tenshi_chan
11.08.15, 17:53
Witam,
Ponad miesiąc temu zmarł mój chłopak. Jakiś czas temu wpadłam na pomysł, żeby wybrać się do wizjonerki, bo i tak nie mam nic do stracenia. I stało się, dziś do niej poszłam. Jestem trochę w szoku, bo to co powiedziała jest po prostu... bardzo przykre. Zapytałam się jej, czy jeszcze kiedykolwiek spotkam mojego chłopaka, a ona wyłożyła anielskie karty na stół i powiedziała, że tak, spotkam go w następnym życiu, jeśli spokojnie przeżyję to życie i nie targnę się na nie. Dowiedziałam się jeszcze, że w poprzednich wcieleniach też byłam z moim chłopakiem. Pani podsumowała, że to miłość karmiczna. Zawsze powtarzałam mojemu chłopakowi, że to przeznaczenie, ale on nie wierzył do końca w takie rzeczy, ale no mniejsza. Powracając do tematu, w poprzednim wcieleniu byłam mężczyzną, a on był kobietą i podobno zdradziłam go z jakąś kobietą, a potem mój chłopak został zamordowany i teraz to jest moją karma, muszę cierpieć za poprzednie życie i odpracować to. Sama nie wiem co mam o tym myśleć, powiedziała mi jeszcze parę innych rzeczy, które się zgadzają z obecną sytuacją. W mojej głowie zrodził się kilka pytań, czy to naprawdę możliwe, że dwie osoby są sobie pisane na zawsze? Odradzamy się na nowo i żyjemy dalej szukając swojej wiecznej połówki? Jak wygląda taki proces reinkarnacji? Idziemy do nieba czy tam w inne miejsce i czekamy na nowe ciało? Pani wizjonerka w trakcie sensu mi jeszcze powiedziała, że mój Tomek jest ze mną cały czas. Strasznie mi się płakać wtedy zachciało i wyszłam stamtąd pogrążona w zamyśleniach. Bardzo mnie to interesuje i czuję, że muszę znać odpowiedzi na te pytania. Proszę o pomoc.