Dodaj do ulubionych

Pierwsze rozstanie

20.06.03, 22:58
Wkrótce wybieramy się na wesele i tu zaczyna się problem. Córeczka (14
miesięcy)zawsze zasypia tylko ze mną. Cały dzień potrafi spędzić z babcią bez
jednej łezki, ale kiedy przychodzi pora spania płacze za mną i nikomu nie da
się utulić. Co robić? Zostawić na noc z babcią i niech sobie płacze? Już mam
ciarki jak o tym pomyślę. Proszę o rady.
Obserwuj wątek
    • Gość: Mama Re: Pierwsze rozstanie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.06.03, 23:22
      Boze ! Strasznie dlugo wytrzymalas ! tak dzien w dzien przez 14 miesiecy ??? A
      masz zamiar tak przez cale zycie ? Wiem, to dosc okrutne, ale... kiedys musi
      byc ten pierwszy raz...! Moze warto sprobowac teraz ? Moze warto zmienic jej
      warunki, zeby nie kojarzyly sie z Toba (np. niech mama ja zabierze do siebie)?
      Chyba, ze nie zna tego miejsca - wtedy odradzam, bo moze byc tym bardziej
      zaniepokojona. A jesli wesele w okolicy, to moze w ostatecznosci warto wpasc i
      uspic i dalej ruszyc na zabawe ?
    • Gość: TwinMom Re: Pierwsze rozstanie IP: *.chicago-12rh15rt.il.dial-access.att.net 22.06.03, 03:47
      Wcale sie nie dziwie, ze masz ciarki na sama mysl...

      Ile jeszcze masz czasu przed tym weselem? Jesli ta babcia, z ktora mala tyle
      przebywa, mieszka gdzies niedaleko, to moze moglaby ona kilka razy przed
      weselem zjawic sie u Was wieczorem i sprobowac jakos razem z Toba ja uspic,
      przy czym za kazdym razem Twoja rola bylaby w tym mniejsza? W przeciwnym
      razie moze naprawde warto bylby zniknac na godzine lub dwie z wesela i uspic
      biedulke? Jesli nie bedziesz wiedziec, co sie dzieje, moze Ci byc trudno
      bawic sie na weselu.

      Powodzenia!
    • gaweda1 Re: Pierwsze rozstanie 22.06.03, 23:31
      Cześć, to ja, mama od pierwszego rozstania. Mojej Majki nie zostawiałam do tej
      pory, przez 14 miesięcy na noc, bo nie było takiej potrzeby. A teraz w dodatku
      od dwóch miesięcy jestem sama, mąż wyjechał, więc pewnie Majka jeszcze bardziej
      jest do mnie przywiązana. Wesele, a właściwie dwa wesela mamy w sierpniu i
      wcale nie są tak blisko, żeby dojechać i uśpić dziecko. Mam wielką ochotę w
      końcu, pierwszy raz od 2 lat poszaleć, bo ciążę miałam zagrożoną więc
      szaleństwa odpadały. I chciałabym i obawiam się reakcji córci. Może faktycznie
      spróbuję zawołać babcię do nas na noc, ale co jak zaczną się płaczki? Pokazać
      sie dziecku że jestem w domu, czy konsekwentnie udawać że mnie nie ma? Kilka
      razy babcia była przy usypianiu, ale moja Maja nawet do niej nie chciała pójść
      na ręce, jeżeli ma wybór to zawsze chce do mnie. Więc co radzicie mamuśki, może
      ktoś ma jakiś złotą myśl?
      • Gość: jklk Re: Pierwsze rozstanie IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 23.06.03, 09:11
        Z moich doświadczeń wynika, że chyba lepiej, kiedy dziecko śpi w domu u babci.
        Moja córka w takich sytuacjach nie protestowała, w ogóle mnie nie szukała i
        nawet lepiej spała niż w domu. Myślę, że zdawała sobie po prostu sprawę, że
        mnie nie ma i szukanie mnie nie ma sensu. Pierwszy raz spała u babci, kiedy
        miała nie cały rok. Z tym że do domu dziadków była dobrze przyzwyczajona, bo
        chodziła tam często we dnie, więc było to dla niej znajome i przyjazne miejsce.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka