nullik
17.09.07, 11:05
Drogie mamy,
mój synek skończył kilka dni temu 5 miesięcy. Jadł ładnie o
regularnych porach. Nie było powodu do narzekań.
Aż do czasu kiedy wróciłam do pracy... Od dwóch tygodni moje dziecko
prawie w ogóle nie je w dzień. Wybudza się w nocy i wtedy wypija
120 - 150 ml mleka. W dzień wciągnie coś tylko wtedy, gdy karmi go
tatuś albo babcia. Mnie nie daje żadnych szans. Skutkiem czego
weekend był trudny... Nie chciał jeść ani z butelki, ani z łyżeczki,
ani mleka, ani soczku, ani zupki. Krzyk i plucie.
Zeby było śmiesznie... w soboty chodzimy z małym na basen. Byłam
przekonana, że po półgodzinnym fikaniu w wodzie, mały będzie na tyle
głodny, że zje nie patrząc na to, kto mu podaje butelkę. Ale myliłam
się.
Zaczynam się martwić. Czy to możliwe, żeby mój synek w taki sposób
zareagował na mój powrót do pracy?
Czy któraś z was ma podobne doświadczenia?
Pozdrawiam Was serdecznie.
Halina