felonia
01.08.07, 18:09
kto ma doświadczenie w tym temacie?
ktoś mi mówił kiedyś że jeśli dziecko długo nie może nauczyć się jeść
pokarmów o konsystencji innej niż płynna czy papkowata to znaczy, że jest to
problem napięć mięśniowych ...
wydaje mi się ze to słuszne wytłumaczenie, tylko co dalej,
jeśli dziecko faktycznie ma takie wzmożone napięcie mięsniowe to jakie
ćwiczenia mogą pomóc na rozładowanie tych napięć w rejonie gardła,
przełyku????
czy ktoś rehabilitował dziecko ze szczególnym nakierowaniem na taki właśnie
problem?
Mój Adaś chyba musi coś mieć z tym napięciem, bo nawet jak sam z
przyjemnością przeżuwa mikroskopijny kawałek kiełbaski to po połknięciu go
wymiotuje nim (jakby go uwierał gdzieś w gardle)
nie mam cierpliwości do męczenia go dużymi kawałkami marchewki w zupie bo
chyba nie tędy droga ... a może ... może właśnie trzeba zamęczać dziecię
stałymi pokarmami i zrobić tzw terapię szokową?