Dodaj do ulubionych

problem dławienia się stałym pokarmem?

01.08.07, 18:09
kto ma doświadczenie w tym temacie?


ktoś mi mówił kiedyś że jeśli dziecko długo nie może nauczyć się jeść
pokarmów o konsystencji innej niż płynna czy papkowata to znaczy, że jest to
problem napięć mięśniowych ...
wydaje mi się ze to słuszne wytłumaczenie, tylko co dalej,
jeśli dziecko faktycznie ma takie wzmożone napięcie mięsniowe to jakie
ćwiczenia mogą pomóc na rozładowanie tych napięć w rejonie gardła,
przełyku????
czy ktoś rehabilitował dziecko ze szczególnym nakierowaniem na taki właśnie
problem?
Mój Adaś chyba musi coś mieć z tym napięciem, bo nawet jak sam z
przyjemnością przeżuwa mikroskopijny kawałek kiełbaski to po połknięciu go
wymiotuje nim (jakby go uwierał gdzieś w gardle)
nie mam cierpliwości do męczenia go dużymi kawałkami marchewki w zupie bo
chyba nie tędy droga ... a może ... może właśnie trzeba zamęczać dziecię
stałymi pokarmami i zrobić tzw terapię szokową?
Obserwuj wątek
    • sewerynki Re: problem dławienia się stałym pokarmem? 01.08.07, 21:45
      hmm, wbrew wszelkim forumowym radom - nie próbowalam i nie zameczlam dzieci tzw
      stalymi pokarmami, syn dlugo nie zul, potem jakos poszlo pomalutku - chyba od
      kotlecikow sie zaczelo
      Hanka (1,5 r) to dzis nie zje kawalkow miesa, chlebem pluje jako kanapka - zuje
      troche na spacerze w wozku
      wszystko pomalu i stopniowo bez stresu ze tabele juz cos podaja a moje dziecko
      nie jest z tabelki ....
      pomalu czyli - 3 lyzeczki miks i jedna z czym twardszym, znowu miks itd
      stopniowo co druga lyzeczka, cos do popicia

      Ja z tej filozofii ze bardziej mi zalezy zeby zjadla niz zeby pogryzla sama

      Na marginesie, bylysmy w szpitalu na badanaich wszelakich - Hanka wazy 8,900
      (ma dokaldnie 19,5 mc) - morfologia troche niska i wszystko w normie, kupy,
      mocze, custografie, celiakie, alergie .... powykluczali. A miewa sie swietnie
      odkad brat starszy przestal chorowac po wycieciu migdalow ona tez zdrowa i na
      dzialce zajadala sie borowkami amerykanskimi i piaskiem .... Ilosci jedzenia
      poprawne, waga stoi. Juz nawet mi sie nie chce wazyc jej. A wzrost 83 cm. :)
      pozdrawiam
    • deela nic na sile 02.08.07, 01:18
      julek tez dlawil sie i zygal najbardzijej mikroskopijnymi kawalkami
      probowalam wprowadzic mu stale (znaczy w kawalkach chocby najmniejszych) pokarmy
      juz od 6 m-ca zycia
      wiadomo plucie i rzyganie
      odstawialam na tydzien dwa i znowu robilam podejscie
      w miedzyczasie dostal czasami chrupke albo biszkopta (nie jako codzienne
      jedzenie tylko naprawde czasami) i w koncu powoli powoli nauczyl sie
      teraz ma 9,5 m-ca i dzisiaj jedlismy normalna zupe z michy razem :0
    • morelka_28 Re: problem dławienia się stałym pokarmem? 02.08.07, 08:25
      Moja Maja też tak miała. Naprawde długo nie mogła poradzic sobie z grudkami i
      większymi kawałkami. Czasmi chciała cos zjeść- uskrobała sobie ząbkami kawałek
      jabłka i zawsze potem wymiotowała. Jakby nie umiała tego przełknąć. Już gdzies
      pisałam w innym wątku, trzeba znaleźć cos co dziecko polubi- bułka, kabanosek,
      chrupki, makaron i dawac do samodzielnego jedzenia. Kazdy najmniejszy nawet kęs
      to krok do przodu.Za tydzień będą może dwa kęsy. A może za miesiąc. Po prostu
      dawaj do rączki i niech walczy z materią :)
      • ullena2 Re: problem dławienia się stałym pokarmem? 02.08.07, 08:52
        warto poradzić się laryngologa czy właściwa jest budowa gardła. jeśli dławi się każdym stałym kęsem to jest to prawdopodobne. mój synek dławił się wszystkim poza słodyczami :(
    • vilcza Re: problem dławienia się stałym pokarmem? 06.08.07, 15:47
      jak najbardziej, dzieci z takim problemem rehabilituje się..

      masuje się od zewnątrz okolice przełyku, usta oraz wykonuje się masaż wewnętrzny
      jamy ustnej (np. język, dziąsła, policzki i podniebienie).. poza tym pomocne
      jest wydawanie określonych dźwięków przez rodziców tak, aby dziecko naśladując
      mamę czy tatę układało usta w pożądany sposób.. ale tego wszystkiego nauczy Was
      logopeda po zbadaniu dziecka i ustaleniu planu ćwiczeń.. Ważne jest, żeby
      znaleźć odpowiedniego specjalistę, który zajmuje się takimi problemami..

      jeśli będziesz miała jeszcze jakieś pytanie to pisz proszę na maila gazetowego,
      bo na to forum zaglądam okazjonalnie, pocztę natomiast sprawdzam częściej..
      pozdrawiam
    • zapalka151206 Re: problem dławienia się stałym pokarmem? 15.08.07, 23:49
      my z racji wcześniactwa i niegaworzenia oraz niechęci do pokarmów innych niż
      gładka papka byliśmy u neurologopedy.

      To chyba nawet lepszy wybór niż logopeda- sprawdza aparat mowy, w tym napięcie
      mięśniowe, podaje ćwiczenia.
      Lekarka do której trafiliśmy, uważa że pierwsze pokarmy z miękkimi kawałeczkami
      ziemniaka do rozcierania przez dziecko należy podać w 8 miesiącu. Gdy dziecko
      nie jest gotowe na inny rodzaj pokarmu reakcją jest albo wymiotowanie, albo
      połykanie "jak u czapli" (oczy wytrzeszczone, wysiłek na twarzy i widoczne próby
      połykania dużych kawałków)
      My z wizyty jesteśmy bardzo zadowoleni, przeszliśmy instruktaż odpowiedniego
      karmienia łyżeczką i picia z kubeczka, mamy ćwiczenia do wykonywania i wiemy
      kiedy i w jakiej kolejności wprowadzać pokarmy

      aha, i terapia szokowa, moim zdaniem może tylko zniechęcić dziecko do jedzenia.
      wiem już po swoim, że nic na siłę

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka