Drogie WDPD,
miło mi was poznać! Podglądam was od jakiegoś już czasu i mam wrażenie, że znacie się na wszystkim

Otóż w bloku obok (zaledwie kilka metrów od mojego) ktoś kupił sobie psa. Który od wczoraj ujada bez przerwy. Powiedzcie co ja mogę? Nawet nie wiem, gdzie dokładnie on jest, tzn. trudno zgadnąć w którym mieszkaniu. Szukałam porad przez wujka googla, ale najczęściej natrafiam na komentarze typu "wiatrówka", "kiełbasa z trucizną" itp. A mnie, poza tym, że denerwuje to skomlenie, jest zwyczajnie żal biednego zwierzaka. Gdybym wiedziała, gdzie mieszka, to odwiedziłabym jego właścicieli i poprosiła o interwencje. Ale nie znam. Nawet nie bardzo jest jak do straży miejskiej zadzwonić. No bo co ja im powiem? Że gdzieś w okolicy ktoś psa męczy? Macie mądre głowy jakiś pomysł?