szkoły jako 6 latkę - nie musiałam bo z II półrocza - moja córka znała litery, liczyła, miała bogate słownictwo. Z naukką radzi sobie fantastycznie (chociaż czasem zwłąszcza na początku konieczność odrabiania pracy domowej była okupiona łzami - bo nudne, meczące mozolne) ale mimo to mam poczucie że moze jednak jest to rok zabrany z dzieciństwa Po mojej córce wcześniej chłonacej jak gąbka widzę znudzenie i zniechęcenie (czasami). Uczenie się już jej nie kreci.
      • verdana Re: Sześciolatek - powtarzanie pierwszej klasy .. 04.03.15, 16:44
        Zmieniłabym klasę lub szkołę. Nauczycielka, która uczy nie wg programu - bo uczyłaby czytać, która wymaga w drugiej klasie płynnego czytania - choć wiadomo, ze dzieci często płynnie nie czytają jest zwyczajnie złą nauczycielką.
        • zasadaa Re: Sześciolatek - powtarzanie pierwszej klasy .. 04.03.15, 17:44
          Nie wiem jakie są teraz wytyczne odnośnie czytania ale nasza nauczycielka na zebraniu twierdziła, że dzieci powinny czytać płynnie w I klasie (po pierwszym semestrze). Coś mi tu nie pasowało ale nie kłóciłam się, bo skoro nauczycielka tak mówi, to chyba on na tym najlepiej się zna. Wiecie gdzie można znaleźć informacje dotyczące wymagań dla uczniów I klasy?
          • slonko1335 Re: Sześciolatek - powtarzanie pierwszej klasy .. 04.03.15, 18:15
            bip.men.gov.pl/men_bip/akty_prawne/rozporzadzenie_20081223_zal_2.pdf
            "w zakresie umiejętności czytania i pisania:
            a) rozumie sens kodowania oraz dekodowania informacji; odczytuje
            uproszczone rysunki, piktogramy, znaki informacyjne i napisy,
            b) zna wszystkie litery alfabetu, czyta i rozumie proste, krótkie teksty,
            c) pisze proste, krótkie zdania: przepisuje, pisze z pamięci; dba o estetykę
            i poprawność graficzną pisma (przestrzega zasad kaligrafii),
            d) posługuje się ze zrozumieniem określeniami: wyraz, głoska, litera, sylaba,
            zdanie,
            e) interesuje się ksiąŜką i czytaniem; słucha w skupieniu czytanych utworów
            (np. baśni, opowiadań, wierszy), w miarę swoich moŜliwości czyta lektury
            wskazane przez nauczyciela,
            f) korzysta z pakietów edukacyjnych (np. zeszytów ćwiczeń i innych pomocy
            dydaktycznych) pod kierunkiem nauczyciela; "
            • zasadaa Re: Sześciolatek - powtarzanie pierwszej klasy .. 04.03.15, 18:24
              Dziekuje
    • olga727 Re: Sześciolatek - powtarzanie pierwszej klasy .. 04.03.15, 18:44
      apriljana wysłałam wiadomość na gazetowego. smile
    • ga-ti Re: Sześciolatek - powtarzanie pierwszej klasy .. 04.03.15, 20:28
      U nas sytuacja podobna. Dziecko (ze stycznia) w kl 1 z dziećmi z przełomu roku, duża część po szkolnej zerówce. Nauczycielka, która wcześniej uczyła w zerówce, sama przyznała, że uczyła liter, pisania, czytania, dzieci miały zeszyty, ćwiczyły rysowanie, pisanie w liniaturze itp. My po przedszkolu, gdzie dzieci poznawały literki na zasadzie zabawy, drukowane, nie czytały, nie pisały, ale za to zdobywały wiedzę z różnych dziedzin, nie żałuję, że nie dałam dziecka do zerówki szkolnej.
      Moje dziecko było jak TYPOWY SZEŚCIOLATEK, czyli: "inteligentne, ma ogromy zasób słów i wiedzę o otaczającym świecie ale po prostu bardziej niż nauką zainteresowany jest zabawą", a i wysiedzenie w ławce było wyzwaniem, dziecko me samo robiło sobie przerwy śródlekcyjne i siadało na dywanie (siedziało w ostatniej ławce).
      Nie powiem, szkoła trochę rozczarowała, zniechęciła, brak zainteresowania dzieckiem, jego umiejętnościami, zdolnościami i 'brakami', trochę znudziła. Mieliśmy problemy z czytaniem, na początku też z pisaniem, po prostu dziecko 6 letnie różni sie wytrzymałością mięśniową od dziecka 7 letniego, motoryka mała na niższym poziomie, a w dodatku cześć ćwiczeń monotonnych, efekt- niestaranność, ale w normie wink czytanie ćwiczymy i ćwiczymy, ale bez napinki, bez zbędnego stresu, zbędnej presji. Choć efektem polecenia pani, by dziecko pięknie nauczyło się czytać, jest nauka tekstu na pamięć (wczoraj o raku Makarym i gościach dziecko prawie recytowało), według mnie bez sensu.
      Zauważyłam, że dziecko trochę przez te pół roku dojrzało, dorosło, dostosowało się.

      Nie wiem, co Wam doradzić. Według mnie masz zupełnie normalne dziecko, inteligentne, z dużą wiedzą, chętne do zabawy, bo to przecież główna aktywność dziecka, jak inaczej się uczy - przez zabawę, ruch, działanie, doświadczanie... taka jest norma, a nie bezmyślnie powtarzający rząd baranków, robiących wszystko pod linijkę i na komendę, bez własnego zdania, bez własnych przemyśleń, refleksji... Poniosło mnie trochę wink
      Jeśli masz siłę to 'walcz' z nauczycielką. Chwal swoje dziecko, daj mu możliwość zdobywania sukcesów, radości poznawania, douczaj tego co naprawdę istotne i odpuść to, do czego ma czas po prostu dojrzeć, dorosnąć.
      Powodzenia!
      • ga-ti Re: Sześciolatek - powtarzanie pierwszej klasy .. 04.03.15, 20:33
        Jeszcze dopiszę na 'nie' do odroczenia. Pomyśl, Twoje dziecko będzie się uczyło z tych samych elementarzy, ćwiczeń, może i kserówek, istnieje duże prawdopodobieństwo, że będzie znudzone, bo to wszystko już zna, robiło, pamięta, nie będzie czekało na nowy temat, nową czytankę, bo ją zna. A matematyka, jeśli dobrze sobie teraz radzi, to powtarzając znów 1+1=2 faktycznie podniesie swoją samoocenę uncertain
        Skłaniałabym się za niepowtarzaniem klasy.
        • apriljana Re: Sześciolatek - powtarzanie pierwszej klasy .. 04.03.15, 21:39
          Muszę przyznać, że rozmawiałam z synem o ewentualnym rozpoczęciu znów klasy pierwszej. Rozmawiałam oczywiście na zasadzie "co by było gdyby...", takiej decyzji nie zamierzam zostawiać dziecku, nie chcę też teraz mówić, że tak będzie bo naprawdę jeszcze nie wiem. Syn zareagował słowami "super byłoby bo bym chodził do klasy z ...". Większość dzieci z grupy przedszkolnej mojego syna została odroczona a on bardzo za nimi tęskni. Co prawda nie traktuję tego jako głównego argumentu "za", on nie rozumie konsekwencji tego typu wyborów (syn jednocześnie chciałby być w czwartej klasie "bo czwartoklasiści nie chodzą na świetlicę") ale utwierdza mnie to w przekonaniu, że dla mojego syna szkoła zaczęła się rok za wcześnie. To nie tak, że nie wierzę w możliwości mojego dziecka, może nawet wierzę w nie za bardzo i dlatego jestem przekonana, że idąc do szkoły rok później, lepiej radziłby sobie ze szkolnymi obowiązkami. W tej chwili szkoła to mieszanina dzieci w różnym wieku, ten sam etap edukacji kończą dzieci, które dzieli czasem prawie dwa lata różnicy. Kto wtedy wygrywa? Moim zdaniem dziecko, które miało więcej czasu na opanowanie materiału. Pluję sobie w brodę, że zafundowałam dziecku gorszy start dlatego próbuję wymyślić najlepszy dla niego sposób wyjścia z tej sytuacji. Wiem, że syn musiałby powtarzać ten sam materiał ale większość dzieci w jego klasie to właśnie robi, powtarza to czego uczyli się przez ostatni rok. Ja nie traktuję ewentualnego powtarzania klasy w kategorii porażki, a raczej naprawienia błędu. Z nauczycielką nie chcę "walczyć" bo o co? Do niej nie mam pretensji, robi wyznaczony odgórnie program. Czuję się jednak wprowadzona w błąd przez "system" oraz mam pretensję do siebie, że nie pomyślałam o konsekwencjach, które czekają na moje dziecko w przyszłości.
          • saszanasza Re: Sześciolatek - powtarzanie pierwszej klasy .. 05.03.15, 07:44
            apriljana napisała:

            >. W tej chwili szkoła to mieszani
            > na dzieci w różnym wieku, ten sam etap edukacji kończą dzieci, które dzieli cza
            > sem prawie dwa lata różnicy. Kto wtedy wygrywa?


            Ale to nie jest jakiś wyścig. Czy uważasz, że dasz dziecku lepszy start gdy go rok przetrzymasz w tej samej klasie. A co jeśli za rok okaże się takim samym przeciętniakiem? Wstrzymasz go kolejny rok? Różnice między dziećmi zawsze były. Są wzorowi pierwszoklasiści i drugoklasiści z problemami w nauce. Tak samo sytuacja wygląda w obrębie jednej klasy. Różnica wieku jest mało istotna.

            Moim zdaniem dziecko, które mia
            > ło więcej czasu na opanowanie materiału.

            Napiszę prawie to samo...jeżeli zostawisz dziecko drugi raz w tej samej klasie, nadejdzie taki czas, że na opanowanie danego materiału będzie miało znów tyle samo czasu co jego koledzy w klasie. Co zrobisz, jeśli będzie miało z tym nadal problemy?

            Pluję sobie w brodę, że zafundowałam d
            > ziecku gorszy start dlatego próbuję wymyślić najlepszy dla niego sposób wyjścia
            > z tej sytuacji.

            Nie masz żadnej pewności, że za rok ten start będzie lepszy, a nawet jeśli będzie, nie masz pewności czy ten stan się utrzyma,

            Czuję się jednak wprowadzona
            > w błąd przez "system" oraz mam pretensję do siebie, że nie pomyślałam o konsekw
            > encjach, które czekają na moje dziecko w przyszłości.

            A jakie to konsekwencje? Tego zupełnie nie rozumiem....
            • apriljana Re: Sześciolatek - powtarzanie pierwszej klasy .. 05.03.15, 08:45
              Mój syn trafił do klasy dzieci czytających jako dziecko, które nawet nie potrafiło złożyć liter, nie wspominając o ich biegłym rozpoznawaniu. To go automatycznie ustawiło na szarym końcu, zdemotywowało do nauki bo widział, że kiedy on próbuje gonić kolegów, oni wchodzą już na kolejny etap. To go zniechęca do dalszej walki bo po co ma się męczyć skoro wciąż jest słabszy. Gdyby mój syn rozpoczynał naukę na równych zasadach, posiadając te same umiejętności, mogłabym stwierdzić, że po prostu nie daje rady i nic z tym nie da się zrobić. Ale w tej chwili moje dziecko po prostu nie dostało równych szans. Musi pracować więcej i intensywniej nie dlatego, że jest mniej inteligentny tylko dlatego, że informacje, które dla niego są nowe, dla pozostałych dzieci są tylko powtórką z przerobionego wcześniej materiału. Wiem, że popełniłam błąd wysyłając go wcześniej do szkoły i teraz chcę ten błąd jakoś naprawić. Gdyby syn zaczął rok później, nie miałabym poczucia, że ewentualne porażki są wynikiem tej, jak teraz widzę, nieprzemyślanej decyzji o posłaniu go do szkoły jako sześciolatka. Żeby nadgonić materiał musiałabym z dzieckiem spędzać wiele godzin dziennie na nauce, weekendy, święta, wakacje. A gdzie w tym wszystkim czas na bycie dzieckiem?
              • makurokurosek Re: Sześciolatek - powtarzanie pierwszej klasy .. 05.03.15, 10:09
                > Mój syn trafił do klasy dzieci czytających jako dziecko, które nawet nie potraf
                > iło złożyć liter, nie wspominając o ich biegłym rozpoznawaniu.

                Twój syn nie jest jedynym takich przypadkiem. Jaka pisałam wyżej my mieliśmy identyczną sytuację mimo, że młoda trafiła do klasy z samymi sześciolatkami.
                Zresztą przy każdej dyskusji o sześciolatkach w szkole, właśnie za zakończeniem tego debilnego okresu przejściowego podawałam właśnie ten problem, problem różnic w wiedzy wynikających tylko z braku jednolitego programu w zerówkach. Bo o ile kibelek, dywanik to jakieś pierdy o tyle różnice programowe wpływają na samoocenę dziecka.

                "To go automatycz
                > nie ustawiło na szarym końcu, zdemotywowało do nauki bo widział, że kiedy on pr
                > óbuje gonić kolegów, oni wchodzą już na kolejny etap.

                Dlatego twoją rolą jest przeciwdziałać demotywacji, znaleźć silną stronę syna i ją rozwijać. Pisałaś , że jest dobry z matematyki i przyrody warto więc iść w tym kierunku
                Mleko się rozlało, nie masz pewności, że pozostawienie syna na drugi rok nie wpłynie negatywnie na jego samoocenę, tym bardziej że nie zmienia środowiska, tak więc wszystkie dzieci będą wiedziały że jest drugoroczniakiem. Nie masz więc pewności czy w trakcie zwykłej kłótni gdy zabraknie argumentów nie posłuży to jako ostatni argument przeciwko twojemu synowi, nie logiczny, nie związany z dyskusją ale za to bolesny.

                "To go zniechęca do dalsze
                > j walki bo po co ma się męczyć skoro wciąż jest słabszy.

                Przecież z matematyki i przyrody nie jest słaby i to powinnaś podkreślać.

                "Wiem, że popełniłam błąd wysyłając go wcześniej do szko
                > ły i teraz chcę ten błąd jakoś naprawić.

                Nie masz pewności czy zostawiając go w zerówce za rok nie byłoby takich samych problemów. Nie masz pewności, że zerówka w której by został uczyłaby czytania.
                Ja ze swojego doświadczenia wiem, że to zależy od poglądów dyrekcji i nauczycielek a nie od wieku zerówkowiczów.
                Też, czasami gdy córka była w pierwszej czy drugiej klasie zmęczona i podłamana tym doganianiem klasy plułam sobie w twarz , że puściłam młodą jako sześciolatkę, ale gdy na spokojnie to analizowałam to wiedziałam, że za rok byłoby jeszcze gorzej. Przedszkole córki było przeciwne reformie, w grupach 5 i 6 latków wprowadzono ten sam program czyli zero nauki czytania. Gdybym córkę zostawiła w przedszkolu to miałaby jeszcze trudniej w klasie pierwszej, niż w sytuacji gdy poszła jako sześciolatka. W szkole córki siedmiolatki poznawanie liter kończyli przed gwiazdką.

                " Żeby nadgonić materi
                > ał musiałabym z dzieckiem spędzać wiele godzin dziennie na nauce, weekendy, świ
                > ęta, wakacje. A gdzie w tym wszystkim czas na bycie dzieckiem?

                Nie ma sensu tak męczyć dziecko, wystarczy co dziennie 10 minut poświęcić na czytanie.
    • mama_misi Re: Sześciolatek - powtarzanie pierwszej klasy .. 05.03.15, 08:32
      No to ja z drugiej strony. Posłałam córkę do I klasy jako 6-latkę, płynnie czytającą. Przez pierwsze 2 lata w szkole nie robiła nic bo materiał miała opanowany. W III klasie poziom się wyrównał i praktycznie wszystkie dzieciaki czytały na podobnym poziomie. W klasie IV to już absolutnie nie było wiadomo, które dziecko przyszło do szkoły potrafiąc czytać, a które nie. Zostawiając go jeszcze raz w I klasie, zrobisz mu krzywdę. Raz - straci pozycję starszego, bo będzie miał siostrę w równoległej klasie, dwa jestem pewna, że będziesz dzieci porównywała, trzy - chłopiec pewnie ma nowe przyjaźnie. Ewentualnie jeżeli jesteś przekonana, że to jedyna słuszna decyzja, zapytaj syna, co o tym myśli - ale bądź szczera przedstawiając mu sytuację.
      • apriljana Re: Sześciolatek - powtarzanie pierwszej klasy .. 05.03.15, 08:51
        Córkę będę odraczała, jest z końca roku, nie chcę popełniać dwa razy tych samych błędów.
        Z synem umówię się do poradni, przyznam, że jedyne co powstrzymuje mnie przed walką o "odroczenie" syna jest obawa przed tym, jak on będzie taką zmianę odczuwał.
        • makurokurosek Re: Sześciolatek - powtarzanie pierwszej klasy .. 05.03.15, 10:14
          Bardziej martwiłabym się jak on będzie znosił docinki kolegów. Musisz uwzględnić to, że każda kłótnia będzie kończyła się wyciągnięciem tego argumentu . Tak jest zawsze w przypadku dzieci z jakąkolwiek dysfunkcją czy to okulary, czy wada wymowy, czy no właśnie repeta.
          Na twoim miejscu, jeżeli zdecydowałabym się na repetę to zmieniłabym szkołę, tak aby zapewnić dzieciakowi czystą kartę.
      • annka78 Re: Sześciolatek - powtarzanie pierwszej klasy .. 05.03.15, 09:03
        Ale nie masz w ogóle powodu do zostawiania go na drugi rok. Z tego co piszesz, wszystko jest ok. Mam córkę, która jest teraz w 4 klasie, klasa samych 6-latków. Tak jak Ci wszyscy piszą: teraz w ogóle nie widać, które dziecko przyszło do szkoły czytające, które nie. Mało tego, nie ma to w ogóle żadnego znaczenia. Wszystkie czytają. Znasz jakąś osobę, która nie nauczyła się w końcu czytać? smile Dużo ważniejsze są inne umiejętności Twojego synka - inteligencja, ciekawość, to zaprocentuje w przyszłości. Nie ma przełożenia, że te dzieci, które były tak super przygotowane jako maluchy, teraz są dobrymi uczniami. Jest różnie z tym, najwięcej zależy od innych zdolności dziecka, od jego predyspozycji (np matematyczno-logicznych), od zainteresowań.
        Popatrz jeszcze na to z innej strony. Masz to szczęście, że synek już w szkole jest. Rocznik który pójdzie do szkoły w tym roku będzie najliczniejszy w ostatniej historii szkół, będą się bili o miejsca w liceach, na studiach.. smile to dopiero byś mu zafundowała! Zdecydowanie-nie. I nie zniechęć syna do czytania. Jeśli nauczycielka zadaje/wymaga za dużo (np samodzielnego czytania trudniejszych lektur) - czytaj mu. Niech przeczyta tylko np jedno zdanie ze strony, resztę Ty. Niech się uczy czytać na tym, co lubi, na czymkolwiek, nawet na jakiś głupich gazetkach o transformersach czy innych. I pamiętaj - nie ma w Polsce praktycznie ludzi, którzy nie umieją czytać!
    • camel_3d mam watpliwosci czy to dobry pomysl.. 05.03.15, 09:12
      szczegolnei dla dziecka, ktore moze pomyslec, ze jest glupsze od innych.

      DO konca roku pewnie nadrobi czytanie. MOj poszedl do 1 klasy jako niespelna 6 latek, ze znajomoscia literek..ale jako tako..czytac..moze umial jakies proste wyrazy - kot, tata...

      w ciagu pol roku bardzo dobrze czyta.

      Moze kup mu podrecznik do nauki metoda sylabowa. Bardzo fajny jest.
      Sa tez ksiazeczki do czytania to metoda.

      Ale ja bym nei zostawial jeszcze raz w 1 klase, zeby dziekco nie pomyslalo, ze jest gorsze od innych...

      Poza tym mam sporo watpliwosic, ze cala klasa juz tak pieknie czyta i pisze...

    • ismenamalena Re: Sześciolatek - powtarzanie pierwszej klasy .. 05.03.15, 09:48
      Na początku są największe różnice między dziećmi. Jak zostawisz syna i puścisz z 7-latkami i tak nie masz gwarancji, że nie spotka w tej nowej klasie dzieci czytających płynnie, wzorowo piszących i z większą ogólną wiedzą niż Twój syn. Prawie na pewno będą takie dzieci. Gdybyś odroczyła też by tak było. Zdolności dzieci są różne i różnie rodzice się dziećmi zajmują, różne są nauczycielki zerówek. Po tym forum widać doskonale jak wiele rodziców doucza i rozwija dzieci dodatkowo w domu ponad to, co dla danego wieku właściwe. Dużo dzieci już na starcie ma matematykę opanowaną znacznie dalej niż dodawanie i odejmowanie do 20, wiele dzieci czyta mniej lub bardziej składnie, pisze podstawowe przynajmniej wyrazy. W I kl mojego syna (dzieci z II kwartału 2008 rocznika) różnice były bardzo duże, dzieci po dwóch różnych przedszkolach i innych nauczycielkach. Tyle że nasza wychowawczyni idzie z programem powoli, idzie tak jak podręcznik MEN po kolei z literami. Kto już czyta i pisze, nic nowego nie pozna, ale taki jest program.
      • bogusia1231 Re: Sześciolatek - powtarzanie pierwszej klasy .. 05.03.15, 13:33
        Jeżeli syn jest za, ty jesteś za i jesteś pewna, że spotka kolegów z przedszkola - to bym zostawiła. W tym wieku - dla dziecka - powtarzanie klasy nie jest jakimś wielkim problemem. Mój młody miał iść do szkoły jako sześciolatek (nie zamierzałam go odraczać), ale jak zawieszono reformę i miałam możliwość wyboru - to zostawiłam go w przedszkolu - w efekcie głośno mówiliśmy, że powtarza zerówkę - później pochwalił się tym zupełnie nieznanym ludziomsmile
    • mail-na-gazecie Re: Sześciolatek - powtarzanie pierwszej klasy .. 05.03.15, 13:49
      Ja bym nie zostawiała. Przez 3 lata początkowe różnice się wyrównują.Przerwiesz więzi koleżeńskie - będzie nowy problem.
      • bogusia1231 Re: Sześciolatek - powtarzanie pierwszej klasy .. 05.03.15, 14:39
        "Przerwiesz więzi koleżeńskie - będzie nowy problem. " - pytanie czy są?
        Macie kontakt z kolegami z przedszkola? Jeżeli byście się decydowali, a się urwał, to przed podjęciem decyzji trzeba go odbudować.
        Natomiast zastanów się czy rzeczywiście jest tak źle - wróciłam do Twojego pierwszego postu - i tragedii tam nie znalazłam - jedynie dziecko, któremu trudno usiedzieć w ławce (ja z tym miałam problem jeszcze w liceum, jak miałam robione dwie lekcje bez przerwy - chociaż w nich aktywnie uczestniczyłamsmile.
        Natomiast jeżeli sytuacja jest toksyczna, odbija się na psychice dziecka - zabrałabym go z tej klasy. W pierwszej klasie dużo jest nowych osób i tworzą się nowe związki koleżeńskie.
    • hema14 Re: Sześciolatek - powtarzanie pierwszej klasy .. 05.03.15, 14:47
      Absolutnie nie zostawiaj dziecka na kolejny rok w I klasie! Szczególnie, że tylko z czytaniem i siedzeniem w ławce ma problemy. Czytanie płynne musi (powinien) opanować do końca III klasy, niech się nie przejmuje, że mu gorzej idzie od innych. Ja znam gimnazjalistę, który czyta podobnie jak mój syn z I klasy SP. I co - ten gimnazjalista miałby powtarzać I klasę wiele razy aż nauczy się płynnie czytać? Bez sensu. Po prostu nauczy się tego w toku życia, czy to w szkole czy poza nią. Siedzenie w ławce też w I czy II klasie wygląda podobnie, więc to nie argument, a w 2 klasie nie ma aż takiego skoku wiedzy, żeby nie dał rady, skoro ma problem TYLKO z czytaniem/pisaniem. To się wyrobi, spokojnie.
      • saszanasza Re: Sześciolatek - powtarzanie pierwszej klasy .. 05.03.15, 15:13
        Mój syn ma lat 12 i do tej pory nie zna tabliczki mnożenia. Do szkoły poszedł jako 7 latek. Czy powinnam go w związku z tym odroczyć?
        Dodam, ze jest dobrym uczniem, nie prymusem, ale średnią ma powyżej 4. Z matematyki ma 4.
        • olga727 Re: Sześciolatek - powtarzanie pierwszej klasy .. 05.03.15, 15:38
          saszanasza napisała: Mój syn ma lat 12 i do tej pory nie zna tabliczki mnożenia.
          Ciekawe jakim cudem,ma tą 4 z matmy,skoro nie zna tabliczki mnożenia ? To jest twoje zaniedbanie,że dziecko w VI kl. SP nie zna tabliczki mnożenia.
          Do szkoły poszedł jako 7 latek. Czy powinnam go w związku z tym odroczyć?
          Od kiedy dzieci w zerówce uczą się tabliczki mnożenia ? Argument całkowicie bezsensowny. uncertain
          • verdana Re: Sześciolatek - powtarzanie pierwszej klasy .. 05.03.15, 17:18
            Problem w tym, ze zazwyczaj nauczyciele, a i rodzice niestety, źle traktują dzieci drugoroczne, od razu traktując je jako te, które są nieinteligentne i "gorsze" od innych. Nie tłumaczcie mi, z to bzdura - ale widziałam akcje, gdzie z takimi dziećmi rodzice nie pozwalali sie przyjaźnić (czego się od drugorocznego nauczysz, lepiej zaprzyjaźnij się z mądrym dzieckiem), widziałam też akcje nauczycieli "To przecież drugoroczny, co on tam może umieć".
            Jestem zdania, że jeśli juz koniecznie chce sie zatrzymać dziecko na drugi rok, to albo w innej szkole, albo - lepiej - wziąć z jakiegokolwiek powodu zwolnienie ze szkoły i nie posyłać do końca roku. Wtedy jest nieklasyfikowany, a nie drugoroczny.
          • saszanasza Re: Sześciolatek - powtarzanie pierwszej klasy .. 05.03.15, 17:35

            > saszanasza napisała: Mój syn ma lat 12 i do tej pory nie zna tabliczki mnożenia
            > .
            > Ciekawe jakim cudem,ma tą 4 z matmy,skoro nie zna tabliczki mnożenia ? To jest
            > twoje zaniedbanie,że dziecko w VI kl. SP nie zna tabliczki mnożenia.

            takim oto cudem, że matematyka to nie tylko perfekcyjna znajomość tabliczki mnożenia, a polski nie opiera się jedynie na umiejętności płynnego czytania. można mieć dobre oceny mając jednocześnie nie do końca opanowany dany materiał.


            > To jest
            > twoje zaniedbanie,że dziecko w VI kl. SP nie zna tabliczki mnożenia.

            Straszne to zaniedbanie, naprawdę......chyba się z tego powodu zacznę leczyć na depresję😀
            Ty natomiast wstrzymując dziecko doprowadzasz do rocznego zaniedbania sfery intelektualnej własnego dziecka.



            > Od kiedy dzieci w zerówce uczą się tabliczki mnożenia ? Argument całkowicie bez
            > sensowny. uncertain

            według starego systemu tabliczki mnożenia dzieci uczyły się już w pierwszej klasie. o zerówce zdaje się nie rozmawiamy, raczej o odraczaniu z powodu tak banalnego na tym etapie edukacji, jak nieumiejętność plynnego czytania.
            • olga727 Re: Sześciolatek - powtarzanie pierwszej klasy .. 05.03.15, 17:56
              saszanasza napisała:
              takim oto cudem, że matematyka to nie tylko perfekcyjna znajomość tabliczki mno
              > żenia, a polski nie opiera się jedynie na umiejętności płynnego czytania. można
              > mieć dobre oceny mając jednocześnie nie do końca opanowany dany materiał.
              Zmartwię cię:tabliczka mnożenia,to podstawa matematyki. Jeśli tego nie wiedziałaś,to trudno. Ciekawe jak sprawdzian po VI klasie z matmy napisze,z tym nie do końca opanowanym materiałem. wink

              > > To jest
              > > twoje zaniedbanie,że dziecko w VI kl. SP nie zna tabliczki mnożenia.
              >
              > Straszne to zaniedbanie, naprawdę......chyba się z tego powodu zacznę leczyć na
              > depresję😀
              Ja się dziwię,że jeszcze nie zabrałaś się za nauczenie syna podstaw matematyki wink
              > Ty natomiast wstrzymując dziecko doprowadzasz do rocznego zaniedbania sfery int
              > elektualnej własnego dziecka.
              >
              Przypomnij mi: w czym ja wstrzymuję swoje dziecko ? tongue_out Bo ja,nie widzę abym w czymkolwiek swoje dziecko wstrzymywała. wink

              > według starego systemu tabliczki mnożenia dzieci uczyły się już w pierwszej kla
              > sie. o zerówce zdaje się nie rozmawiamy, raczej o odraczaniu z powodu tak banal
              > nego na tym etapie edukacji, jak nieumiejętność plynnego czytania.
              >
              Ty się uczyłaś tabliczki mnożenia w pierwszej klasie ? Bo ja w drugiej klasie i To było zgodne z programem nauczania.
              • saszanasza Re: Sześciolatek - powtarzanie pierwszej klasy .. 05.03.15, 18:03
                > Zmartwię cię:tabliczka mnożenia,to podstawa matematyki. Jeśli tego nie
                > wiedziałaś,to trudno. Ciekawe jak sprawdzian po VI klasie z matmy napisze,z tym
                > nie do końca opanowanym materiałem. wink

                a dziękuję...próbny napisał na 90% pisałam o tym jakiś czas temu. mam nadzieję że normalny pójdzie mu podobnie.


                Ja tabliczki mnożenia uczyłam się od pierwszej klasy sp. Roczniki z lat 70 tak właśnie miały.
                >
                • olga727 Re: Sześciolatek - powtarzanie pierwszej klasy .. 05.03.15, 18:12
                  Chyba te,które w latach 70-tych zaczęły szkołę.
          • jakw Re: Sześciolatek - powtarzanie pierwszej klasy .. 05.03.15, 22:03
            olga727 napisała:

            > Ciekawe jakim cudem,ma tą 4 z matmy,skoro nie zna tabliczki mnożenia ? To jest
            > twoje zaniedbanie,że dziecko w VI kl. SP nie zna tabliczki mnożenia.
            Może dlatego, że matematyka w VI klasie nie składa się z samej tabliczki mnożenia.
    • 08maja Re: Sześciolatek - powtarzanie pierwszej klasy .. 05.03.15, 19:29
      Przede wszystkim porozmawiaj z nauczycielem, to on powinien ocenić nie tylko czy dziecko radzi sobie dobrze w porównaniu do reszty, ale też czy jego zdaniem "nadrabia zaległości" i ma szansę dogonić resztę, przecież w perspektywie ma jeszcze 2 lata nauki z tym nauczycielem. Jeżeli będzie uważał że sobie nie poradzi, to niech powtarza klasę, to nic strasznego- takie rzeczy się zdarzają. Moja córka poszła dziś pierwszy raz po dłuższej przerwie do zerówki i okazało się że dołączył do nich nowy kolega - właśnie cofnięty po I półroczu z pierwszej klasy
      • 18buzka Re: Sześciolatek - powtarzanie pierwszej klasy .. 05.03.15, 20:29
        widze ze wiekszośc proponuję tobie,aby nie zostawiac syna jeszcze raz. a u mojego syna w klasie jest trojka takich dzieci. sytuacja wygladała tak: przedszkole oznamiło, ze nie bedzie zerówki i dzieci maja isc do szkoły jako 6 latki (polityka miasta o bardzo duzym odestku 6 latków w I klasach). wiekszośc rodziców przyjeła to naturalnie a Panie z przeszkola rozpływaly sie nad" inteligencją 6-latków. Tylko 5 rodziców, w tym ja nie zgodzilismy sie na to rozwiazanie i syn chodził przez 1 rok z mieszaną grupa 5-6 latków. Moj syn był bardzo niedojrzały emocjonalnie.Mimo ze czytał płynnie w wieku 5,5, liczył b. dobrze, i to była to dobra decyzja. Gdy poszedł do szkoły w wieku 7 lat, zastał w 1 klasie 2 koleżanki i 2 kolegów z przeszkola, którzy powtarzają 1 klasę. Dzieci przyjeły to b. normalnie, naturalnie i nie widze i nie słysze, aby te dzieci powtarzające miały jakąś traumę przychiczną. co ciekawe, jedna z dzieczynek jest obecnie najlepsza uczennica w szkole (syn jest teraz juz w 3 klasie). czytając twoje posty, zdecydowanie powtarzałambym 1 klasę.
        pozdrawiam
        18buzka
        • mama303 Re: Sześciolatek - powtarzanie pierwszej klasy .. 05.03.15, 20:49
          18buzka napisała:

          >co ciekawe, jedna z dzieczynek jest obecnie najlep
          > sza uczennica w szkole (syn jest teraz juz w 3 klasie).

          to dopiero kuriozum: dziewczynka powtarzajaca I klasę jest nagle najlepsza uczennicą w szkole. Jak dla mnie świadczy to o wielkiej pomyłce pedagogicznej.
    • frestre Re: Sześciolatek - powtarzanie pierwszej klasy .. 05.03.15, 20:50
      porozmawiałabym o pomyśle na pozostawienie w I kl. z nauczycielką...ma przecież doświadczenie, zna wiele roczników i powinna oszacować, czy syn nadrobi kwestię czytania....
      wybrałabym się do PPP w celu przeprowadzenia badań dotyczących dojrzałości szkolnej...to z innej strony spojrzą kolejni fachowcy jak psycholog i pedagog...

      mam 6-latka w I kl ale całkiem dobrze sobie radzi
      fakt czytał, bez mojej nauki sam już w wakacje przed szkołą

      dziwię się, że niektóre mamy piszą, że pierwszak na czytać proste czytanki....bo te co znajdują się w podręczniku takimi do końca nie są....
      • mama303 Re: Sześciolatek - powtarzanie pierwszej klasy .. 06.03.15, 19:36
        frestre napisała:

        > dziwię się, że niektóre mamy piszą, że pierwszak na czytać proste czytanki....b
        > o te co znajdują się w podręczniku takimi do końca nie są....

        to jest minimum aby uznać że jest OK i dziecko może kontynuowac naukę w II klasie, nikt nie zabrania czytać więcej smile

    • an.16 Re: Sześciolatek - powtarzanie pierwszej klasy .. 06.03.15, 12:08
      Moje dziecko było jednym z kilkorga 6 latków w klasie 7 latków. Nauczycielka nigdy nie sporządzała rankingu umiejętności dzieci i nie wiem ile z nich umiało czytać i pisać. Córka znała (chyba) większość liter i umiała coś tam napisać i przeczytać. Pamiętam, że w dniu rozpoczęcia szkoły,jadąc do pediatry napisała "fsz" - jakby ktoś się nie domyślił - pasożyty głowowewink Zdecydowanie ważniejsza była (i jest) dla niej zabawa, spotkania z koleżankami niż nauka. Mimo tego, zupełnie bezboleśnie nauczyła się płynnie czytać i wdrożyła do obowiązków tak gdzieś w połowie drugiego semestru. I tu rada dla Ciebie: ni piłuj niczego, nie ćwicz, nie zmuszaj. Córce wystarczyły króciutkie czytanki z podręcznika zadawane nie częściej niż 1 raz w tyg lub raz na 2 tyg. aby nauczyła się czytać, a dukała niemożebnie na początku. Po prostu przyszło samo, jak do tego dojrzała. Nie wyobrażam jej sobie w 1 klasie. Jest odważna, ciekawa świata, koleżeńska. Straszny z niej trzpiot ale trudności z nauką nie ma żadnych. Z chłopcami (generalnie) jest jednak inaczej. Nieco później dojrzewają i (generalnie) są mniej odporni psychicznie. Taki był i jest mój syn. Mimo większych umiejętności słabiej dawałby sobie radę w otoczeniu dzieci starszych. Ale to inna bajka, bo poszedł do szkoły przed reformą.
      • zjawa1 Re: Sześciolatek - powtarzanie pierwszej klasy .. 06.03.15, 21:25
        Jak czytam Twój wątek, to nasuwa mi się kilka rzeczy:
        -Dziecko rocznik 2008-poczatek roku i posłanie wcześniej, no sorry ale co mają powiedzieć rodzice dzieci z końca 2007 roku?
        -Dwa, dziecko i tak miałoby problemy i to większe idąc do szkoły jako 7-latek. Bo skoro nieczego nie nauczyło się w przedszkolu, to tym bardziej niczego więcej się nie nauczy z młodszymi kolegami.
        -trzy to nie jest wina przedszkola, tylko dziecku oporniej idzie poznawanie liter i czytanie, powinnaś cieszyć się, że dziecko ma zajęcia wyrównawcze.
        • zjawa1 Taka, ostatnio moda w Polsce! 06.03.15, 21:32
          Zauważyłam taką modę w Polsce, a mianowicie mało zdolne dziecko, albo dziecko z brakami edukacyjnymi usprawiedliwia się reformą 6-latków w szkole. No, zlitujcie się i zacznijcie z sensem myśleć. Są dzieci które wychodząc z przedszkola i idąc do szkoły we wrześniu mają prawie 8 lat i kompletnie nie kumają czytania i są 6-latki, które idą do szkoły czytające ze zrozumieniem. Dodatkowo rodzice tych ,,mniej pojętnych 7-latków" często zarzucają bóg wie co zdolniejszym 6-latko, że niby ,,męczą dzieci swe czytaniem od 3-go roku życia" itp. A guzik prawda, w końcu uświadomcie sobie co faktycznie jest przyczyną takiej, a nie innej sytuacji, albo nie popadajcie w paranoje, i poczekajcie trochę dłużej, zapewniam dziecko Wasze i tak analfabetą nie będziesmile
        • apriljana Re: Sześciolatek - powtarzanie pierwszej klasy .. 07.03.15, 08:36
          Kompletnie nie rozumiem co masz na myśli pisząc:
          -Dziecko rocznik 2008-poczatek roku i posłanie wcześniej, no sorry ale co mają powiedzieć rodzice dzieci z końca 2007 roku?
          Rodzice dzieci z 2007 roku mieli wybór więc do szkoły szły dzieci, które wg. rodziców były do tego przygotowane zarówno emocjonalnie jak i pod względem zdobytych umiejętności. Pozostałe dzieci miały jeszcze rok zerówki i do szkoły poszły z moim synem, rocznik 2008 (nie początek roku a pierwsza połowa, gdyby nie był wcześniakiem nie znaleźlibyśmy się w tej grupie w ogóle), który do szkoły musiał iść jako sześciolatek, bez względu na poziom gotowości szkolnej.

          Idąc do pierwszej klasy we wrześniu 2015 roku mój syn nie znalazłby się w klasie z młodszymi dziećmi tylko z rówieśnikami, którzy zostali w przedszkolu rok dłużej. Zgodnie z nowymi wytycznymi dziecko w przedszkolu nie powinno się uczyć, czas na naukę ma w pierwszej klasie.
          Problemem mojego syna nie jest to, że nauka idzie mu "oporniej" ale, że on rozpoczął naukę zgodnie z wytycznymi MEN, a pozostałe dzieci program pierwszej klasy przerobiły już w zerówce w związku z czym nauczycielka dostosowała wymagania do większości. W rezultacie mój syn uczy się czytać od września, a nauczycielka oczekuje, że będzie robił to tak samo sprawnie jak dzieci, które trenują czytanie rok dłużej Naprawdę trudno to zrozumieć? Gdyby wszystkie dzieci startowały z tego samego poziomu, lub gdyby ocena nauczyciela była dostosowana do dziecka rozpoczynającego naukę czytania wtedy mogłabym się zgodzić z Twoją oceną. Moje dziecko ma wyższy poziom z matematyki, uczy się mnożyć i dzielić, to go po prostu interesuje i na jego życzenie sami uczyliśmy go nowych rzeczy, ale jest jedyny w klasie z takim poziomem umiejętności i jakoś cała reszta klasy nie została zakwalifikowana do zajęć wyrównawczych z liczenia, poziom wymagań jest dostosowany do podstawy programowej. Tego samego oczekiwałabym w temacie czytania, co prawda proporcje są odwrócone i to mój syn jest jednym z nielicznych idących zgodnie z podstawą programową, ale jednak zasady powinny obowiązywać takie same. Naprawdę brzmi to jak fanaberia?

          • saszanasza Re: Sześciolatek - powtarzanie pierwszej klasy .. 07.03.15, 10:10
            Problemem mojego syna nie jest to, że nauka idzie mu "oporniej" ale, że on rozp
            > oczął naukę zgodnie z wytycznymi MEN, a pozostałe dzieci program pierwszej klas
            > y przerobiły już w zerówce w związku z czym nauczycielka dostosowała wymagania
            > do większości. W rezultacie mój syn uczy się czytać od września, a nauczycielka
            > oczekuje, że będzie robił to tak samo sprawnie jak dzieci, które trenują czyta
            > nie rok dłużej

            apriljana, ale co ty się tak spinasz. to wina nauczycielki, nie twoja czy twojego syna, to nie wina reformy, a raczej rodziców którzy odraczają dzieci. to dlatego jest taki burdel i dlatego twoje dziecko znalazło się wśród dzieci, które na naukę dostały dodatkowy rok.
            ja znów się powtórzę, ale słabe czytanie na tym poziomie nauki to żaden powód do odraczania.
            odroczysz - może zdażyć się sytuacja, że twoje dziecko trafi do klasy z dziećmi młodszymi i natrafi na inną panią, która program zaniży pod te dzieci. wtedy będziesz niezadowolona, że twoje dziecko się nudzi lub uwstecznia. dodatkowo, nie wiesz jaki poziom wiedzy mają koledzy z zerówki twojego syna. może zdarzyć się sytuacja, że Twój syn pomimo odroczenia nadal będzie miał problemy w nauce, ba...może się okazać że dzieci młodsze lepiej czytają niż on - co wtedy?

            nie każdy jest orłem we wszystkich dziedzinach, to głównie problem rodziców, którzy chcą by ich dzieci były geniuszami i łudzą się, że ten dodatkowy rok to spowoduje.
            dziwne więc jest to, że na półrocze wyróżniana jest tylko część takich "genialnych"-odroczonych 7 latków. najwyraźniej pozostałym dzieciom ten dodatkowy rok nic nie dał. jak były przeciętne, tak są.

            Zgodnie z nowymi wytycznymi dziecko w przedszkolu nie powinno się uczyć,
            > czas na naukę ma w pierwszej klasie.

            ale skąd wiesz, ze to przedszkole nauczyło dzieci wszystkiego? może to rodzice w domu z nimi pracują, a może dziecko jest na tyle zdolne, że nauczyło się samo. moja koleżanka ma dziecko w zerówce szkolnej i narzeka, ze tam dzieci absolutnie nic nie robią. nie wszystkie osoby cieszą się że odroczyły dzieciom szkołę, znam osoby, które tego żałują.

            porozmawiaj z nauczycielką, zapisz dziecko na lekcje wyrównawcze, w klasie mojej córki kilkoro dzieci z powodzeniem chodzi na takie zajęcia. tak, są tam dzieci, które jeszcze mają problemy z głoskowaniem, jednak rodzicom nawet nie przeszło przez myśl, by je odroczyć.
            • olga727 Re: Sześciolatek - powtarzanie pierwszej klasy .. 07.03.15, 13:13
              saszanasza:"apriljana, ale co ty się tak spinasz. to wina nauczycielki, nie twoja czy twojego syna, to nie wina reformy, a raczej rodziców którzy odraczają dzieci. to dlatego jest taki burdel i dlatego twoje dziecko znalazło się wśród dzieci, które na naukę dostały dodatkowy rok".
              To takie twoje hobby,oskarżać rodziców dzieci odroczonych,o jak to nazwałaś "burdel" ?
              A gdzie autorka napisała,że jej syn,chodzi z dziećmi odroczonymi ? Pokaż dokładnie ten fragment wypowiedzi autorki ! tongue_out
              • saszanasza Re: Sześciolatek - powtarzanie pierwszej klasy .. 07.03.15, 15:23
                > A gdzie autorka napisała,że jej syn,chodzi z dziećmi odroczonymi ? Pokaż dokł
                > adnie ten fragment wypowiedzi autorki ! tongue_out

                dziewczynko, wyluzuj, bo jak widać Twoim hobby jest podpinanie się pod moje wypowiedzi i udawadnianie mi, że jestem głupsza niż jestem...

                może w takim razie zapytajmy wprost autorki, czy jej syn chodzi z dziećmi odroczonymi, bo dam sobie głowę uciąć, że tak właśnie jest, i nie są to pojedyńcze przypadki, co nie wynika z bezpośredniego stwierdzenia, a z całości....
                wiesz niektóre wypowiedzi czyta się jako całość....

                i tak, zgadza się....uważam że rodzice którzy odraczają swoje dzieci z powodow innych niż problemy zdrowotne i intelektualne deficyty przyczyniają się do burdelu w systemie edukacji. najpewniej jesteś jednym z tych rodziców, które oczy wydrapią za elbanowskich....mnie to nie przeszkadza, możesz mieć swój światopogląd, ale wybacz...ten tu jest mój i również mam prawo do własnego zdania na ten temat.
                • olga727 Re: Sześciolatek - powtarzanie pierwszej klasy .. 07.03.15, 15:35
                  saszanasza napisała:

                  > > A gdzie autorka napisała,że jej syn,chodzi z dziećmi odroczonymi ? Pokaż
                  > dokł
                  > > adnie ten fragment wypowiedzi autorki ! tongue_out
                  >
                  > dziewczynko, wyluzuj, bo jak widać Twoim hobby jest podpinanie się pod moje wyp
                  > owiedzi i udawadnianie mi, że jestem głupsza niż jestem...
                  Nie ja próbuję tobie udowodnić głupotę,ale ty wmawiasz wszem i wobec,że ta nieudana reforma i wszystkie jej potknięcia - to wina dzieci siedmioletnich( opóźnionych wg ciebie) i ich ograniczonych rodziców.A ty jesteś taka nowoczesna i wielce posłuszna propagandzie,że posłałaś dziecko do szkoły od 6 lat.
                  > może w takim razie zapytajmy wprost autorki, czy jej syn chodzi z dziećmi odroc
                  > zonymi, bo dam sobie głowę uciąć, że tak właśnie jest, i nie są to pojedyńcze p
                  > rzypadki, co nie wynika z bezpośredniego stwierdzenia, a z całości....
                  > wiesz niektóre wypowiedzi czyta się jako całość.... No właśnie:czytaj w całości,a nie "po łebkach".Uważaj,abyś tej głowy nie straciła. tongue_out
                  > i tak, zgadza się....uważam że rodzice którzy odraczają swoje dzieci z powodow
                  > innych niż problemy zdrowotne i intelektualne deficyty przyczyniają się do burd
                  > elu w systemie edukacji. najpewniej jesteś jednym z tych rodziców, które oczy w
                  > ydrapią za elbanowskich....mnie to nie przeszkadza, możesz mieć swój światopogl
                  > ąd, ale wybacz...ten tu jest mój i również mam prawo do własnego zdania na ten
                  > temat.
                  Oczywiście,że masz prawo do swojego zdania.Jednak całe zło,tej reformy-porażki nie jest winą rodziców dzieci siedmioletnich będących w pierwszej klasie,ani tym bardziej samych dzieci.


                  • zjawa1 Re: A mnie wydaję się, że w 80% to wina rodziców! 08.03.15, 20:56
                    Dlaczego w Polsce w ostatnich latach mamy takie ,,niedojrzałe" i skrajnie infantylnie zachowujące się dzieci? Co raz częściej z:
                    -wadami wymowy
                    -mało samodzielnymi w codziennych czynnościach
                    -krzykliwe, pępki świata?
                    Teraz to się nazywa ,,niedojrzałość emocjonalna", jeśli mówimy oczywiście o grupie 6-latków, które powinny pójść do szkoły. W późniejszym okresie, a więc po 7-roku życia, popularne są : zaburzenia SI, ADHD, aż wreszcie około 6 klasy szkoły podstawowej pojawiają się popularne formy dysleksji, często szczegółowo opisywane: Jeśli dziecko ma problemy z matematyką to dyskalkulia, jeśli z Polskim to dysortografia, jeśli we wszystkim kiepskie to ogólnie dyslektyk.
                    Statystycznie mamy chyba najbardziej ,,ułomne" dzieci w krajach rozwiniętych.
                    A dlaczego, ano dlatego, że to rodzice robią ze swoich dzieci ,,inwalidy intelektualno-emocjonalne" i to, już od najmłodszych lat!!
                    -2 i 3 latki latające w pieluchach cały dzień i noc, dokładnie srające w gacie prawie 4 latki-makabra!
                    -tzw,,pępki świata" dzieci myślą, że wszystko im wolno, często wynikiem ,,odmładzania" dziecka. Czterolatek zachowujący się skandalicznie, usprawiedliwiany przez swych rodziców tym, że ,,jest jeszcze taki malutki i nie rozumie". Nie wiem, Wy ma Cie mniej rozumne dzieci od psów!
                    -te wady wymowy, to ,,ciucianie" do dziecka, powtarzanie kalekich wyrazów po dziecku! ,,Tak, mami zlobi lupkę" Masakra totalna.
                    -Co drugie dziecko w wieku lat 3 nawet gaci sobie nie potrafi ubrać, nie potrafi jeść!!! Kto ma tego uczyć? Przedszkola teraz są od ,,odpieluchowania" nieporadnych i uczenia jedzenia! A gdzie rodzice? Rodzice tylko oczekują i żądają.
                    • morekac Re: A mnie wydaję się, że w 80% to wina rodziców! 08.03.15, 21:25

                      Też masz kłopoty z ortografią.😉
                    • jakw Re: A mnie wydaję się, że w 80% to wina rodziców! 16.03.15, 19:41
                      A skąd masz te wszystkie statystyki dotyczące różnych grup wiekowych? Która to instytucja prowadzi badania dotyczące dzieci robiących w gacie w krajach mniej bądź bardziej rozwiniętych?
                • olga727 Re: Sześciolatek - powtarzanie pierwszej klasy .. 07.03.15, 15:40
                  saszanasza napisała:
                  > może w takim razie zapytajmy wprost autorki, czy jej syn chodzi z dziećmi odroc
                  > zonymi, bo dam sobie głowę uciąć, że tak właśnie jest, i nie są to pojedyńcze p
                  > rzypadki, co nie wynika z bezpośredniego stwierdzenia, a z całości....
                  > wiesz niektóre wypowiedzi czyta się jako całość....
                  Tu poniżej masz słowa z postu początkowego autorki:
                  "Niestety we wrześniu okazało się, że 90% klasy to dzieci z zerówki szkolnej, które nauczyły się już pisać i czytać. Mój syn był jednym z pięciorga dzieci, które przyszły do szkoły po przedszkolu, tylko z pobieżną znajomością liter. Oczywiście od początku wszystkie te dzieci trafiły na zajęcia wyrównawcze bo lekcje "
                  • saszanasza Re: Sześciolatek - powtarzanie pierwszej klasy .. 07.03.15, 16:13
                    olga727 napisała:

                    > saszanasza napisała:
                    > > może w takim razie zapytajmy wprost autorki, czy jej syn chodzi z dziećmi
                    > odroc
                    > > zonymi, bo dam sobie głowę uciąć, że tak właśnie jest, i nie są to pojedy
                    > ńcze p
                    > > rzypadki, co nie wynika z bezpośredniego stwierdzenia, a z całości....
                    > > wiesz niektóre wypowiedzi czyta się jako całość....
                    > Tu poniżej masz słowa z postu początkowego autorki:
                    > "Niestety we wrześniu okazało się, że 90% klasy to dzieci z zerówki szkolnej, k
                    > tóre nauczyły się już pisać i czytać. Mój syn był jednym z pięciorga dzieci, kt
                    > óre przyszły do szkoły po przedszkolu, tylko z pobieżną znajomością liter. Oczy
                    > wiście od początku wszystkie te dzieci trafiły na zajęcia wyrównawcze bo lekcje
                    > "

                    hmmm, autorka napisała że 90% dzieci to dzieci z zerówki szkolnej, nie napisała że są to rówieśnicy, można więc mogą to równie dobrze być dzieci o rok starsze a odroczone, i tak najprawdopodobniej jest, co potwierdza pisząc cyt:

                    "Nie rozważałam przeniesienia syna do innej klasy, byłaby to klasa składająca się w 100% z siedmiolatków...
                    Szkoda byłoby aby inteligentne, ciekawe świata dziecko wciąż było gdzieś na końcu wyścigu tylko dlatego, że rodzice posłali go do szkoły wcześniej (jednak nadal większość rodziców odracza obowiązek szkolny).Ten rok różnicy to jednak przepaść..."
                    oraz tu:

                    "-Dziecko rocznik 2008-poczatek roku i posłanie wcześniej, no sorry ale co mają powiedzieć rodzice dzieci z końca 2007 roku?
                    Rodzice dzieci z 2007 roku mieli wybór więc do szkoły szły dzieci, które wg. rodziców były do tego przygotowane zarówno emocjonalnie jak i pod względem zdobytych umiejętności. Pozostałe dzieci miały jeszcze rok zerówki i do szkoły poszły z moim synem, rocznik 2008 (nie początek roku a pierwsza połowa, gdyby nie był wcześniakiem nie znaleźlibyśmy się w tej grupie w ogóle)"

                    Tak więc z wypowiedzi powyżej jasno wynika, że syn autorki wątku jest w klasie mieszanej. To nie ja mam problemy z czytaniem ze zrozumieniem, raczej ty.

                    Dodam jeszcze....moja wypowiedź oparta jest na własnym doświadczeniu, jako matki dziecka 6 letniego uczęszczającego do pierwszej klasy razem z 17 innych dzieci 6 letnich. Oparta jest o rozmowy z rodzicami tych dzieci.
                    Ty natomiast najprawdopodobniej nie masz ani nigdy nie miałaś 6 latka w pierwszej klasie, co najwyżej posiadasz 7 latka w zerówce, albo nie posiadasz wcale, a twoje doświadczenie z tego typu dziećmi jest forumowo-elbanowskie. Nie jesteś żadnym autorytetem w tej dziedzinie, nie jesteś nawet w stanie nawiązać do sytuacji związanej z własną osobą lub własnym dzieckiem (no chyba że chodzi o sam proces odraczania" dlatego nic do wątku nie wniosłaś i nie wniesiesz).
                    • olga727 Re: Sześciolatek - powtarzanie pierwszej klasy .. 07.03.15, 17:35
                      saszanasza hmmm, autorka napisała że 90% dzieci to dzieci z zerówki szkolnej, nie napisała
                      > że są to rówieśnicy, można więc mogą to równie dobrze być dzieci o rok starsze
                      > a odroczone, i tak najprawdopodobniej jest, co potwierdza pisząc cyt:
                      Skoro chcesz jednak głowę dać sobie uciąć,to poczekaj na wyjaśnienie autorki. big_grin
                      > "Nie rozważałam przeniesienia syna do innej klasy, byłaby to klasa składająca s
                      > ię w 100% z siedmiolatków...
                      > Szkoda byłoby aby inteligentne, ciekawe świata dziecko wciąż było gdzieś na koń
                      > cu wyścigu tylko dlatego, że rodzice posłali go do szkoły wcześniej (jednak nad
                      > al większość rodziców odracza obowiązek szkolny).Ten rok różnicy to jednak prze
                      > paść..."
                      > oraz tu:
                      >
                      > "-Dziecko rocznik 2008-poczatek roku i posłanie wcześniej, no sorry ale co mają
                      > powiedzieć rodzice dzieci z końca 2007 roku?
                      > Tak więc z wypowiedzi powyżej jasno wynika, że syn autorki wątku jest w klasie
                      > mieszanej. To nie ja mam problemy z czytaniem ze zrozumieniem, raczej ty.
                      >
                      > Dodam jeszcze....moja wypowiedź oparta jest na własnym doświadczeniu, jako matk
                      > i dziecka 6 letniego uczęszczającego do pierwszej klasy razem z 17 innych dziec
                      > i 6 letnich. Oparta jest o rozmowy z rodzicami tych dzieci.
                      > Ty natomiast najprawdopodobniej nie masz ani nigdy nie miałaś 6 latka w pierwsz
                      > ej klasie, co najwyżej posiadasz 7 latka w zerówce, albo nie posiadasz wcale, a
                      > twoje doświadczenie z tego typu dziećmi jest forumowo-elbanowskie.
                      Śmieszna jesteś. tongue_out Mam córkę pierwszej klasie -która poszła jako siedmiolatka do szkoły.Gdybym miała raz jeszcze decyzję podejmować,to zrobiłabym TO SAMO ! Cała jej grupa przedszkolna poszła razem,do jednej klasy.
                      Nie jesteś żadnym autorytetem w tej dziedzinie, nie jesteś nawet w stanie nawiązać do sytu
                      > acji związanej z własną osobą lub własnym dzieckiem (no chyba że chodzi o sam p
                      > roces odraczania" dlatego nic do wątku nie wniosłaś i nie wniesiesz).
                      Wystarczy ,że ty jesteś jaśnie oświecona i zachowujesz się,jakbyś wszystkie rozumy pozjadała.Jednak dla mnie i tak jesteś tchórzem,który podporządkowuje się ściśle rządowej propagandzie. uncertain A nie daj Boże,jak ktoś nie zgadza się z twoim obliczem tej reformy... tongue_out




                      • mama303 Re: Sześciolatek - powtarzanie pierwszej klasy .. 07.03.15, 19:45
                        olga727 napisała:

                        > Jednak dla mnie i tak jesteś tchórzem,który podporządkowuje się
                        > ściśle rządowej propagandzie.

                        a Ty propagandzie Państwa Elbanowskich i im podobnych oszołomów.
                        • olga727 Re: Sześciolatek - powtarzanie pierwszej klasy .. 07.03.15, 20:56
                          mama303 napisała:

                          > olga727 napisała:
                          >
                          > > Jednak dla mnie i tak jesteś tchórzem,który podporządkowuje się
                          > > ściśle rządowej propagandzie.
                          >
                          > a Ty propagandzie Państwa Elbanowskich i im podobnych oszołomów.
                          CO propagandzie ? napisz jaśniej. uncertain A To było do Ciebie ? tongue_out
                          • mama303 Re: Sześciolatek - powtarzanie pierwszej klasy .. 08.03.15, 08:35
                            olga727 napisała:

                            > CO propagandzie ? napisz jaśniej

                            podporządkowujesz się propagandzie i histerii ratowania maluchów, do której nawołuja Elbanowscy i im podobni.
                      • saszanasza Re: Sześciolatek - powtarzanie pierwszej klasy .. 07.03.15, 23:08

                        Śmieszna jesteś. tongue_out Mam córkę pierwszej klasie -która poszła jako siedmiolatka do szkoły.Gdybym miała raz jeszcze decyzję podejmować,to zrobiłabym TO SAMO ! Cała jej grupa przedszkolna poszła razem,do jednej klasy.

                        Czyli nie pomyliłam się aż tak bardzo. Skoro masz dziecko które wstrzymałaś od obowiązku szkolnego jakie mogłoby realizować w wieku lat 6 , gó... wiesz, jak radziłoby sobie w szkole w tym wieku. Twoje dywagacje nie są poparte żadnym doświadczeniem w tej kwestii.
                        • olga727 Re: Sześciolatek - powtarzanie pierwszej klasy .. 08.03.15, 13:54
                          saszanasza napisała:
                          Czyli nie pomyliłam się aż tak bardzo. Skoro masz dziecko które wstrzymałaś od
                          > obowiązku szkolnego jakie mogłoby realizować w wieku lat 6 , gó... wiesz, jak r
                          > adziłoby sobie w szkole w tym wieku. Twoje dywagacje nie są poparte żadnym dośw
                          > iadczeniem w tej kwestii.
                          Czy ty musisz używać takiego rynsztokowego słownictwa ? zarówno tutaj,jak i w innym wątku o sześciolatkach:" Raz moja córka obsikała sobie gacie, bo źle usiadła na kiblu, innym razem jej koleżanka gacie sobie obsrała, bo nie zdążyła -"
                          Ty tak na co dzień mówisz ? tongue_out
                          • saszanasza Re: Sześciolatek - powtarzanie pierwszej klasy .. 08.03.15, 15:20
                            o widzę że już brakuje ci argumentów merytorycznych, zaczynasz więc wyciągać inne moje wątki. ciekawa jestem, co jeszcze w nich ciekawego wyczytasz😀

                            a propos....zapomniałaś jeszcze nawiązać do poziomu ortografii, ten zadowalający, czy też rynsztokowy....hmmm, brak dużych liter....tam bark przecinka a tu kropki...

                            moje słownictwo jest takie i się nie zmieni, merytoryczny poziom twoich wypowiedzi i bez używania "rynsztokowego słownictwa" jest na poziomie rynsztoku, niestety...

                            a....i kompleksy widzę...dużo dużych kompleksów....
                            • olga727 Re: Sześciolatek - powtarzanie pierwszej klasy .. 08.03.15, 19:43
                              saszanasza napisała:


                              > a propos....zapomniałaś jeszcze nawiązać do poziomu ortografii, ten zadowalając
                              > y, czy też rynsztokowy....hmmm, brak dużych liter....tam bark przecinka a tu kr
                              > opki...
                              Twoja ortografia i cała twoja gramatyka-jest mi totalnie obojętna. tongue_out
                              > moje słownictwo jest takie i się nie zmieni, merytoryczny poziom twoich wypowie
                              > dzi i bez używania "rynsztokowego słownictwa" jest na poziomie rynsztoku, niest
                              > ety...
                              Jak inaczej nazwać takie słownictwo:" Raz moja córka obsikała sobie gacie, bo źle usiadła na kiblu, innym razem jej koleżanka gacie sobie obsrała, bo nie zdążyła -"
                              Ty uważasz,że takie słownictwo jest w porządku ? uncertain Używasz go też do swoich dzieci i innych ludzi,nawet w urzędach ? tongue_out
                              > a....i kompleksy widzę...dużo dużych kompleksów....
                              Ty leczysz swoje kompleksy,na tym forum;ale trudno trzeba ci to wybaczyć,bo inaczej się ich nie pozbędziesz.
                              • saszanasza Re: Sześciolatek - powtarzanie pierwszej klasy .. 08.03.15, 19:54
                                ależ cię to męczy...a im bardziej cię to męczy, tymbardziej mnie to śmieszy....
                                • saszanasza Re: Sześciolatek - powtarzanie pierwszej klasy .. 08.03.15, 19:55
                                  saszanasza napisała:

                                  > ależ cię to męczy...a im bardziej cię to męczy, tymbardziej mnie to śmieszy....

                                  żeby doprecyzować "tym bardziej"
                                  >
          • mama303 Re: Sześciolatek - powtarzanie pierwszej klasy .. 07.03.15, 14:38
            apriljana napisała:

            >Moje
            > dziecko ma wyższy poziom z matematyki, uczy się mnożyć i dzielić, to go po pros
            > tu interesuje i na jego życzenie sami uczyliśmy go nowych rzeczy, ale jest jedy
            > ny w klasie z takim poziomem umiejętności

            I Ty chcesz go znowu dac do pierwszej klasy? Krzywde mu zrobisz! Przeciez on się zanudzi znowu dodajac 2+4. Przeciez z czytaniem dogoni inne dzieci prędzej czy później
            • zjawa1 Re: c.d.n do autorki wątku 08.03.15, 20:39
              Jeśli Ty faktycznie chcesz, aby Twoje dziecko powtarzało klasę pierwszą, z powodu tego, że nie zna wszystkich liter i nie czyta, to coś jest tutaj ,,nie halo"!
              Jednocześnie można dopatrzyć się kliku zastanawiających rzeczy np.
              -nie piszesz całej prawdy o sowim dziecku.
              A jeśli piszesz, to nienormalne jest to, że chcesz, aby powtarzało klasę pierwszą.
            • aurinko Saszanasza 09.03.15, 09:26
              Nie warto...wink
              • saszanasza Re: Saszanasza 09.03.15, 10:36
                Odpowiadasz na:
                aurinko napisała:

                > Nie warto...wink

                zauważyłam...😜
          • ga-ti Re: Sześciolatek - powtarzanie pierwszej klasy .. 07.03.15, 23:27
            Apriliana, ja Cię rozumiem. Rozumiem Twoje rozgoryczenie, poczucie krzywdy, oszukania, pewnego rodzaju niesprawiedliwości, która Was spotkała. Moje dziecko też trafiło do klasy z dziećmi po zerówce szkolnej, z dziećmi nauczonymi w tej szkolnej zerówce czytać i pisać, jak pisałam wyżej, w zerówce miały zeszyty i regularnie pisały w nich początkowo szlaczki, a później literki.
            Ale ja wiedziałam, jak wygląda nauka w zerówce szkolnej, a jak w przedszkolu. I świadomie zostawiłam córkę w 'pięciolatkach' w przedszkolu, nie posłałam do zerówki pięciolatków do szkoły, mimo iż wiedziałam także, że jako sześciolatek pójdzie do pierwszej klasy.
            A dlaczego tak zrobiłam? Bo tego, co moje dziecko doświadczyło, nauczyło się, poznało, w przedszkolu nigdy nie zrealizowałoby w szkole. Czytać i pisać w końcu się nauczy, dojrzeje, dorośnie i 'zaskoczy' (zresztą juz widzę postęp w tym kierunku), a tylu przedszkolnych przeżyć zastąpić się nie da.

            Według mnie Twoje dziecko będzie się nudziło powtarzając pierwszą klasę, a nuda potrafi zabić zapał, zniechęcić.
            Masz prawo oczekiwać indywidualnego podejścia do dziecka, tak w kwestii czytania, co i matematyki. I myślę, że w Waszym przypadku, starałabym się rozmawiać z nauczycielką, może przy pomocy pedagoga, i próbowałabym 'wywalczyć' dla dziecka jak najlepsze warunki. Pewnie łatwo nie będzie, ale warto.
            A konsultowałaś z poradnią? Czy szkolnym psychologiem? A wychowawczyni jak widzi postępy Twego dziecka? A co mówią rodzice pozostałych nieczytających dzieciaków? A może to Tobie się wydaje, że syn słabo czyta, może jego poziom czytania jest całkiem adekwatny dla dziecka w jego wieku i na jego poziomie edukacji?
            Na spokojnie jeszcze raz wszystko sobie przemyśl, poukładaj, popytaj... Trzymam kciuki!
            • morekac Re: Sześciolatek - powtarzanie pierwszej klasy .. 08.03.15, 09:31
              A wychowawczyni jak widz
              > i postępy Twego dziecka? A co mówią rodzice pozostałych nieczytających dzieciak
              > ów? A może to Tobie się wydaje, że syn słabo czyta, może jego poziom czytania j
              > est całkiem adekwatny dla dziecka w jego wieku i na jego poziomie edukacji?

              Otóż to. Jeśli pani nie zgłasza specjalnych zastrzeżeń co do postępów, zaś czytanie jest dość adekwatne do czasu nauki i wieku, nie cofałabym dziecka o rok ,to i tak niczego zapewne nie zmieni, jeśli zniechęcił się do szkoły, to i tak już to nastąpiło . Moje starsze dziecko nauczyło się biegle czytać dopiero jako 11latka - miała siedzieć 5 lat w pierwszej klasie, bo się jej niektóre litery myliły?
              BTW: moja siostra z całym przekonaniem twierdziła, że jej młodsza po I klasie nadal nie umie czytać. Problem polegał głównie na tym, że dla niej czytanie pierwszaka z dukaniem i mozolnym składaniem wyrazów nie spełniało standardów czytania , wszyscy małą bez przerwy poprawiali - w rezultacie dziecko nie chciało przy nich czytać. A trochę czytać jednak umiała. Czasami nie doceniamy własnych dzieci.
              -------------------------------------------------------------
              "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_diggerd
              • zjawa1 Re: Sześciolatek - powtarzanie pierwszej klasy .. 08.03.15, 23:33
                Ty masz problemy z interpunkcją?
                • zjawa1 Re: Sześciolatek - powtarzanie pierwszej klasy .. 08.03.15, 23:35
                  sad
    • maxi_74 Re: Sześciolatek - powtarzanie pierwszej klasy .. 06.03.15, 22:13
      Mam starsze dzieci, ale stając przed taką decyzją porozmawiała bym nie z nauczycielką ale rodzicami pozostałych nieczytających dzieci, może mają podobne dylematy. W grupie, pozostawionym w pierwszej klasie było by raźniej.
      Samym nadrabianiem zaległości bym się nie przejmowała, mój syn poszedł do szkoły w wieku 7 lat i miał problemy z czytaniem, z "przeciętniaka" w klasie 1-3, zrobił się prymus - w tej chwili jest w 6 klasie, ma średnią dobrze powyżej 5 (nie ma żadnych "dys.."). Córka bardzo dobrze czytająca w wieku 5 lat, jest teraz przeciętnym uczniem klasy 4.
      Czytając twojego posta bardziej martwiłabym się jego złym samopoczuciem, wydaje się, że dziecko źle się czuje w tej klasie i mimo, że upłynęło pół roku nadal nie znalazł przyjaciół. Skupiłabym się na poprawie jego samooceny i zbudowaniu kontaktów z kolegami.
      To Ty najlepiej znasz dziecko. Podpytaj czy w poprzednich latach rodzice zostawiali dzieci w 1 klasie w twojej szkole. Czy ktoś prócz ciebie chce dziecko zostawić?
      Samą nauczycielką bym się nie przejmowała, program, programem a ona poziom dostosowywuje po prosty do większości klasy, być może nie chce aby już czytające dzieci za bardzo się nie nudziły, i wychodzi z założenia, że troszkę więcej nauki pozostałym na źle nie wyjdzie. Jeżeli tak jak piszesz masz inteligentne i bystre dziecko, to to co teraz cię u nauczycielki drażni w starszych klasach będziesz doceniać, nie ma nic gorszego w szkole niż znudzone dzieci.

      • zjawa1 Do autorki wątku 08.03.15, 20:03
        ,,Oczekujesz, aby dzieci na poziomie z matematyki" podstawowym nie potrafiące mnożyć jak Twoje dziecko uczęszczały na douczania z tego przedmiotu? Wybacz, ale czyste kpiny.
        Co najbardziej derweuje Cię? To, że Twoje dziecko nie potrafi czytać jak pozostałe, czy to, że chodzi na zajęcia wyrównawcze?
        Bardzo fajnie, że Twoje dziecko jest dobre z matematyki, bo ,,to lubi". Ale chyba najwyższy czas nauczyć je, że nie zawsze robi się to, co się lubi. Może zamiast rozszerzać wiedze matematyczną poświeć z dzieckiem czas na nauke czytania!
        I jakoś nie chce mi się wierzyć, że wychowawca jest taki niedobry. Jest skala ocen, którymi określić musi umiejętności w czytaniu Twojego dziecka. Nie może dostać poziomu wysokiego czy najwyższego, skoro taki poziom mają dzieci dobrze czytające. Jeśli odbiega od średniej, to chodzi na zajęcia wyrównawcze. Zawsze możesz odmówić z uczestniczenia w takich zajęciach. Jednak nie będzie to dobre dla dziecka. Podejdz do tych zajęć z większym optymizmem i nie zniechęcaj dziecka, to nie jest żadna ujma. Mój syn też przez 4 miesiące chodził na nie-fakt z innego powodu-bo czyta i pisze oraz liczy na poziomie najwyższym. A jednak z mojej inicjatywy pani zabierała Go, bowiem po wypadku, musiał nauczyć się pisać jeszcze raz od początku. Cwiczyć ręke itp. Jakoś nie przeszkadzało mu to, że na nie chodzi z dziećmi, które czytać nie potrafią.
        • camel_3d to mnozenie jest w programie.. 09.03.15, 08:42
          1 klasy?

          • bbkk Re: to mnozenie jest w programie.. 09.03.15, 08:47
            drugiej smile
    • aurinko Re: Sześciolatek - powtarzanie pierwszej klasy .. 09.03.15, 09:40
      Moja córka poszła do 1kl. jako sześciolatka, jedna z pięciorga dzieci w tym wieku, pozostałe to 7 i 8 latki. Po kilku miesiącach wszystkie dzieci były zrównane jeśli chodzi o umiejętność czytania, te niepotrafiące czytać (we wrześniu) błyskawicznie do pierwszego półrocza dociągnęły do tych czytających płynnie. Ale wychowawczyni zawsze (do tej pory to powtarza a córka jest teraz w 2 klasie) mówiła, że dzieci mają czas do końca 3 klasy na opanowanie umiejętności czytania.

      Ja, na Twoim miejscu bardziej cisnęłabym nauczycielkę, bo wygląda na to, że nauczycielka nadgorliwa. A dziecka nie zostawiałabym na drugi rok.
    • angelina.6 Re: Sześciolatek - powtarzanie pierwszej klasy .. 16.03.15, 09:18
      Ja bym była za pozostawieniem w 1 klasie. Trafi do klasy swoich dawnych kolegów. Według mnie mniejsza jest "porażka" na tym etapie niż na kolejnych. Wiele dzieci w przedszkolach zostało na drugi rok w zerówce i załamane psychicznie są czy co? Przede wszystkim trafi do innej wychowawczyni. Tej obecnej nie zmienisz. Nauczyciele są niereformowani. Nie będzie miał łatki. Bez przesady. Będzie chodził ze swoim rocznikiem. To jakby miał on śmiać się z tamtych dzieci, ze zostały odroczone lub rodzice w nich nie wierzyli i nie posłali mimo braku obowiązku. Widziałaś podręcznik do kl 2? Jak nie to zobacz i niech mi ktoś powie, że dziecko w 2 kl nie musi płynnie czytać. Bzdura. Same długie opowiadania są. Dziecko nieczytające nie ma szans by podnieść swoją samoocenę w 2 kl.
      • 43-latka Re: Sześciolatek - powtarzanie pierwszej klasy .. 11.03.16, 18:26
        angelina, zgadzam się z Tobą.
        • presiossa Re: Sześciolatek - powtarzanie pierwszej klasy .. 20.03.16, 23:51
          Mądra wypowiedz. Mam taką samą sytuację.Syn poszedł po zerówce w przedszkolu z dziećmi ze szkolnej zerówki - już piszącymi. On uczy się składać wyrazy, a niektóre z nich czytają już książki. Zostawiam go drugi raz w I kl. Myślę że przez ten rok poćwiczy podstawy, podreperuje to jego samoocenę i poskutkuje pewnością siebie w przyszłości. Nie widzę plusów pchania go na siłę dalej... dla chorych ambicji???
    • kifarus Re: Sześciolatek - powtarzanie pierwszej klasy .. 09.03.16, 05:07
      Jestem mamą dziecka w II kl. Córka jest ze stycznia 2008 r; więc poszła zgodnie z ustawą rok wcześniej - jako sześciolatka. I klasa minęła choć Panie okazały się bardzo wymagające i z klasą pracowały tak, jakby przyszły same siedmiolatki. Moim zdaniem niefortunnie się stało, że Mała trafiła do klasy, gdzie w większości były dzieci siedmioletnie. I po pierwszej klasie już zaczęłam się zastanawiać co zrobić, by zostawić ją ponownie w II klasie. Dziecko sobie radzi, ale musi dużo pracować. Panie do konkursów wybierają dzieci starsze, więc pojawia się już tekst: "Mamo, ale po co, Pani i tak wybierze kogoś innego..." Dziecko zaczyna być zniechęcone, a chciałam żeby lubiła szkołę, a nie traciła w niej wiarę we własne możliwości. Kontakty z koleżankami w klasie? Różne... Raz lepiej raz gorzej. Ustawa umożliwiła mi zostawienie dziecka w II klasie. I nie wiem. Boję się podjąć decyzję, bo również żałuję, że nie załatwiłam jej papierów w odpowiednim czasie i nie zostawiłam rok dłużej w przedszkolu. Druga zła decyzja jest ponad moje siły. Szkoła nie daje mi gwarancji, że trafi do klasy z równolatkami, a sytuacja kiedy trafia do obecnych sześciolatków to najgorsze co mogłoby jej się przytrafić. Konsultacje ze szkoła? Nie możemy pomóc: decyzja należy do rodzica i liczy się dobro dziecka. Formułka, na którą już mam alergię. Bo dobro mojego dziecka zostało zabrane 2 lata temu. A moje wątpliwości rosną, bo oceny ma bardzo dobre, a;e co będzie dalej. W IV kl. gdzie skok materiału do opanowania jest kolosalny. A I kl. gimnazjum - kolejny skok. (mam starszą córkę). A co z okresem dojrzewania - rok różnicy do dużo, zainteresowania, możliwości fizyczne ( różnice na wf), U chłopaków to już nie wiem jak będzie, bo dziewczynki rok starsze z tej samej klasy będą przez najbliższe 6-8 lat o głowę lub 1,5 wyższe smile. Podobnie jak koledzy ze starszego rocznika w tej samej klasie. Nie wiem. czasu mam coraz mniej, wątpliwości coraz więcej. I uważam, ze skoro już coś zmieniali to najlepsze co mogli zrobić to ustawą wyrównać roczniki. Cały 2008 r. II klasa od września. Cały 2009 I klasa ponownie od września. A Ci rodzice ,którzy czuliby, że ich dzieci jednak są lepsze, to oni niechby decydowali czy idą ze starszym rocznikiem dalej. No i jeszcze jedna rzecz... może lepiej niech pobędzie rok dłużej w szkole, niż rok dłużej na rynku pracy. Bo wiek emerytalny coraz większy smile
      • 43-latka Re: Sześciolatek - powtarzanie pierwszej klasy .. 10.03.16, 11:41
        może lepiej niech pobędzi
        > e rok dłużej w szkole, niż rok dłużej na rynku pracy. Bo wiek emerytalny coraz
        > większy smile

        Też tak uważam. nie rozumiem dlaczego niektórzy rodzice nie korzystają z tej możliwości. Z powodu własnych ambicji, czy też chcą jak najszybciej wysłać dziecko do pracy? Zawsze to rok krócej na utrzymaniu.
        • q_fla Re: Sześciolatek - powtarzanie pierwszej klasy .. 11.03.16, 10:43
          Ale co jest złego w pracy? Pracowałam mając 16 lat, oczywiście w wakacje. Na studiach obowiązkowo przez 3 mies. wakacji, a w czasie roku dając korepetycje i często popołudniami i w weekendy gdzie się dało. Od rozpoczęcia nauki na studiach dziennych sama się utrzymywałam, mój mąż także.
          • 43-latka Re: Sześciolatek - powtarzanie pierwszej klasy .. 11.03.16, 14:28
            Ależ oczywiście, że nie ma nic złego w pracy. W wieku 14 lat dziecko ukończy gimnazjum i może iść do pracy, w końcu ktoś musi pracować na te emerytury.
            A tak poważnie, uważam, że co innego jest móc pracować, a co innego musieć.
            Oczywiście dziecko może uczyć się na kolejnych szczeblach i w wieku 17 lat rozpocząć studia. Dziwnie będzie, bo niepełnoletni student będzie musiał mieć usprawiedliwienia od rodziców i ....będą wywiadówki.

            Nie rozumiem dlaczego rodzice odbierają dziecku prawo do beztroskiego dzieciństwa, swobody, AKTYWNOŚCI POZNAWCZEJ? Przecież w zerówce 6-latek uczy się obowiązkowo 25 godzin zegarowych tygodniowo, a w klasie I 13,5 godziny zegarowej. Czyli w efekcie wszyscy nadgorliwi rodzice ograniczają dziecku możliwość uczenia się.

            • ewa-ef Re: Sześciolatek - powtarzanie pierwszej klasy .. 13.03.16, 22:42
              Wszystko Ci się o rok pomyliło. Gimnazjum dziecko, które poszło do szkoły jako 6-latek, ukończy jako 15-latek, a na studia pójdzie jako 18-latek.
              • ewa-ef Re: Sześciolatek - powtarzanie pierwszej klasy .. 13.03.16, 23:57
                Edit: Dziecko, które poszło do szkoły jako 6-latek ukończy gimnazjum jako 15-latek.
        • olena.s Re: Sześciolatek - powtarzanie pierwszej klasy .. 11.03.16, 14:05
          Wyjątkowa głupota.
          Jeżeli za 50 lat nadal będzie system w wersji "ile sobie zbierzesz, tyle bedziesz miał" to człowiek rozpoczynający o rok wczesniej pracę sporo zyska, bo zebrana na emeryturę kwota będzie wyższa o rok skladek (które są jakoś oprocentowane przez kilkdziesiąt lat pracy). To samo odnosi się do wersji III filara, czyli dobrowolnego prywatnego konta emerytalnego. Procent skladany sie kłania.
          Jezeli zas będzie system w rodzaju "emertury obywatelskiej" to poza powyższym trzeciofilarowym mechanizmem skorzysta pokolenie ematek, które pewnie tez mają nadzieję, że jakieś emerytury dostaną i że gospodarka nie zawali się od ich ciężarem.
    • klaviatoorka Re: Sześciolatek - powtarzanie pierwszej klasy .. 17.03.16, 15:44
      Tu nie ma jednoznacznej odpowiedzi i nikt nie jest w stanie przewidzieć, jaka decyzja będzie lepsza dla dziecka. ALE z własnej obserwacji wiem, że czasem pozostawienie dziecka na drugi rok w pierwszej klasie ma bardzo pozytywne skutki:
      - utrwala podstawy (czytanie, pisanie, głoskowanie), dzięki czemu uczeń może potem sprawniej korzystać z pakietów na lekcjach, rozwijać swoje zainteresowania, odnosić sukcesy na tle klasy, szybciej pracować na lekcji i w domu, lepiej pisać sprawdziany zdobywać lepsze oceny
      - nie musi gonić za klasą,bo jednak przepychany na siłę wcześniej czy później odkryje, że jest wolniejszy, słabszy w wielu aspektach, może nawet koledzy zaczną się z niego naśmiewać, kiedy przyjdzie jego kolej przeczytać coś na głos lub napisać na tablicy. Dzieciaki bywają różne, żaden nauczyciel nie jest w stanie wychwycić wszystkich sytuacji między nimi
      - drugi rok w pierwszej klasie pozwoli mu na zabłyśnięcie wiedzą przed resztą klasy, pozwoli doświadczyć sukcesu, uwierzyć we własne siły, uwierzyć w to, że szkolne zadania są łatwe, czasem nawet pozoli rozwijać uzdolnienia, jeśli nie będzie musiał tyle czasu poświęcać na naukę, odrabianie zadań, w tym czasie mógły pójść na boisko lub basen
      - oprócz czytania i pisania w szkole dziecko nabywa też mnóstwo innych umiejętności. Jeśli jest bardziej zainteresowane zabawą niż nauką, to w końcu zacznie mu umykać coraz więcej wiadomości i umiejętności przekazywanych przez nauczyciela, a w konsekwencji pogłębi się przepaść między Twoim dzieckiem a resztą klasy.
      - jeśli nie nadrobi tempa czytania za zrozumieniem i pisania notatek ze słuchu do czwartej klasy, to co wtedy zrobisz? zaległości narosną lawinowo, nikt się z nim cackał nie będzie, nauczyciel zabierze sprawdziany po ustalonym czasie i popędzi na dyżur, a Twoje dziecko będzie zdziwione, że nie dostało więcej czasu na przeczytanie poleceń?

      Rozważ swoją decyzję pod wieloma aspektami, porozmawiaj z wychowawcą, ze szkolnym pedagogiem, poproś o skierowanie do poradni pp, zbierz informację od znajomych matek, jak u was wygląda nauka w starszych klasach
      -
      • saszanasza Re: Sześciolatek - powtarzanie pierwszej klasy .. 21.03.16, 07:29
        Tak, tak. Już widzę jak z dziecka które powtarza klasę w jeden rok robi się geniusz.
        IV klasa jest specyficzna i rzeczywiście dzieci, które sobie średnio radzily mogą mieć kłopoty, ale powtarzanie klasy w niczym nie pomoże. W tej klasie zazwyczaj już widać, które dzieci radzą sobie z nauką a które nie.
        • 43-latka Re: Sześciolatek - powtarzanie pierwszej klasy .. 21.03.16, 13:05
          saszanasza napisała:
          > Tak, tak. Już widzę jak z dziecka które powtarza klasę w jeden rok robi się gen
          > iusz.
          Masz rację, takie dziecko 6-letnie, które sobie nie radzi w klasie I nie ma szansy, aby osiągać dobre wyniki w nauce, chociaż ze 3 razy powtarzałoby klasę I.
          To jest tak samo jak dzieckiem, które do ukończenia 1 roku życia nie nauczy się sprawnie chodzić. Wiadomo, że takie dziecko już nigdy nie będzie chodzić bez przewracania się, a o bieganiu to już w ogóle można tylko pomarzyć.
          Naprawdę szkoda zachodu, aby 6-latki dłużej trzymać w szkole, przecież to jest bez sensu, a w dodatku kosztuje. Po co wyrzucać pieniądze w błoto.
          • makurokurosek Re: Sześciolatek - powtarzanie pierwszej klasy .. 22.03.16, 09:14
            Dziecko, które do ukończenia 16 miesiąca nie nauczyło się chodzić, kierowane jest na rehabilitacje. I owszem wcześniej czy później zaburzenie, którego efektem było niemożność opanowania chodzenia często po długoletniej terapii zmniejszy się lub całkowicie zostanie wyeliminowane.
            To samo z zaburzeniami utrudniającymi naukę, wcześniej czy później po długoletniej terapii zostanie ograniczone, i owszem przy dużym zaparciu rodziców, jeżeli dziecko do tego czasu nie narobiło sobie dużych zaległości i nie znienawidziło szkoły może stać się jednym z najlepszych uczniów.
            Rzeczywistość jest jednak mniej kolorowa, dziecku z trudnościami w nauce bardzo szybko obniża się samoocena, zniechęca się do nauki do której jest zmuszane i efekt jest taki, że gdy tylko może odpuszcza.
            Dziecku z zaburzeniami rok repety, pozwoli na ogarnięcie materiału którego nie było w stanie opanować, ale to za mało by stało się prymusem. Jeżeli nie zostanie usunięta przyczyna zaburzeń to repeta jest tylko pudrowaniem problemu.
            Jeżeli dziecko przez 2 czy trzy lata nauki ( 4,5 latki przedszkolne i 1 klasa) nie jest w stanie opanować arytmetyki do 10. To problemem nie jest jego dojrzałość, tylko zaburzenia i repeta bez terapii niewiele tu pomoże. To samo z czytaniem. Nikt nie wymaga aby dziecko pod koniec pierwszej klasy czytało płynnie, może dukać, może czytać po literce ale ma rozumieć co czyta. Na ćwiczenie jakości czytania ma kilka lat, ale podstawy powinno opanować w pierwszej klasie. I jeżeli dziecko pod koniec pierwszej klasy czyta o-s-a i nie wie co to znaczy , to problem jest głębszy niż niedojrzałość.
            • 43-latka Re: Sześciolatek - powtarzanie pierwszej klasy .. 22.03.16, 10:52
              Makurokurosek, zgadzam się z tobą. Myślę, że zrozumiałaś moją ironię, która była odpowiedzią na wypowiedź Saszynaszej.

              makurokurosek napisała:

              > Dziecko, które do ukończenia 16 miesiąca nie nauczyło się chodzić, kierowane je
              > st na rehabilitacje.
              Zgadza się.
              Ale ja miałam na myśli dzieci, które są w normie rozwojowej, czyli jeżeli do ukończenia 1 roku życia nie nauczy się chodzić ( mało które sprawnie chodzi w tym wieku), to jeszcze nie znaczy, że mimo wszystko należy mu kupić już rowerek, a na chodzenie machnąć ręką.
              Podobnie 6-latki. - nie da się na siłę przeskoczyć pewnych etapów, czyli np. dojrzewania układu nerwowego. Od dojrzałości układu nerwowego zależy rozwój emocjonalny, od emocjonalnego społeczny. To jest bardzo ważna baza w procesie uczenia się.
    • liza_3231 Re: Sześciolatek - powtarzanie pierwszej klasy .. 17.03.16, 16:20
      Nic się nie martw i daj mu ten rok na naukę smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka