an3czka2
04.01.13, 19:47
Ja zaczęłam rok okropnie:(. Od około 20 grudnia walczyłam z grypą, horror, do dziś cały czas coś się dzieje u mnie, a to katar, kaszel itd. Nie mogę sobie z tym badziewiem poradzić, lekarze też zresztą. Mam jednak nadzieję że to już koncówka. Ucierpiały też na tym małe, i to bardzo bo mają taki paskudny wysyp skórny alergii że horror. Wczoraj byłam z nimi u lekarza oczywiście i znowu leki, antybiotyki, zastrzyki i mazidła. Biedna Fabcia rozdrapała sobie głowę do tego i ma paskudną ranę. Mazidła pomogą, ale znowu walka z mazidłami itd. Dziś zaliczyły fryzjera, za pozwoleniem dr. Wojtka, bo nawet nie jestem w stanie ich wykąpać:(, cholerne osłabienie daje się we znaki. Wróciły pachnące, wyczesane lekko podcięte i aż się ucieszyłam bo tak ładnie wyglądają. Jutro postaram się wstawić zdjęcia:). Fabcia musi mieć na główce znowu krótkie włoski:(, ale tak szybciej się wygoi główka. Nie wiem czy ten nowy szampon też się nie dołożył, bo lekarz pytał czy czasem nie zmieniłam szamponu. Jednak Espree i Bio-groom hypoalergiczne dla moich są najlepsze, plus od czasu do czasu te weterynaryjne. Wracam do nich:). Jedyne co jest pocieszające, to z oczkami jest o niebo lepiej. Zakraplam sztuczne łezki i zero zacieków prawie, ani zapachu:). Wizyta u okulistki się opłaciła, a mało tego to P. doktor całą dokumentację przesłała dr. Wojtkowi, miłe zaskoczenie. Osoba godna polecenia:). To już chyba wszystko, pozdrawiam Ania z "Alegiczkami"kochanymi:).