Dodaj do ulubionych

ktos z podobnymi problemami...

22.10.08, 22:33
Witam.Dopiero dzisiaj zamówiłam zestaw i czekam aż dostanę tą moją "deskę
ratunku" :). W niecierpliwym oczekiwaniu zdałam sobie sprawę że nie mam ani
jednej kolezanki z podobnym "dużym"problemem. Stąd pomysl założenia tego wątku:)

Więc tak; żyjemy sobie w świecie gdzie figura jest bardzo ważnym elementem
życia więc wszystkie moje koleżanki wyglądają jak "wieszaki" tylko ja jedna
jak ta szafa:)I tak naprawdę nie mam z kim porozmawiac o problemach z wagą:/
Po wielu próbach samodzielnego zrzucenia balastu stwierdzilam że nie dam rady.
Udałam sie do dietetyka i....niestety również na nic się to zdało.I już sie
pogodziłam z tym że zawsze będę narzekac na wagę tusze itd. aż tu nagle
znalazła mnie konsultantka Herbalife!Opowiedziala co i jak :) ja znalazłam tą
stronę i postanowiłam spróbowac ...myśle - a co mi szkodzi? Czytam Wasze posty
i dochodzę do wniosku że dobrze mi tu- wreszcie "poznałam"ludzi którzy mają
podobny problem , wreszcie nie czuję się sama:)O swojej wadze powiem tylko
tyle że zawsze bylam duża ale teraz już jestem wielka a moją wymarzona wagą
jest 69kg.Będę tutaj wpisywac swoje spostrzeżenia oraz mam nadzieje efekty.

Jeżeli któraś z Pań miałaby dla mnie jakieś rady lub chciałaby porozmawiac to
ja bardzo chętnie :)

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • on_na Re: ktos z podobnymi problemami... 23.10.08, 11:01
      Witaj :)

      Mi te 10 kg więcej niż kiedyś miało nie przeszkadzałam, ale teraz w
      ciągu roku doszło do prawie 17 i powiedziałam 'dość' kiedy zapisałam
      się na aqua aerobic i ledwie zmieściłam się w jednoczęściowy kostium
      kąpielowy sprzed półtora roku. Obejrzałam się w lustrze. Na plecach
      wałeczki tłuszczu, wielkie ramiona, a ja raczej "u góry" figury
      byłam drobna, mam wcięcie w talii i szerokie biodra i duże uda, a od
      kolan w dół znów drobineczka :)
      A koktail sobie stał na półce w kuchni od zeszłego roku średnio
      wykorzystany.
      Do tej pory też z nikim nie rozmawiałam o tym jak się skutecznie
      odchudzić bo trochę mi głupio było że nie mam zacięcia do diet, ja
      zwyczajnie lubię jeść... :)
      Chcę schudnąć. Tak po prostu. Nie chcę ukrywać jak mi będzie ciężko
      czy coś. I właśnie wtedy chcę z kimś pogadać jak będę miała chwilę
      słabości (teraz mam pierwszą - bo mi się organizm oczyszcza i się
      przeziębiłam, o).
      Ale chcę schudnąć i to mnie nie zniechęci :)

      Tak więc gdybyś chciała pogadać - wal jak w dym :)
      • asica84_live Re: ktos z podobnymi problemami... 23.10.08, 11:39
        Super że się odezwałaś :) ja natomiast zawsze byłam pulchna , gdy byłam
        dzieckiem mama karmiła mnie mlekiem z puszki( chyba się ono kandyzowane nazywa)
        tak więc od dziecka byłam okrąglutka:)jednak zawsze też trzymałam się poniżej
        setki. W lutym tego roku okazalo się że mam chorą tarczycę i zaczelam brac
        hormony.I tak od lutego przytyłam 20 kg :/.Szczerze mówiąc to wstydzę się swojej
        sylwetki. Zawsze byłam bardzo otwartą i towarzyską osobą a teraz boje się wyjśc
        do ludzi i mam nadzieje że dzięki herbalife i zmianie nawyków schudnę i znowu
        będę radosną i przyjazną osobą.
        Moja konsultantka również się odchudzała za pomocą herbalife - schudła prawie 40
        kg w 5 miesięcy- powiedziała że pomoże mi pozbyc się moich kilogramów- wierze w
        nią i w siebie.

        Co do pierwszych przeszkód-kiedyś jak się odchudzałam(bez HL) to na takie
        pierwsze zachwianie postanowienia poprawy zawsze pomagało mi powtarzanie sobie
        że na pewno mi się uda :)Teraz będziemy sobie razem to powtarzac :D Chociaż mam
        nadzieję że jeszcze ktoś do nas dołaczy w tym wątku:)

        Pozdrawiam
        • asica84_live Re: ktos z podobnymi problemami... 23.10.08, 12:31
          właśnie przeczytałam Twój wątek "zaczynam" i powiem Ci że w porównaniu do mnie
          to Ty malutka leciutka kobietka jesteś :)Jeżeli przy moim wzroście dojdę do
          Twojej obecnej wagi to chyba oszaleje ze szczęścia :)
          • on_na Re: ktos z podobnymi problemami... 23.10.08, 13:51
            Serio serio?
            Wiesz mi nikt nie daje takiej wagi na oko, może dlatego że tak się
            ubieram żeby podkreślać atuty figury, a zakrywać to co niewidoczne,
            ale ja kiedyś nosiłam spódniczki przed kolano, a teraz?
            I powiem Ci że bardzo mi dobrze zrobiło na psychikę podanie
            publicznie swoich wymiarów - przestałam się tajniaczyć :))

            Pozdrawiam i wytrwałości życzę, właśnie mi się udko w piekarniku
            piecze, a do tego sałatka z jajka na twardo (lata nie jadłam a teraz
            za mną chodzi, prawdę mówicie że ciągnie do białka), brokuła,
            pomidora i jogurtu naturalnego.

            Powodzenia dla wszystkich odchudzających się! :)
            • asica84_live Re: ktos z podobnymi problemami... 25.10.08, 15:33
              Ja kiedys tak miałam:) mimo iż ważyłam dużo miałam wcięcie w tali , duży biust i
              ogolnie bardzo kobiecą figurkę :) a teraz to jestem troszku jam mały czołg jak
              to ktoś tu kiedyś napisał:)Ja bym się hhmmm....może nie wstydziła...ale bała
              podac swoich wymiarów.Podałam je mojej konsultantce ale ona sama nie wiele
              mniejsza ode mnie była więc jakoś to zniosłam :)
              Jutro mój ostatni dzien jedzenia normalnego:)i od poniedziałku ruszam z kopyta :)

              Pozdrawiam
              • lenkaaa Re: ktos z podobnymi problemami... 25.10.08, 17:47
                asica84_live napisała:

                > Ja bym się hhmmm....może nie wstydziła...ale bała
                > podac swoich wymiarów.Podałam je mojej konsultantce ale ona sama
                nie wiele mniejsza ode mnie była więc jakoś to zniosłam :)

                Ha, ha, rozsmieszylas mnie tym komentarzem o konsultantce :D
                Moze trzeba bylo poszukac chudszej konsultantki, po ktorej widac ze
                ta dieta dziala, hi, hi ;)
                To ta Twoja konsultantka tez na diecie ?

                > Jutro mój ostatni dzien jedzenia normalnego:)i od poniedziałku
                ruszam z kopyta
                > :)
                >
                > Pozdrawiam


                Trzymam kciuki i goraco dopinguje !!!
                • asica84_live Re: ktos z podobnymi problemami... 25.10.08, 19:23
                  lenkaaa napisała:

                  > asica84_live napisała:
                  >
                  > > Ja bym się hhmmm....może nie wstydziła...ale bała
                  > > podac swoich wymiarów.Podałam je mojej konsultantce ale ona sama
                  > nie wiele mniejsza ode mnie była więc jakoś to zniosłam :)
                  >
                  > Ha, ha, rozsmieszylas mnie tym komentarzem o konsultantce :D
                  > Moze trzeba bylo poszukac chudszej konsultantki, po ktorej widac ze
                  > ta dieta dziala, hi, hi ;)
                  > To ta Twoja konsultantka tez na diecie ?
                  >
                  > > Jutro mój ostatni dzien jedzenia normalnego:)i od poniedziałku
                  > ruszam z kopyta
                  > > :)
                  > >
                  > > Pozdrawiam
                  >
                  >
                  > Trzymam kciuki i goraco dopinguje !!!
                  >
                  Ależ ona jest szczupła :) napisałam że była podobnych rozmiarów jak ja :)

                  Dziękuje za kciuki i doping :)

                  Pozdrawiam.

                  • on_na Re: ktos z podobnymi problemami... 26.10.08, 08:49
                    Ja też trzymam kciuki, powodzenia, daj znać o postępach! :)
                    • asica84_live Re: ktos z podobnymi problemami... 27.10.08, 15:16
                      witam.

                      Miałam od dzisiaj byc na HL ale niestety paczka nie dotarła :/ może jeszcze ją
                      ktoś koło 17 przyniesie ( mam taką nadzieję ). W oczekiwaniu na te cud-specyfiki
                      zaczelam sie zastanawiac nad tym z czym ten koktajl będę piła ...hhmmm...moja
                      konsultantka powiedziala że z wodą trzeba to pic...i tu właśnie pojawia się
                      problem , jakoś nie bardzo potrafię sobie wyobrazic smak waniliowej wody :/.
                      Jest jakaś róznica w kaloriach między wodą a mlekiem 0%?? Bo mi się wydaje że
                      róznica wyłącznie smakowa i kolorystyczna tu zachodzi:)
    • asica84_live Zaczynam:) 28.10.08, 09:34
      wczoraj dostałam przesyłkę (yupi yupi) więc od dzisiaj już na diecie :)
      Po porannym piciu koktajlu wiem jedno - nigdy więcej go nie rozpuszczę w ciepłej
      wodzie (a feeee).Nie czuję głodu ale niestety przyzwyczajenia dają o sobie znac
      :/ ale nie mam zamiaru się im poddac :)

      Pozdrawiam
      • nikola-3 Re: Zaczynam:) 28.10.08, 12:49
        Ja piję tylko na mleku 0,5 % -smakuje mi tylko taki,dosypuje rano kawę
        rozpuszczalną i rewelacja.wcześniej zalewam troszkę gotowaną wodą aby się
        rozpuściła i dodaję do koktajlu.Wieczorem różnie czasem z kakao 1 łyżeczka,albo
        tylko waniliowy.Spróbuj i powodzenia.
        • nikola-3 Re: Zaczynam:) 28.10.08, 12:54
          A ha i oczywiście mam to od konsultantki-że na mleku 0,5%.Czyli można .Chyba że
          każda konsultantka po swojemu działa.
          • asica84_live Re: Zaczynam:) 29.10.08, 17:33
            dzień drugi:)

            Koktajl rozpuściłam w mleku jest nawet dobry chociaż konsystencja troszkę mi nie
            odpowiada. Natomiast zaobserwowałam że troszkę mnie mdli od wczoraj ale to
            podobno ma przejsc.Głodna nie chodzę chociaż muszę przyznac że moje stare nawyki
            (słodycze) mnie korcą , ale trzymam się mocno.

            Dzisiejszy obiad to:

            Pierś z kurczaka przyprawiona curry pieczona w foli w piekarniku + surówka z
            kapusty białej marchewki i cebulki (mniam)

            Przekąska - jogurt naturalny z zbożem .

            Ten jogurt ma 168kcal. Czy to nie za dużo? plusem jest to że jest słodki więc
            można nim zaspokoic ochotę na małe co nie co :D

            Pozdrawiam
            • nikola-3 Re: Zaczynam:) 30.10.08, 07:30
              Mnie też na początku jakoś dziwnie mdliło-ale przeszło.A co do konsystencji
              koktajlu-to któraś z dziewczyn napisała że robi go wsześniej,np jak bierzesz
              błonnik i wstawiasz do lodówki -po pół godziny jest dużo gęstszy jak prawdziwy
              koktajl.Teraz tak robię.
              • asica84_live Re: Zaczynam:) 31.10.08, 09:18
                Witam.
                Muszę przyznac że ta dieta naprawdę działa :)nie ważyłam się jeszcze ale energi
                mam zdecydowanie więcej i nawet wydaje mi się że koloryt skóry mi sie troszkę
                poprawił (już nie jestem taka blada). Mdlic mnie przestało ale za to wczoraj nie
                miałam czasu ugotowac sobie obiadu i zjadłam to co reszta rodziny( ciężką zupę)
                i po takim obiedzie cały czas miałam ochotę na cos :/ Troszkę wczoraj po
                grzeszyłam ale dzisiaj już wracam na właściwe tory :)


                Pozdrawiam :)
                • asica84_live Re: Zaczynam:) 31.10.08, 09:25
                  zapomniałam dodac że bardzo wcześnie chce mi się spac (kolo 21)ale za to w życiu
                  nie czułam się tak wyspana :) nawet wcześniej gdy chciało mi się spac wcześnie
                  to mimo wszystko wstawałam rano nie wyspana a teraz to się zmieniło:)
                  • nikola-3 Re: Zaczynam:) 31.10.08, 15:43
                    Ja mam tyle energii że szok!!!Nigdy tyle nie miałam.Cały czas się
                    ruszam,sprzątam,tańczę i ćwiczę-na początku z trudem 20-30 minut-teraz lekko 1
                    godz.A nawet 2 razy dziennie.Piłam nawet 4 kawy dziennie-a teraz 1 mi
                    wystarczy.Jestem zadowolona z życia-pomimo że jeszcze 20 kg mi zostało do
                    zrzucenia.Mam cel w kwietniu wesele i tam wszystkich zaskoczę.Nie poddam
                    się!!!!!!!!!!!!!!!!!
                    • asica84_live Re: Zaczynam:) 04.11.08, 10:34
                      Jutro pierwsze pomiary :) troszkę się martwię bo w ten weekend miałam zjazd
                      rodzinny i imprezę :/ nie wytrzymałam podjadłam sobie :/
    • asica84_live pierwszy tydzień .. 05.11.08, 09:03
      Witam :)
      minął tydzień od rozpoczęcia mojej diety :) był to ciężki tydzień ze względu na
      święto i tradycyjną posiadówkę rodzinną przy stole:/

      Oto moje wyniki
      -2kg
      klatka +1cm :/
      biodra -2cm :)
      talia +1 cm :/
      udo - 5 cm :D
      ramie -2 cm

      zaczynam kolejny tydzień tym razem już bez grzeszków :)
      • nikola-3 Re: pierwszy tydzień .. 05.11.08, 11:04
        A tak się bałaś!-super wynik jak na pierwszy tydzień.Powodzenia
      • on_na Re: pierwszy tydzień .. 05.11.08, 13:39
        Gratulacje Asia! :)
        Nie przejmuj się podjadaniem czasami - bo wtedy najłatwiej
        zrezygnować - mi bardzo pomogło to co wyczytałam tu na forum, że jak
        się zgrzeszy to już trudno - nie pałować się tylko kontynuować
        dietę.
        Ja w drugim tygodniu schudłam tylko 0,2 kg - bo impreza, alkohol, a
        następnego dnia naleśniki z powidłami śliwkowymi - tak działają
        przyjazdy gości :)) ale w centymetrach i tak schudłam, więc to
        działa i tyle :))
        • nikola-3 Re: pierwszy tydzień .. 05.11.08, 15:23
          Coś w tym mus być bo ja schudłam mało w drugim tygodniu,ale za to ubyło mi 10
          cm-ogółem.Może tak jest?A ja nie podjadałam,to nie musicie mieć wyrzutów sumienia.
          • on_na Re: pierwszy tydzień .. 05.11.08, 22:44
            nikola-3 napisała:

            > Coś w tym mus być bo ja schudłam mało w drugim tygodniu,ale za to
            ubyło mi 10
            > cm-ogółem.Może tak jest?A ja nie podjadałam,to nie musicie mieć
            wyrzutów sumien
            > ia.

            Z tego co wiem od Amwayowej sąsiadki która odchudzała się ich serią
            Nutrilife bodajże, , skutecznie dość, a to działa na tej samej
            zasadzie co Herbalife, to najpierw chudnie się szybko
            spektakularnie, potem waga zwalnia, organizm się przywyczaja i potem
            chudnie się dalej. Zobaczę jak teraz ale chyba szybciej idzie niż w
            zeszłym tygodniu - dziś rano waga pokazywała już 0,5 kg mniej niż w
            poniedziałek :)
            • asica84_live Re: pierwszy tydzień .. 05.11.08, 23:20
              dziękuje Wam bardzo za wsparcie - jesteście super :)
              ja u siebie zauważyłam że mój organizm domaga się cukru :/ dzisiaj
              od południa mi się w głowie kręcilo i w uszach mi piszczało :( i
              przeszło dopiero jak zjadłam ciastko :/.

              Kiedys jak się odchudzałam z dietetykiem to miałam to samo tylko że
              wtedy nie zjadłam żadnego ciastka i zemdlałam :/ nie wiem za bardzo
              co to może byc?? miała któras z Was tak? dodam że ja bardzo dużo
              slodyczy jadłam przed dietą ( w sumie zajadałam nimi stres :/).

              Pozdrawiam Was cieplutko :)
              • asica84_live Re: pierwszy tydzień .. 27.11.08, 09:33
                I jak Wam idzie??Ja musiałam przerwac na tydzień :( okazało się że mam epilepsję
                :( i chciałam na początku zażywania tabletek jest normalnie żeby organizm nie
                miał za duzego szoku. Teraz wracam na herbalife i zobaczymy jak to będzie
                • nikola-3 Re: pierwszy tydzień .. 27.11.08, 11:00
                  Dziewczyny-wysłałam masę wiadomości na -KONSULTANT RADZI-poczytajcie-dostałam to
                  od konsultantki i naprawdę warto to przeczytać.Znajdziecie tam wiele odpowiedzi
                  na wasze pytania.
              • cocoate Re: pierwszy tydzień .. 27.11.08, 19:54
                asica84_live napisała:

                > ja u siebie zauważyłam że mój organizm domaga się cukru :/ dzisiaj
                > od południa mi się w głowie kręcilo i w uszach mi piszczało :( i
                > przeszło dopiero jak zjadłam ciastko :/.
                >
                > Kiedys jak się odchudzałam z dietetykiem to miałam to samo tylko
                że
                > wtedy nie zjadłam żadnego ciastka i zemdlałam :/ nie wiem za
                bardzo
                > co to może byc?? miała któras z Was tak? dodam że ja bardzo dużo
                > slodyczy jadłam przed dietą ( w sumie zajadałam nimi stres :/).

                A badałaś się czy masz cukrzycę?? jest taka odmiana, gdzie średnio
                co 3h trzeba uzupełniać poziom cukru, żeby nie zemdleć...
                • asica84_live Re: pierwszy tydzień .. 28.11.08, 09:04
                  Ja co jakiś czas robię badania - również cukier- ze względu na inną chorobę:/ a
                  teraz przypętała mi się kolejna :( ale cóż począc ? walcze dalej :)

                  Pozdrawiam Was gorąco w ten zimny dzień :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka