sil.wen
17.07.14, 23:06
Mam pamięć jak sito. Przez cały pierwszy odcinek usiłowałam sobie przypomnieć, o co w tym chodzi, a scenarzyści wcale nie kwapią się z pomocą, bo dzieje się 30 lat wcześniej. I żadnego "Previously on..." oczywiście też nie zrobili. A dziewczyna Jona Snowa tylko mi jeszcze zagmatwała i tak zagmatwany obraz.
Teraz coś mi tam już świta, ale generalnie pamiętam tylko, że mi się pierwszy sezon podobał. Zobaczymy, może se dalej przypomnę.