huginn
19.06.08, 09:06
Lat 21 i 22, jedno studiuje dziennie na 5-cioletnim kierunku (II rok) i
oczywiście po studiach zamierza pracować. Dochód 2950 brutto z podstawowej
pensji (umowa na czas określony), plus 200-400 na rękę z premii i nadgodzin
miesięcznie (łącznie), plus alimenty 300 zł (ale przychodzą na konto mamy, a
przyznane są na matkę i dziecko, więc nie wiem, czy można to uznać za dochód).
Rodzice studentki dorzucają ładny grosz co miesiąc, ale za dochód też tego
uznać nie można, a nie mogą być współkredytobiorcami, bo spłacają inny kredyt.
Oczywiście brak dzieci, kart kredytowych i zadłużeń jakichkolwiek.
Czy bank może uznać większą zdolność niż wynikałaby z zarobków mając na uwadze
młody wiek i studia? Czy najpierw trzeba skończyć studia i jeszcze przez kilka
lat wynajmować mieszkanie za pieniądze równe praktycznie racie kredytu? Dodam,
że interesuje nas mieszkanie we Wrocławiu, a tanio nie jest. Studentka może
podjąć pracę praktycznie tylko na wakacje albo ferie zimowe a agencji pracy
tymczasowej.