Dodaj do ulubionych

Przyszłość

19.10.07, 19:08
Witam serdecznie.Mam córeczkę upośledzoną umysłowo-stopień lekki. Jest
jedynaczką i tak już zostanie.
Kiedyś mnie i mojego męża zabraknie, co sie z nią stanie? Czy są osoby które
mają taki problem.

Ania
Obserwuj wątek
    • dorka1971 Re: Przyszłość 19.10.07, 20:51
      Chyba nie ma matki ,którą nie dręczyły by podobne myśli.Jesteś w tej dobrej
      sytuacji,że dziecko ma lekkie upośledzenie,a co mają myśleć takie matki jak ja
      ,których dzieci są całkowicie zależne od nas?Przykre to myśli i staram się o tym
      nie myśleć ,ale i tak boję się ,że gdyby mnie zabrakło moja córka też by nie
      przeżyła.W nocy budzą mnie przerażające sny i często przewyję już do rana,ale
      muszę z tym żyć.Gdzieś w głębi mam cichą nadzieję ,że jakoś to będzie bo nie
      mamy wpływu na większość wydarzeń ,które nas dotyczą.Staraj się nie myśleć o tym
      co będzie bo dużo się traci z tego co jest.Żyj chwilą obecną bo takie
      rozmyślania kończą się depresją i do niczego dobrego nie prowadzą.
      • guderka Re: Przyszłość 20.10.07, 08:15
        witaj aja (fajnego masz nicka, moja młodsza woła na swoją siostrę
        Maję- Ajaa wink
        Temat przyszłości się przewija, każda z nas mysli co będzie i co by
        było gdyby. Tutaj trochę o tym pisałyśmy

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=48158&w=65682451
        może warto pomysleć o rodzeństwie ?
        • madzialena121 Re: Przyszłość 20.10.07, 10:57
          no własnie ,czemu zakładasz ze bedzie jedynaczką??mój Kacper jest
          uposledzony umysłowo w stopniu umiarkowanym,miedzy nim a jego bratem
          jest 10 lat róznicy(Konrad w tej chwili ma 2 latka)-wspaniale sie
          bawia ze sobą -a co do przyszłości to myslę ze nie trzeba w tej
          chwili sie tym przejmowac bo wszystko sie moze zmienić
    • basiunia2d Re: Przyszłość 21.10.07, 23:02
      Moja córka jest uposledzona w stopniu umiarkowanymsad Ma 2letniego brata ,z
      którym jest bardzo związanasmile
      Oczywiście nieraz dręczą mnie myśli jak to będzie kiedy mnie zabraknie..........
      Ale JUlka nie będzie sama,ma bratasmileI uważam ,ze to dobre wyjście. jestem
      troszkę spokojniejsza.
      • zzz12 Re: Przyszłość 21.10.07, 23:26
        Ja nie licze na to, ze rodzenswto zaopiekuje sie na stale swoja
        niepelnosprawna siostra w przyszlosci..w krajum w ktorym mieszkam,
        nie jest to przyjete a i ja sama uwazam, ze pozostale dzieci maja
        prawo do zycia na wlasny rachunek, do zalozenia wlasnych rodzin, a
        ich wspolmalzonkowie(partnerzy) wcale nie musza chciec w promocji
        otrzymac dodatkowej osoby do opieki. Znam przyklady, gdy dzieci
        wychowywane w ciaglym utwierdzaniu, ze na nich bedzie spoczywac w
        przyszlosci obowiazek opieki nad niepelnosprawna siostra lub bratem
        wyjezdzali za granice, zrywali wszelkie kontakty z rodzicami, czesto
        zmuszeni do tego przez swoich zyciowych partnerow.. Ja nie chce
        takiej sytuacji, wiec moje dziecko zapewne predzej czy pozniej
        wyladuje w domu opieki sad( Czasem mysle, ze wolalabym, zeby moja
        corka umarla przede mna...czulabym sie spokojniejsza..Takie tam
        dylematy...
      • basiunia2d Re: Przyszłość 23.10.07, 09:02
        Nie chodzi mi o to by brat musiał sie opiekować siostrą....
        Będą mieć siebie nawzajem i mam nadzieje ,ze ich relacje będą przyjazne.
    • gorgona_1 Re: Przyszłość 22.10.07, 09:04
      Nasz syn jest upośledzony umysłowo w stopniu umiarkowanym.
      Uważam, że naszym obowiązkiem jest zapewnienie mu opieki w życiu po
      naszym zyciu.
      Ja przez to rozumiem stworzenie hostelu, w którym będzie miał dobre
      warunki materialne i bardzo dobrą opiekę, w którym będzie mógł w
      miarę normalnie i samodzielnie żyć.
      Chciałabym, żeby się tam przeniósł, kiedy jeszcze wszyscy będziemy
      na chodzie, żeby to przypominało opuszczenie domu przez każdego
      dorosłego człowieka. Żeby mógł spokojnie i stopniowo przyzwyczajać
      się do nowej sytuacji. Żebyśmy mogli spokojnie ustawiać nowe
      relacje, wzajemne odwiedziny itd. I ewentualnie wprowadzać korekty
      pierwotnych koncepcji funkcjonowania tego domu.
      Od starszego syna nie oczekuję opieki nad bratem, chciałabym, żeby
      ich kontakty miały charakter "braterski", tak jak teraz, chociaż
      wiem, ze nie mogą być symetryczne. Mam natomiast nadzieję, że w
      stosownym momencie przejmie od nas kontrolę nad sytuacją.
      Za nic nie chciałabym na łożu śmierci wymuszać na starszym symu
      przysięgi, że zaopiekuje się bratem.
      Nie potrafię o tym nie myśleć.
      • iwona.fa Re: Przyszłość 22.10.07, 11:54
        pomysł z hotelem też mi się podoba , sama o tym myslałam , o
        przyjaznym miejscu dla ludzi upsledzonych bez opieki rodziny , ja
        jako matka samotnie wychowująca , rodzenstwa brak , mysle często o
        tym co ona zrobi jak mnie zabraknie , ośrodki które teraz
        funkcjonują przerażają mnie , jakieś drastyczne historie słyszane w
        wiadomościach. Mam nadzieję , że to się zmieni. Może uda nam się
        kiedys mamą stworzyć taką oazę dla naszych dzieci
        • mamaronja Re: Przyszłość 22.10.07, 13:59
          A ja chciałabym żeby Moja Mała miała po prostu kilkoro rodzeństwa...
          Wtedy chyba znajdzie się tkoś, kto zawsze będzie o niej pamiętał i
          ją kochał, nawet, jeśli będzie mieszkać w takim super-ośrodku o
          jakim marzymy.
          • igge Re: Przyszłość 23.10.07, 00:54
            nie wiem czy wolno mi się wypowiadać w tym wątku bo moja mała ma
            szansę na samodzielność...Choć to może okrutne z mojej strony -
            zdecydowanie oczekuję od mojego syna zaopiekowania się w przyszłości
            siostrą o ile będzie to potrzebne. Ona nim też w miarę możliwości
            ma się opiekować w razie jakichś powikłań życiowych. Mną zresztą na
            starość też choć ja może będę wolała przytulny dom starców.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka