Dodaj do ulubionych

śmierć suzany

03.11.12, 21:49
Moja sunia Suzi nie żyje.W ciągu 3 dni choroby weterynarz jej nie pomógł, jak nas wysłał na RTG i okazało sie że Suzi ma powiększone serduszko było za puźno żeby ją uratować. Kroplówki , antybiotyk i zmarła na moich rękach. Była z nami dwa lat. Tak krótko. Radosna kochana przez całą rodzinę.Mam żal do jej lekarza ponieważ od 3 miesięcy życia dusiła się , a on mnie uspokoił ,że nic złego się nie dzieje. Gdybym zrobiła badania może dziś Suzanka by żyła. Urodziła się 6 września 2010 roku a zmarła 21 października 2012.Przestrzegam wszystkich jak piesek się dusi i choć to samo przechodzi zróbcie prześwietlenie klatki piersiowej ponieważ może mieć wadę wrodzoną którą trzeba leczyć.Dziś zostały wspomnienia , żal i łzy .Pochowana jest w ogródku przy domu nasza malutka shih tzu.
Obserwuj wątek
    • maby-baby Bardzo mi przykro! 03.11.12, 22:23
      Brak słów! Tylko można się w bólu połączyć...
      • maria0511 Re: Bardzo mi przykro! 03.11.12, 22:33
        Smutno brak mi słów. Była w wieku mojej Boni Maria
        • shihmonka Re: Bardzo mi przykro! 03.11.12, 23:23
          Straszna wiadomość, piszę ze łzami w oczach, już sie popłakałam.
          Bardzo Ci współczuję......
          • malgokasp59 Re: Bardzo mi przykro! 04.11.12, 12:00
            Bardzo mi Cie żal !
            • wilma62 Re: Bardzo mi przykro! 04.11.12, 13:27
              Czytam i płaczę bo wiem jaki to straszny ból!27.05 pochowalam moją ukoczaną Abusię,która była z nami tylko 4 lata- tez wet sie nie poznał i nie słuchał mnie!Ból jest tak ogromny,ze słowa tego nie opiszą,teraz jest z nami Emi- cudowna rownież sunia,która po trosze okazała sie balsamem na moje zaniżone serce.Nie zastąpiła Abi ale...jest i staram sie jej nie porównywać a po prostu rownież kochać. Mysle ,ze nam to wychodzi,jest innym pieskiem,mimo iz tej samej rasy,to po prostu Emi!.Pozdrawiam Cię serdecznie i wiem,ze swoją rozpacz i bol musisz po prostu przejść,z czasem jest lżej ale takie wpisy jak Twój dzisiaj przywoluja te straszne chwile!
              • 8a1 Re: Bardzo mi przykro! 04.11.12, 16:09
                Właśnie zastanawiam się nad zakupem psinki i dziękuję że mi napisałaś , ponieważ bardzo mi pomogłaś .Tak biłam się z myślami czy na to obolałe serce pomoże mała psinka .Dzięki Tobie jestem pewna.Śliczne dzięki. Dziś mija dwa tygodnie jak Susi odeszła a ja nie radze sobie tak za nią tęsknię.
                • maria0511 Re: Bardzo mi przykro! 04.11.12, 19:48
                  W lipcu minęło dwa lata jak odeszła po tygodniowej chorobie nasza ukochana sznaucerka nie będę Ci pisać o naszym smutku bo sama to przeżywasz.Po dwóch dniach dzieci nam podarowali
                  małą kuleczkę Shih tzu żebyśmy nie płakali cóż trzeba się było zająć maleństwem każdy piesek jest inny i tak samo kochany nie zapominamy tamtej psinki mała ma jej kojec,zabawki i mówię jej że po starszej siostrze.Uważam że to byłich wspaniały pomysł najlepszy prezent. Pozdrawiam Maria
                • wilma62 Re: Bardzo mi przykro! 04.11.12, 20:59
                  Cieszę sie, ze mogłam ci pomoc i uwierz mi ,ze mnie rownież pomogły rady innych forumowiczek.Na początku myślałam,ze niemożliwe jest abym pokochala jeszcze inną sunie tak jak Abusie.Codziennie po pracy siadalam i czytałam posty na temat tej okropnej choroby,która zabrała mi moja ukochana Abi zaledwie w przeciągu dwoch dni oraz oglądałam sunie ,ale tylko te podobne do Abi.Okazalo sie jednak ,ze moja córka,która rownież tak bardzo cierpiała po jej stracie nie chciała takiej samej maści bo taka była tylko Abi!Mamy więc teraz czarno -białą Emi,która wniosła w nasze życie i nasz dom mnóstwo nowej radości-właśnie szczeka na fotel pod który wpadła jej ulubiona pileczka.Zycze ci abyś odnalazła jeszcze gdzieś swoje szczęście i wierze,ze tak będzie .Pozdrawiam z Emisią. Renia
                  • 8a1 Re: Bardzo mi przykro! 05.11.12, 21:01
                    Reniu nie chciałabym wywoływać złych wspomnień ale proszę , napisz mi co stało się Abusi. Jak nie dasz rady zrozumiem. Dobrze jednak znać choroby i na zimne dmuchać.Uściskaj Emi. Pozdrawiam Mirka
                    • wilma62 Re: Bardzo mi przykro!Do Mirki 06.11.12, 18:39
                      Oczywiscie,ze moge juz pisać i przestrzegam każdego ,kogo moge przed tą podstepną chorobą(wcześniej, po smierci Abusi rownież pisałam I chyba było mi lżej kiedy dzielilam sie swoim cierpieniem z tymi,,którzy tak jak ja kochają swoje psinki i traktują je jak członka rodziny). Abusia umarła na babeszjoze,chorobę przenoszoną przez zakazonego kleszcza!Nastapilo to po trzech miesiącach od wykrycia kleszcza(oczywiscie usunietego natychmiast!)nie było na początku żadnych objawów oprocz rumienia i strupka w miejscu ,gdzie byl kleszcz -wet.zlekcewazyl to niestety!I po tym czasie w przeciągu dwoch dni nastąpił gwałtowny rzut i zarazem objawy choroby w postaci wymiotow samą już żółcią i następnego dnia krwiomoczu.Wet.leczył ją na zatrucie jednak na moje usilnie nalegania w nocy zrobił rozmaz i ....znalazł tego okropnego pierwotniaka!Niestety...pomimo konsultacji z kliniką i podaniu leku nie dało sie juz uratować Abusi,reszty nie muszę Ci opisywać bo wiesz jakie to cierpienie.Teraz jest z nami Emi,nie zastępuje Abi ale wypełnia pustkę i wnosi wiele radości w nasz dom,jest szalona,radosna i mysle,ze szczęśliwa z nami tak jak my z nią !Pozdrawiam serdecznie z Emisią
          • 8a1 Re: Bardzo mi przykro! 04.11.12, 15:55
            Dziękuję za współczucie.
      • 8a1 Re: Bardzo mi przykro! 04.11.12, 15:58
        Dziękuję i życzę aby Twoje maleństwa żyły długo w zdrowiu i otoczone miłością.
    • obywatel_korowiow Re: śmierć suzany 04.11.12, 14:15
      Coś szczególnego jest w psach, coś co sprawia, że traktujemy je jak najbliższe osoby. Ktoś może powie, że piest to pies a nie żadna osoba, jednak nic nie zmieni faktu, że traktujemy je jak członka rodziny, w sposób szczególny przywiązujemy się do nich a ich śmierć boli równie jak śmierć najbliższego przyjaciela. Może dlatego, że Pies po prostu jest najbliższym przyjacielem, oddanym, uczciwym, wiernym i lojalnym. Czasami odnoszę wrażenie, ze psy są mądrzejsze od ludzi, mają jasne i precyzyjne zasady wspołżycia, przestrzegają ich, zawsze postępują szczerze, nieważne dobrze czy źle, zawsze szczere. Chyba dlatego tak je kochamy.
      Trzymamy za Ciebie kciuki.
    • kami_aicha Re: śmierć suzany 04.11.12, 20:33
      Pół dnia zbierałam się żeby coś tu napisać pod tym postem... kiedy go przeczytałam, również miałam łzy w oczach, tym bardziej, że moja córcia co jakiś czas się też dusi i wygląda jakby się "zapowietrzała". Wet powiedział mi że potrzebna byłaby korekta podniebienia bo jest za długie ale nie zniosłabym kolejnej narkozy, dlatego narazie to zostawiłam. Jednak po pczeczytaniu tego postu myślę że w tym miesiącu pójdę do innego weta i zrobię dokładne badania... Współczuję Tobie z całego serca... Wiem, że to musi być ogromny ból... My nie raz poruszamy temat co będzie kiedyś... kiedy będzie trzeba się rozstać, tym bardziej po tym, jak musieliśmy uśpić moją świnkę morską, co strasznie przeszłam... I wiem, że gdybym była w takiej sytuacji z moją córcią, chyba pękłoby mi serce, bo ona jest moim sercem i powietrzem...
      • rybki1990 Re: śmierć suzany 04.11.12, 21:09
        Naprawde mi bardzo przykro:( ja rowniez mam lzy w oczach moge tylko sie domyslac przez co przechodzisz i co czujesz:( moja sunia tez wabi sie suzi i urodzila sie dokladnie tego samego dnia, miesiaca i roku. łącze sie w bólu:(
        • an3czka2 Re: śmierć suzany 05.11.12, 10:24
          To straszne, a najgorsze jest to że weterynarz to zbagatelizował. Wiesz my też przeszliśmy śmierć mojego pupila 3 lata temu,( i 3 świneczek też), ale w sercu nosimy je nadal, tyle że wspomnienia już tak nie bolą. Teraz wspominamy je z ze śmiechem, były komediantami niezłymi:). Nigdy następny pies nie zastąpi poprzedniego, ale wypełni pustkę po nim. Zaabsorbuje nas i mniej cierpimy:). W sercu pozostają do końca życia, a ta następna kruszynka na pewno da ci wiele radości. U nas się to sprawdziło, mamy dwie wariatki i jest fajnie:).
          Pozdrawiam Ania
        • 8a1 Re: śmierć suzany 05.11.12, 21:05
          Z jakich okolic pochodzisz . Ja z Choszczna , może to siostrzyczki.Wszystkiego dobrego.Buziaki dla Suzi. Mirka
          • aaliyah76 Re: śmierć suzany 06.11.12, 20:37
            współczuję autorko straty :(
            • rybki1990 Re: śmierć suzany 07.11.12, 09:27
              jestesmy z Torunia:) a w Bydgoszczy ja kupiliśmy:) dziekujemy:)
          • wilma62 Re: śmierć suzany 27.11.12, 19:34
            To niesamowite!!!Twoja Suzi była tak bardzo podobna do mojej Abusi -nadal nie potrafię panować nad emocjami,oglądam i łzy same lecą .Takie chwile zawsze bedą nam przypominały nasze kochane psinki!Pozdrawiam Renia z Emi
            • 8a1 Re: śmierć suzany 27.11.12, 20:43
              Tak mi Reniu pomogłaś z decyzją o drugiej niuni.Masz gdzieś na forum Abusię? Ja z Misią do lasu nie pójdę żeby chronić ją przed kleszczami.
    • 8a1 Zdjęia mojej Suzany 27.11.12, 18:17
      s1160.beta.photobucket.com/user/Remik005/library/Suzi
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka