27.12.07, 14:13
Wieczór, sukno na stoliku,
licytacji część końcowa,
gdy spod kciuka się wysuwa
as pik... Tu brydżystce słowa
więzną w gardle. I jedyne
co wydusić z siebie zdoła,
gdy jej gardło ściska chrypa,
a wzrok błądzi dookoła,
to znamienne dla partnera:
"Ależ ze mnie głupia cipa!".

Cóż, że ma dwa fakultety,
że zarządza firmą gładko,
że prowadzi dom wspaniały,
odchowała dzieci stadko?
Nic to, furda, na cóż wszystko?
Ważne tylko "tu i teraz"!
Nie w tym rzecz, że pośmiewisko,
że szlak trafi jej partnera,
chce być dobra, ba! najlepsza!
Za to kocham Cię, Brydżystko!
Obserwuj wątek
    • alice0553 Re: Beacie 27.12.07, 15:05
      Chociaż też się hazarduję
      nikt mnie za to nie miłuje
      ja też pragnę zrozumienia
      i wierszyka poświęcenia
      niech mój partner tu zrymuje
      że mnie kocha, a nie truje
      na okrągło, na co ci to
      porzuć hazard ten kobito!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka