Dodaj do ulubionych

Psy przywiżane przed biurem, sklepem, poradżcie...

09.06.12, 09:16
Żeby nie było kocham zwierzęta i nie czepiam się psów, tylko ich właścicieli, ale po kolei.
Prowadzę firmę, do której jest wejście z ulicy, przez ścianę jest sklep z alkoholem, papierosami. I od kilku miesięcy odkąd sklep jest otwarty mamy ciągle tą samą sytuację- rano schody zasikane, obok wejścia psie odchody, a przez większą część dnia klienci wchodzący do sklepu obok przywiązują u nas przy poręczy od schodów swoich pupili, z Bogiem jeżeli to są wielkości maks pudelka, ale przed chwilą jeden facet przywiązał wielkiego kaukaza, na moją i koleżanki zwróconą uwage kazał nam sie odpierd...
Nasi klienci boją się wchodzić, gdy psy są przywiązane do naszej poręczy, a my nie chcemy tracić klientów, ani wiecznie sprzątać po psach.
Nie od razu zaznaczam, z właścicielami sklepu monopolowego nie można się porozumieć, kazał nam sie nie wpierd....
Poradżcie dziewczyny co robić bo mamy serdecznie dosyć. Kocham zwierzęta, sama mam w domu psy i koty, ale psów nigdy bym nie uwiązała komuś przy poręczy czy wejściu do biura, firmy, sklepu.
Zdarza się, ze przywiążą u nas psy, stoją przed tamtym sklepem i piwko godzinę popijają.
Zawiadamiałyśmy straż miejską, ale tylko 1x jak w końcu przyjechali pies był uwiązany a jego właściciel stwierdził że akurat odchodzi.
Wczoraj moja koleżanka zwróciła jednemu panu uwagę, to jej powiedział, żeby mu psa w takim wypadku zastrzeliła i dodał jeszcze kilka słów typu ty k...
Co robić poradżcie.
Może trochę chaotycznie, ale szlag mnei trafia, a ciągnie sie to nie od dziś.
Obserwuj wątek
    • lirio Re: Psy przywiżane przed biurem, sklepem, poradżc 09.06.12, 10:09
      Wiesz co, wg mnie większość właścicieli psów w mieście to niestety buraki. Oczywiście są wyjątki, ale niestety nie wybijają się ponad buractwo. Na moim osiedlu nigdy nie widziałam nikogo zbierającego odchody po swoim psie.
      U mnie też był taki problem przy placu zabaw i jedyne co zadziałało to chamstwo - ponad 2 metrowy tatuś kibol, który podchodził i te psy odwiązywał i puszczał.
      Możesz zaryzykować wywieszenie kartki zakazem przywiązywania psów.
      • anetapzn Re: Psy przywiżane przed biurem, sklepem, poradżc 09.06.12, 10:14
        Lirio kartka juz wisi od dawna...wiesz, ze kulturalnemu to kartka nie potrzebna a chamowi kartka nie pomoże.
        Myślałyśmy o przecinaniu smyczy przywiązanym pieskom, ale nie chcemy, żeby nas ktoś za zniszczenie mienia ciągał.
        Może to odwiązywanie psów by pomogło, ale wiesz, ja boję się podejść do takiego kaukaza czy rotweilera jak on jest bez kagańca. Tego tez boją się nasi klienci.
        Na przypakowanego karka, jako ochronę nas niestety nie stać.
        We trzy bidulki obecnie w firmie jesteśmy, z czego trzecia osoba, to przemiła pani po 60tcesmile
        Mężów byśmy mogły poprosić o rozmowę z właścicielem sklepu, ale wątpię, żeby to pomogło, a poza tym, co będzie do ludzi wychodził i kazał im pieski przewiązywać...nie wierzę, jakby miał to zrobić to już by zrobił.
        Poradżcie coś, bo kogoś uszkodzimy i będziecie nam paczki przysyłać do aresztusmile
        • fantagiro30 Re: Psy przywiżane przed biurem, sklepem, poradżc 09.06.12, 10:19
          Współczuję.
          Może pomyśl o wymianie barierek na takie zupełnie płaskie, do których nie da się przywiązać smyczy. Wiem, koszt spory, ale będzie spokój.
        • horpyna4 Re: Psy przywiżane przed biurem, sklepem, poradżc 09.06.12, 10:20
          Przede wszystkim gromadźcie dokumentację. Trzeba robić zdjęcia; najlepiej, żeby był na nich i wlaściciel. No i piesek bez kagańca utrudniający wchodzenie klientom.

          A może to właściel chce w ten sposób was wykurzyć i tak naprawdę on za tym stoi?
          • horpyna4 Re: Psy przywiżane przed biurem, sklepem, poradżc 09.06.12, 10:23
            W ostatnim zdaniu chodzi mi oczywiście o właściciela sąsiedniego sklepu, a nie właściciela psa.
            • anetapzn Re: Psy przywiżane przed biurem, sklepem, poradżc 09.06.12, 10:28
              horpyna4 napisała:

              > W ostatnim zdaniu chodzi mi oczywiście o właściciela sąsiedniego sklepu, a nie
              > właściciela psa.

              smile się domyślamsmile
          • anetapzn Re: Psy przywiżane przed biurem, sklepem, poradżc 09.06.12, 10:28
            horpyna4 napisała:


            >
            > A może to właściel chce w ten sposób was wykurzyć i tak naprawdę on za tym stoi
            > ?

            Też tak moze być, ale co mamy chama zabić?
    • klara_bella Re: Psy przywiżane przed biurem, sklepem, poradżc 09.06.12, 10:19
      Moim zdaniem, za wiele nie zdziałasz, to tak jak z palaczami - są wielce oburzeni, że się im zwraca uwagę o nie palenie, bo przecież to wolny kraj i ty musisz się dostosować. Jedyne co mogę poradzić, to jak masz możliwość zrób może jakieś ogrodzenie.
      pozdrawiam i powodzenia
      • anetapzn uzupełnienie... 09.06.12, 10:31
        Nie, nie mam możliwości zrobienia ogrodzenie.
        Poręczy tez nie możemy zlikwidować.
        Całośc po zamknięciu biura jest zamykana na kratę, wiec psy po 18ej do krat też mogą przywiązywać i to robią.

        Niby to drobiazgi, ale na prawdę mamy serdecznie dosyć i jesteśmy na skraju wytrzymałości.
        Chyba najlepiej by się kark- ochroniarz sprawdził. Ale nawet nikogo takiego wśród znajomych ani rodziny nie mamy.

        Pomine codzienne sprzątanie butelek po piwie, wódce i petów, to jest norma, bo przed sklepem nawet kosza nie ma.
        • kasia-em Re: uzupełnienie... 09.06.12, 10:38
          a zmiana lokalizacji nie wchodzi w grę? gdzieś niedaleko, np. na tej samej ulicy ale parę bram dalej?

          a zmiana kraty na roletę?

          zgłoszenie straży miejskiej? niech się parę razy pokręcą i postraszą karą z zanieczyszczanie miasta?
          • anetapzn Re: uzupełnienie... 09.06.12, 10:42
            kasia-em napisała:

            > a zmiana lokalizacji nie wchodzi w grę? gdzieś niedaleko, np. na tej samej ulic
            > y ale parę bram dalej?

            nie bo to moja właśnośc ten lokal, prywatna, musiałabym sprzedać.

            > a zmiana kraty na roletę?

            to wtedy na schodach będę miala pełno, bo za krata do drzwi prowadzą schody
            >
            > zgłoszenie straży miejskiej? niech się parę razy pokręcą i postraszą karą z za
            > nieczyszczanie miasta?

            tak, ale zanim straż przyjedzie, to ani psa, ani właściciela, ani pijacych przed sklepem piwo nie ma
            • lirio Re: uzupełnienie... 09.06.12, 10:49
              A monitoring?? Założyć kamerę - nawet prostacką?? i walnąć, że jest miejsce monitorowane.
              Będzie Ci też łatwiej straż miejską zmusić do działania.
              Ewentualnie dać napis, że można się zobaczyć na youtube.com wink
              Inna sprawa to iść na policję i poprosić o interwencję, tylko musisz trafić na jakiegoś normalnego gościa.
              • anetapzn Re: uzupełnienie... 09.06.12, 10:50
                lirio napisała:


                > Inna sprawa to iść na policję i poprosić o interwencję, tylko musisz trafić na
                > jakiegoś normalnego gościa.

                No właśnie...a życie to nie W11 niestety.
                Z takimi sprawami to od razu do Straży Miejskiej odsylają. To nie leży w gestii policji, tak mi powiedziano.
                A zanim straz przyjedzie, to...
                • kotwtrampkach Re: mundurowe inspiracje 14.06.12, 21:16
                  smile
                  A ja bym jednak spróbowała najprostszego i wróciła na policję lub do straży.
                  Na policji jest osoba, która "zajmuje się" Twoim rejonem miasta - odpowiedni dzielnicowy. Trzeba go namierzyć, umówić się lub dowiedzieć, kiedy go można zastać i porozmawiać jak z człowiekiem - wyłożyć problem, zapytać o radę i jak może pomóc. ( picie alkoholu w m. publicznym, pies bez kagańca, pies pozostawiony sam?, niesprzątanie psich odchodów, narażanie czyjegoś zdrowia, zaśmiecanie publicznego chodnika, uporczywe zaśmiecanie w tym jednym miejscu -złośliwe? próbujące zniesławić? - pal licho, że naciągane, ważne, żeby się do czegoś przypiąć).
                  Dzielnicowy na dyżurze patroluje "swój" teren, moze to być w pobliżu Twojego biura, jeżeli tylko zechce. są jeszcze policjanci z tzw.patrolówki (ci, którzy przemierzają miasto piechotą najczęściej, czasem samochodem lub rowerem) - trzeba by dotrzeć do ich kierownika lub zastępcy kierownika i na tej samej zasadzie - umówić się, porozmawiać, zapytać, poprosić o radę..

                  na policji czy w straży panuje hierarchia - jest sobie dzielnicowy, grupa dzielnicowych ma swojego kierownika, ten kierownik podlega naczelnikowi wydziału, a naczelnicy "spowiadają się" u komendanta. mogą być jeszcze jakieś osoby pomiędzy, albo którychś nie będzie u Ciebie - to zależy od wielkości komendy czy posterunku. Dla przeciętnego szarego człowieka istotne jest to, ze jeżeli np. dzielnicowy mu nie pomoże, zawsze może pójść do kierownika, jak to nic nie da, umówić się z komendantem.
                  Dodatkowo wszystko jest zbiurokratyzowane potwornie. Jeżeli w formie pisemnej złożysz prośbę o interwencję, ktos będzie musiał zareagować. Jeżeli sposób reakcji Ci się nie spodoba, po 2 tyg piszesz prośbę o informację, co zostało zrobione w Twojej sprawie. Potem umawiasz się z komendantem (albo jest taki wydział ds kontroli etc) i prosisz o pomoc/interwencję.

                  Policjanci naprawdę dużo mogą, jeżeli tylko będą chcieli. Trzeba im tylko umożliwić to chcenie smile
            • magdalaena1977 Re: uzupełnienie... 09.06.12, 10:51
              anetapzn napisała:

              > > a zmiana lokalizacji nie wchodzi w grę? gdzieś niedaleko, np. na
              > > tej samej ulicy ale parę bram dalej?
              >
              > nie bo to moja właśnośc ten lokal, prywatna, musiałabym sprzedać.

              A może jest jakaś wspólnota, administracja budynku?
              • anetapzn Re: uzupełnienie... 09.06.12, 10:53
                magdalaena1977 napisała:

                > anetapzn napisała:
                >
                > > > a zmiana lokalizacji nie wchodzi w grę? gdzieś niedaleko, np. na
                > > > tej samej ulicy ale parę bram dalej?
                > >
                > > nie bo to moja właśnośc ten lokal, prywatna, musiałabym sprzedać.
                >
                > A może jest jakaś wspólnota, administracja budynku?
                >

                Nie nie jest. To jest pawilon szeregowy z 8 lokalami i oprócz mnie każdy wynajmuje komuś i poza czynszem g...go obchodzi co się dzieje.
                Nie ma wspólnoty, każdy sobie rzepkę...itd
        • marionaud_1 Re: uzupełnienie... 10.06.12, 08:50
          Straż iejska u was działa? To robota dla niej. Zgłoście zanieczyszczanie i narażanie na niebezpieczeństwo.
    • anetapzn Cudu chyba od was oczekuję, ale.. 09.06.12, 10:49
      ..dziękuję za wpisy.
      Wiem doskonale, że to patowa sytuacja.
      Pozostaje nam chyba bezustanne dzwonienie do straży miejskiej i wynalezienie wśród znajomych, rodziny karka - ochroniarza.
      Najbardziej jestem wściekła na siebie, że mam obawy, iż jak będę dzwonić ciągle do straży to sytuacja jeszcze się pogorszy. Kurcze, człowiek boi się interweniować i upominać o swoje prawa. To juz do absurdu dochodzi.
    • semi-dolce Re: Psy przywiżane przed biurem, sklepem, poradżc 09.06.12, 11:23
      Kup, albo zdobądź skądś stary rower. Może być zdezelowany, jak poszukasz to znajdziesz pewnie za darmo. Przymocuj go do poręczy tak, aby nie było jak przywiązać psa. Schody potraktuj najpierw wodą z nadmanganianem potasu - przestaną śmierdzieć, a potem jakimś preparatem odstraszającym psy. Zainstaluj kamerę, może być atrapa, i umieść informację, że miejsce monitorowane. Psów nie odcinaj i nie odwiązuj, bo możesz zaszkodzić nie właścicielowi a Bogu ducha winnemu zwierzęciu, jeśli np. wybiegnie na ulicę i wpadnie pod samochód. Kiedy panowie was wyzywają od k... wzywaj policję, tym akurat muszą się zająć.
    • sylwiam_m Re: Psy przywiżane przed biurem, sklepem, poradżc 09.06.12, 11:35
      Załóż monitoring.Najlepiej żeby na monitoringu nagrać spożywanie alkoholu w okolicach sklepu potem grzecznie idziesz do właściciela monopolowego i mówisz , że albo postarasz się żeby mu zabrali koncesję albo zrobi porządek pod sklepem. Teraz łatwo stracić koncesję, ja miałam podobną sytuację pod pracą tylko z panami trunkowymi stojącymi całymi dniami pod moimi drzwiami. Właściciel sklepu nie wierzył, że mu zabiorą koncesję jak sprawa była już w gminie pan się obudził i zrobił porządek. A i kamerkę daj tak żeby ci gnoje nie zbili. Ja straciłam dwie ale byłam twarda. W Polsce istnieje jeszcze ustawa o walce z alkoholizmem.
    • hela6 Re: Psy przywiżane przed biurem, sklepem, poradżc 09.06.12, 11:51
      A jakieś preparaty odstraszające psy?
      Nie znam się na tyk\m kompletnie ale podobno bywają takie cuda.
      Jeśli pies nie będzie się czuł komfortowo nie da się przywiązać big_grin
      • hela6 Re: Psy przywiżane przed biurem, sklepem, poradżc 09.06.12, 11:59
        www.conrad.pl/Odstraszacze-szkodnik%26oacute;w.htm?websale7=conrad&ci=SHOP_AREA_25679_0811050
        tu masz odstraszacze elektroniczne, może się zdarzyć że wypłoszysz z monopolowego wszystkich posiadaczy psów big_grin Pan "sklepowy' na pewno się ucieszy.
        • anetapzn Hela, psów mi szkoda 09.06.12, 12:05
          No psiaków mi szkoda, co one winne, że bezmózgich chamów mają za właścicieli.
          • hela6 Re: Hela, psów mi szkoda 09.06.12, 15:52
            Też się nad tym zastanawiałam ale lepsze to niż przecinanie smyczy. Wtedy może dojść do nieszczęścia.
          • a_nonim do anetapzn 09.06.12, 18:15
            Z racji żeby się darmo nie rozpisywać to mam zasadnicze pytanie - czy rzecz się dzieje w Polsce ?
            pozdrawiam .
            • anetapzn Re: do anetapzn 10.06.12, 08:11
              a_nonim napisał:

              > Z racji żeby się darmo nie rozpisywać to mam zasadnicze pytanie - czy rzecz się
              > dzieje w Polsce ?
              > pozdrawiam .
              w Polsce
              • a_nonim Re: do anetapzn 12.06.12, 03:57
                anetapzn napisała:
                > w Polsce

                Proszę Pani , zasadnicze pytanie - czy ma Pani siłę brać się za ten temat ?
                jeśli Pani to sobie rozważy to podpowiem :

                ważna kwestia - koncesję na sprzedaz alkoholu wydaje Urząd Miasta , a opiniuje to rada osiedla [ czy jak to się tam teraz zwie] w skład której wchodzi dzielnicowy , administrator i ktoś z rady osiedla , jest to o tyle ważne dla Pani wiedzy że policja nie może Pani ZBYWAĆ że kwestia psów i uporczywego sąsiedztwa nie jest w jej działaniach , Pani zgłasza to dzielnicowemu , dzień w dzień , z fotkami ...aż do usranego załatwienia sprawy , co do SM to mam inne rozwiązanie , oni psem bez kagańca się nie zajmą za szybko ale już faktem co Pani wspomniała w poście powyżej że facet nie ma śmietnika przed sklepem to jest ciut dziwne ponieważ każda działalność gospodarcza w Polsce obliguje do aktualnej umowy na wywóz śmieci , nawe jeśli to kontener osiedlowy - może tym tropem pójść ?

                z innego postu wnioskuję że facet od alkoholowego wynajmuje ten lokal od właściciela , proponuję rozmowę z właścicielem lokalu celem zdyscyplinowania najemcy do zachowań społecznych , trzeba dać do zrozumienia że w przeciwnym razie zgłosi Pani to do odpowiednich władz celem egzekwowania Pani praw , inaczej straci najemcę gdyż najemca straci koncesję

                i tak chyba na koniec :
                wszelkie rozmowy proponuję nagrywać na telefon czy co tam Pani ma , a ewentualne rozmowy z panem z alkoholika najlepiej nagrywać i przeprowadzać w obecności służb mundurowych

                wszelkie półśrodki opisane przez forumowiczów są zabawne , ale niestety tylko w necie

                jak mogę jeszcze pomóc , proszę pisać , pozdrawiam , a_nonim.
                • anetapzn Re: do anetapzn 12.06.12, 09:24
                  a_nonim napisał:

                  > anetapzn napisała:
                  > > w Polsce
                  >
                  > Proszę Pani , zasadnicze pytanie - czy ma Pani siłę brać się za ten temat ?
                  > jeśli Pani to sobie rozważy to podpowiem :

                  A co mam tracić klientów i sprzatac dzień w dzień pety, butelki i kupy?


                  za szybko ale już faktem co Pani wspomni
                  > ała w poście powyżej że facet nie ma śmietnika przed sklepem to jest ciut dziwn
                  > e ponieważ każda działalność gospodarcza w Polsce obliguje do aktualnej umowy n
                  > a wywóz śmieci , nawe jeśli to kontener osiedlowy - może tym tropem pójść ?

                  Facet ma swój kontener ale ok 50 m (za rogiem) od wejścia do sklepu. przed wejsciem nie ma żadnego kosza na śmieci, wiec wszystkie pety, butelki, podełka po ciastkach, opakowania po lodach i co sobie zyczycie ląduje przed wejściem i na naszych schodach.


                  >
                  > i tak chyba na koniec :
                  > wszelkie rozmowy proponuję nagrywać na telefon czy co tam Pani ma , a ewentualn
                  > e rozmowy z panem z alkoholika najlepiej nagrywać i przeprowadzać w obecności
                  > służb mundurowych

                  Monitoring jutro montujemy, zdjecia uparcie robimy.


                  >
                  > jak mogę jeszcze pomóc , proszę pisać , pozdrawiam , a_nonim.

                  Chętnie posłucham jeszcze jakiś rad.
                  Pozdrawiam
                • hela6 Re: do anetapzn 12.06.12, 09:38
                  Panie anonim, jak by to co Pan opisuje działało to forumowicze nie musieliby dawać "zabawnych" rad.
                  • a_nonim Re: do hela6 12.06.12, 19:53
                    Pani hela6 , nie było moim zamiarem obrażać porady innych forumowiczów , niektóre sa pomocne - ten z odstraszaczem na schody- ale z postu założycielki wynika że właściciel to cham więc nie sądzę że subtelne sygnały przyniosą efekt . Moim zdaniem tylko konsekwencja i działania prawne przyniosą w tym przypadku efekt , czego życzę Pani anetapzn , pozdrawiam , a_nonim.
                    • hela6 Re: do hela6 12.06.12, 20:13
                      Wiem, wiem, tylko ze mam też swoje doświadczenia w załatwianiu trudnej sprawy drogą formalną i lata obserwacji indolencji naszych służb mundurowych i cywilnych doprowadza mnie do rozpaczy. W zasadzie by przypilnować swojej sprawy trzeba by co dzień odwiedzać dzielnicowego i urzędnika i kogo tam jeszcze trzeba. sad
                      Lata nerwówki.
      • semi-dolce Re: Psy przywiżane przed biurem, sklepem, poradżc 09.06.12, 12:19
        Pierwszy z brzegu: www.skleperpol.pl/index.php?products=product&prod_id=17
    • anetapzn Dziękuję, raz jeszcze 09.06.12, 12:13
      Na was zawsze można liczyćsmile
      Czyli zostaje nam w takiej kolejnosci:
      monitoring + będziemy szukać jakiegoś zaprzyjażnionego karka (tak dla postraszenia) i z dowodami na policję i do straży + gdzie tam koncesję cofają.
      I duza dawka środków na uspokojenie.
      Ponieważ moja koleżanka przychodzi wcześniej, powiedziała, że w poniedziałek przyjdzie z bratem i jak będzie jakaś kupa, ew. butelki, pety itd zbiorą to i pójdą rzucić im to na ladę, oczywiście, jak w sklepie nie będzie klientów.

      Tak się wkurzyłyśmy, ze zjadłyśmy po batoniku chałwy i duuuża czekolade z całymi orzechami, aż nas mdli. Jeszcze od tego przytyjemysmile
      • kk345 Re: Dziękuję, raz jeszcze 09.06.12, 14:21
        Dokładnie tak, jak piszą dziewczyny- nagranie z panami,spożywającymi przed sklepem plus zgłoszenie zaśmiecania przez klientów- i do strazy miejskiej. Picie w obrębie sklepu jest zabronione i wiekszość sklepików bardzo tego pilnuje, bo boją się własnie o koncesję- a dodatkowo picie na ulicy narusza ustawę o wychowaniu w trzeźwości, więc każdy patrol może interweniować. Najszybciej zrobi to straż miejska, tylko dzwońcie często i pilnujcie, zeby zgłoszenia koniecznie były odnotowywane w notatkach patroli.

        A swoje schody spryskaj środkiem odstraszającym, nie zrobisz krzywdy psom- po prostu nie podejdą do schodów, a Ty będziesz miała jeden temat załatwiony.
      • gazeta_mi_placi Re: Dziękuję, raz jeszcze 09.06.12, 16:12
        Trzymamy kciuki.
        • ajaksiowa Re: Dziękuję, raz jeszcze 10.06.12, 10:30
          A może by napisać kartkę ,,że na okoliczność podlewania tego miejsca przez klientów monopolowego w tym miejscu zagnieżdziły się pchły,Właścicielu jeżeli nie chcesz żeby twój pupil miał to na sobie-nie przy
          wiązuj go TUTAJ..-oczywiście odpowiednio zredagowane i wyeksponowane najważniejsze treści.Tak mi jeszcze przyszło do głowy-a gdybyś w tym miejcu podlewała żeby było całyn czas mokro-własciciel pieska nie będzie wiediał czy to woda czy siki-a pozatym kto zostawi psa na mokrym?
          • kk345 Re: Dziękuję, raz jeszcze 10.06.12, 12:40
            A ktory z klientów wejdzie do jej biura, widząc kartkę o pchłach i zasikane schody?
            • gazeta_mi_placi Re: Dziękuję, raz jeszcze 14.06.12, 21:21
              Generalnie lokalizacja firmy którą często odwiedzają klienci koło sklepu monopolowego jest średnia, niezależnie od psów.
              Ja bym miała obawy bo wiadomo, pijaki, element...
    • dzambii Re: Psy przywiżane przed biurem, sklepem, poradżc 09.06.12, 17:51
      Po zainstalowaniu kamer możesz też poprosić kilka znajomych osób o próbę zrobienia zakupów w sklepie w obecności przywiązanego psa. Rezygnacja klienta z zakupów z powodu niebezpiecznego psa też może być dowodem dla Policji.
      Kamera powinna nagrywać 24 godz/dobę. Was nie ma, ale – pijaki piją, pieski robią kupę itd. To też dowód dla Straży lub Policji, żeby ruszyli dupska.
    • beata985 Re: Psy przywiżane przed biurem, sklepem, poradżc 09.06.12, 20:41
      OD SIEBIE DODAM-POZAMIATAĆ pety, śmieci, kupy i rzucić pod wejście sklepu...........
      sama pewnie bym się nie odważyłauncertain ale jezeli otwieracie jako pierwsze to nie powinnyście mieć obaw...ew. poświęciłabym się i przyszła po zamkn ięciu sklepu lub przed jego otwarciem.........
    • princesswhitewolf Re: Psy przywiżane przed biurem, sklepem, poradżc 10.06.12, 12:57
      napisac do urzedu gminy o to, aby postawili tam specjalny kosz na ekstrementy psie + dystrybutor darmowych woreczkow. Gwarantuje ze problem zanieczyszczenia sie zmniejszy o 90%

      Trzeba tez pomyslec gdzie mogliby przywiazac swoje psiurki i najlepsze miejsce oznaczyc, ze tu nalezy parkowac pieska.
    • slim.fast Re: Psy przywiżane przed biurem, sklepem, poradżc 10.06.12, 13:45
      Jedyne co mi się wydaje sensowne w tej sytuacji to wymienić barierkę na taką, żeby NIE DAŁO SIĘ przywiązać do niej psa, np. poświęcić się i taki mały murek postawić czy też coś z pleksi/szkła. Brnięcie w zatarg z właścicielem sklepu nie wydaje mi się rozsądne, sądząc po dotychczasowym jego zachowaniu, on będzie nadal miał to w de, a może zacząć wam też szkodzić (jeśli jest burakiem to nawet dość ostro).

      Oprócz wymiany barierki to pozostaje tylko, tak jak pisały dziewczyny, monitoring, "odstraszacz na psy" plus zgłaszanie tego non-stop do straży miejskiej czy do policji (spożywanie alkoholu w miejscu publicznym plus psy bez kagańców to chyba jednak sprawa dla policji, nie dla straży). Jeśli będziecie wystarczająco "upierdliwi" w zgłaszaniu, to oni w końcu zaczną reagować, mogę wam ręczyć, bo sąsiad miał podobne zatargi i zadziałało w końcu CODZIENNIE dzwonienie i zgłaszanie, na policji tak mieli go dosyć, że dla własnego spokoju zaczęli interweniować. wink
    • maria10344 Re: Psy przywiżane przed biurem, sklepem, poradżc 10.06.12, 14:14
      Śledzę ten wątek,czytam/chyba wszystkie /rady i naszło mnie,że jest tylko jeden sposób.
      Należy skrzyknąć swoich znajomych,zaprzyjaźnionych i znających sprawę i uzgodnić z nimi plan działania.Należy dzwonić do Policji i odpowiedniego wydziału w urzędzie/nie pamiętam dokładnie
      -trzeba rozeznać/Ze byli właśnie w takim to i takim sklepie i widzieli,że sprzedawano tam alkohol nieletnim/a sprzedają na mury betony/.W końcu ,po paru telefonach złapią ich na tym i zabiorą koncesję na alkohol,a bez alkoholu interes się nie opłaca/takie czasy/.My w końcu na osiedlu zrobiliśmy tak właścicielowi budy/bo nie sklepu/,który sprzedawał dzieciakom alkohole.Na 3 m-ce zamknął interes,bo czekał na odnowienie koncesji,podmienił właściciela/słup/,ale uważają teraz bardzo,bo boją się kontroli.Ty tego nie rób,bo "uczynna" straż miejska,zmęczona doniesieniami powie w końcu coś w rodzaju"weź pan zrób coś z tą sąsiadką,bo.......".Teraz wszyscy znajomi przychodząc do nas wstępują do sklepiku i tak jakby od niechcenia cedzą przez zęby,"no ty młodzieńcze chyba nie skończyłeś 18 lat".Facet będzie wiedział,że jest na widelcu i spuści z tonu i zobaczysz,że jak go po tym wszystkim grzecznie poprosisz,to zadziała.
    • beniutka_bo Re: Psy przywiżane przed biurem, sklepem, poradżc 10.06.12, 21:34
      A Dzwonić po Straż Miejską, Policję, Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami, czy kogo tam. Jeśli jeszcze pies bez kagańca, to w ogóle(zgodnie z ustawą, pies POWINIEN być na smyczy I w kagańcu). W sumie, idzie lato,zostawianie zwierząt uwięzionych na słońcu to też jakaś forma znęcania się nad nimi. A w dodatku może klienci sklepu spożywają napoje % poza wyznaczoną strefą (lub jej nie ma) to mandacik,a co tam. Albo i wniocha do sądu im mundurowcy podarują.
      Jak sie się da po dobroci,a widzę, że się nie da, to wojenka podjazdowa. Może paru klientów zniechęcicie takim postępowaniem prędzej, niż miejscowy dyżurny posądzi Was o fanatyzm.
      • corneliss Re: Psy przywiżane przed biurem, sklepem, poradżc 11.06.12, 10:46
        a nie mozesz zdemontowac tej poreczy i np odgrodzic sie? Np. pleksa, albo szklem hartowanym? Jest przezroczysta, ladnie wyglada taka odgrodka z normalnym poreczowym relingiem i psa do tego nie przywiazesz. Przychylam sie tez do pomyslow z monitoringiem.
      • a_nonim Re: beniutka_bo 12.06.12, 03:26
        beniutka_bo napisała:

        > A Dzwonić po Straż Miejską, Policję, Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami, czy ko
        > go tam.
        Nie oszukujmy się - zanim przyjadą ze Straży Miejskiej to wielce prawdopodobne że nie będzie ani psa ani właściciela , nie wspominając o TOnZ;

        >Jeśli jeszcze pies bez kagańca, to w ogóle(zgodnie z ustawą, pies POWIN
        > IEN być na smyczy I w kagańcu).
        z całym szacunkiem , proszę o podanie numeru ustawy ;
        z mojej wiedzy to rada miasta uchwałą ustala jak mają być psy wyprowadzane , i tak na przyklad w 'moim' mieście uchwalono że psy RAS UZNANYCH ZA AGRESYWNE MUSZĄ BYĆ WYPROWADZANE NA SMYCZY I W KAGAŃCU , a >JUŻ< TYLKO te w TYPIE ras agresywnych mogą być wyprowadzane NA smyczy LUB w kagańcu , dlatego proszę o potwierdzenie Pani/Pana wcześniejszego wpisu , zawsze to lepiej być na bierząco smile

        > Jak sie się da po dobroci,a widzę, że się nie da, to wojenka podjazdowa
        proszę mi wierzyć , żadna'wojenka podjazdowa' nic tu nie da , Pani Anetapzn musi zdecydować czy ma siły brać się za ten temat czy nie , w tym przypadku żadne półśrodki nic nie dadzą;

        pozdrawiam , a_nonim .
        • horpyna4 Re: beniutka_bo 12.06.12, 08:07
          Dlatego właśnie należy robić zdjęcia. Wtedy Straż Miejska i TOnZ nie mogą po prostu sobie olać, jak przyjadą po fakcie. I warto zgromadzić większą ilość takich zdjęć, żeby było wiadomo, że nie jest to jednorazowy przypadek.

          Jak się ma bogatą dokumentację, to nie trzeba nawet zaczynać od wzywania, tylko można się z tą dokumentacją udać do nich i zademonstrować.

          Trzeba zadawać sobie sprawę, że zupełnie inną wagę ma samo ustne zgłoszenie, a inną jakikolwiek dowód.
    • wiecznie-zapominam-login preparaty kochana :) 15.06.12, 07:30
      wysyp pod krawędzią budynku granulki zapachem odstraszające psy i koty (dostępne w zoologicznym) mają różowy jaskrawy kolor przypominający dawną trutkę na szczury. Dodatkowo doczep wielki napis aby nie przypinać psów bo rozsypano środek do zwalczania mrówek który może być szkodliwy dla zwierząt. Chyba masz prawo zwalczać mrówki (oczywiście preparatem na psy tongue_out)........prawda? big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka