24.01.05, 18:55
doradzcie co lepiej zrobic:

mam 70 000 oszczednosci a chce kupic mieszkanie za 170 000

czy lepiej

1. wziasc kredyt na 170 000 wrzucic kase na lokate lub w fundusze i z co
miesiecznych przychodow splacac kawalek raty

2. wziasc kredyt 170 000 a za 70 000 kupic kawalerke np w Poznaniu, wynajac
ja za 800 i miec stały dochód miesieczny w wysokosci 550zł który mozna
przeznaczyc na splate czesci raty miesiecznej kredytu

3. zamiast brac 170 000 wziasc tylko brakujace 100 000 i tym samym splacac
mniejsze raty...
Obserwuj wątek
    • conkret Re: warianty 25.01.05, 09:30
      Najciekawsza jest opcja nr.2
      ale to tylko moja sugestia i wybór zależy do ciebie.
      Mając rodzinę kiedyś będziesz potrzebował mieszkania np. dla dziecka.
      W przypadku dołka finansowego zawsze możesz sprzedać kawalerkę i spłacić
      znaczną część kredytu.
      Pozdrawiam
    • doradcy.expandera Re: warianty 31.01.05, 13:32
      Musisz policzyć rentowno?ć inwestycji w wynajem - wady sš takie, że musisz
      się "koło tego kręcić", nie masz pewno?ci cišgło?ci wynajmu (puste mieszkania w
      wakacje w przypadku studentów), po jakim? czasie czeka Cię remont, płacisz
      podatek.

      W mojej ocenie roczna rentowno?ć netto inwestycji w wynajem jest rzędu 8 - 12
      proc. Dla kawalerek nawet nieco więcej. Z drugiej strony masz np. fundusz akcji
      który ?rednio powinien generować stopę zwrotu 8-10 proc. (w długim okresie).
      Najlepiej zainwestować w oba typy lokat - zrówno akcje jaki i nieruchomo?ci to
      atrakcyjna inwestycja długoterminowa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka