Konkretnie chodzi mi o "dziedzinę" dodatków. Zaczęłam się
zastanawiać czy nie przesadzam z kupowaniem torebek i szalików
( chust). ja nie niszczę rzeczy więc kolekcja się rozrasta. Niektóre
z dodatków to już "retro" prawie

ale jeszcze nie raz z nich
korzystam. Pytanie do Was. Od ilu sztuk mam zacząć obawiać się o
stan umysłu mojego?

Podsuńcie swoje propozycje, a może i
pochwalcie się dobytkiem. Osobiście muszę zabrać się za
inwentaryzację ( jak ją zakończę to oczywiście podam moje dane)