Dodaj do ulubionych

OPEN TRAVEL - potrzebuję waszych opinii

IP: *.chello.pl 05.05.04, 01:11
Cześć wszystkim !! Mam zamiar skorzystać z oferty tego biura i chciałbym
poznać Wasze opinie o nim. Jeśli możecie napisać chociaż po parę słów to
bardzo będę dźwięczny smile) Tak sobie myślę, czy nie wybrać się z nimi do
Bułgarii - co o tym myślicie?
Obserwuj wątek
    • kwasix Re: OPEN TRAVEL - potrzebuję waszych opinii 02.07.04, 15:31
      Wróciłem z pobytu w Bułgarii w osławionym hotelu BONA WITA Złote Piaski
      25.06.2004.Organizatorem tych niezwykłych wczasów było i nadal jeszcze jest
      biuro OPEN TRAVEL.Oferta katalogowa znacznie odbiega od realiów. Hotel Bona
      Vita jest hotelem wybudowanym w latach 60 tych poprzedniego wieku. Jego
      wizerunek przedstawiony w ofercie nie odpowiada wizerunkowi faktycznemu. Jest
      to po prostu projekt przebudowy. Odnowiona jest tylko jego elewacja frontowa.
      Pokoje 2 + są obrazem nędzy i rozpaczy . Meble pamiętające lata 60 te, brak
      firanek, łuszczce się ściany, malowane chyba 20 lat temu, pleśń, grzyb. Balkony
      w opłakanym stanie. Terakota na nich popękana. Widok na park- kilka stołów
      marmurowych, czereśnia, z której obrywane są owoce na all inclusive. Odnośnie
      owoców - czereśnie, kilka bananów i pomarańczy dostępnych jedynie w porze
      obiadu. Lody jedynie do śniadania i obiadu w innych porach niedostępne.
      Alkohole – plastikowe butelki – wina, wódka, gin – niedostępne w sklepach bez
      akcyzy zalatujące mydlinami. Do morza jest grubo ponad kilometr zarośniętymi (
      sorry zasranymi) ścieżkami. Plaża nie przypomina w żadnym stopniu słynnej plaży
      Kabakum. Do Złotych Piasków jest około 4 kilometrów. Dojście plażą jest
      niemożliwe z uwagi na zanieczyszczenie oraz głazy, bloki betonowe. Obsługa
      kuchni nie zwraca uwagi na braki w żywności. Naczynia brudne, niedomyte. Kilka
      razy all inclusive zawiódł w porze obiadu nie było co jeść, musieliśmy się
      ratować obiadem poza hotelem. Raz obiadu nie było w ogóle w zamian dostaliśmy
      kanapkę ze szmalcem, ogórkiem i salami oraz lody gdy w tym czasie żona
      właściciela wraz z dzieckiem zajadali frytki – dla nich był prąd. Właściciel
      Ormianin otaczający się dziwnymi typami z pod ciemnej gwiazdy filmujący obiad
      na który był podany bodajże pieczony prosiak, którego nie skosztowałem ponieważ
      późno przyszedłem i zabrakło, został mi tylko ryż. Rezydent Jerzy- Bułgar
      opowiadający iż Polacy są w stanie zjeść 28 kotletów wielkości polskiej pięcio
      złotówki. Odnośnie wyżywienia. Obiady, kolacje zawsze jednakowe około 10
      sałatek, kotlety, ryż, makaron. Bar z napojami czynny od 10 do 19 w godzinach
      późniejszych napoje i alkohole płatne. W hotelu pojawiła się także kradzież,
      trzy pokoje zostały splądrowane,. Skradzione zostało kilka set euro tel.
      komórkowy przy zabezpieczeniu obiektu przez tzw. ochroniarzy. Zdarzenie miała
      miejsce w niedzielę w godzinach porannych. Nasza grupa liczyła około 40 osób, z
      których większość posiada protokoły reklamacyjne oraz zdjęcia stanu i będziemy
      domagać odszkodowania. Jest jeszcze dużo do pisania ale może już nie będę
      szokował. Jedynie z Bułgarii miło będziemy wspominać pogodę. Kto będzie chciał
      zdjęcia wyślę na e- mail. Odpowiem tez na inne pytania. Miłych wakacji bo moich
      nie będę długo wspominał.
      • Gość: MAŁGORZATA Re: OPEN TRAVEL - potrzebuję waszych opinii IP: 213.25.22.* 19.07.04, 23:28
        WITAJ. PRZEŚLIJ PROSZĘ JAKIEŚ ZDJĘCIA Z HOTELU BONA VITA.PLANOWALIŚMY TAM
        POJECHAĆ WE WRZEŚNIU, ALE WĄTPLIWOŚCI SĄ CORAZ WIĘKSZE.MAŁGORZATA.
      • Gość: Jolka Re: OPEN TRAVEL - potrzebuję waszych opinii IP: *.ekspres.net.pl / *.ekspres.net.pl 29.08.04, 22:55
        Witajcie drodzy wczasowicze!! Jakze sie ciesze, ze nie jestem jedyna, ktora
        wybrzydza na pobyt w Bulgarii w hotelu Bona Vita!!
        Dzisiaj, to znaczy 29.08 wrocilam z dwutygodniowego pobytu w tym hotelu.
        Nie potrafilabym piekniej opisac stanu faktycznego, zastanego na miejscu.
        Karygodne 3 gwiazdki z plusem!!
        Mieszkalam wlasnie w pokoju 3+, nie odpadal wprawdzie tynk, ale to chyba jedyna
        zaleta tego pokoju( oprocz widoku na morze).
        Ogolnie wczesne lata siedemdziesiate, troche odnowione, zeby na pierwszy rzut
        oka wygladalo nowoczesnie. Jedzenie jak opisano... przez dwa tygodnie dokladna
        kopia tego co serwowano wczesniej.. wszystko zimne albo niedogotowane no i
        ciagle to samo.
        Lody byly o dziwo dostepne do kazdego posilku, owoce tylko do obiadu i kolacji.
        Serwowane wino bylo bylo roznej jakosci, raz mniej raz bardziej rozcienczone.
        Barek all inclusive przy basenie zaopatrzony byl w wina, wodki, whisky itd...
        ale podejrzanego pochodzenia, z dziwna zawartoscia..
        Nie bede wymieniac wszystkich minusow hotelu, poniewaz zrobil to juz moj
        poprzednik, z ktorym zgadzam sie w 100 procentach!!
        Poza wymienionymi wadami byla jeszcze jedna, dosc wazna moim zdaniem...
        Nie bylo chyba wczasowicza, ktory nie chorowalby na rozstroj zoladka.. u
        jednych przejawialo sie to lekka biegunka u innych ciezkim zatruciem, konieczna
        byla nawet dwukrotna interwencja pogotowia ratunkowego...
        Podejrzewano ze wiaze sie to z nieswiezym jedzeniem, badz zbyt czesto
        odgrzewanym.
        Stan higieniczny byl tak oplakany, ze wszystko moglo sie zdarzyc.
        Basen przy hotelu czyszczony zgodnie z widzimisie pracownika odpowiedzialnego
        za to... po burzy i huraganowym wietrze, nie uznano za stosowne wyczyszczenie
        wody, dopiero dosc ostra interwencja mojego meza spowodowala jego czyszczenie.
        Drogi pozalowania godne, dziura goni dziure, ciezko je ominac, tak sie sklada,
        ze bylismy tam samochodem i efektem podrozowania po ich drogach jest naprawa
        rury wydechowej...
        Troche ciezko mi tak na goraco wymienic wszystko co bylo niezgodne z ofetra
        biura i wszystkimi przyjetymi standardami, ale jedno wiem na pewno... nigdy juz
        nie wybiore tego biura a juz napewno nie chce slyszec o Bulgarii!!
        Na potwierdzenie moich slow mamy zdjecia zrobione na miejscu, zainteresowanym
        chetnie wyslemy.
        Nie wiem co robic, zeby Open Travel dlugo zapamietal moje wakacje, tak jak ja
        je zapamietam!!
        pozdrawiam
        Jola
        • Gość: Kasia Re: OPEN TRAVEL - potrzebuję waszych opinii IP: *.ekspres.net.pl / *.ekspres.net.pl 30.08.04, 00:08
          Do powyższych zarzutów dodam jeszcze kilka. Zacznijmy od łazienki, prysznic to
          był właściwie tylko kurek z wodą , żadnej zasłonki, bo i gdzie, cała łazienka
          miała wymiary 1,5 na 1,5 m, tak więc kąpiel oznaczała zachlapanie wszystkiego
          łacznie z lustrem, ubikacją, drzwiami, papierem toaletowym, ręcznikiem i
          ewentualnie jakimiś ubraniami. I w takim miejscu kontakt nie posiadał osłonki,
          podobnie w pokoju, kontakty odastawały od ściany, jeden z nich trzymał się
          tylko na włożonej doń wtyczce. Następnie basen, z jednej strony kończył on się
          tylko kratką do odprowadzania wody oraz murkiem, bez żadnego zabezpieczenia,
          chociaż za nim znajdowała się ściana o wysokości 2-2,5m. To już nie jest tylko
          niezgodność opisu w katalogu ze stanem faktycznym, to już jest niebezpieczne
          dla zdrowia a nawet życia wczasowicza. Poza tym zdarzyło mi się wrócić z
          wyjazdu do Warny i okazało się, że ktoś korzystał podczas mojej nieobecności z
          mojego prysznica, mało tego nawet z moich kosmetyków. Zgłoszenie tego
          rezydentowi nie spowodowało żadnej reakcji. Chyba już wystarczy tych zarzutów,
          chociaż można by je jeszcze mnożyć...
    • Gość: wars Re: OPEN TRAVEL - potrzebuję waszych opinii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.04, 23:20
      TYLKO NIE OPEN TRAVEL
    • Gość: agg Re: OPEN TRAVEL - potrzebuję waszych opinii IP: *.crowley.pl 08.07.04, 20:50
      I ja odradzam wyjazdy z Open Travel!!!!!!!
    • Gość: urko Re: OPEN TRAVEL - potrzebuję waszych opinii IP: *.lemabo.pl 10.07.04, 08:33
      Bułgaria tylko nie z open travel ogólnie pogoda OK ale ich osławiona dzielnica
      Złoych Piasków-Czajka to wielki ..f,te 3 hotele Atlantic,Alen Mac i Bona Vita
      to niezła przygoda szkoda że za kasę taka jak w normalnych hotelach w
      Turcji ,Tunezji lub w Egipcie
    • Gość: FILIP Re: OPEN TRAVEL - potrzebuję waszych opinii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.04, 09:37
      OPEN TRAVEL - oszukuje
    • Gość: CYTAT Re: OPEN TRAVEL - potrzebuję waszych opinii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.04, 08:47
      Witam wszystkich.
      Serdecznie dziękuje za odciągnięcie mnie od zamiaru skorzystania ponownie z
      usług biura OT.
      Po przeczytaniu kilkudziesieciu postów na tenat Bułgarii zdecydowałem się
      zakończyć definitywnie moją przygode z biurem OpenTravel (bądź jak kto woli
      DeltaTravel-ja ich znam z 2002 roku z takiej nazwy smile ) Zawiodłem się na
      Delcie dwa lata temu , ale pomyślałem że jadnak skorzystam jeszcze raz z ich
      oferty .Po tych kilkudziesięciu postach i zdjęciach otrzymanych od jednego z
      wczasowiczów mam poprostu dość . Dwa lata temu wybrałem się z Deltą na Korfu
      (tak apropos wyspa przepiękna ) do hotelu Telimachos . Dostałem pokój z
      widokiem na .... kibel (dla gości baru ) i niestety "niebyło możliwości
      zamiany" Nie wspomne także o innych niedogodnościach jak np. telefon zepsuty w
      pokoju , a na tym akurat mi zależało którego przez cały mój pobyt nie udało
      się naprawić itp . Codziennie wieczorem słyszałem w pokoju fantastyczny szum
      spuszczanej wody w kiblu . Jednak pomyślałem że to przypadek i pojade w tym
      roku z OT do Bułgari . Dziękuje wszystkim którzy opisali swoje przejścia z
      biurem OT . Jestem pewien że nie będę już ich klientem , ale zaznaczam że
      nikogo też nie namawiam do rezygnacji z wypoczynku z biurem OpenTravel

    • Gość: KWASIX Re: OPEN TRAVEL - potrzebuję waszych opinii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.04, 14:07
      OPEN TRAVEL ZLIKWIDOWAŁO SWOJE FORUN
      CHYBA COŚ JEST NA RZECZY
      POZDRAWIAM
    • Gość: DAREK Re: OPEN TRAVEL - potrzebuję waszych opinii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.04, 09:25
      Open Travel zlikwidowało forum na swojej stronie. Na szczęście tego nie mogą i
      jeszcze jest forum na stronie:
      www.wakacje.pl
      • Gość: marek Re: OPEN TRAVEL - potrzebuję waszych opinii IP: 212.244.167.* 21.07.04, 00:23
        Dziękuję serdecznie wszystkim za te wasze informacje. Po przeczytaniu ich ( i
        innych m.in. na tym skasowanym już forum Open Travel ) zrezygnowałem z wyjazdu
        z tym biurem. Miałem zamiar wybrać się na wyjazd łączony , tzn. 7 dni Bułgaria
        + 7 dni Rumunia, ale jak przeczytałem te horrory, które was spotkały to
        szybciutko się wycofałem. Ciekawe na co liczą właściciele tego biura, przecież
        to najlepsza droga do splajtowania. Pozdrawiam wszystkich i życzę lepszego
        urlopu w przyszłym roku (tylko nie z Open Travel )
        • Gość: ryskoc Re: OPEN TRAVEL - zdjęcia Alen Mak **+ i *** IP: 157.158.129.* 24.08.04, 10:12
          Jak w temacie

          www.welnowiec.net/~kasier/bulgaria/index.html
          Ale ogólnie było fajnie - tylko że nie jest to w żadnym stopniu zasługą Open
          Travel

          Pozdrawiam R.Koczyrkiewicz
    • Gość: darex Re: OPEN TRAVEL - potrzebuję waszych opinii IP: 62.121.132.* 21.07.04, 15:11
      a ja byłem i mi sie podobało. htl Atlantic. polecam
    • Gość: renary Re: OPEN TRAVEL - potrzebuję waszych opinii IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 22.07.04, 09:45
      Witam wszystkich zainteresowanych opinią na temat wyjazdów organizowanych przez
      Open Travel.
      W środę 14.07. wróciłam z córką z hotelu rzekomo *** w Słonecznym Brzegu!
      Chciałabym podzielić się z Wami przeżyciami, na które zostałam wystawiona z
      dzieckiem siedmioletnim za niebagatelna kwotę 3140 zł, a którą wpłaciłam w
      poznańskim biurze podróży Agenda. Myliłby się ten , kto by myślał, że to były
      wszystkie koszty podróży związane z wyjazdem na imprezę katalogową L36! Cena
      zawierała wg katalogu przejazd autokarem , opiekę pilota, 9 noclegów ,
      wyżywienie i opiekę rezydenta.
      Zacznę od samej podróży. Wyjeżdżałam z Poznania w nocy z 30.06. na 01.07. o
      godz. 3.00. Na potwierdzeniu rezerwacji mam wpisany wyjazd i powrót z
      odpowiednimi datami, jako środek transportu AUTOKAR. Dzień przed wyjazdem
      dzwoniłam do Agendy, w której udzielono mi potwierdzenia, że na pewno przejazd
      do Krakowa będzie tymże środkiem lokomocji. Jakie było moje zdziwienie, gdy o
      3.00 na dworcu PKS w Poznaniu zobaczyłam malutkiego busika, z nierozkładalnymi
      fotelami, wypełnionego praktycznie po brzegi bagażami współtowarzyszy niedoli!
      Pan kierowca zaserwował nam trasę do Krakowa przez LESZNO i WROCŁAW, dopychając
      w tych miastach kolejnych chętnych i naiwnych do wypoczynku. Do Krakowa
      dotarliśmy, niektórzy z bagażami na głowach, krótko przed godziną 12.00. Wg
      programu imprezy wyjazd na nocleg tranzytowy na terenie Rumunii (dodatkowo
      każdy musiał zapłacić 19 €wink, miał nastąpić około 12.00., toteż przeżyliśmy
      następny stres związany z przeładunkiem bagaży.
      Krótko przed 22.30. dotarliśmy do miejscowości Oradea. Grupa nasza została
      zakwaterowana w dwóch hotelach. Mnie z córką przydzielono pokój w hotelu ***
      Atrium. Zmęczone po podróży nie dostrzegłyśmy pewnej dość istotnej cechy tego
      hotelu. Nazajutrz zauważyłam ,iż hotel charakteryzuje się brakiem okien w
      pokojach!!! Nie chcę wybrzydzać na warunki panujące w tym hotelu, ponieważ w
      porównaniu z *** w Bułgarii było to i tak NIEBO!!! Po pysznym (na prawdę!!!)
      śniadanku wyruszyliśmy w dalszą drogę. Aby nie przyjechać do Słonecznego Brzegu
      za wcześnie zaserwowano nam zwiedzanie Sighisoary, jednego z miast
      Siedmiogrodu. Łaskawa pani pilot dała nam czas wolny, około 2 godz., po czym
      wyruszyliśmy w dalszą drogę. Do Słonecznego Brzegu dojechaliśmy około godz.
      7.00. Zmęczeni i przepoceni po podroży marzyliśmy tylko o wejściu pod prysznic
      i do łóżka. Ale nie dla nas były jeszcze te cuda cywilizacji!!! Kazano nam
      złożyć bagaże w korytarzu hotelu i zaproponowano PLAŻOWANIE! Zatem otwieraliśmy
      walizki i w dostępnych hotelowych toaletach – BRRR, jaki zapach!!! mogliśmy się
      wbijać w stroje plażowe. Poinformowano nas, że może przed godz. 14.00
      zostaniemy zakwaterowani. Po uiszczeniu 5€ za głowę opłaty klimatycznej
      należałam o godz. 13.15. do niewielkiego grona „szczęśliwców„ mogących zobaczyć
      swoje pokoje. Cóż, ale i tym razem przeżyliśmy rozczarowanie. Na ścianach były
      przybite nie obrazy, ale komary, tudzież inne brzydactwa (karaluchy), upolowane
      przez poprzednich rezydentów. W łazience było pełno wody, oczywiście znalazłam
      ręczniki, ale używane prze poprzedników, zaś zapach, jak z kanalizacji przed
      burzą, mógł i bez konsumpcji alkoholu na parę godzin zamroczyć!!. Zaoszczędzę
      Wam opisu mebli i wyglądu pościeli! Jedyną pociechą dla nas była ładna pogoda,
      której u nas w kraju jest w tym roku jak na lekarstwo. Wprawdzie byłam tylko z
      córką, więc nie będę opisywać serwowanych nam posiłków, bowiem z nich
      praktycznie nie korzystałyśmy. Takiego jedzenia i formy serwowania nie
      spotkałam od własnego pobytu na koloniach letnich w latach 70-tych.
      Skorzystałam natomiast z oferty wycieczek fakultatywnych i pojechałyśmy z córką
      do Warny. Celem wyjazdu była wizyta w DELFINARIUM. Koszt tej wycieczki nie
      zgadzał się niestety z ceną umieszczoną w katalogu (14 €wink. Tyle kosztowała
      wycieczka mojej córki, natomiast ja musiałam zapłacić 27€! Pilot do Warny miał
      mówić po polsku, niestety pani ta nie znała na tyle naszego języka, więc
      milczała „po polsku”, zaś wszelkich informacji udzielał nam pilot niemiecko- i
      rosyjskojęzyczny w jednej osobie. Na koniec chciałabym przedstawić HORROR
      związany z powrotem. Otóż po 8 dniach pobytu poinformowano nas, że 12. 07.
      (poniedziałek) musimy do godziny 9.00 wykwaterować się. Przeżywaliśmy ten sam
      koszmar, który nam zaserwowano w dniu przyjazdu. Jedna grupa z Polski czekała
      na klucze do pokojów, natomiast my czekaliśmy na wyjazd do domu. Niestety nie
      mógł on prędzej nastąpić, albowiem panowie kierowcy po ciężkiej podróży
      zasługiwali na odpoczynek i musieli się po prostu wyspać!!! Z tego względu po
      plażowaniu (dzień zaczął się ulewą) mogliśmy dopiero o 16.00 zapakować bagaże
      do autobusu i wyruszyć w drogę do KRAKOWA, do którego przyjazd zaplanowano na
      dzień następny, na godz. 21.00. We wtorek „już” około godz. 15.00
      przekroczyliśmy granicę słowacko – polską. Cóż, ale nie mogliśmy liczyć na to,
      iż w Krakowie znajdziemy się nieco wcześniej. W Krynicy Górskiej , skądinąd
      pięknej miejscowości, zaserwowano nam ponad 2-godzinny postój. Faktycznie do
      Krakowa dotarliśmy krótko przed 21.00. Niepewna swojego powrotu do Poznania
      zapytałam pilotkę o dalszy przejazd. Zapewniała mnie, że na 100% pojadę
      autobusem bezpośrednio do Poznania. Około 1.15. autobus dowiózł nas do
      Wrocławia, po czym matce z rozespanym dzieckiem, dwoma walizkami i podręcznym
      bagażem kazano przenieść się do minibusa, którego kierowca nie był
      zorientowany czy wolno mu jechać przez Poznań, czy musi zawieźć parę osób od
      razu do Szczecina. Podróżni jadący do Leszna zrezygnowali z dalszej wycieczki
      po kraju, ja zaś otrzymałam od wspomnianego „miłego kierowcy” pouczenie, iż
      wszelkie pretensje mogę zgłaszać „CIOCI”. We Wrocławiu czekaliśmy na
      zagubionych jeszcze w Rumunii turystów i szczęśliwie, po wyrażeniu zgody przez
      obudzonego zwierzchnika pana kierowcy, mogliśmy o godz. 3.30 udać się na dalsze
      zwiedzanie naszego kraju w kierunku Poznania. Podróż zakończyła się krótko
      przed godz. 6.00.
      Mam nadzieję, ze nierzetelność firmy Open Travel zostanie nagrodzona całkowitym
      jej bojkotem. Naiwnym zaś życzę więcej szczęścia!
      Pozdrawiam
      Rena.
      • Gość: Wojciech Re: OPEN TRAVEL - potrzebuję waszych opinii IP: *.net.autocom.pl 18.01.05, 19:54
        Bardzo Pani współczuję i na przyszłość proponuję Ciechocinek-blisko, dobre
        jedzenie, ha ha
        • Gość: renary Re: OPEN TRAVEL - potrzebuję waszych opinii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.05, 16:36
          Dziękuję stokrotnie za wspólczucie i rady. Polecam zapoznać się z zdjęciami na:
          www.welnowiec.net/~kasier/bulgaria/index.html.
          Jeśli chodzi o Ciechocinek, to bardzo sympatyczne miejsce, być może i Panu
          Wojciechowi pobyt w nim dobrze by zrobił?

    • Gość: DAREK Re: OPEN TRAVEL - potrzebuję waszych opinii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.04, 10:22
      Wszystkim oszukany przez biuro Open Travel proponuję utworzenie grupy mogącej,
      w razie potrzeby wspierać się w walce.
      Podaję swój adres:
      dfaszcz@wp.pl
      ZAPRASZAM.
      • Gość: wodzu Re: OPEN TRAVEL - potrzebuję waszych opinii IP: *.intertel.net.pl / 195.136.255.* 23.07.04, 18:20
        wrocilam z Amfibi i musze powiedziec ze : pokoje byly czyste, codziennie
        sprzatane,posciel i reczniki tez ok, w lazience nie ma brodzika i zaslonki ale
        z tym spotkalam sie juz nie jeden raz w roznych krajach, rzaden problem.Ogolnie
        hotel ok , ma niedociagniecia ale nie az tak zeby nie mozna w nim przebywac .
        Jedynie co mi sie nie podobalo to stolowka i organizacja pracy personelu na
        niej , przede wszystkim brak odpowiednich naczyn ktore bylyby przystosowane do
        korzystania ze szwedzkiego stolu, a wymiana na takie jakie maja byc , ulepszylo
        by cala sprawe posilkow i zamieszania w okol tego. Jezeli chodzi o zamieszanie
        w dniu przyjazdu i wyjazdu ,to ci co jezdza to wiedza ze to troche trwa i
        trzeba poczekac na pokoj , chyba ze ktos chce wprowadzic sie do brudnego to
        wtedy szybciej by bylo. W hotelach wysokiej klasy pokoj dostaje sie zaraz po
        przyjezdzie,ale to kosztuje .Ogolnie wcale nie bylo zle i mozna jechac , ja
        bylam i uwazam ze ilu ludzi tyle opini , w naszym autokarze nie szlyszalam zeby
        ktos byl strasznie niezadowolony,owszem byly niedociagniecia , ale gdzie ich
        nie ma na tym poziemie cenowym , polacy to narod ktory lubi narzekac na
        wszystkoa czasem wystarczy troche innym okiem na to wszystko popatrzyc,a
        wakacje beda przyjemniejsze .
        • Gość: Agnieszka Re: OPEN TRAVEL - potrzebuję waszych opinii IP: *.btipolska.pl 13.08.04, 09:09
          Dzięki za opinię nt. Amfibii. Jadę za tydzień z Open właśnie do tego hotelu i
          już byłam przerażona. Proszę o więcej szczegółow o hotelu - basen, bankomat,
          kantor, jakie ceny?
    • Gość: Zadowolony:) Re: OPEN TRAVEL - potrzebuję waszych opinii IP: *.ydp.com.pl 01.09.04, 10:07
      Witam wszystkich czytających te postysmile
      Kilka dni temu wróciłem z pobytu w hotelu Bona Vita. Standart mojego pokoju był
      **+, pokój był czysty - nowe łóżko, mebele. W pokoju była także nowa
      wykładzina, dużó ludzi nazekała że jest niedbale połozona na starą - ale ja
      wole to niż chodzenie po starym. Pokój był także wyposażony w telewizor i
      lodówkesmile
      Pogoda dopisała bardzo, upał łagodziliśmy kąpielami w morzu, bo niestety nie
      można było zbyt często kozystac z basenu - ale to tylko wina naszych kochanych
      rodaków. Blokowali leżaki na cały dzień kładąc ręczniki na leżakach i sobie
      gdzieś idąc. Zdażału się momenty, że w basenie nie było nikogo - a leżaki były
      zajęte. NIe mam pretensji o to do OT tylko do moich "kochanych" rodaków -
      zachowujących się jak pies ogrodnika. na 2 tygodnie pobytu - udało mi się aż
      dwa razy na leżaku polezec (raz do południa, raz po południu)smile Co i tak uważam
      za niezły wynik!!!!
      Dużo ludzi nażeka na jedzenie - nonsens. Wiadomo co kraj to inne jedzenie - ale
      na to trzeb abbyć przygotowanym Nie po to jade do bułgari co by jeśc polskie
      jedzenie. Ostrzegano mnie już dawno - że jak jadę do obcego kraju, a zwłaszcza
      to krajów typu Bułgaria, Egipt - że nie można się obżerać, nie jeśc na początku
      owoców i kremów, posiłki zapijac, albo profilktycznie kupić sobie tabletki
      osłaniające żoładek (pani w aptece zawsze doradzi a koszt niewielki jest).
      Ludzi obrzerali się na maksa (kolejki ustawiały się przed otwarciem stołówki)
      wcinali owoce, ciasta w takich ilosciach że ała - a potem się dziwili że ich
      goni. Wiedza nie boli - al e pomaga takich rzeczy uniknąć.
      Kolejnym narzekaniem było narzejkanie na kawę - że w ekspresie jest byłgarska
      kawa, a nie Jacobs albo inna nesca (sorki za krypto reklame). Jak się komus w
      d... poprzeracało to niech wozi ze sobą i nie marudzi!!!!!
      MNie osobiście jedzenie bardzo smnakowało, o czym świadczy wzrost wagismile Było
      dobre, świeże i co najwazniejsze zróżnicowane. Ludzie narzekali że powtarzają
      sie sałatki - ale to jest All inc.. - jednego dnia się je jedną sałatkę
      drugiego dnia drugą. 4 razy bya kuchnia ormiańska - gdzie sam szef gotował -
      istana rewelka i niebo w gębie. MArudzący którzy stolowali się poza chotelem
      niech żałują!!!!
      Co do narzekania do alkocholi - barek był zróznicowany bardzo - 5 rodzajów
      koniaków (plisko podobnych) 4 rakije, 5 wódek, 2 wermuty, 2 giny, tequilla i
      piwo. Jak sie wiedział co sie chce to sie dostawałosmile pozatym jest wyraźnie
      napisane - że All inc. obejmuje LOKALNE ALKOCHOLE - czego część ludzi nie
      rozumiesad
      Tak samo jest przyję te że all inc jest przez jakąś część doby - nasi krajanie
      tego tez ni mogli jakoś zaakceptowacsmile
      Odnośnie dojścia na plażesmile Sławetne zejście na plaże nie jest wasnością
      hotelu - wieć nie rozumiem pretensji co do jego stanu. kożystałem z wyciagu
      krzesełkowego za 1 Euro dziennie (naet mnie kupoeało się 7 biletów z 5 EURO) -
      taka przejażdza była krótka, ale za to można było podziwiać piękne widoki! Ci
      co skąpili na kolejke to niech teraz nie marudzą na standard zejściasmile
      Wiele przetensji było bezsensownych - biorąc po uwagę ogólno światowe zasady
      kożystania z all inclusive - i wynikały tylko z tego że nasi "światowi"
      krajanie jakoś nie potrafili się zastosować do takich prostych zasad.
      Podziwiam rezydenta p. Michała - który wytrzymywał tyrady i zazalenia (np. że
      telewizor w pokoju *** jest za nisko zamontowany, albo że grysik śmierdzi).
      Ja jestem za dowolny z pobytu, był by lepszy gdyby wokół krajanie nie robili
      bezsensonych problemów. Polecam ten hotel - dla ludzi którzy mają otwarte
      horyzonty i akceptuja siwat taki jaki jest. W przyszłym roku hotel będzie
      jeszcze lepszy - oni cały czas ie tam uczą.
      Jeszcze raz polecam Bona Vitę i proszę - ludzie zastanówcie się czasami dwa
      razy za nim zaczniecie wczynać bezsensowną awanturęsmile
      Czy któś jeszcxze jest zadowolony czy jestem wyjątkiem???
      Pozdrawiam
      • Gość: KWASIX Re: OPEN TRAVEL - potrzebuję waszych opinii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 11:04
        WITAM

        Nie dziwię się „Zadowolonemu”, że jego wakacje były udane. Po wszystkich
        reklamacjach jakie otrzymało Open Travel od uczestników, zwłaszcza czerwcowych
        turnusów musiało się coś poprawić. Gdyby „Zadowolony” musiał spać na
        zapadniętym łóżku uważając aby odpadająca farba nie wpadła do oka, w basenie
        mógłby pochodzić bo nie było wody, nie miał co jeść bo dla uniknięcia kolejki
        poszedł póżniej na posiłek, mył się pod prysznicem w zimnej wodzie a wieczorami
        słuchałby odgłosów prac budowlanych chyba nie byłby „Zadowolony”

        Skoro tak wielu klientów uskarża się na usługi biura Open Travel nie jest to
        spowodowane jakąś indywidualną fanaberią, lecz jest dowodem na nierzetelność i
        oszustwo tej firmy. Z powodu dużej ilości reklamacji OT samo już się gubi,
        niektórzy w uzasadnieniach odrzucenia swoich skarg ze zdziwieniem czytają
        tłumaczenia biura warunków w hotelach, w których nie byli. Są przypadki gdy
        odpowiadając (odmownie) na reklamację co do warunków w Alen Mak biuro
        uzasadnia swoją odmowę powołując się na „hotel” Bona Vita.
        Wszystkim, którzy mimo odrzucenia reklamacji nadal chć walczyć podaję przydatne
        adresy:

        - Rzecznik Praw Konsumenta 31-549Kraków Al.Powstania Warszawskiego 10,
        - Krakowska Izba Turystyki 31-005 Kraków ul.Bracka 15
        - Wojewoda Małopolski Małopolski Urząd Wojewódzki,Wydział Rozwoju Regionalnego
        31-156 Kraków ul.Basztowa 22.

        Pisać tam skargi i załączyć ksero odpowiedzi na reklamację.
        Zawsze można się zwrócić do najbliższego oddziału Federacji Konsumentów oni
        pomogą.

        W przypadku Open Trawel dobrze jest zwrócić uwagę na termin odpowiedzi na
        reklamację. Oni piszą, że jest to 45 dni. Zgodnie z ustawą o turystyce jest to
        bezprawne Art.19 i Art.20 ustawy.

        POZDRAWIAM
        KWASIX
        • Gość: sloneczko Re: OPEN TRAVEL - potrzebuję waszych opinii IP: *.telpol.net.pl / *.telpol.net.pl 25.01.05, 19:05
          Nie rozumiem tego całego narzekania.Faktem jest że Bułgaria jest w ofercie
          dopiero od ok.3-4 lat i to zrozumiałe,że nie zdażyli jeszcze wszytkiego
          wyremontować.Poza tym ten kraj ma swój specyficzny "klimat".Jak komuś nie pasuje
          to mógł nie jechać.Przecież to normalne, ale jak ktoś zabardzo obrósł w piórka i
          oczekiwał bóg wie czego to mógł sobie darować.W każdym przewodniku można
          przeczytać na co powinnyśmy być przygotowani.Poza tym to są wyjazdy tylko dla
          koneserów którzy potrafia wczuć się w nastrój tego kraju.Owszem Open Travel ma
          pewne niedociągnięcia,ale jest to zwiazane z tym,że kraj dopiero wyszedł z
          kryzysu.Ja spędziłam z rodziną w Hotelu Bona Vita 9 dni i uważam,że to były
          najlepsze wakacje mojego życia.A wiem co mówie bo zjeździłam pół świata.I w tym
          roku też pojade.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka