Mi to się wydawało, że to taki żargon "mam kredyt na 5%", "a ja mam na 3%",
aż do wczoraj, bo pani w banku nie umiała mi powiedzieć od czego liczone jest
1,5% marży.
Przecież to oczywiste "1,5% marży". Idziesz do kasy i wyciągasz banknot 1,5%
i płacisz