w mojej zmywarce zakochana jestem - to fakt

pozwala mi na błogie lenistwo (a przynajmniej inne i przyjemniejsze spożytkowanie czasu niż stanie przy zlewie), odkąd ją mam mam porządek w kuchni, gary się nie moczą w oczekiwaniu ze ktoś sie nad nimi zlituje - no generalnie - pierwszy i najważniejszy sprzęt w domu to moja "boszucha"
czasami jednak wrzucam do niej coś, czego na codzien sie nie zmywa:
1/ latem była to kratka z grila - bosko sie czyściła, a nieznosiłam jej myć, zawsze tłusta i osmalona
2/ od niedawna piorę plastikowy kubełek na śmieci (zdejmuję górny kosz)
3/ do kubełka - co by samo sie nie kąpało dorzucam... kratki z kuchenki gazowej
powiedzcie ze tez zmywacie cuda wianki u siebie