anetuchap
17.09.07, 23:27
Na początku się przywitam,bo dawno mnie nie było,bo pojechałam do mojej babci
gdzie nie ma internetu.
A teraz problem z tematu:byliśmy dziś u lekarza rehabilitanta (kolejnego już)
i ta pani po dokładnym obejrzeniu Leny,stwierdziła,że powinniśmy na co
najmniej 1,5 roku nie podawać botuliny,czyli praktycznie w ogóle zrezygnować.
Dlaczego? Według niej,botulina sprawia,że Lena robi przeprosty i ma trudności
z równowagą,ma wypiętą pupę i jak stoi,to zazwyczaj się trochę chwieje. Lenka
ma mpdz i według tej lekarki,jej chód powinien wyglądać inaczej,a przede
wszystkim nie powinno być takich trudności z równowagą.
Czyli należy przywrócić małej naturalny chód i dopiero potem zastanowić się,co
robić dalej. Oczywiście cały czas ćwiczyć,co robimy
od 6 lat,ale być może będzie można zastosować inne rozwiązania.
Zapytaliśmy się o operacyjne wydłużenie ścięgien achillesa i ona
powiedziała,że najprawdopodobniej,Lence ten zabieg poprawi jakość chodzenia.
Nie może powiedzieć nic na pewno,zanim nie wróci ten naturalny wzorzec chodu.
I jestem w szoku. Do tej pory nikt nam tego nawet nie zasugerował,a
botulina wydawała nam się ogromnie pomocna,bo zmniejszała napięcie.
A tu nagle takie coś. Co ja mam myśleć????
Chyba powinnam pójść do kogoś innego,ale przecież byliśmy już prawie u
wszystkich specjalistów polecanych w Trójmieście.