Dodaj do ulubionych

mielone-morliny- biedronka

28.01.11, 20:30
Użyłam pierwszy raz gotowego mielonego.
Nie śmiejcie się, o tej porze w moim miasteczku nie miałam alternatywy a musiałam.
Na awersie było że mięso mielone z wieprzowej łopatki i wołowiny.Można się było domyśleć ze z odpadu wołowego.
Tyle że po zrobieniu kotletów doczytałam się niechcący na rewersie opakowania że sól również wchodzi w skład "mięsa mielonego". Poza tym mięso i mięso w tym 12 % tłuszczu.
No szlag mnie jasny trafił na tę sól ale popróbowałam i pomyślałam że jakoś to będzie. Usmażyłam i nie było jakoś. Z kotletów został nędzny skwarek. Tak na smak to sama buła z jajkiem i cebulką się ostała i patelnia płynu.
No jasna pani z czego kurka blada to mięso było że się roztopiło ja się pytam?
Z czerwonego śniegu? Bo wyglądało dobrze tylko te sznurówki /efekt mielenia/ nie chciały się rozbełtać w pulpę.
Do ciupy bym wsadziła tego lisa Witalisa co ten szajs produkuje i pod nazwą mięso sprzedaje.
Obserwuj wątek
    • izabela3108 Re: mielone-morliny- biedronka 28.01.11, 20:50
      chodzi Ci o to mieso mielone z szynki? Ja czesto kupuje i lubiesmile
      Najczesciej do spagetti ale kotlety tez z niego robilam i sa dobre.
    • mabel20 Re: mielone-morliny- biedronka 28.01.11, 21:04
      A co powiesz na "mięso", w którym jest 60% mięsa, poza tym woda, mąka ziemniaczana, glutaminian sodu i inne cuda? Zmroziło mnie, gdy przeczytałam szczegółowy opis na opakowaniu czegoś, co można kupić myśląc, że to mięso mielone...
      • hela6 Re: mielone-morliny- biedronka 28.01.11, 21:21
        Ale takie jak zniknie na patelni to nic dziwnego, nie?
    • kol.3 Re: mielone-morliny- biedronka 29.01.11, 08:27
      Mielone gotowe kupuję bardzo rzadko, bo się brzydzę, wolę sama zemleć.
      Kiedyś firma Balcarzak produkowała mięso siekane w kawałkach (nie mielone) na kotlety. Bardzo dobre było ale już nie sprzedają, a szkoda.
    • danuu Re: mielone-morliny- biedronka 29.01.11, 15:49
      Hmmm, zawsze kupuje gotowe mielone, bo nie mam maszynki, a nawet jakbym miala, to by mi sie nie chcialo mielic, a pozniej myc tego cholerstwa.
      Ale to dziwne co piszecie - ja kupuje zawsze wieprzowo-wolowe, oczywiscie patrze ile proc. tluszczu i co tam jeszcze, wybieram takie "bez dodatkow" i jest naprawde OK!
    • jagoda85 Re: mielone-morliny- biedronka 29.01.11, 17:40
      Ja miałam przygodę odwrotną mieszkając w Szwecji. Pamiętam pierwszy raz kupiłam mięso mielone, dodałam przyprawy które zawsze dodaję. I jakież było moje zdziwienie, że kotlety mielone nie zmieniły wielkości podczas smażenia, mało tego nie wypływał z nich żaden tłuszcz, wręcz musiałam nalać na patelnię oleju, żeby się dosmażyły.
      • hela6 Re: mielone-morliny- biedronka 29.01.11, 18:37
        No właśnie! Kupuję mięso które rzeźniczka /i jednocześnie hodowca/ mieli przy mnie. Ponieważ mięso sprzedaje drobny producent który rano w sklepie rozbiera przywiezione półtusze, nie jest ono w żaden sposób konserwowane przez namaczanie czy gazowanie etc. I to moje mięso mielone nie chudnie w trakcie obróbki termicznej. Ścina się razem z zawartymi w nim sokami.
        Chyba po prostu większość z Was nie ma dostępu do świeżego mięsa stąd mięso z Morlin uważacie za normalne.
    • joanka-r Re: mielone-morliny- biedronka 29.01.11, 23:26
      Nigdy nie kupuję gotowego mielonego. Sama mielę mięso na kotlety czy do innych dań. Najlepiej karkówkę po połowie z szynką. Wówczas jestem pewna , ze zjadamy mięso a nie odpadki. Jeśli robie w grubej wołowiny to dodaję kawałek słoniny, aby nie były zelówkowe.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka