Dodaj do ulubionych

Reinkarnacja

11.08.15, 17:53
Witam,

Ponad miesiąc temu zmarł mój chłopak. Jakiś czas temu wpadłam na pomysł, żeby wybrać się do wizjonerki, bo i tak nie mam nic do stracenia. I stało się, dziś do niej poszłam. Jestem trochę w szoku, bo to co powiedziała jest po prostu... bardzo przykre. Zapytałam się jej, czy jeszcze kiedykolwiek spotkam mojego chłopaka, a ona wyłożyła anielskie karty na stół i powiedziała, że tak, spotkam go w następnym życiu, jeśli spokojnie przeżyję to życie i nie targnę się na nie. Dowiedziałam się jeszcze, że w poprzednich wcieleniach też byłam z moim chłopakiem. Pani podsumowała, że to miłość karmiczna. Zawsze powtarzałam mojemu chłopakowi, że to przeznaczenie, ale on nie wierzył do końca w takie rzeczy, ale no mniejsza. Powracając do tematu, w poprzednim wcieleniu byłam mężczyzną, a on był kobietą i podobno zdradziłam go z jakąś kobietą, a potem mój chłopak został zamordowany i teraz to jest moją karma, muszę cierpieć za poprzednie życie i odpracować to. Sama nie wiem co mam o tym myśleć, powiedziała mi jeszcze parę innych rzeczy, które się zgadzają z obecną sytuacją. W mojej głowie zrodził się kilka pytań, czy to naprawdę możliwe, że dwie osoby są sobie pisane na zawsze? Odradzamy się na nowo i żyjemy dalej szukając swojej wiecznej połówki? Jak wygląda taki proces reinkarnacji? Idziemy do nieba czy tam w inne miejsce i czekamy na nowe ciało? Pani wizjonerka w trakcie sensu mi jeszcze powiedziała, że mój Tomek jest ze mną cały czas. Strasznie mi się płakać wtedy zachciało i wyszłam stamtąd pogrążona w zamyśleniach. Bardzo mnie to interesuje i czuję, że muszę znać odpowiedzi na te pytania. Proszę o pomoc.
Obserwuj wątek
    • tenshi_chan Re: Reinkarnacja 11.08.15, 17:59
      Ups, chyba nie ten dział. Jestem nowa na forum i nie wiem, gdzie mogę się zwrócić z moimi pytaniami także przepraszam, jeśli to nie tutaj.
      • carolina-8 Re: Reinkarnacja 11.08.15, 19:31
        Witaj,przede wszystkim przykro mi z powodu Twojej straty..
        Temat ciekawy i myślę, że zainteresuje trochę forumowiczki. Dużo ważnych pytań zadałaś, na które nie sposób krótko odpowiedzieć..
        Po pierwsze co to za wizjonerka?sprawdzałaś opinie o niej? to nie naciągaczka?
        Generalnie to co powiedziała Ci ta wizjonerka o prawie karmy, o związkach łączących ludzi między wcieleniami pokrywa się z tym co znalazłam w publikacjach o reinkarnacji.
        Mam w swojej biblioteczce "TAJEMNICE REINKARNACJI odsłania EDGAR CAYCE" Giny Cerminara i jest tam mnóstwo przykładów z seansów (ridingów wg Cayca), który podczas wprowadzenia w hipnozę umiał powiedzieć danej osobie co jest przyczyną problemów danej osoby w tym życiu poprzez przeglądanie kolejnych wcieleń tej osoby.
        Np. samotna dziewczyna przed 40-stką pytała o powody dlaczego nie może znaleźć szczęścia w miłości. Riiding dał jej odpowiedź, ze była matką dwojga dzieci, jej mąż z jakiś przyczyn popadł w niełaskę społeczeństwa, ta kobieta po urodzeniu drugiego dziecka upadła na duchu i popełniła samobójstwo. Pozbawiła męża i dzieci miłości i troski, zlekceważyła rodzinę, wykazała się brakiem odpowiedzialności. To spowodowało że w tej chwili nie może znaleźć szczęścia w miłości. Samobójstwo sprawiło,że karma jest jeszcze cięższa.
        Tak samo jest między związkiem dwojga ludźmi, bardzo często się zdarza, że te same osoby rodzą się w tym samym wcieleniu, czasem zamieniając się płcią i odrabiają swoje lekcje,które sobie sami wybrali na to życie. Generalnie każdy istotny związek nie jest kwestią przypadku.
        Jak wygląda proces reinkarnacji?polecam przeczytanie "Wędrówki Dusz" Micheala Newtona.
        Generalnie, sami sobie wybieramy lekcje na to życie. Trudno to zrozumieć, szczególnie ludziom chorym-którzy są fizycznie cierpiący-ale to wszystko ma swoje przyczyny w decyzjach jakie popełniliśmy w poprzednim życiu.
        Dlatego warto mieć zaufanie,że wszystko jest po coś. Może Ty np. masz się zainteresować swoim rozwojem duchowym.
        Jeśli stawiasz takie pytania, to czytaj i szukaj odpowiedzi.
        Ja sama bym chciała usłyszeć od kogoś przyczyny swoim obecnych problemów, ale nie wiem czy miałabym zaufanie do kogoś, jest dużo naciągaczy, łatwo komuś zrobić krzywdę.
        Też nie wiesz czy ta kobieta powiedziała Ci prawdę, bo np. zgodnie z tym co Ci powiedziała-że zdradziłaś swojego partnera w poprzednim wcieleniu z kobietą-to w tym życiu, ta kobieta też powinna mieć udział w Twoim i Twojego partnera - tym życiu, i wystąpić np. jako ta trzecia/trzeci, albo Ty jako ta trzecia..
        Ale zaznaczam, powtarzam to co przeczytałam, nie jestem żadną specjalistką, sama szukałam po bolesnym rozpadzie związku odpowiedzi, na przyczyny zdarzeń w moim życiu, zainteresowałam się numerologią-tam zobaczyłam że jakie mam lekcje karmiczne do odrobienia, potem tarot itd.
        • tenshi_chan Re: Reinkarnacja 12.08.15, 09:27
          Cześć. Dziękuję serdecznie za odpowiedź! Pytasz co to za wizjonerka, kiedyś przypadkiem trafiłam na jej salon przechadzając się po mieście. Nie czytałam o niej żadnych opinii, ale nie wyglądała mi na naciągaczkę, bo mówiła z sensem i generalnie wszystko się zgadzało. W dodatku jakoś tak przeczucie też mi mówi, że faktycznie coś w tym jest. Zastanawiam się tylko, skoro mam tutaj, w tym życiu, karmę do odpracowania, dlaczego mnie aż tak ukarano. Zabrano mi najukochańszą osobę na świecie, miałam tylko jego. Czy karma jest aż tak mściwa? Niczym taka maniaczka wyszukuje informacji w internecie na ten temat by starać się to zrozumieć, ale to ciężkie. Ludzki umysł jest zbyt ograniczony by pojmować takie rzeczy. Jakoś zawsze miałam wrażenie, że nic na tym świecie nie dzieje się bez przyczyny. Całe moje życie miałam wrażenie, że czekam na kogoś ważnego. Gdy on odszedł to to wrażenie wyparowało wraz z nim. Ta kobieta jeszcze mi powiedziała, że będę miała starszego męża i dwójkę dzieci, pierwszy będzie chłopczyk i ponoć nazwę go imieniem po moim zmarłym chłopaku. Mówiła, że nie będę go kochać tak jak mocno jak Tomka, lecz będę jeszcze szczęśliwa. Ja sobie tego nie absolutnie nie wyobrażam. Z moim ukochanym zbudowaliśmy coś tak potężnego, że nic nie jest tego w stanie przebić. Nie mogę być z kimś innym skoro mam świadomość tego, że osoba, która jest mi pisana odeszła już z tego świata. Bardzo mnie to boli, że tak się stało i cały czas mam wrażenie, że on gdzieś wyjechał i muszę po prostu być cierpliwa, czekać na jego powrót. Przypomniało mi się, że kiedyś mi powiedział "Kochałbym Cię w każdym wcieleniu" - piękne słowa. Zresztą często mówiliśmy sobie rzeczy w takim stylu. Ponoć wszystkie czyny, obietnice, itd. mają znaczenie też w przyszłym życiu, że to po prostu nie wygasa. My możemy o tym zapomnieć, ale karma pamięta. Pani wizjonerka zapytała się mnie, czy mam myśli samobójcze, odpowiedziałam jej twierdząco to powiedziała, że nie mogę targać się na swoje życie życie, bo w następnym wcieleniu się miniemy i nie będziemy się mogli znaleźć w kilku następnych wcieleniach. W tym życiu nie było nam dane spędzić ze sobą dużo czasu, bo ja mam karmę do odpracowania... Znaliśmy się trochę ponad rok, ale tak byliśmy w sobie zakochani na zabój. Cały czas nie mogłam uwierzyć, że go mam, a teraz nie mogę uwierzyć, że już go nie ma. Byłam przy jego śmierci... i mam ogromne wyrzuty sumienia, że nic nie mogłam zrobić, po wyjściu od tej wizjonerki mam jeszcze większe wyrzuty sumienia, że to przeze mnie on faktycznie nie żyje.
          Dzięki za polecenie tych książek, sprawdzę je sobie. Wiele w internecie jest takich historii karmicznych. Czytałam o kobiecie, która jest atrakcyjna i bogata, ale nigdy nie miała szczęścia w miłości. Zawsze trafiała na mężczyzn, którzy ją wykorzystywali, zdradzali, zostawiali, itd. W końcu postanowiła pójść do tarocistki i dowiedziała się, że w poprzednim wcieleniu był w niej bardzo zakochany pewien biedny malarz i ona w nim też, ale wybrała innego bogatego mężczyznę, który mógł jej zapewnić życie w dostatku, lecz go nie kochała. W tym wcieleniu maa po prostu do spłacenia dług i dlatego nie ma szczęścia w miłości. Wierzysz, że to przypadek, że dziewczyna ma aż takiego pecha? bo ja nie bardzo. Dobrze jest wierzyć, że wszystko ma jakieś swoje głębsze znaczenie i przypadki nie rządzą tym światem.
          • carolina-8 Re: Reinkarnacja 12.08.15, 09:58
            Karma nie jest mściwa. Ludzie bardzo często mylą mściwość ze spłaceniem długów i odrobienia lekcji. To my sami przed wejściem w kolejne wcielenie wybieramy sobie jakie lekcje odrobimy, które pomogą nam w rozwoju duchowym. Owszem karma jest nie do obejścia,każdy dobry i zły uczynek do nas wraca. Ale to my sami podejmujemy decyzję co tym razem spłacamy. Akceptacja tego nie jest łatwa.
            • tenshi_chan Re: Reinkarnacja 12.08.15, 10:03
              Pisząc, że jest mściwa miałam na myśli to, dlaczego akurat wybrała taki sposób na spłacenie długów - odbierając mu życie. Skoro ja mam cierpieć to nie dało się tego załatwić w inny sposób?
    • woxilo Re: Reinkarnacja 13.08.15, 15:28
      tenshi_chan napisał(a):

      > Witam,
      >
      > Ponad miesiąc temu zmarł mój chłopak. Jakiś czas temu wpadłam na pomysł, żeby w
      > ybrać się do wizjonerki, W mojej głowie zrodził się kilka
      > pytań, czy to naprawdę możliwe, że dwie osoby są sobie pisane na zawsze? Odradz
      > amy się na nowo i żyjemy dalej szukając swojej wiecznej połówki? Jak wygląda ta
      > ki proces reinkarnacji? Idziemy do nieba czy tam w inne miejsce i czekamy na no
      > we ciało? Pani wizjonerka w trakcie sensu mi jeszcze powiedziała, że mój Tomek
      > jest ze mną cały czas. Strasznie mi się płakać wtedy zachciało i wyszłam stamtą
      > d pogrążona w zamyśleniach. Bardzo mnie to interesuje i czuję, że muszę znać o
      > dpowiedzi na te pytania. Proszę o pomoc.

      Witaj tensi_chan ,być może znasz już odpowiedź na swoje pytanie , bo to może za puźna odpowiedź ,ale reinkarnację przeżyłem osobiście i powiem ci że sami krztałtujemy swój los ,a nie jakieś karty ,brednie ,czyjeś bajania i fantazje ,nie pokryte doświadczeniem , powiem ogólnie , są wizjonerzy ,jasnowidze i tacy którzy udają ,lub za takich się podają by grać na emocjach naiwnych osób i wyłudzać od nich pieniądze ,sam mam parapsychjiczne wizjonersakie i telepatyczne oraz mediumiczne ,mistyczne i jasnowidcze oraz uzdrowicielskie zdolności ( kiedyś niejedewn mi to potwierdził ,a i sam widziałem uzdrowienie czyjeś ,obecnie niestety jestem samotny ,bez grosza i niedoceniony .

      Weźmy karty tarota ,z którymi to kartami mam lata doświadczenia , reinkarnacja buddyjska ,a wielkie arkana tarota , mają ze sobą wiele wspólnego ,ponieważ 21 kart az arkanów wielkidch tarota ,przedstawia odwieczną wędrówkę duszy /duchową przez eony istnień z ciała do ciała .

      Np. Karta Tarota Śmierć może być mylnie rozumiana ,oznacza po prostu śmierć duchową , przemianę wewnętrzną ( ezoteryczną ) /alchemię umysłu ,itp. .
      • tenshi_chan Re: Reinkarnacja 13.08.15, 16:55
        Ale Ci ludzie, którzy się tym zajmują są przecież po by nam pomóc, mam na myśli oczywiście tych prawdziwych z talentem, bo ja wiem, że jest wielu oszustów i trzeba naprawdę uważać.
        Wyszukuję wiele informacji na temat reinkarnacji, karmy i takich tam. Dowiedziałam się, że jestem numerologiczną 7. Mój chłopak zginął 7 lipca i nawet w ten dzień miałam koszulkę z 7. Ponoć powinniśmy unikać naszych numerologicznych cyfr, bo one mogą przynieść nam pecha. Może to szaleństwo, ale naprawdę wierzę, ze coś w tym jest. Przypadek nie może rządzić tym światem. Już wiem, że karma nie jest po to aby nas karać, lecz po to pomóc nam w rozwoju duchowym, byśmy nie stali w miejscu i mogli ruszyć dalej. Zastanawia mnie tylko jaki mam dług karmiczny do spłacenia, czy jest to życie bez pisanej mi osoby? Jak mogę się tego dowiedzieć?
        • woxilo Re: Reinkarnacja 13.08.15, 19:51
          tenshi_chan 13.08.15, 16:55
          Ale Ci ludzie, którzy się tym zajmują są przecież po by nam pomóc, mam na myśli oczywiście tych prawdziwych z talentem, bo ja wiem, że jest wielu oszustów i trzeba naprawdę uważać.
          Wyszukuję wiele informacji na temat reinkarnacji, karmy i takich tam. Dowiedziałam się, że jestem numerologiczną 7. Mój chłopak zginął 7 lipca i nawet w ten dzień miałam koszulkę z 7. Ponoć powinniśmy unikać naszych numerologicznych cyfr, bo one mogą przynieść nam pecha. Może to szaleństwo, ale naprawdę wierzę, ze coś w tym jest. Przypadek nie może rządzić tym światem. Już wiem, że karma nie jest po to aby nas karać, lecz po to pomóc nam w rozwoju duchowym, byśmy nie stali w miejscu i mogli ruszyć dalej. Zastanawia mnie tylko jaki mam dług karmiczny do spłacenia, czy jest to życie bez pisanej mi osoby? Jak mogę się tego dowiedzieć?

          WSZYSTKO WiESZ DOSKONALE OK.smile i masz rację przypadków w życiu nie ma ,jest nieświadoma i podświasdoma głębia psychiczna -

          ?Dopóki nie uczynisz nieświadomego świadomym, będzie ono kierowało Twoim życiem, a Ty będziesz nazywał to przeznaczeniem.?
          Carl Gustav Jung : pl.wikipedia.org/wiki/Carl_Gustav_Jung

          powodzenia smile

          ps .,też samotność bez kobiety mi doskwieta ,i chciałbym znaleźć przyczynę mej samotności
        • carolina-8 Re: Reinkarnacja 13.08.15, 22:40
          Ponoć powinniśmy unikać numerologicznych cyfr, bo one mogą przynieść nam pecha.

          Miałam się nie odzywać.. Tenshi, wiem,że przeżywasz ogromną tragedię, myśli i pytania Ci się cisną, ale moim zdaniem chodzisz po omacku w takim stanie. Zadajesz odwieczne pytania egzystencjalne, które od wieków nurtują ludzi- i myślisz,że ktoś Ci poda na tacy rozwiązanie.
          Za szybko, za chaotycznie-nikt Ci nie udzieli odpowiedzi wprost. Strzeż się takich ludzi! szukaj sama odpowiedzi na pytania-ale jednocześnie staraj się nie robić śmietnika z głowy. Nikt nie wie, jak jest tak naprawdę po śmierci -dlaczego dane wydarzenia mają miejsce, możemy się domyślać, dlaczego w życiu jest tak a nie inaczej- ale NIKT nie wie w 100% co jest przyczyną,powodem.
          To co usłyszałaś - aby unikać naszych numerologicznych cyfr-to cholerny szit. Niby dlaczego???
          Jesteś ciekawa numerologii? zwróć się do profesjonalisty, mogę polecić Panią Iwoną, która robiła mi portret numerologiczny wiele lat temu www.numerologia.net.pl/
          Jeśli chcesz możesz iść do astrologa..
          Albo do kogoś kto udzieli Ci wsparcia.
          To nie jest trafne forum dla Twojej sytuacji, stawianych pytań.
          To moje zdanie.
          Pozdr. cieplutko
          • woxilo Re: Reinkarnacja 14.08.15, 00:22
            carolina-8 13.08.15, 22:40
            Ponoć powinniśmy unikać numerologicznych cyfr, bo one mogą przynieść nam pecha.

            Miałam się nie odzywać.. Tenshi, wiem,że przeżywasz ogromną tragedię, myśli i pytania Ci się cisną, ale moim zdaniem chodzisz po omacku w takim stanie. Zadajesz odwieczne pytania egzystencjalne, które od wieków nurtują ludzi- i myślisz,że ktoś Ci poda na tacy rozwiązanie.
            Za szybko, za chaotycznie-nikt Ci nie udzieli odpowiedzi wprost. Strzeż się takich ludzi! szukaj sama odpowiedzi na pytania-ale jednocześnie staraj się nie robić śmietnika z głowy. Nikt nie wie, jak jest tak naprawdę po śmierci -dlaczego dane wydarzenia mają miejsce, możemy się domyślać, dlaczego w życiu jest tak a nie inaczej- ale NIKT nie wie w 100% co jest przyczyną,powodem.
            To co usłyszałaś - aby unikać naszych numerologicznych cyfr-to cholerny szit. Niby dlaczego???
            Jesteś ciekawa numerologii? zwróć się do profesjonalisty, mogę polecić Panią Iwoną, która robiła mi portret numerologiczny wiele lat temu www.numerologia.net.pl/
            Jeśli chcesz możesz iść do astrologa..
            Albo do kogoś kto udzieli Ci wsparcia.
            To nie jest trafne forum dla Twojej sytuacji, stawianych pytań.
            To moje zdanie.
            Pozdr. cieplutko

            Mądre słowa ,wynikające nie tylko z suchych faktów ,ślepej wiary i teorii ,ale także z doświadczenia życiowego ,.samodyscypliny wewnętrznej - ezoterycznej / umysłowej = higieny psychicznej ,i samo-doskonalenia ciała =ćwiczeniu w rozwoju swojego ducha / rozwoju osobistego = Joga ,tai qi ,sport ,spacer , marszobiegi z kijkami ,itp, medytacja ,kontemplacja / modlitwa ,lektury ,muzyka ,film ,prasa ,internet i wiele rozmów z ludźmi ( wtedy poznajemy lepiej siebie ) oraz uczenie się na własnych błędach ,i wyciąganie z nich logicznych wniosków ..
            Piszę to z mojego doświadczenia życiowego ,a doświadczyłem niemało zła w życiu .

            Dobrej nocy smile
            • woxilo Re: Reinkarnacja 14.08.15, 06:59
              carolina-8 13.08.15, 22:40
              Ponoć powinniśmy unikać numerologicznych cyfr, bo one mogą przynieść nam pecha.

              To wielki błąd ,niedojrzałość i brak odpowiedzialności bać się czagokolwiek ,zrozumieć przyczynę swoich lęków i strachu , bo inaczej nasze lęki staną się z czasem paranoiczne ,a my będziemy bali się tego ,czego nie ma oto przyczyna pokonania swoich wewnętrznhych demonów -strachu ,lęku ,obaw ,gniewu ,złości , jak pokonywać swoich wewnętrznych wrogów :

              Te szybkie metody wywodzą się z praktyk przygotowawczych (wstępnych), które wykonujemy przed rozpoczęciem medytacji oraz studiowania i słuchania nauk. Same w sobie praktyki te pomagają nam uspokoić się w trudnych sytuacjach, kiedy jesteśmy przerażeni albo zaczynamy wpadać w panikę. Mogą nam także posłużyć jako pierwsze środki zaradcze, które podejmujemy przed zastosowaniem głębszych metod.

              Liczymy cykle oddechu z zamkniętymi oczami (przyjmujemy, że cykl to wdech i wydech) i skupiamy się na odczuwaniu, jak powietrze wchodzi, schodzi w dół, jak unosi nam się dolna część brzucha, następnie opada i powietrze wychodzi.
              Liczymy cykle oddechu z półprzymkniętymi oczami, z niezbyt napiętą uwagą, patrzymy w dół na podłogę (przyjmujemy, że cykl to wydech, pauza i wdech), skupiając się na takich samych odczuciach jak opisane powyżej, a po chwili włączamy świadomość, że nasze pośladki dotykają krzesła lub podłogi.
              Potwierdzamy ponownie naszą motywację lub cel, jaki chcemy osiągnąć (uzyskanie większego spokoju).
              Wyobrażamy sobie, że nasz umysł i energia nabierają ?ostrości? ? jak obiektyw aparatu fotograficznego.
              Bez liczenia oddechów skupiamy się na tym, jak dolna część brzucha unosi się i opada w czasie oddychania i jak wszystkie energie w ciele przepływają harmonijnie.
              [Zobacz: Praktyki wstępne przed medytacją i studiowaniem nauk: Siedmioczęściowa praktyka .]

              Czym jest lęk?
              Lęk to fizyczny i emocjonalny niepokój odczuwany w stosunku do czegoś znanego lub nieznanego, nad czym ? jak czujemy ? nie mamy kontroli, z czym nie umiemy sobie poradzić czy czego nie możemy doprowadzić do pożądanego skutku. Chcemy uwolnić się od tego, czego się boimy, i dlatego odczuwamy silną niechęć do tego. Nawet jeśli lęk jest ogólnym niepokojem niepowiązanym z żadnym określonym obiektem, którego się boimy, to i tak towarzyszy mu intensywna chęć pozbycia się tego niezidentyfikowanego ?czegoś?.

              Lęk nie jest po prostu gniewem. Jednak, podobnie jak gniew, wiąże się z wyolbrzymianiem negatywnych właściwości obiektu, którego się boimy i rozdymaniem ?ja?. Lęk dodaje do gniewu psychiczny czynnik rozpoznania (' du-shes, rozpoznanie), że nie jesteśmy w stanie kontrolować sytuacji czy sobie z nią poradzić. Następnie kierujemy uwagę (yid-la byed-pa) na to, czego się boimy, i na nas samych w kategoriach tego sposobu rozpoznania. Ten rodzaj rozpoznania i kierowania uwagi może być właściwy lub nie.

              Lękowi towarzyszy nieświadomość
              Lękowi zawsze towarzyszy nieświadomość (ignorancja, dezorientacja) dotycząca pewnego rodzaju faktu ? albo tego faktu nie znamy, albo wiedza, jaką na jego temat mamy, jest sprzeczna z rzeczywistością. Rozważmy sześć możliwych wariantów takiej sytuacji.

              (1) Kiedy boimy się, że nie będziemy w stanie kontrolować sytuacji czy sobie z nią poradzić, naszemu lękowi może towarzyszyć nieświadomość prawa przyczyny i skutku i tego, w jaki sposób rzeczy istnieją. Konceptualizowane obiekty (zhen-yul, ukryty obiekt) naszego przepełnionego lękiem sposobu koncentrowania uwagi na nas samych i na tym, czego się boimy to:

              trwale istniejące ?ja?, które ? swoją własną mocą ? powinno kontrolować wszystko, na przykład to, aby nasze dziecko się nie zraniło;
              trwale istniejąca rzecz, istniejąca sama z siebie i niepodlegająca wpływowi niczego innego, którą powinniśmy kontrolować dzięki naszym własnym wysiłkom, ale nie jesteśmy w stanie tego robić w wyniku pewnej osobistej niedoskonałości.
              To są niemożliwe sposoby istnienia i niemożliwe sposoby działania prawa przyczyny i skutku.

              (2) Kiedy boimy się, że nie będziemy mogli kontrolować sytuacji, towarzysząca temu nieświadomość może dotyczyć natury umysłu i nietrwałości. Lękamy się, że możemy nie poradzić sobie z naszymi emocjami albo utratą ukochanej osoby i jesteśmy nieświadomi, że nasze doświadczenia bólu i smutku są po prostu pojawianiem się złudnych przekonań. Są nietrwałe i przeminą ? jak ból, który odczuwamy, gdy dentysta boruje nam ząb.

              (3) Nasz lęk przed niezdolnością do kontrolowania sytuacji może być obawą, ze nie możemy jej kontrolować sami. Może także wiązać się ze strachem przed byciem samemu i samotnością. Myślimy, że możemy znaleźć kogoś, kto złagodzi tę sytuację.
              • woxilo Re: Reinkarnacja 14.08.15, 07:06
                Paulo Coelho
                Przyznaj fiszkę
                Ser­ce oba­wia się cier­pień [...] Po­wiedz mu, że strach przed cier­pieniem jest straszniej­szy niż sa­mo cierpienie.
                CYTAT
                Szczegóły343 zeszyty5 opiniiDodaj opinięDo / Z zeszytu
                Andrzej Sapkowski
                Przyznaj fiszkę
                Bo ten, kto raz nie złamie w so­bie tchórzos­twa, będzie umierał ze strachu do końca swoich dni.
                CYTAT
                Szczegóły157 zeszytów4 opinieDodaj opinięDo / Z zeszytu
                C ? Paulo Coelho ? Weronika postanawia umrzeć
                Przyznaj fiszkę
                Co spra­wia, że człowiek zaczy­na niena­widzić sam siebie? Może tchórzos­two. Al­bo nieodłączny strach przed po­pełnianiem błędów, przed ro­bieniem nie te­go, cze­go in­ni oczekują.
                CYTAT
                Szczegóły240 zeszytów3 opinieDodaj opinięDo / Z zeszytu
                Jim Morrison
                Przyznaj fiszkę
                Po­każ się swo­jemu najgłębsze­mu stracho­wi; wte­dy strach tra­ci swoją moc, kur­czy się i zni­ka. A ty jes­teś wolny.
                Ex­po­se your­self to your deepest fear; af­ter that, fear has no po­wer, and the fear of freedom shrin­ks and va­nishes. You are free. (ang.)

                CYTAT
                Szczegóły72 zeszyty3 opinieDodaj opinięDo / Z zeszytu
                Przyznaj fiszkę
                Kil­ka­set lat te­mu, Ben­ja­min Fran­klin podzielił się ze światem sek­re­tem swo­jego suk­ce­su. Nig­dy nie zos­ta­wiaj na jut­ro, co masz zro­bić dzi­siaj, po­wie­dział. To człowiek, który wy­nalazł elek­tryczność. Wy­dawałoby się, że więcej ludzi [...] ? czytaj całość
                CYTAT
                Szczegóły91 zeszytów3 opinieDodaj opinięDo / Z zeszytu
                Albert Einstein
                Przyznaj fiszkę
                Nie umiem wyob­ra­zić so­bie Bo­ga nag­radzające­go i karzące­go tych, których stworzył, a które­go ce­le są wzo­rowa­ne na naszych włas­nych - krótko mówiąc, Bo­ga, który jest je­dynie od­bi­ciem ludzkich słabości. Ani też nie wierzę w przeżycie przez jed­nos­tkę śmier­ci jej ciała, cho­ciaż słabe dusze żywią ta­kie myśli z po­wodu strachu lub ab­surdal­ne­go egotyzmu.
                CYTAT
                Szczegóły26 zeszytów2 opinieDodaj opinięDo / Z zeszytu
                Ryszard Riedel

                Po co mi to wszys­tko? Ho­tele, szpan, ry­wale, a po­tem strach, że ru­nie, no ru­nie to wszys­tko. I zno­wu zos­tanę sam.

                www.cytaty.info/temat/strach.htm
                • woxilo Re: Reinkarnacja 20.08.15, 13:11
                  Pozory ,Maski ,ludzie na całym świecie to urodzeni aktorzy , jak to mawiali Szamani - pierwsi ludzie na świecie " CAŁY ŚWIAT JEST SCENĄ / TEATREM ŻYCIA , NA KTÓRY ROZGRYWAJĄ SIĘ DRAMATY I TRAGEDIE LUDZKIE ,NIERAZ OKRASZONE JEST TO DAWKĄ HUMORU GDY ZAPRAWI SIĘ GORYCZ ŻYCIA DAWKĄ ALKOHOLU LUB SEKSU ,A KAŻDY CZŁOWIEK ODGRYWA NA TEJ SCENIE ZWANEJ ŻYCIEM , SWOJĄ ROLĘ NAJLEPIEJ JAK POTRAFI "
                  • woxilo Re: Reinkarnacja 20.08.15, 18:56
                    Dlaczego to ludzie własny - strach ,obawy ,lęki ,paranoje ,egoizm ,zazdrość , niskie poczucie swojej wartości , pychę , chciwość ,głupotę i niewiedzę ,ukrywają pod maskami pozorów - zarozumiałości , przemądrzałości , myląc niejednokrotnie -

                    mądrość - z niewiedzą i głupotą ,
                    strach , lęki , pożądanie ,fascynacje erotyczną i obawy - z miłością (empatią ,altruizmem )
                    smutek mylą - ze zrównoważeniem umysłowym /psychicznym i opanowaniem .

                    O Tak , niewiedza / nieświadomość głupców to błogosławieństwo (do czasu ) ,lecz być człowiekiem, to brzmi dumnie , lecz życie człowieka dorosłego wypełnione jest - dojrzałością i odpowiedzialnością za swój los , który nie jest łatwy , lecz taki człowiek w pełni dorosły , wie że sam jest kowalem swego losu ,gdzie musi wykuwać swój wewnętrzny charakter i wzmacniać codziennie swoją wolę w ogniu samo-dyscypliny umysłowej /duchowej i samo-doskonalenia ciała .
                    • woxilo Re: Reinkarnacja 25.08.15, 11:54
                      Reinkarnacja ( Buddyjsie określenike wielokrotnej wędrówki duszy i wcielanie się z ciała do ciała ,wielokrotna śmierć i narodziny ) , którą osobiście przeżyłem ,zachodnie/europejskioe określenie tego stanu to - pl.wikipedia.org/wiki/Pole_morfogenetyczne

                      Pole morfogenetyczne ? termin z obszaru morfogenezy wprowadzony do nauki przez embriologa Aleksandra Gurwitscha w innym znaczeniu niż używa się tego terminu w kontekście zjawisk paranormalnych[1]. Oryginalnie stosowany w biologii rozwoju, został również, bez podstaw empirycznych, ekstrapolowany poza tę dziedzinę przez Ruperta Sheldrake'a. W jego definicji jest to rzekomo wypełniające przestrzeń pole o bliżej niesprecyzowanej naturze fizycznej. Pole to, zdaniem Ruperta Sheldrake'a, nadaje określoną formę organizmom żywym, pełniąc funkcję dodatkowego czynnika genetycznego, oprócz DNA. Pole to ma też silny wpływ na zachowanie organizmów żywych i ich interakcje z innymi organizmami żywymi.

                      Z polem morfogenetycznym wiąże się też pojęcie "formatywnej przyczynowości". Jest to według Sheldrake'a zdolność każdego organizmu do przekazywania pamięci o często powtarzających się zdarzeniach poprzez zapisywanie ich w polu morfogenetycznym, a następnie przekazywanie tej informacji potomkom i innymi organizmom żywym poprzez aktywny kontakt z ich polami.

                      Sheldrake nie przedstawił żadnych przekonujących dowodów swojej teorii, próbował ją jednak uzasadniać na następujące sposoby:

                      Przykładowo pewien gatunek ptaka nauczył się przed drugą wojną otwierać butelki mleka dziobem i podkradać śmietankę sprzed domów. Po wojnie na wiele lat przestano roznosić w ten sposób mleko. Kiedy jednak ponownie pojawiły się przed domami butelki z mlekiem, ptak nauczył się tego znacznie szybciej, mimo że minęło wiele jego pokoleń od wojny. Według Sheldrake'a oznacza to, że pamięć o sposobie otwierania butelki przetrwała w polu morfogenetycznym. Możliwe jest jednak całkiem zwyczajne tłumaczenie, którego Sheldrake w ogóle nie rozpatruje, iż ruch dzioba służący otwieraniu butelki ptak wykorzystywał także do innych celów, na przykład zrywania owoców i w ten sposób metoda otwierania butelek została przekazana kolejnym jego pokoleniom. Mógł to być również czysty przypadek, ostatecznie w 1/2 wypadków ponowna nauka mogłaby przebiec wolniej a w 1/2 szybciej niż za pierwszym razem.

                      Inny cytowany przez Sheldrake'a eksperyment przeprowadziła telewizja BBC, która wykorzystała niekompletne obrazki, w których widzowie mieli się domyślić reszty. Obrazki do pokazania na antenie były wybrane losowo z większej puli. Po emisji okazało się, że nawet w krajach, gdzie nigdy nie pokazywano tych obrazów, rysunki wyemitowane na antenie były rozpoznawane szybciej niż reszta. Według Sheldrake'a oznacza to, że pamięć przetrwała w polu morfogenetycznym. Jak jednak było przeprowadzane to badanie po emisji? Jeśli badacze wiedzieli, które obrazki były pokazywane na antenie, mogli nieświadomie zasugerować to badanym. Sheldrake nic nie mówi, jakoby zastosowano podwójną ślepą próbę, być może też część badanych mogła mimo wszystko widzieć te obrazki, będąc za granicą. Ponadto nie we wszystkich krajach świata efekt ten wystąpił, co sugeruje, że albo jego istotność statystyczna była wątpliwa, albo część badaczy była mniej sugestywna od reszty.
    • beata25_84 Re: Reinkarnacja 30.08.15, 21:22
      Tenshi z tego co się orientuję, to dusza sobie wybiera poprostu różne przezycia, które pomagają jej w rozwoju. To co dla nas za życia jest trudne i bez sensu (nie pamiętamy swoich wyborów z życia duchowego), to ma nas czegoś nauczyć.
      W książce Medium z Long Island było też opisane, że w jakiś sposób przewijamy się z tymi samymi duszami w następnych wcielaniach, ale w cale to nie musi być zawsze na zasadzie pary - chłopak - dziewczyna. Czasami to są nasi rodzice, przyjaciele, dzieci itp.
      Poprostu razem się uczymy w ten sposób.
      Podobno każda dusza ma też swój czas na ziemi w danym wcieleniu, no i podobno nasi bliscy są zawsze gotowi się nami opiekować z tamtego świata, a kiedyś się z nimi spotkamy.
      Wiem,że Ci bardzo trudno i ciężko, ale Twój chłopak z pewnością nie chciałbyś,żebyś popełniła samobójstwo, wolałby żebyś żyła długo i szczęśliwie. Pomyśl, gdyby było na odwrót - czego Ty byś chciała dla niego, wiedząc,że już nie możesz z nim być na ziemi?
      Uważam też,że to jakieś bzdury, że coś mu się przez Ciebie stało. Każdy pewnie musi różnych rzeczy doświadczyć w ramach rozwoju duszy (czy też karmy jak kto woli), ale to nie znaczy,że komuś przydażyła się choroba lub wypadek przez nasze uczynki z poprzednich wcieleń. To jakaś totalna bzdura! W ramach karmy my możemy mieć problemy np. z tworzeniem udanych związków, finansami itp., ale nie sprowadzamy jak czarny kot przebiegający przez drogę, na kogoś nieszczęść.
      • woxilo Re: Reinkarnacja 30.08.15, 22:26
        beata25_84 30.08.15, 21:22
        Tenshi z tego co się orientuję, to dusza sobie wybiera poprostu różne przezycia, które pomagają jej w rozwoju. To co dla nas za życia jest trudne i bez sensu (nie pamiętamy swoich wyborów z życia duchowego), to ma nas czegoś nauczyć.
        W książce Medium z Long Island było też opisane, że w jakiś sposób przewijamy się z tymi samymi duszami w następnych wcielaniach, ale w cale to nie musi być zawsze na zasadzie pary - chłopak - dziewczyna. Czasami to są nasi rodzice, przyjaciele, dzieci itp.
        Poprostu razem się uczymy w ten sposób.
        Podobno każda dusza ma też swój czas na ziemi w danym wcieleniu, no i podobno nasi bliscy są zawsze gotowi się nami opiekować z tamtego świata, a kiedyś się z nimi spotkamy.
        Wiem,że Ci bardzo trudno i ciężko, ale Twój chłopak z pewnością nie chciałbyś,żebyś popełniła samobójstwo, wolałby żebyś żyła długo i szczęśliwie. Pomyśl, gdyby było na odwrót - czego Ty byś chciała dla niego, wiedząc,że już nie możesz z nim być na ziemi?
        Uważam też,że to jakieś bzdury, że coś mu się przez Ciebie stało. Każdy pewnie musi różnych rzeczy doświadczyć w ramach rozwoju duszy (czy też karmy jak kto woli), ale to nie znaczy,że komuś przydażyła się choroba lub wypadek przez nasze uczynki z poprzednich wcieleń. To jakaś totalna bzdura! W ramach karmy my możemy mieć problemy np. z tworzeniem udanych związków, finansami itp., ale nie sprowadzamy jak czarny kot przebiegający przez drogę, na kogoś nieszczęść.

        Mądre Słowa , właściwe znaczenie karmy ( czyt. przyszły los ,przeznaczenie ,droga przyczyny i skutku ) - Filozoficzne wyjaśnienie karmy różni się pomiędzy tradycjami, jednak główna idea głosi, że czyny tworzą przyszłe doświadczenia i przez to każdy jest odpowiedzialny za własne życie, cierpienie i szczęście, jakie sprowadza na siebie i innych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka