dzambii
12.10.11, 19:21
Po ponad dwóch latach siedzenia w fotelu i tycia dostałam pracę. W moim zawodzie i z dobrymi zarobkami. Miejsce pracy też prestiżowe. Jestem w siódmym niebie!
Tak się cieszę osobiście. Ale może dla dziewczyn bezskutecznie szukających pracy będzie to światełko w tunelu. Nie zrażać się po pół roku, po roku, nie odpuszczać i nie łamać się.
Boże, jaka jestem szczęśliwa.