diabla
24.10.06, 18:14
W jaki sposób banki wyliczają wartość nieruchomości? Czy opierają się na opinii rzeczoznawcy, który im mówi - "nieeee to za dużo..." albo "za mało"?
Może istnieje jakiś ujednolicony katalog cen, analogicznie jak w przypadku samochodów?
Pytam, ponieważ u doradcy oraz w jednym z banków usłyszałam, że cena, którą mam zamiar zapłacić jest zbyt wysoka i oni tego nie skredytują. Pomijam już moją irytację tymi ich cenami, ponieważ mają je chyba sprzed roku. Chętnie bym kupiła mieszkanie "po ich" cenach - niech mi je tylko znajdą w takiej cenie...
Pozdrawiam.