A związane to jest z awansem

Otóż ze mną wszystko jest ok,
natomiast dzieczyna, która przyszła na moje stare miejsce nie radzi
sobie absolutnie z niczym i jeśli coś można źle zrobić, to jest na
100% pewne, że ona to zrobi źle.
Strasznie to męczące jest, bo muszę po niej prostować i naprawiać
różne rzeczy, a sama wszak mam nowe obowiązki i zwyczajnie nie mam
czasu na niańczenie kogoś i robienie za niego jego roboty

(